Ok. 7-8 lat temu trzymałem się zasady obserwowania max 300 kont. Dobrałem je tak, że miałem wspaniały tajmlajn zaspokajający mój głód wiedzy o sztuce, literaturze, muzyce,nauce, wydarz. międzynarodowych, przyrodzie...Dziś widzę 450 kont i 99 proc. tajmlajnu to wojna pol-pol.
Meh
MŁODZI TO PATOLOGIA.
1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.
2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.
3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.
4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.
5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.
6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.
8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.
9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.
10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.
Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.
Moja firma wymyśliła integracyjne grzybobranie. Jako osoba, która nie chodzi na grzyby, nie zbiera grzybów, nie je grzybów i nie rozmawia o grzybach uważam, że za mało się mówi o przemocy grzybowej.
@RadoslawNawrot Mam wątpliwość, czy precyzyjne jest jeszcze mówić „nie występuje naturalnie” o gatunku, który zimuje i ma pokolenia, które tu się wychowały. Nie jest gatunkiem rodzimym, jest inwazyjny, ale występuje już poniekąd naturalnie
𝐀𝐮𝐭𝐨𝐛𝐞𝐬𝐢𝐭𝐲 [𝑛𝑜𝑢𝑛]: the alarming growth of private cars in height, width, length and weight at the expense of public space, the environment and overall safety.
Wielkiego umiłowania łabędzi nie mam (takie tam osobiste porachunki w imieniu kaczek odganianych od zimowego karmienia) ale przyznaję, że ten obraz lądowania jest imponujący
Tener 50's es raro.
Todos viven una línea temporal distinta.
Algunos son abuelos, otros están cambiando pañales a las 3 am, otros salen con personas de 25 , otros celebran 20 años de casados.
La mitad parecen de 33 y la otra: mitad parece haber luchado en la 2 Guerra Mundial.
@RadoslawNawrot Moją pierwszą zobaczyłem w sierpniu, w centrum Poznania - na balustradzie podziemnego parkingu pod Kaponierą. Mam hipotezę, że być może w to konkretne miejsce - ciemnawe i z dala od zieleni - dotarła na gapę w czyimś pojeździe
Nikt poważny nie mógł zakładać, że to nie wyjdzie na światło dzienne, zwłaszcza że grupa Ruskich pojawiła się na tym weselu osobiście. Trumpowie już się po prostu nie obawiają tego, co wychodzi na jaw. W niczym im to nie przeszkadza
New: Russian oligarch Umar Kremlev footed the bill for hundreds of thousands of dollars of wedding expenses at Donald Trump Jr.’s lavish wedding, including renting out a private island and paying for the fireworks show. https://t.co/5eAkam17gM
Gen X defined:
Ages 45-61
Looks 35-40
Will 100% throw hands
Doesn't care about your feelings
Cusses a lot
Will make you cry with words
Great work ethic
Pragmatic
Zero tolerance for stupidity
Skeptical of authority
Doesn't trust anyone at 1st
Extremely loyal friend
Figures shit out
Most likely your boss
Works hard, plays hard
No fear
Sarcastic as fuck
Still listens to the same music
Knows lyrics to Rock, Rap & Country
Proficient in analog & digital tech
Self reliant
Adaptable to any environment
Just wants to be left alone
@RadoslawNawrot Ech, 6 mam. Pięć wiedziałem, jedno trafiłem :) A ichneumona musiałem rozpracować na logikę, bo wcześniej kojarzyłem go (wina Kiplinga) wyłącznie z Indiami
@inna_Joanna Byłem przed dwoma tygodniami, podstępem zwabiając bliskich 😅 Wyjechaliśmy zauroczeni. To nie same murale, ale mnóstwo innych detali i fajna energia, która lepiej rozumie się docierając do kawiarenki vangoghowskiej
@KSuchanow@P_K_SA@jerzKwasniewski Pani Klementyno, proszę staranniej oznaczać osoby w tweetach - jakkolwiek zgadzam się z tym, co Pani pisze, nie potrzebuję być oznaczany w gronie antybohaterów Pani wpisów. Pozdrawiam (nie-ten-Lewandowski)