Zbiórka dla chorego męża Danuty Stenki rozpoczęła się wczoraj. Celem jest zebranie 2 milionów złotych. Od wczoraj zebrano do tej chwili prawie 81 proc. tej sumy. Takie tempo jest możliwe, bo pomagają znani ludzie kultury, sztuki. My nie jesteśmy znani ludzie, nie nagłośnimy zbiórki dla naszego Przemka z taką mocą, jak mogą to robić sławne osoby z ogromnymi zasięgami. Ale możemy udowodnić Przemkowi i Ewie, także sobie samym, że mamy serca gorące i damy radę zebrać 1, 5 miliona zł dla Przemka. Na razie, choć zbiórka trwa już dłuższy czas, jest dużo za mało. Aktualnie 207 358 zł
Nie bądźmy słomianym ogniem, bo to wstyd. Wpłacajmy. Jest bardzo mało czasu.
https://t.co/k9NEkKZmK9
Znana aktorka może zebrać dla męża 2 mln PLN w kilka godzin i jest to sensacyjny news. Inny człowiek kultury, będący pianistą, tygodniami zbiera ledwo ułamek tej kwoty. A przeciętny człowiek ma szczęście, jeśli w ogóle coś zbierze…
Kojec dla psa w DIOZ. Ujęcie z drona, z dzisiaj.
Prawdziwy raj dla zwierząt. A przynajmniej dla tego psa w prowizorycznym kojcu, który nie spełnia żadnych wymagań.
Jedyne 20 milionów złotych, starannie wyciągniętych od naiwniaków, kosztuje ten luksusowy ośrodek...
Krótko po wypadku i zniszczeniu przystanku autobusowego na Przyczółku Grochowskim na tym odcinku drogi obowiązywało ograniczenie do 50 km/h (ten historyczny moment załapał się na Google Street View). Dzisiaj obowiązuje tam znowu 80 km/h. Uważam za kuriozalne dopuszczanie w obszarze zabudowanym tak wysokiego limitu prędkości przy jednoczesnym braku izolowania tras pieszych, rowerowych i przystanków komunikacji miejskiej. Wzdłuż tego typu tras powinny być obligatoryjne bariery energochłonne, a przystanki autobusowe powinny mieć osobne zjazdy rodem z dróg ekspresowych. Obecny stan rzeczy to proszenie się o kolejny pojazd wpadający z impetem w pieszych lub w przystanek wskutek lekkomyślnej jazdy lub zwykłej kolizji, ale przy dość dużej prędkości. Obszar zabudowany powinien charakteryzować się niskim limitem prędkości, tymczasem wzdłuż Trasy Łazienkowskiej spacerują rodziny z dziećmi przy ograniczeniu bliskim limitowi właściwemu dla drogi zlokalizowanej w szczerym polu. Niedorzeczne. Limity prędkości są nie tylko po to, by redukować ilość zdarzeń drogowych, ale również - a w mieście przede wszystkim - minimalizować ich skutki. @ZDM_Warszawa
W Warszawie dwa psy zagryzły teriera. Ich właścicielka została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych
Na Siekierkach dwa duże psy, które były na spacerze bez smyczy i kagańców, zaatakowały trzyletniego teriera o imieniu Ryś. Mężczyzna wyprowadzający psa próbował go uratować, ale sam został pogryziony. Według jego relacji właścicielka psów nie pomogła powstrzymać ataku.
Terier zdechł po 3 dniach, mimo leczenia, które kosztowało około 12 tysięcy złotych. Tymczasem policja ukarała właścicielkę psów, które zaatakowały, mandatem w wysokości zaledwie 500 złotych.
Zgodnie z polskim prawem za niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt grozi grzywna do 1000 złotych.
Zdjęcie ilustracyjne: Vladimir Petrovic / Pexels.
Ten kierowca uważa, że od niewłaściwego parkowania jest on sam, i że nie musi nikogo pytać o to, czy może innym utrudniać poruszanie się. Jednocześnie nie lubi niefajnego zwracania uwagi, a w ogóle to od tego są służby. Czyli on może robić co chce, a ty nie możesz nic.
Bartosz G. parsknął śmiechem na sali sądowej.
Na rozprawie w Płocku oskarżony o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy zabrał głos i zwrócił się do swojej obrończyni oraz najbliższych. Powiedział: "Chciałbym powiedzieć, że kocham moją rodzinę i mamę".
Odniósł się też do słów pełnomocnika rodziny zamordowanej, który twierdził, że G. nie próbował odebrać sobie życia. Oskarżony zaprzeczył i stwierdził, że istnieje na to dokumentacja. Chodzi o incydent z 29 maja 2025 r. w areszcie w Salonikach w Grecji, gdzie czekał na przekazanie Polsce. Zdarzenie potwierdziła płocka prokuratura. Po nim trafił do szpitala w stanie krytycznym, później jego stan się poprawił.
Śmiech pojawił się, gdy ojciec dziewczynki, Jarosław Kowalski, zarzucał obrończyni, że nie zna akt sprawy i próbuje łagodzić wizerunek oskarżonego. Dodał, że po wyświetleniu nagrań adwokat mogłaby wziąć za oskarżonego jego samego. Wtedy G. parsknął śmiechem.
Bartosz G. nie przyznaje się do winy, grozi mu do 30 lat więzienia. Obrończyni złożyła wniosek o wyłączenie sądów, więc rozprawę odroczono.
Źródło: o2
Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający mnie od zarzutu zniesławienia spółki Place Invest sp. z o.o. Wyrok jest prawomocny.
Sprawa dotyczyła oskarżenia o pomówienie spółki poprzez publikację materiałów, https://t.co/mTkPrcSAPV. w serwisie YouTube, w których dokumentowałem to, co działo się w przestrzeni publicznej w bezpośrednim sąsiedztwie prowadzonej przez nią inwestycji budowlanej w warszawskiej dzielnicy Włochy w roku 2024.
Rozstrzygnięcie to utwierdza mnie w przekonaniu, że mam prawo nagrywać i publikować materiały przedstawiające przestrzeń publiczną oraz zdarzenia, do których w niej dochodzi, a deweloper, który umieszcza na ogrodzeniu inwestycji banery ze swoim logo, musi liczyć się z tym, że poddaje swoją działalność publicznej obserwacji i krytyce. Reklamuje bowiem nie tylko te aspekty przedsięwzięcia, którymi chce się pochwalić, ale firmuje swoją marką całość inwestycji, w tym również sposób jej realizacji oraz przestrzeganie obowiązujących przepisów i norm prawnych.
W toku całego postępowania karnego z oskarżenia prywatnego, zarówno przed sądem pierwszej instancji, jak i w postępowaniu odwoławczym, reprezentował mnie Marcin Pawelec-Jakowiecki, Kancelaria Radcy Prawnego. Wsparcia finansowego w prowadzeniu sprawy udzieliło stowarzyszenie @SiecObywatelska, które walczy między innymi z tzw. SLAPP-ami.
Bardzo dziękuję za dotychczasowe zaangażowanie! Pozostałe postępowania są w toku. O ich rozstrzygnięciach będę informował w swoich mediach społecznościowych po ich zakończeniu.
Byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego przerwali milczenie. Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll wydali wspólne oświadczenie, w którym stają murem za nowo wybranymi sędziami TK. Ich przekaz jest jednoznaczny: sędziowie zostali legalnie wybrani przez Sejm i mają pełne prawo przywracać Trybunałowi jego rolę i rangę.
Autorzy nie owijają w bawełnę. Kryzys wokół TK trwa już ponad dekadę. Sprawy rozpatrywane są w składach z udziałem osób nieprawidłowo powołanych, na czele instytucji stoi osoba wyłoniona w wadliwej procedurze, a Zgromadzenie Ogólne nie jest zwoływane, co paraliżuje pracę sądu konstytucyjnego. Do tego dochodzi ignorowanie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości UE.
Najmocniejsze słowa padają pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego i Bogdana Święczkowskiego. Byli prezesi zarzucają im blokowanie objęcia urzędu przez nowo wybranych sędziów oraz próby ingerowania w autonomię Trybunału. Sytuację określają jako alarmującą.
Jest też recepta. Zdaniem sygnatariuszy należy zwołać Zgromadzenie Ogólne sędziów TK i podjąć uchwały w sprawie wniosków Prokuratora Generalnego o uchylenie immunitetów Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Innej drogi wyjścia z kryzysu konstytucyjnego, jak podkreślają, po prostu nie ma.
Głos czterech osób, które przez lata kierowały Trybunałem, trudno zbagatelizować. To najpoważniejszy jak dotąd sygnał ze strony prawniczych autorytetów w sporze o przyszłość TK.
Wielu kierowców przez cały rok stara się utrudniać życie pieszym, ale gdy zbliża się jakieś święto, już niemal każdy czuje się usprawiedliwiony. Tydzień przed 1 listopada to okres wyjątkowy: całkowita bezkarność zmotoryzowanych oraz bezczynność służb w oczekiwaniu na ten najważniejszy dzień. Pielęgnujemy w ten sposób określone zachowania, które towarzyszyć nam będą później do kolejnych świąt. Potrzeby osób poruszających się pieszo, komunikacją miejską czy na wózkach są marginalizowane. „Po trupach do celu”: https://t.co/qxWCnZbEQA
Cierpienie Kasi przekracza granice! Potrzebujemy Waszej pomocy, by powstrzymać to cierpienie! Kasia potrzebuje natychmiastowej operacji biodra, by móc żyć bez bólu...
Pomocy!
Kierujący tym pojazdem wpadł na dziwny pomysł jeżdżenia po drodze dla pieszych i rowerów. Dodatkowo z nieznanych przyczyn postanowił przewieźć pieszego na masce. Kierowca został ukarany wysokim mandatem. Łódź.
Brak słów na takie zachowanie…
Na warszawskim cmentarzu zdewastowano grób 15-letniego Krzysztofa, kibica Polonii Warszawa, który zmarł 11 września po wypadku samochodowym. Ktoś spalił szalik klubowy zawieszony na krzyżu i zabrał pozostawione rękawice bokserskie.
Klub wyraził oburzenie i wraz z kibicami podjął działania mające na celu „przywrócenie grobu Krzysztofa do godnego stanu”.
📸 | Ultras Enigma
1. Pomylono kwasicę ze schizofrenią.
2. Przerzucano pacjenta między szpitalami a domem niczym worek kartofli.
3. Co chwilę wypisywano pacjenta do domu, a ten, jak na złość, znów był przywożony.
4. Związano go pasami na noc, bo nie współpracował. Trzeba było rozwiązać, bo doszło do zatrzymania krążenia.
5. Pacjent zmarł.
6. Lekarka, która go wypisała ze szpitala, bo przecież niepotrzebny szpital, dwa lata wcześniej przyjmowała na SOR w innym szpitalu, mając 2,3 promila alkoholu.
7. Prokuratura umorzyła sprawę pijanej lekarki, bo przecież nikogo nie naraziła na utratę zdrowia lub życia.
8. Władze szpitala nie mają sobie nic do zarzucenia, bo „w zakresie pozostającym w kompetencji ustaleń Dyrekcji nie stwierdzono nieprawidłowości w organizacji udzielania świadczeń, za które ponoszą odpowiedzialność zarządzający podmiotem leczniczym”.
9. Dziś jest piątek, dzień jak co dzień.
https://t.co/p5XzTXwQQy
W takim stanie wraca 5 serwali od Zgrabczyńskiej i zasyfiałych warunków. Zwyrol się odgraża pozwami, a ja pytam który NGOS składa zawiadomienie o przestępstwie znęcania z art. 6 ust. 2 w zw. z art. 35 uooz nad tymi kotami?
@CzarnaListaPro@konrad_krasuski
Moi drodzy, mam już na mailu pisemne podsumowanie reklamacji ze strony Play. Moja reakcja na przeczytanie tego brzmiała mniej więcej tak: "xD". Oczywiście kilkoma wątkami się z Wami podzielę, więc jedziemy: 1/x
Celem tych kierowców jest zaparkować jak najbliżej wejścia na cmentarz. Mają gdzieś to, że osoby zmierzające na ten sam cmentarz pieszo muszą się przeciskać i schodzić na jezdnię. Całkowicie ignorują twoje prośby o przeparkowanie. Ale dotknij ich samochodu chociażby koniuszkiem palca - wtedy nagle zaczynają słuchać! W najbliższą niedzielę na moim kanale YouTube o tym, jak niektórzy kierowcy uzurpują sobie prawo do decydowania za pieszych o tym, co dla nich „lepsze”.
"MAMO – błagam❗️Bądź silna... Potrzebuję Cię! Nie możesz umrzeć..."
Tak bardzo chcę, żeby moja mama była zdrowa. Tak bardzo chcę, by wróciła do domu... Nie mogę jej stracić. Nie wyobrażam sobie bez niej życia! Nie mam już taty – czy nowotwór zabierze mi też mamę?