Moje konto tylko teoretycznie ma funkcję dodawania wpisów, w praktyce w ogóle jej nie ma.
Ten sam wpis w byle niszowym serwisie na reakcje i powoduje dyskusje, moje konto na X wywołuje mniej niż zero reakcji.
The UK plans to ‘Crack down’ on X because it’s not ‘Free Speech’ and because it fuels ‘Hatred’…
Reality: X is the only platform where Citizens can learn of the Treason that their Governments are committing against them…
@FastInfo Niech zrobi małżeństwo przez blochchain jak chce nierozerwalne.
A państwo jak się czymś zajmuje, to zawsze jest zmniejszenie wolności. Zwiększa możliwości, ale nie wolność. Wolność jest zawsze od, na przykład od państwa.
Bruksela zdecydowała. Będziemy podawać PESEL przy zakupach❗
W połowie lipca 2027 roku wchodzi w życie unijne rozporządzenie AMLR — nowy pakiet przepisów przeciwdziałania praniu pieniędzy. Na papierze: walka z przestępczością zorganizowaną.
W praktyce: obowiązkowa weryfikacja każdego Polaka kupującego cokolwiek przelewem za ponad 10 tysięcy euro — czyli 43 tysiące złotych.
Dla gotówki próg jest jeszcze niższy. Uproszczona weryfikacja wymagana już od 3 tysięcy euro — czyli około 13 tysięcy złotych
Samochody, nieruchomości, biżuteria, dzieła sztuki — każdy zakup powyżej progu wymaga podania pełnych danych osobowych: PESEL, NIP, numer konta IBAN. Sprzedawca jest zobowiązany sprawdzić czy kupujący nie ukrywa "beneficjenta rzeczywistego."
Przelew z oficjalnego konta bankowego przestaje być dowodem legalności środków. Nie wystarczy, że masz pieniądze w banku — musisz udowodnić skąd je masz.
Obowiązek weryfikacji obejmie też: dealerów samochodów, galerie sztuki, domy aukcyjne, pośredników nieruchomości, platformy kryptowalutowe, pożyczkodawców pozabankowych, czy adwokatów.
Branże handlowe mają rok na wdrożenie wymogów, nad którymi banki pracowały przez dekadę.
To w rzeczywistości nie tylko kontrola, ale i pełzający zakaz gotówki.
Konfederacja mówi wprost: uczciwy obywatel nie powinien być traktowany jak przestępca. Regulacja walcząca z praniem pieniędzy nie powinna uderzać w zwykłych ludzi robiących legalne zakupy.