@The_Krzysztof Czasem w twoich postach masz rację.
Czasem masz trochę racji, a trochę cię ponosi nienawiść do wszystkich co nie na rowerach.
Czasem w twoich postach jesteś oderwany od rzeczywistości.
Tym razem to ci odjechał peron razem z dworcem i miastem.
@Sikorka_148 Moim zdaniem sekret tkwi w przedostatnim zdaniu. "Wieści się nie roznosiły". Teraz jest większa świadomość ryzyka, to większy strach puścić dziecko same.
Nadopiekuńczość też jest, ale to nie jedyna przyczyna stanu rzeczy.
@DasAutoDzban@n_tpop Again, jakbym to ja był nagrywającym, to bym się przed przejściem zatrzymał. Co nie znaczy, że nie uważam, że pedalarzom się należał opierdol z góry na dół. Po prostu bardziej lubię swoją karoserię, niż dawanie lekcji.
Ty ciągle unikasz przyznania, że to rowerzyści odjebali.
@DasAutoDzban@n_tpop Ty za każdym razem zmieniasz narrację. Coś mi mówi, że nazwa użytkownika nieprzypadkowo wybrana.
Dla ciebie tutaj tylko kierowca jest dzbanem. Dla mnie wszyscy. Tylko kierowca ma podstawy do pretensji, a rowerzyści zbierają to, co sami posiali.
@DasAutoDzban@n_tpop Ale zgadzam się co do tego, że na drodze nie powinno być poczucia wyższości. Niestety, ten grzech popełniają zarówno kierowcy, jak i rowerzyści, jak i piesi, jak i motocykliści. Nie wszyscy, nie zawsze. Ale w każdej grupie są dzbany.
@DasAutoDzban@n_tpop Przecież nie było kolizji, także stawiasz chochoła, żeby mieć z czym powalczyć.
Nie, nie całkowicie. Dzieciak rzeczywiście mógłby przejechać. Ale dorosły nawet jak się opiekuje dzieckiem, musi zejść.
"Nikt nie usprawiedliwia", ale "jakby coś tam to coś tam".
@DasAutoDzban@n_tpop Nie. Dla rowerzystów. Bo tak jak on mają w piździe przepisy. Co do kierowcy, ja bym tam pewnie nie tracił czasu na kłótnię z debilami na jednośladach, ale jestem w stanie zrozumieć.
PS. Nie każdy na rowerze to debil. Tylko ci co mają wyjebane w przepisy lub wlasne bezpieczeństwo.
@DasAutoDzban@n_tpop Przez takie myślenie Majtczaki i inne Barany zabijają ludzi. "Jak ktoś łamie przepisy, to mu ustępujesz". Nie, kurwa, jak ktoś łamie przepisy to się go piętnuje.
@hdmakler Sam jesteś "bezwzględny", a nie ten obowiązek. Obowiązek jest jazdy możliwie blisko prawej krawędzi. Jak wyprzedzam na jednokierunkowej kolumnę, to dopóki jadę z maksymalną dopuszczalną to mam prawo tak jechać.
Bezwzględny to jest obowiązek przestrzegania ograniczeń prędkości.
@krzywy_kciuk@sxonfiree Wypadek to jest, jak się najpierw zesrasz, a potem obudzisz, a nie jak przekraczasz dwukrotnie prędkość w mieście na chujowej nawierzchni.
@Kwiatkowski2011 Wnioskuję o rozbudowanie systemu OPP o łapanie takich zwalniających i kierowanie ich na ponowny egzamin i jakąś psychotechnikę. Bo jak nie ogarniają jakie jest ograniczenie, to albo nie znają przepisów, albo nie skupiają się na trasie.
@TSztechmiler@po_prostu_karol I see your point. Nie do końca się zgadzam, ale raczej się nie przekonamy do zmiany zdania ;-)
Dla mnie odpowiedzialność leży wyłącznie na kierowcy, ewentualnie na przepisach i braku badań psychiki kandydatów na kierowców.
@TSztechmiler@po_prostu_karol Wydaje mi się, że to samo powiedziałem.
Noże nie są niebezpieczne. Robią się niebezpieczne w rękach niewłaściwych osób. Tak samo z samochodami (niezależnie od mocy).
@Alexk7770@tdolphin_org@FijakMaciej Jakby mniej emocjonalnie, a bardziej rzeczowo i faktami napisać, to pozew mogliby sobie chyba wsadzić. Typu "W tym salonie Hubert B. kupił samochód, którym wjechał w rodzinę zabijając rodziców i ciężko raniąc 8-miesięczne dziecko". Za co pozew w takim przypadku?
@Piotr_A_K@mute_observer1 Jakby w Krakowie na Solnej były progi, to prawdopodobnie 8-miesięczne dziecko nie byłoby sierotą.
Także progi mogą zniknąć, jak debile znikną.
Jeżdżę po nich regularnie i nie przeszkadzają, ale może dlatego, że umiem tę wskazówkę w samochodzie trzymać w dopuszczalnym zakresie.
@LeskiPiotr Za zabicie kogoś to rzeczywiście niska kara. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że on nie będzie (raczej) sądzony za zabicie, tylko za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Jakby wprowadzić do polskiego systemu prawnego zabójstwo z użyciem samochodu, to byłoby inaczej.