To nie jest plan Kaczyńskiego. To gambit Morawieckiego - sytuacja, w której Morawiecki wymusił na nim grę, której prezes nie chciał zaczynać. Narracja o „kontrolowanym rozłamie” wygląda dobrze tylko z dystansu - baczny obserwator widzi chaos i reakcję na ruchy, a nie ich planowanie.
🧵/ Artykuł