Dear Americans,
I am a soldier of the Armed Forces of Ukraine, and I want to tell you something.
Freedom is not measured in dollars. Freedom is not measured by the price of diesel in your car’s tank.
Freedom is measured by a nation’s willingness to fight for its country, its people, and its right to exist.
We Ukrainians know the price of freedom. We pay it in blood. Every single day.
We will continue striking Russian military targets. We will continue fighting Russian invaders on land, at sea, and in the sky. In Ukraine and wherever Russia wages its war against us.
Because we are not fighting for money, oil, or comfort.
We are fighting for our homeland. For our future. For our FREEDOM.
And we will never surrender it.
W serwerach Yandexa zginęło cyfrowe zaplecze Kremla i nieco polskich „patriotów”
Kolejnym celem ukraińskich dronów stały się centra danych Yandexa, co poważnie zakłóciło funkcjonowanie rosyjskich usług teleinformatycznych. Spektakularne uderzenia w trzy wielkie obiekty przyniosły natychmiastowy i mierzalny skutek w globalnej sieci. Twarde dane Cloudflare oraz NetBlocks potwierdziły, że po zniszczeniu infrastruktury automatyczny ruch zapytań pochodzący z sieci Yandex (system autonomiczny AS13238) załamał się z poziomu 100% do zaledwie 0,4% swojej wcześniejszej wydajności. NetBlocks odnotował natychmiastowe, masowe awarie routingu. Pętla wokół cyfrowego imperium Moskwy zaczęła się zaciskać, a o paraliżu „rosyjskiego Google” rozpisywały się najważniejsze media technologiczne na świecie, w tym prestiżowy portal Tom's Hardware.
Wokół tego cyberudaru narosło wiele dyskusji. Eksperci z branży cyberbezpieczeństwa, w tym polski Niebezpiecznik, słusznie studzili emocje, wskazując na techniczną precyzję danych: wspomniany potężny spadek o ponad 99% dotyczył przede wszystkim botów sieciowych, czyli crawlerów, scraperów oraz automatów do spamu HTTP i ataków brute-force, którymi serwery Yandexa masowo skanowały i bombardowały zachodni internet. Wyłączenie tych cyfrowych płuc nie oznaczało automatycznego i fizycznego unicestwienia wszystkich farm trolli. Te ostatnie operują bowiem w sposób bardziej rozproszony, ukrywając się w prywatnych serwerowniach, botnetach czy za fałszywymi adresami IP z całego świata.
Jednak uderzenie w Yandex uderzyło w rosyjską machinę wpływu w sposób pośredni, ale niezwykle bolesny. Współczesna wojna informacyjna Kremla nie opiera się już przecież na tysiącach „studentów” w Petersburgu piszących posty ręcznie. To w pełni zautomatyzowany przemysł oparty na algorytmach sztucznej inteligencji i modelach językowych (LLM). Zaatakowane centra danych w Sasowie, Kałudze i Włodzimierzu gościły najpotężniejsze rosyjskie superkomputery, na których trenowano i rozwijano te systemy.
Najważniejszy krótko- i długoterminowy efekt dotyczy właśnie mocy obliczeniowej niezbędnej do zasilania AI. W zaatakowanym obiekcie w Sasowie znajdowały się dwa z trzech najważniejszych superkomputerów Yandexa – Lapunow i Czerwononkis. Ten drugi w 2021 roku znajdował się na 19. miejscu listy najpotężniejszych maszyn na świecie. Z kolei w zniszczonym ostatniej doby centrum we Włodzimierzu stacjonował trzeci superkomputer – Gałuszkin. Te zasoby były bezpośrednio wykorzystywane do trenowania zaawansowanych rosyjskich sieci neuronowych, w tym modeli YandexGPT. Kiedy stopił się krzem pod Moskwą, fabryka dezinformacji straciła swoje strategiczne zaplecze technologiczne i możliwość masowego generowania bezbłędnych językowo tekstów, które imitowały głosy realnych obywateli na zagranicznych forach.
Dodatkowo, zniszczenie infrastruktury chmurowej Yandex Cloud i awarie systemów takich jak Yandex Pay odcięły wielu dezinformatorom stabilne kanały maskowania geolokalizacji. Poprzez te serwery rutowano wcześniej masowy ruch, ukrywając rosyjskie adresy IP za pomocą pętli VPN i tuneli proxy. W efekcie część zautomatyzowanych profili w mediach społecznościowych, które dotychczas udawały użytkowników z Polski czy Europy Zachodniej, straciła techniczną możliwość bezpiecznego logowania się na zachodnie platformy (takie jak X, Facebook czy YouTube). Wielu obserwatorów OSINT-u i analityków mediów społecznościowych odnotowało w tym okresie wyraźne zachwianie dynamiki w komentarzach pod polskimi artykułami. Zamiast zaawansowanej, masowej i perfekcyjnej narracji, w wielu miejscach pozostały prymitywne, trudniejsze w skalowaniu wpisy, które ze względu na błędy językowe są natychmiast wyłapywane i blokowane.
To potężne uderzenie w rosyjską strategię budowy „świata wielobiegunowego”, której fundamentem jest polaryzacja zachodnich społeczeństw. Żarty się skończyły. Okazało się bowiem, że najskuteczniejszą tarczą antyrakietową przeciwko rosyjskiej cyberwojnie nie są algorytmy moderacji z Doliny Krzemowej, ale fizyczne odcięcie zasilania w serwerowniach pod Moskwą. Ukraine uderzyła w punkt ciężkości, którego Zachód panicznie bał się dotknąć: w ekosystem, który karmił technologicznie kremlowski aparat globalnego kłamstwa.
Na placu boju pozostała jednak samonapędzająca się maszyna, czyli tzw. użyteczni idioci, którzy powielają propagandę nieświadomie, oraz ci, którzy robią to z pełną premedytacją. O mechanizmach werbowania takich osób pisali przed laty uciekinierzy z sowieckich służb, jak Wiktor Suworow, Władimir Bukowski czy Oleg Gordijewski – a dzisiejsza Rosja to oczywiste przedłużenie tamtych struktur. Przez lata rosyjskie boty i zaawansowane modele językowe nie tylko siały kłamstwa, ale przede wszystkim tworzyły iluzję, że radykalne, antyzachodnie czy antyukraińskie poglądy są w Polsce powszechne. Część autentycznych użytkowników, podatnych na manipulację lub zalęknionych, uwierzyła w tę cyfrową fatamorganę i przejęła te narracje jako własne. Dziś, gdy rosyjska automatyzacja dostała potężny cios, ci ludzie z pełnym przekonaniem, zupełnie za darmo i z poczuciem „misji” kontynuują pracę spalonego krzemu z Sasowa czy Włodzimierza.
Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS
MSZ państw UE potępiają atak Huti na lotnisko (cywilne) w Rijadzie. Te same MSZ nie zająknęły się, kiedy Arabia Saudyjska zbombardowała lotnisko (cywilne) w Sanie, rozpoczynając tę wojnę i zrywając obowiązujący od 2022 r. rozejm.
True Crime Community na TikToku to wylęgarnia młodzieżowego terroru, miejsce wchodzenia w fascynację nim i robienia idoli ze sprawców zbrodni.
Poniżej cytuję wpis ze szczegółową analizą zjawiska TCC i opisem jak Tik Tok rekomenduje to młodym.
Albo TikTok skoryguje swój algorytm (potrzebujemy jawności algorytmów i opcji wyłączenia ich przez użytkownika!) i odetnie te treści z podpowiedzi dla polskiej młodzieży albo powinien zostać wyłączony w Polsce.
Na marginesie: Proces wciągania młodzieży w fascynację złem należy nazywać „deprawacją”, a nie „radykalizacją”.
Uzasadnię to krótko:
Deprawacja to rozszerzanie społecznego oddziaływania zła, poprzez oswajanie ze złem, wciąganie w zło, usprawiedliwianie go i estetyzowanie go. Deprawacja może dotyczyć przemocy, używek, seksualności, pieniędzy etc. i nie musi mieć kontekstu ideologicznego.
Radykalizacja to zmiana przekonań w zakresie wyznawanego światopoglądu lub ideologii, w kierunku bardziej rewolucyjnych celów społecznych i bardziej siłowych metod. Zradykalizować może się ktoś, kto wyznaje i praktykuje jakąś doktrynę. Np. od prawicy do prawicowego ekstremizmu, od lewicy do lewicowego ekstremizmu, od umiarkowanego islamu do fundamentalizmu muzułmańskiego, od okultyzmu do satanizmu itd. Na gruncie radykalizacji może pojawić się skłonność do przemocy i terroru, które mogą być usprawiedliwiane strategią osiągania wynikających z ideologii celów społecznych.
Ostatnie młodzieżowe akty terroru - z tego co wiemy dotychczas - nie mają żadnej z tych cech. Sprawcy nie działali w celu osiągnięcia jakichkolwiek celów wynikających z ideologii, ale w celu dokonania czegoś ich fascynującego, zdobycia sławy, a być może także w celu przełamania poczucia pustki, cierpienia i bezsensu własnej egzystencji. Zbrodnia i sława nadające sens ludzkiej egzystencji oraz pobrzmiewający w tle kult siły i pogarda dla norm oraz dla słabości to typowy opis deprawacji.
Słowa mają znaczenie.
Używajmy ich rozumiejąc ich sens.
Zastrzeżenie I: Nie wykluczam że jeszcze wyjadą nowe konteksty ideologiczne i wówczas zastrzegam prawo do zmiany oceny.
Zastrzeżenie II: Warto zaznaczyć, że współczesne subkultury internetowe, podobnie jak dawne subkultury młodzieżowe, mogą wymykać się prostym podziałom, a więc być może należy analizować usytuowanie sprawców zbrodni na osi deprawacja-radykalizacja.
Zastrzeżenie III: Samo pojęcie „deprawacji” zakłada pierwotne wpojenie norm moralnych przez rodzinę i społeczeństwo, a następnie ich porzucenie. Pytaniem otwartym jest czy proces transmisji norm z pokolenia na pokolenie jeszcze działa?
Kultura i media przesycone są moralnym nihilizmem, permisywizmem, przemocą i estetyzacją zła. Dominujący bohater w działach kultury stał się w ciągu ostatnich dekad „nieoczywisty”, czyli ani dobry, ani zły, a przede wszystkim nie jest poddawany poważnej moralnej ocenie. W kulturze popularnej zło stało się przedmiotem popularnej rozrywki i wypełnienia wolnego czasu. Co reklamujemy to dostajemy.
Obecne wychowanie społeczne przez media głównego nurtu i popkulturę to wychowanie do braku celu, braku sensu, braku stałej tożsamości i braku obiektywnych norm. W miejsce zanegowanych lub przemilczanych dawnych ideałów weszła nowomowa o indywidualnym konstruowaniu „swoich wartości”. Obowiązek służby Bogu i Ojczyźnie zastąpiono postulatami „samorealizacji”, „tolerancji” bez granic i „wyrażania siebie”.
Warto zadać pytanie: Czy da się zradykalizować kogoś kto w nic nie wierzy i czy da się zdeprawować kogoś komu nie wpojono żadnych norm?
President Trump’s diesel fuel supply deal with Vladimir Putin is a lose-lose. The amounts are too small to have a meaningful, sustained effect on the record prices American drivers, truckers, shippers, farmers, ranchers and homeowners are paying at the pump, which are largely a result of Trump’s war of choice against Iran. But the deal does throw Putin a lifeline to continue his war of aggression against Ukraine (which Trump promised to end in 24 hours), the other contributor to record high diesel prices. How is this good for America?
https://t.co/ymrDvrL4oK
President Trump’s decision to lift sanctions on Russian fuel amidst Putin’s ongoing and brutal attacks on civilian targets in Ukraine makes no sense and is a betrayal of the legacy and leadership of the late Senator Lindsey Graham.
While Ukraine fights for its survival, Putin’s war machine continues to prosecute his terrorist war on civilian populations and innocent Ukrainians are dying every day.
Now, Instead of implementing the tough sanctions Lindsey Graham fought to his last breath to enact, President Trump has announced the United States is lifting sanctions on Russian energy, fueling the Putin’s war machine.
As I saw firsthand in Ukraine last month, Putin is losing this war. Ukraine has fought the Russian military to a standstill and reinvented warfare with drones taking the fight into the heart of Russia.
America should not be throwing a lifeline to Putin’s war machine. Now is the time to stand strong against Russian aggression as we did during the first Trump administration.
Putin doesn’t want peace. Putin wants Ukraine. I have no doubt that if Putin overruns Ukraine, it will only be a matter of time until Russia’s military crosses a border that our troops will have to deal with him.
America is the Leader of the Free World. For our National Security, for the security of our Allies in Europe including Ukraine, President Trump should rescind this deal immediately and return to the strong policies of our four years in the White House; impose harsh sanctions on any nation purchasing Russian energy and work with our allies to ensure Ukraine has the military support it needs to repel and defeat this Russian invasion once and for all. Slava Ukraini🇺🇸🇺🇦
@Wyrwal Slyszalem o tym u Dr. Szewko, zrodla szukalem sam. Czy w tej kwestii bedzie cos bezpornego, watpie, US przeciez tego nie potwierdzi. Rakiety: https://t.co/abkA4jwy0j , Samoloty: https://t.co/TLEtwjB3EO
Bez publikacji tresci ustawy o przeciwdzialaniu nienawisci w sieci pisane pod plaszczykiem ostatnich wydarzen w szkolach jestem za vetem Prezydenta. Nie chce tu Angli 2.0 gdzie bede ukarany za krytyke band muzulmanow w polsce obrzucajacych mnie kamieniami bo to jezyk nienawisci.
@MalgosKa____ Tak, teraz jest juz troche jasniej. Odcinac kupony z tego nieszczęścia chcieli wszyscy. Eksperci wywiadu, wschodzace gwiazdy X, ekipa rzadzaca banujaca swobode wypowiedzi, Policja odwiedzajaca wszystkie szkoly i na koncu, problem jest nie rozwiazany, dzieci bite i przesladowane.