Pamiętacie sprzedawczynię z Ukrainy, którą obrażał Polak w „Żabce“?
Napisała, że agresja ze strony Polaków z powodu jej pochodzenia zdarza się praktycznie codziennie.
Kobieta mieszka w Polsce od prawie pięciu lat i do czasu podjęcia pracy w jednym ze sklepów sieci „Żabka“ w Gdańsku praktycznie nie spotykała się z przejawami ksenofobii.
Po rozpoczęciu pracy sytuacja diametralnie się zmieniła. Według niej niektórzy klienci niemal codziennie zwracali uwagę na jej ukraiński akcent, irytowali się, gdy prosiła o powtórzenie wypowiedzi, lub czynili obraźliwe uwagi z powodu tego, że nie znała jeszcze nazw niektórych napojów alkoholowych czy papierosów. Jak podkreśla, zwykłe sytuacje związane z wykonywaniem obowiązków służbowych często stawały się pretekstem do słownych zniewag.
Najbardziej bolesnym doświadczeniem był dla niej pierwszy dzień stażu. Kobieta wspomina, że jeden z klientów poprosił o sprzedaż losu na loterię. Ponieważ nie potrafiła jeszcze obsługiwać odpowiedniego systemu, poprosiła go o około 15 sekund cierpliwości, aby podeszła koleżanka z pracy.
Według Ukrainki ten krótki czas wystarczył, aby mężczyzna zaczął ją obrażać, nazywając niekompetentną, używając poniżających określeń oraz twierdząc, że powinna „wracać na Ukrainę“. Kobieta przyznała, że nie zdołała wtedy powstrzymać łez.
Dodała również, że później wielokrotnie spotykała się z agresywnym zachowaniem innych klientów, których drażnił jej akcent. Jednocześnie mężczyzna, który znieważył ją w pierwszym dniu pracy, nadal – jak twierdzi – regularnie odwiedzał sklep.
Ostatni konflikt, jak opowiada Ukrainka, miał miejsce dzień wcześniej. Natychmiast poinformowała o sytuacji kierowniczkę sklepu, wezwała ochronę i zaczęła nagrywać przebieg zdarzenia. Jak relacjonuje, poinformowała mężczyznę, że sklep nie będzie go już obsługiwał. Zaznaczyła jednak, że ten incydent był „stosunkowo łagodny“ w porównaniu z wcześniejszymi przypadkami.
@PiotrCichocki99@mejmpl Inwigilacja systemem Pegasus. Używanie oprogramowania szpiegującego wobec opozycji, prawników, prokuratorów, urzędników itd - Przecież stanowski zniósłby jajko do Żurka, gdyby akcja była w np. w 2025r, a program live trwałby 1200 h
@PiotrCichocki99@mejmpl Willa +. Brat Mazurka był prezesem PL Holdingu Nieruchomości. Część budynków i posiadłości, była w posiadaniu PHN, w Stanowski&Mazurek panowie bagatelizowali sprawę. Luty 2023r
@Makuszewski@widzimysiejutro@K_Stanowski Tak, stanowski zajmował się polityką już w 2021r w Kanale Sportowym, miał swój program "dziennikarskie 0", gdzie najczęściej komentował politykę, + "mazurek&stanowski"-polecam odcinek z fikołkiem dot afery willa+