Przed chwilą dostałem taką wiadomość.💔
Proszę o RT🙏
„Witam Panie Damianie
Na co dzień razem z mamą w swoim mieście jesteśmy wolontariuszkami
Dokarmiamy bezdomne koty, robimy im budki, leczymy kastrujemy i gdy mamy możliwość oswajamy i szukamy im domków.
Mój podopieczny bezdomny cieżko zachorował.. ma chłoniaka na tle białaczki ( wyślę badania )
Koszty są drogie nie stać nas, ale nie chcemy się poddawać to jest mój najukochańszy podopieczny.. był bezdomny był przeganiany… straszony psami…
Został pogryziony więc go zabrałam do domu… ma dopiero 7 lat chcemy dać mu szansę żyć ..
My zawsze innym pomagamy lecz teraz pomoc jest nam potrzebna.
Dla jednego to tylko kot dla nas to członek rodziny już teraz
Proszę z sercem na ręku o pomoc…
Pozdrawiam serdecznie Simona Mamczarek”
https://t.co/KNMAomoPik
Nie mogłem przejść obojętnie obok tego smutnego widoku 💔. Proszę o RT 🙏🥺.
"Sprzedaliśmy dom, by ratować życie synka, ale to wciąż za mało. Błagam z całego serca o pomoc... Żeby mój synek nie umarł...
Jesteśmy w rozpaczy… Miesiące złych diagnoz sprawiły, że mój synek był bez właściwego leczenia, a nowotwór rozszalał się w jego maleńkim organizmie Gdy w końcu zapadła diagnoza, okazało się, że w naszym kraju Artemek ma niewielkie szanse przeżycia…
Musiałam zostawić starszego synka, by wyjechać i ratować młodszego! Ale skończyły się oszczędności, nie mam za co opłacić dalszej, zaplanowanej terapii…
Jestem zrozpaczona, desperacko szukam ratunku! Błagam, zatrzymaj się…
Usłysz moje wołanie o pomoc!"
Bardzo Was proszę o RT dla Pani Marii🙏
Kilka tygodni temu otrzymałem telefon od Pani Marii, która zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc w znalezieniu szafy.
Pamiętacie Panią Marię - to ta niesamowita kobieta, która przez wiele lat czuła się opuszczona przez cały świat, ale teraz wie, że ma nas.
Obiecałem Pani Marii, że jeśli ktoś zgłosi się z propozycją przekazania szafy, dostarczymy ją natychmiast.
Niestety, kilka dni temu dowiedziałem się, że jej dotychczasowa szafa prawie na nią spadła, sprawiając jej niemal krzywdę. Nie zdawałem sobie sprawy, w jakim stanie jest szafa, a teraz wszystkie jej ubrania leżą na ziemi. Czuję się za to odpowiedzialny... 😔
Dlatego postanowiłem stworzyć zbiórkę na zakup nowej szafy dla Pani Marii. Każda wpłata jest dla nas niezwykle cenna i dzięki Waszej pomocy, uda nam się zapewnić Pani Marii coś, czego tak bardzo potrzebuje.
Będę niezmiernie wdzięczny za każdą formę wsparcia. 🙏❤️
https://t.co/rKP1Q9LBX8
Nie wiem, czy uda nam się zebrać pieniądze, ale wiem, że nie mogę jej zostawić.
Każde polubienie i udostępnienie to już ogromna pomoc dla Pani Marii, z góry dziękuje!
Słuchajcie, jest sprawa.
Moja mama, która choruje obecnie na nowotwór (przerzuty do opłucnej) chciałaby zarobić na poczet choroby i sama od „zera” wykonuje poniższe stroiki. Uważam, że są przepiękne, a ona ma ogromny talent. Może ktoś będzie zainteresowany.
Zapraszamy. 12 szt.
Proszę o RT🙏
Właśnie otrzymałem poruszającą wiadomość.💔
W Katowicach, przy Galerii Katowickiej, znajduje się starsza, prawie niewidoma kobieta, która prosi o wszelką pomoc.
Jeśli jesteś teraz w okolicy Katowic i możesz jej pomóc, to będzie to gest, który na pewno uczyni ten dzień jeszcze piękniejszym.
Każda forma wsparcia może znaczyć wiele dla tej pani. Ogromna prośba do każdej osoby, która lubi pomagać, proszę zaobserwujcie mój profil tutaj. Z większą ilością osób, nasza pomoc będzie większa. Z góry dziękuje.
Proszę o RT🙏
„ZIÓŁKO nie może dłużej zostać w schronisku 😩🙏🏽 Jego siły słabną, a serce bije coraz wolniej. On potrzebuje ciepłego domu i miłości, zanim będzie za późno...💔
Szukamy domu - pilnie! We wszystkim pomożemy 🙏
Stan Ziółka bardzo się pogorszył..:( Tak jak widać, wymaga opieki, pomocy i przede wszystkim potrzebuje człowieka obok siebie 💔😢
On gaśnie na naszych oczach…😢 Może jeszcze zdarzy się cud i ktoś zechce zabrać go do domu. Może Ziółko będzie miał wtedy motywację, by jeszcze powalczyć...BŁAGAMY!
📱 Magda 609 266 951
📱 Ewa 603 672 920”
Proszę o RT🙏
Samotna matka stara się desperacko ocalić życie swojego dziecka, które stoi w obliczu walki z glejakiem..💔
Proszę, jeśli wyświetlił Ci się ten post polub go i udostępnij, to nic nie kosztuje, a tylko w taki sposób będziemy mogli dać mu szansę na dalsze życie.
https://t.co/AHsOYmBDeE
Błagam o RT🙏💔
Od ponad dwóch lat schronisko Na Paluchu poszukuje domu dla Lokiego - uroczego, trójłapiego i wiernego psiaka.😥
Chcę pokazać, że niepełnosprawność nie stanowi przeszkody w znalezieniu mu ciepłego kąta.
Loki zasługuje na znalezienie odpowiednich ludzi, którzy go pokochają i zapewnią mu dom pełen miłości.
Razem możemy udowodnić, że niezależnie od niepełnosprawności, każdy pies zasługuje na szansę na szczęśliwe życie.
Proszę zróbmy pod tym postem masowe polubienia i udostepnienia.🙏
PILNE Proszę o RT🙏
„2.07 Nasz Podopieczny Gucio Traci dom, poszukujemy na Cito domu tymczasowego, najlepiej z opcją stałego...
Psiak może zamieszkać z innym psem, byle stabilnym, nie lękowym… Psem pewnym siebie, który będzie wsparciem, nie wzmacniaczem strachu…
Najlepiej gdyby ktoś był w domu, ponieważ Gucio nie radzi sobie w nowym miejscu, a w swoim dotychczasowych domu max 3h jest w stanie zostać sam, a później bardzo wokalizuje 😞 to jest do przepracowania, ale żaden sąsiad nie wytrzyma Twojego wyjścia do pracy na pół dnia…
W stosunku do ludzi jest łagodny i bardzo delikatny, ale to dalej silny TTB, więc potrzebuje zasad i dalszego wychowywania.
Nie ma problemów z kotami, jak uciekają to goni, ale jak się zgodzą, to chętnie się bawi.
Psy na spacerze wprowadza w błąd- rzuca się na smyczy, a jak się zbliży to chce się witać i bawić, ale jest w trakcie pracy i wszystkie zalecenia zostaną przekazane.
Zawsze masz wparcie behawiorysty i trenera, a będąc DT koszty utrzymania psa są po stronie fundacji.
Gucio ma 6,5 miesiąca, jest w typie Pitbulla, prawdziwego, nie takiego 60 kg 😉 ma atletyczną budowę 🙂
Lokalizacja - Katowice, ale km nie są dla niego przeszkodą bo w aucie śpi caluteńką drogę 🙂
Jeśli wyświetlił Ci się ten post, proszę polub go.
Proszę o RT🙏
Po zakończeniu zbiórki dla Artemka, moja skrzynka dosłownie eksplodowała - otrzymałem kilkaset wiadomości z prośbami o pomoc.
To był bardzo intensywny okres, który wymagał ode mnie poświęcenia wielu prywatnych spraw.
Chciałbym serdecznie prosić wszystkich o cierpliwość - obiecuję, że w najbliższych dniach odpiszę na każdą z tych wiadomości.
Wasze wsparcie i zrozumienie są dla mnie niezwykle ważne.
Teraz pragnę skupić się na pomocy chłopcu o imieniu Samuel, który ma tylko 3 dni na zakończenie zbiórki.
Ma dwa latka i walczy ze złośliwym nowotorem.
Uratujmy go również! https://t.co/VynuNfYV6P
Ku przestrodze❗️ Podajcie dalej🙏
"W sobotę otrzymaliśmy prośbę o przyjęcie dwóch małych sarenek. Na pytanie o ich historię, dowiedziałam się, że maluchy w krzakach znalazł pies a matkę pogonił hen, hen daleko w las. Poradziłam Pani, że jeśli pies nic im nie zrobił, jak najszybciej odłożyć dzieci w to samo miejsce. Mama powinna wrócić. Jeśli jednak tak się nie stanie, przywieść je jak najszybciej do nas. Poprosiłam też, żeby niczym ich nie karmić bo sarny tolerują tylko mleko kozie i otrzymałam odpowiedź, że myśleli o Bebiku ale jak tak, to dobrze, że nie nakarmili. Pani miała dać znać. Pięć minut później zadzwoniła Pani z Gminy w sprawie tych samych saren. Jej Państwo sprzedali już inną historię. Ponoć znaleźli martwą matkę a obok dopiero co narodzone bliźniaki. Kilka godzin pòźniej wysłałam do Pani od saren wiadomość co z maluchami i otrzymałam odpowiedź, że na szczęście matka kręciła się w pobliżu i dzieci do niej wróciły. Pomyślałam uff, dobre zakończenie.
Jakież było moje zdziwienie gdy dziś rano odebrałam tel z Gminy w sprawie tych samych saren. Ponoć Pani od sarenek twierdziła, że znalazły świetnych opiekunów ale coś nie pykło i czy je przyjmiemy.
Sarny przyjechały z wodnistą, śmierdzącą biegunką i mlekiem dla dzieci w kartonie.
Ręce mi opadły. Mam ochotę pojechać na miejsce i udusić kilka osób. Po co te kłamstwa. Zabawki się znudziły? Zaczęły płakać i śmierdzieć? Nie wiem czy nam się uda...ale trzymajcie mocno kciuki. Ja już chyba nie mam siły."
Stowarzyszenie Leśne Przytulisko, Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt