@MarekKaminski Ja też dziękuję! Przypomina Pan o ważnych rzeczach, o tym by trwać w dobrym, by trwać w obranym celu!
Podnosi Pan na duchu jak to się kiedyś mówiło
"Wszystko zaczęło się od dżentelmeńskiego zakładu zawartego przez hrabiego Augusta Zamoyskiego z argentyńskim multimilionerem. Stawką była ogromna – jak na owe czasy – suma pieniędzy oraz prestiż. Zamoyski zobowiązał się pokonać trasę z Paryża do Zakopanego na rowerze, w określonym
czasie i bez korzystania z pomocy zewnętrznej.
Wyzwanie było ekstremalne: Europa lat 20. XX wieku nie oferowała ani dobrej infrastruktury drogowej, ani nowoczesnego sprzętu kolarskiego.
Start nastąpił 7 sierpnia 1925 roku w Paryżu. Przed Zamoyskim było blisko 3000 kilometrów drogi, prowadzącej przez Francję, Szwajcarię, Austrię, Czechosłowację i Polskę. Jechał samotnie, dzień po dniu, pokonując średnio około 130 kilometrów dziennie, często w trudnych warunkach pogodowych, po górskich drogach i szutrach. Rajd trwał 21 dni i był ogromnym testem wytrzymałości fizycznej i psychicznej.
Granice Polski Zamoyski przekroczył 28 sierpnia 1925 roku w Łysej Polanie, a tego samego dnia dotarł do celu. Wjazd do Zakopanego stał się wydarzeniem symbolicznym. Na Krupówkach czekały na niego tłumy mieszkańców, sportowcy, artyści oraz dziennikarze. Ostatni odcinek trasy przejechał w asyście zakopiańskich cyklistów, a jego przyjazd miał niemal triumfalny charakter. Rajd zakończył się pełnym sukcesem – zakład został wygrany."
za Zakopane i Tatry na starej fotografii
DLACZEGO RUMUN BĘDZIE BOGATSZY OD POLAKA?
Rumunia od zawsze była synonimem biedy w Europie. Proszę sobie wyobrazić, że przeciętny mieszkaniec Rumunii w połowie lat 90-tych był w pewnym momencie prawie trzykrotnie biedniejszy od Polaka, a raczej my też nie należeliśmy do krezusów Europy. Ich schyłek komunizmu wyglądał także bardziej brutalniej, bo zakończony rozstrzelaniem dyktatora Nicolae Ceausescu, a nie Okrągłym Stołem.
W naszym komunistycznym baraku było też trochę mniej problemów od tych, jakie mieli Rumuni. W Bukareszcie (zimą) maksymalna temperatura w blokach z wielkiej płyty nie mogła przekraczać 12 stopni, a w całej Rumunii był limit na włączanie żarówek. Podobnych absurdów jest cała masa. Rumunia w Polsce była postrzegana jako synonim biedy, niebezzasadnie.
Dziś, kilka dekad później znacząco zmieniło się położenie Rumunów, a część Polaków ma zakorzenione mentalnie, że Rumunia to kraj „trzeciego świata”. Tymczasem oni nas gonią, a w skali porównawczej – rumuński Siedmiogród już przeskoczył kilka województw Polski pod względem zamożności obywateli. My u nas mówimy o gonieniu Wielkiej Brytanii, jak zaraz dogoni nas Rumunia.
Aktualne porównanie Polski do Rumunii nie jest wyssane z palca. Mamy praktycznie taką samą strukturę eksportu, produkujemy podobne rzeczy i mamy zbliżony model gospodarczy. Oparty na taniej sile roboczej i energii (niegdyś), ale zarazem jesteśmy wspólnie niezaawansowani technologicznie. Gospodarcza kopia Polski – tylko, trochę ulepszona.
Z korzystnym prawem podatkowym, którego nigdy nie doczekamy się w Polsce. Na przykład najmniejsze firmy mogą tam liczyć na podatek przychodowy. Nie ma zastanawiania się nad tym, co jest kosztem, a co nie. Rumunia jest również dobrym miejscem dla informatyków, którzy zwolnieni są tam z opłacania podatku dochodowego. U nas, zastanawiamy się jak dowalić tym na B2B.
Najgorsze w tym wszystkim jednak jest to, że jesteśmy za nimi w tyle, jeżeli chodzi o energetykę, która wykończy nasz przemysł. Rumun zamiast machać szabelką, pokazywać jakim jest kozakiem od grzania się przy węglu i udawać, że nie dotyczą go opłaty ETS – zaczął działać. My gadaliśmy i udawaliśmy, że nas to nie dotyczy.
Ponad połowa miksu energetycznego to odnawialne źródła energii i elektrownia atomowa. O ile sama elektrownia powstała jeszcze z inicjatywy komunistów, tak Rumuni w ostatnich latach mocno poszli w odnawialne źródła energii (zwłaszcza hydroelektrownie). U nich węgiel to jakieś 16 proc. produkcji energii – u nas ponad 60 proc. Czekam na pierwszą zimę jak za ponad dziesięć lat jak wyłączą u nas Bełchatów. Jesteśmy wiadomo gdzie, i urządziliśmy się tam z przepychem.
Nasza klasa polityczna zamiast zająć się poważnymi sprawami, to powoli oddaje Rumunom pałeczkę w handlu morskim. W Gdyni unieważniono przetarg na terminal zbożowy, a w Gdańsku unieważniono przetarg na głębokowodny terminal. Tymczasem Rumuni rozbudowują swój port w Konstancy i budują do niego nową autostradę. Elegancko. Całe szczęście, żaden rumuński wizjoner nie wpadł (jeszcze) na większe lotnisko w Bukareszcie.
Twierdzę, że za perspektywie ok. 5 lat Rumunia przeskoczy nas w dobrobycie na mieszkańca. Tam jest jakiś plan i wizja, u nas – jej nie ma. Kluczową kwestią w kwestii rozwoju Rumunii jest zbudowanie (w końcu) odpowiedniej infrastruktury, bo pod tym względem jest jeszcze ogrom pracy do wykonania.
Brakuje autostrad, a logistyka i przemysł są skupione głównie w miejscach, gdzie nie jedzie się 100 km przez dwie i pół godziny. Ratuje nas także to, że Rumunia nie do końca weszła do Strefy Schengen (na przejściach drogowych są granice), przez co wydłuża się czas transportu towarów.
Rumunia stała się naszym naturalnym konkurentem w Europie, kopiując nasz model gospodarczy i lekko go modyfikując. Jak widać po statystykach, to działa. Różnice w sile nabywczej prawie się zacierają, a przypominam. Mówimy o kraju niegdyś dużo biedniejszym od nas i z nadal niedokończoną infrastrukturą.
Więcej o wątku rumuńskiej konkurencji powiedziałem w ostatnim filmie na Youtube, na wspólnym z @JozefiakMaciek kanale.
Zapraszam.
https://t.co/9XSIJMOb7G
Anatomia manipulacji. Jak widać, portal Braci Klęczących włączył się w festiwal kłamstw, dotyczących FF55 i roli Mateusza Morawieckiego. Tym razem głos zabrał Adam Guibourgé-Czetwertyński, wiceminister klimatu. Jak manipuluje?
Otóż pan wiceminister ma rację, że pakiet FF55 to zbiór regulacji, z których większości Polska nie może zablokować wetem, ponieważ są uchwalane większością i jednomyślność nie jest wymagana.
Ale pomija fakt, że w grudniu 2020 r. podjęto decyzję kierunkową, która otwarła możliwości tworzenia tych szczegółowych regulacji i wtedy weto można było zastosować. Mateusz Morawiecki tego nie zrobił.
Proszę o podawanie tego wpisu dalej. Tak bezczelne kłamstwo nie może się rozpowszechniać.
https://t.co/tqoXhlCVBM
Niebo nad Jemen faktycznie zrobilo sie puste...
Jemen jako jedyny kraj obok RPA zaprotestowal skutecznie domagajac sie zaprzestania bombardowania Palestyny.
Za prawde i walke o sprawiedliwosc placi sie cene najwyzsza... Media milcza!
Krótka historia Żydów w Europie. Co jest w tym narodzie takiego, że gdziekolwiek się pojawi rodzi się i narasta konflikt z otoczeniem? Podsumowanie z okazji zbliżających się dni Judaizmu w Kościele Katolickim.
„Rolnicy zabijają co roku 8 milionów ludzi, ponieważ są odpowiedzialni za ocieplenie planety"
twierdzi terrorysta z WHO.
345 milionów ludzi cierpi z powodu dotkliwego głodu, a dziennie z głodu umiera około 20 tysięcy osób. Jednak pomimo tych faktów, WHO obwinia rolników.
Śmierć ks. @IsakowiczZalesk jest ogromną stratą. Kapłan niezłomny, orędownik lustracji, przeciwnik homolobby, duszpasterz środowisk, które notorycznie wykluczano, a nade wszystko przyjaciel i dobrodziej ludzi z niepełnosprawnościami. Dokonań Księdza starczyłoby na kilka biografii. Mężnie znosił prześladowania, zawsze serdeczny, świadomy, że o dobro trzeba się nieustannie starać.
Wiele Księdzu zawdzięczam. Gdy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem, myśl, że są kapłani, którzy kochają dzieci z zespołem Downa tak jak Ks. Tadeusz, była mi ogromną pomocą.
Dziękuję.
Do zobaczenia!
Opinia o kremie do depilacji dla mężczyzn veet. Skopiowane ze strony Ceneo.
📷 📷 📷 📷 📷 📷 📷 📷 📷
Piotr
NIE POLECAM
Dowiedziawszy się, że moje jajka wyglądają jak podstarzały rastafarianin zdecydowałem się podjąć wyzwanie i kupić żel do depilacji. Wcześniejsze próby golenia nie były zbyt skuteczne i prawie nadwyrężyłem sobie plecy starając się dotrzeć do mniej dostępnych zakamarków. Będąc nieco romantycznym człowiekiem pomyślałem, że nadchodzące urodziny ukochanej możemy uczcić oddając się cielesnym uciechom. Zawczasu złożyłem zamówienie i jako facet pracujący na Morzu Północnym z poczuciem wyższości czytałem opinie o produkcie wszystkich tych, którzy uskarżali się na jego zbyt silne działanie, uznając ich tym samym za zwykłych, biurowych mięczaków... och towarzysze mej niedoli, w jakim ja byłem błędzie! Poczekałem, aż moja druga połówka wygodnie położy się w łóżku i dając jej subtelnie do zrozumienia, że mam dla niej niespodziankę poszedłem na dół do łazienki. Z początku wszystko szło nieźle, nałożyłem żel i stałem oczekując na rozwój wydarzeń.
Nie musiałem długo czekać. Najpierw poczułem delikatne ciepło, które w ciągu kilku sekund przerodziło się w intensywne pieczenie i takie uczucie, jakby dwóch facetów podnosiło cię do góry za stringi zrobione z drutu kolczastego. Dotychczas religia nie stanowiła istotnej części mojego życia, ale nagle gotów byłem przyjąć każdą wiarę, żeby tylko powstrzymać brutalne palenie wokół odbytu i tego, co zaczęło przypominać zmielonego kotleta i dwa suszone daktyle. Chciałem zmyć żel z krocza nad zlewem starając się jednocześnie nie przegryźć sobie z bólu wargi, ale niestety zdołałem jedynie zapchać odpływ kłębkiem kłaków. Z załzawionymi oczami postanowiłem opuścić łazienkę i korytarzem dostać się do kuchni. Tradycyjne poruszanie się wkrótce przestało być możliwe, więc ostatnie metry w kierunku lodówki pokonałem na czworakach. Miałem tam nadzieje znaleźć coś, co da mi zimne ukojenie. Szarpnąłem za drzwiczki zamrażalnika i odkryłem kubełek lodów. Zdjąłem pokrywkę i umieściłem go pod sobą. Ulga była niesamowita, ale tylko tymczasowa, bo lód na wierzchu roztopił się dość szybko i ogniste kłucie powróciło. Kształt kubełka uniemożliwiał mi potraktowanie odbytu lodowym przysmakiem a wzrok powoli odmawiał posłuszeństwa, więc zacząłem nerwowo macać ręką wnętrze zamrażalnika w poszukiwaniu czegoś innego. Złapałem za jakąś paczkę, w której jak się później okazało była mrożona brukselka i starając się być jak najciszej rozerwałem folię. Wziąłem pełną garść i bezskutecznie próbowałem zaklinować kilka między pośladkami. To nie pomagało a na dodatek część żelu znalazła drogę do mojego kakaowego tunelu.
Czułem się jakby prom kosmiczny odpalił swoje silniki tuż za mną. To był prawdopodobnie pierwszy i mam nadzieję ostatni raz w moim życiu kiedy marzyłem, żeby w kuchni pojawił się bałwan gej, co powinno wam uzmysłowić do czego byłem zdolny się posunąć, żeby złagodzić cierpienie. Jedyny pomysł na jaki mój oszalały z bólu mózg mógł wpaść, to delikatne wciśnięcie brukselki tam, gdzie żadne warzywo wcześniej nie było. Niestety, moja druga połówka zaniepokojona odgłosami dochodzącymi z kuchni wybrała akurat ten moment, żeby sprawdzić co się dzieje na dole. Powitał ją widok mnie z tyłkiem w górze i truskawkowym lodem kapiącym z brzucha gdy wciskałem brukselkę w ***** mamrocząc pod nosem... "ooo jak dobrze". Oczywiście taki szok musiał wyrwać krzyk z jej ust, a zaskoczenie, że nie słyszałem jak schodzi na dół spowodowało u mnie nagły, mimowolny skurcz, przez który wystrzeliłem w jej kierunku brukselkową salwę. To zrozumiałe, że pierdnięcie brukselką w jej nogę o 11 w nocy prawdopodobnie nie było tą niespodzianką, na która liczyła, a tłumaczenie dzieciom nazajutrz skąd na lodach wzięło się to dziwne wgłębienie nie poprawiło mojego wizerunku.
Podsumowując: Veet usuwa włosy, godność i szacunek dla samego siebie...
BUM!
Zarzut rzekomego "wdarcia się" do Min. Zdrowia postawił mi KILKA DNI TEMU prokurator Prokuratury Rejonowej W-wa Śródmieście.
Nowa władza przystępuje do rozprawy z ludźmi, kt bronią życia dzieci.
Aborcja to oczko w głowie nowego rządu!
Więcej na➡️ https://t.co/fiAQXN99P6
Moderna zatrudniła byłego agenta FBI, żeby śledził sławne osoby krytykujące szczepienia - m. in. Elona Muska, Novaka Djokovića, Russella Branda
https://t.co/2urklJ813n
Cytując klasyka:
Różnica miedzy koncernem farmaceutycznym a mafią? Mafia ma mniejszy budżet
Pan marszałek @szymon_holownia powinien tego przedstawiciela judaizmu zaprosić do Sejmu, aby 459 ignorantów przynajmniej wiedziało czego broni. Potem można, a nawet trzeb to puścić w kinie i na podcaście.