Zagubiony i przerażony minister Domański, „wystękał” na konferencji rządowy projekt budżetu na 2027 - w pełnym optymizmu tekście pisze Adam Gorszanow na łamach Dobitnie. Liczby przedstawione przez ministra rysują obraz katastrofy finansów państwa znajdujących się pod ogromną presją wydatkową – spowodowaną zarówno kosztami obsługi długu, wzrostem nakładów na obronność i funkcjonowanie kraju , jak i konsekwencjami ujawnionych nieprawidłowości w zarządzaniu groszem publicznym. Polecam niżej c.d. 👇
Człowiek naiwny nie przegrywa dlatego, że jest dobry, lecz dlatego, że wierzy, iż wszyscy są tacy jak on ❗️❗️❗️
Dzisiaj mija kolejna rocznica Sierpnia 80, dlatego Pani od historii musi napisać kilka gorzkich słów PRAWDY.
Jak to się stało, że Dumny Naród który obudził się w 1980 r. Nagle zasnął i śpi do dzisiaj, godząc się przez kilka dekad na to 😳⬇️
Komando Śmierci SB z IV Departamentu MSW - ABOLICJA ❗️
ZOMO-wcy mordujący ludzi na ulicach polskich miast - ABOLICJA ❗️
Funkcjonariusze MO torturujący i często zabijający działaczy podziemia, studentów i młodzież - ABOLICJA ❗️
Ogołocony, rozkradziony majątek narodowy (tylko w 1990 r. ponad 1 600 złodziejskich spółek założonych przez komunistycznych kacyków czy SB-eków) - ABOLICJA ❗️
A po latach...ci którzy siedzieli w ciemnych piwnicach, wypluwając płuca nad powielaczem, żyją dzisiaj w nędzy albo już nie żyją a TW...Tajni Współpracownicy SB zostali Królami Życia ❗️⬇️
To jest Pan Edwin...Edwin Myszk TW "Leszek", "Piotr", "Andrzej", "Leszek" i "Grażyna".
Zwerbowany w 1970 r. Były kleryk w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie i Akademii Teologii Katolickiej. Usunięty za słabe wyniki w nauce. Pracował dla Departamenty IV MSW a później III.
Przez działaczy podziemia na Wybrzeżu, uchodził za "wykształconego erudytę". Dlatego zdobył zaufanie wszystkich.
Jeden z założycieli Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jacek Kuroń nazywał go :
"Nadzieją dla nowego pokolenia".
Edwin informował SB o wszystkich działaniach WZZW.
gen. Ciastoń był wniebowzięty.
Został wzorcowo zlegendowany. Najpierw uderzył jednego milicjanta pięścią w twarz a innym razem drugiego dusił.
W grudniu 1978 r. dzięki informacjom kpt. SB Adama Hodysza, został zdemaskowany. Hodysz pracował do podziemia i podsłuchał rozmowy z centrali SB na temat Myszka. Od 1980 r pracował w klubie Lechia Gdańsk i tam spyknął się ze słynnym "Nikosiem". W 1985 r. skazany za działalność przestępczą, wyszedł po roku.
Prawdziwe skrzydła rozwinął w 1988 r. kiedy zaczął pracować w "Stella Maris", wydawnictwie należącym do Archidiecezji Gdańskiej. Przy wsparciu finansowym "Nikosia", założył międzynarodowe wydawnictwa "Graf" i "Phantom Press" a w 1997 r. uchodzące za najbardziej elitarne na Wybrzeżu "Tower Press", które publikowało m. in. poezję Jacka Kaczmarskiego. wspomnienia Winstona Churchilla i dokumenty Armii gen. Andersa.
Edwin Myszk formalnie nie piastuje żadnego oficjalnego stanowiska i nie jest udziałowcem Tower Press. Jego decydujący wpływ w wydawnictwie jest powszechnie znany, ale nie można go prawnie udowodnić. Natomiast pakiet akcji wydawnictwa należy do firmy medycznej AZ Medica , która handluje andyjskimi ziołami leczniczymi w Polsce .
Zaskoczyn, trzydzieści kilometrów od Gdańska. Popegeerowska osada, kilka małych domków wśród lasów. Po dawnym majątku pozostały zrujnowane mury obór i chlewów. Ale są ogrodzone nowym płotem. Tu zaczyna się inny świat. W głębi, przed drewnianym budynkiem, stoją zaparkowane jeepy i mercedesy. Dalej, w zielonej toni trawiastych, łagodnych wzgórz, wymachują kijami golfiści. Dystyngowany pan w czerwonych rękawiczkach wymierza cios golfowej piłeczce. To zapewne Edwin Myszk. Prostuje się, śledzi lot kuli.
„Obcym wstęp wzbroniony. Teren prywatny” – informuje tablica. Ochroniarz zaprasza do wyjścia.
120 hektarów pól należy do gdańskiego Tower Golf Club. Klub jest rodzinną firmą Myszków. Edwin, jego żona, córka i zięć posiadają większość akcji w sportowym przedsięwzięciu. Wśród licznych działalności zapisano też usługi detektywistyczne i ochroniarskie. Myszk jako zawodnik występuje w krajowych zawodach golfowych. Golf i książki. I wymazana przeszłość.
Ludzie z WZZ, Mafia "Nikosia", księża i biskupi, sportowcy, celebryci, literaci i Super Agent SB...Król Życia
I tak wygląda nasza Ukochana Polska 😃✌️
Kochani bardzo dziękuję za dzisiejsze zajęcia ❤️
Proszę o mnie nie zapominać i wspierać panią od historii, każda złotówka jest na wagę ZŁOTA i determinuje dalszą działalność naszej Szkoły.
https://t.co/uYX0ELCMFj
31 VIII 1982 r. komuniści rzucili przeciwko 70 000 mieszkańcom Wrocławia :
5500 bandytów z ZOMO,
1200 parobków z WOP,
800 kolaborantów z WSW,
2 śmigłowce,
78 samochodów Star WT,
3 pojazdy opancerzone BTR 60,
11 wyrzutni gazu.
Śp. Kazimierz Michalczyk, 27 letni pracownik Zakładów "Elwro", był już blisko domu. Nagle na wysokości ulicy Lubińskiej został postrzelony prosto w brzuch. Jeden z oddziałów ZOMO strzelał ostrą amunicją. Wśród strzelających był Artur Olech, legenda Wrocławia i polskiego sportu, podwójny srebrny olimpijczyk, czterokrotny mistrz Polski w boksie, pracujący na etacie milicyjnym. Według świadków strzelał wtedy z ostrej amunicji do wszystkich cywili, którzy znaleźli się w jego polu widzenia. Po latach jednak śledztwo umorzono, a sam Artur Olech zmarł w 2010 roku.
#KomunistyczneZbrodnie
Na zdjęciu kat i jego Ofiara
https://t.co/uYX0ELCMFj
Ostrówki. Województwo Wołyńskie. Powiat Lubomelski.
Gmina Huszcza. Parafia Rzymskokatolicka. Kościół Parafialny pod wezwaniem Św. Andrzeja Apostoła ⬇️
"W niedzielę, 29 sierpnia 1943 r. na Mszy św. ksiądz Dobrzański napomniał, że ktoś poinformował go, że nasze polskie wioski mają być napadnięte przez Ukraińców. O tej porze na polach nie było już żadnych zbóż, dlatego też zostaliśmy dostrzeżeni przez Ukraińców jadących na koniach. Jeden z nich podjechał do nas. W ręku trzymał karabin, a na piersiach miał zawieszone taśmy z amunicją. Jeden z nich powiedział : "Wstawajcie i nie uciekajcie, idźcie do wsi, tam będzie zebranie”. Widzieliśmy, że niektórzy ludzie szli do szkoły na zebranie. Poszliśmy do szkoły, Ukraińcy szukali schowanych ludzi w budynkach. Stałem jeszcze chwilę z Mamą i namawiałem ją, żeby się ukryć, ale odpowiedziała, że pójdziemy bliżej szkoły, do ciotki Trusiukowej. "Co będzie ludziom, to i nam” - podsumowała. Myślałem dobrze, ale musiałem posłuchać się Mamy, gdyż miałem wtedy niecałe 12 lat. Tych co przyprowadzano, wpuszczano do środka, ale na zewnątrz nie wypuszczano nikogo. Wokół szkoły zaczął się zaciskać pierścień Ukraińców. Siłą zapędzili mężczyzn i młodzieńców do szkoły. Kobiety, dzieci i starców zostawili na placu. Po krótkich modłach padł rozkaz przejścia z placu szkolnego w pobliże kościoła. Droga z placu do kościoła wynosiła około 200 metrów. Była obstawiona po obu stronach bulbowcami. Niektórzy z nich byli z psami. Po drugiej stronie ulicy, za szkołą, stała grupa ukraińskich chłopów. Byli uzbrojeni w siekiery. Pijani, śmiali się głośno. Musieli to być główni oprawcy. Kiedy zapędzono nas do kościoła, zamknięto za nami drzwi. Po godzinie otworzyły się frontowe drzwi i do kościoła zajrzało kilku bulbowców. Skierowali w naszą stronę trzymaną w rękach broń i kazali nam wychodzić Ukraińcy zaczęli pędzić nas groblą, która prowadziła koło cmentarza ku Woli Ostrowieckiej. Niektórych Ukraińców rozpoznawano. Pochodzili z Huszczy i Przekurki. Starsi ludzie znali ich i ich rodziców. Zapytała go po imieniu i nazwisku : "Za co będziesz nas zabijać ? Twoich rodziców znam dobrze, żyliśmy w zgodzie”. Popatrzył na nią, rozejrzał się nieznacznie i odpowiedział : "Ja was byty ne budu”. Staruszka rzekła : Ale drudzy, zabiją”, a on na to: "To ja wże ne znaju, ja toże muszu buty z nymy, takij rozkaz”, i odszedł. Postój był krótki, może 5 minut. Z krzykiem kazano nam wstawać. Zaczęli pędzić dalej w stronę Sokoła, bliżej lasu Kokorawiec. Na polance znów nas zatrzymali, a wśród bulbowców powstało ożywienie. Na uboczu stało kilku Ukraińców lepiej ubranych. Mieli przy sobie krótką broń. Musiała to być starszyzna. Przez krótką chwilę radzili. Po naradzie postanowili dalej nas nie pędzić, ale tu wymordować. Tak też się stało. Było nas dużo, bo wszystkie kobiety z Ostrówek i część kobiet z Woli Ostrowieckiej. Po krótkiej chwili padła komenda, żeby ludzie zrzucali z siebie grubszą odzież. Ukraińcy krzyczeli, by wychodzić na środek polany po 10 osób. Początkowo nikt nie chciał dobrowolnie iść na śmierć. Powstał płacz, lament i błagania, zaczęli wyciągać z tłumu stojących z brzegu. Schwytani zostali doprowadzeni na środek polany, gdzie kazano im kłaść się w koło, twarzami do ziemi. Następnie zaczęli strzelać ofiarom w tył głowy, a my musieliśmy na tę tragedię patrzeć. Po chwili wszyscy bulbowcy rzucili się na nas. Było im widocznie pilno, bo każdy odrywał od grupy parę osób i rozstrzeliwał na środku polany. Ludzie, lamentując, żegnali się z sobą. Matki brały swe dzieci i kładły obok siebie, obejmując je rękami. Tak odchodzili z tego świata. Ja, mama, ciocia i bliżsi znajomi byliśmy razem w grupie. Rozstrzeliwani w pośpiechu ludzie byli nie raz trafiani niecelnie. Zranieni podrywali się konwulsyjnie i znów opadali na ziemię. Dobijano ich, i tak, grupę po grupie, wyciągali i zabijali. Tworzył się duży krąg, gdyż kazali kłaść się jeden obok drugiego w nogach pomordowanych.
Mama, ja, ciotka Trusiukowa, moja babcia Maria i ciotka Wikta z małym dzieckiem byliśmy razem. Wstaliśmy, pożegnaliśmy się ze sobą i z najbliższymi. Kładąc się obok siebie, półgłosem odmawialiśmy pacierz. Mama objęła mnie mocno za szyję, a ja zakryłem twarz dłońmi i z okropnym strachem wypowiedziałem na koniec : "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Padły strzały z lewej i z prawej strony. Leżałem prawie w samym środku. Strzały zaczęły zbliżać się ku mnie. Zrobiło mi się mocno żal. Pomyślałem, że mam dopiero 12 lat, a tu za chwilę czeka mnie śmierć. Bliziutko padł strzał i poczułem podmuch powietrza. To musiało być w ciotkę, bo słyszałem mocne chrapanie. Następny strzał padł w Mamę. Ziemia rozbryzgała się po mojej głowie. Poczułem, że coś ciepłego spływa po moim karku ku lewemu policzkowi. Usłyszałem chrapanie i poczułem raptowny skurcz ciała. Ręka mamy przycisnęła mnie mocniej do siebie, ale tylko na chwilę. Nadeszła moja kolej. Oczekiwałem z napięciem, prawie martwy Z przerażenia. Usłyszałem koło mnie strzał, szum w uszach i znów piasek posypał się po mojej głowie i rękach. Krótkie chrapanie, ale tym razem z prawej strony. Z biciem serca oczekiwałem na następny strzał, rym razem we mnie, ale strzały zaczęły się oddalać. Po chwili zapadła cisza i usłyszałem, że w naszych nogach Ukraińcy układają następne ofiary. Krótko to trwało, bo Ukraińcy rozstrzeliwali ze zdwojoną szybkością. Spieszyli się bardzo. Leżałem żywy między trupami".
#UkraińskieZbrodnie
I co Panowie @ZelenskyyUa@Kyrylo_Budanov@VasylBodnar ❓ Podajecie się za "przyjaciół" a dzisiaj milczycie 🤔❓❓❓
Źródło :
Leon Popek - "Wołyński Testament", Lublin 1997 r. Relacja Pana Aleksandra Praduna str. 122-130.
Relacja dostępna również w : Wojewódzkiej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu - Instytut Pamięci Narodowej.
Kochani warunek KONIECZNY dla dalszego funkcjonowania naszej Szkoły ❗️⬇️
- klikanie RT
- dodawanie lekcji do Zakładek
- pisanie komentarzy
- cyklicznie korzystanie z naszej szkolnej kawiarki
Dziękuję ❤️ https://t.co/uYX0ELDkuR
Panie Boże rozpoczynamy dzisiaj nowy Rok Szkolny.
Proszę Cię, daj mi mądrość, cierpliwość i siłę,
abym dalej mogła przekazywać zakazaną wiedzę.
Pomóż mi ukazywać historię nie tylko jako zbiór dat i wydarzeń, lecz jako opowieść o ludziach - ich wyborach, odwadze, błędach, cierpieniu i nadziei.
Obdarz mnie spokojnym sercem, gdy pojawią się trudności, łagodnością, gdy zabraknie mi cierpliwości,
siłą, gdy będę zmęczona, i szczęściem, gdy zobaczę, że choć jedna moja lekcja wzbudziła zainteresowanie i refleksję.
Chroń moich Uczniów i prowadź ich w tym nowym roku, pomagaj im pokonywać lęki i wierzyć, że nasza wspólna praca i wysiłek mają głęboką wartość i sens.
Prowadź mnie i moich Uczniów.
Bądź obecny w naszej Szkole, w naszych rozmowach, w naszej pracy i w każdym nowym dniu. Amen 🙏.
I jeszcze Kochani mała dygresja, żeby każdy wiedział jak wygląda sytuacja naszej placówki.
Ubiegły miesiąc był najgorszy pod względem wsparcia, od początku funkcjonowania naszej kawiarki.
Jeżeli następne będą wyglądały podobnie to nowy rok szkolny rozpoczniemy ale na pewno nie damy rady go zakończyć. Dlatego życzę wszystkim : mądrych i świadomych wyborów. https://t.co/uYX0ELCMFj
"przyjaciele" z Ukrainy urzadzili sobie pod
Jasłem laboratorium do produkcji narkotyków.
Narkotyki, broń, amunicja, ładunki wybuchowe.
Całą noc trwała obława, policjanci z Wrocławia, Rzeszowa, Jasła, Krakowa, psy, drony. Udało się zatrzymać 4 osoby!
w mediach cisza.
Taki łomot, jaki zbierają KałOwcy, cała k13g w sieci, za te bzdury, które opowiadają na campusie wysokiego Rafała, dopinguje mnie do wygłoszenia tego apelu: George Sorosie, Fridrichu Merz, dorzućcie "srebrników", aby taki campus trwał wiecznie😏!
Przecież oni wszyscy stracili przez ten campus z 5% poparcia, bo mówią tak, jakby byli opozycją, a przecież rządzą, "tuskowo", ale rządzą!
“Teraz wyobraźcie sobie, jak wspaniała byłaby dziś Polska 🇵🇱, gdyby nie została zniszczona przez Niemcy 🇩🇪 podczas drugiej wojny światowej.[i zatrzymana w rozwoju przez ponad pół wieku przez Związek Sowiecki]
Kraj liczący być może 50–60 milionów ludzi. Jedna z największych potęg przemysłowych Europy. Warszawa jako wielka stolica finansowa i technologiczna. Polskie giganty motoryzacyjne, lotnicze, chemiczne, farmaceutyczne i elektroniczne budowane przez pokolenia, a nie zaczynające od zera po 1989 roku.
Uniwersytety z nieprzerwanymi szkołami matematyki, fizyki, inżynierii i medycyny. Polski kapitał finansujący polski przemysł. Krajowe firmy ekspandujące po całej Europie, zamiast być przejmowanymi przez zagraniczne grupy.
Kolej dużych prędkości, gęsta infrastruktura, bogatsze miasta, silniejsze siły zbrojne, znacznie większy rynek wewnętrzny i o wiele większa waga polityczna w Europie.
Mówiąc wprost: weźcie dzisiejszą Polskę, odejmijcie zniszczenie jej miast, zagładę milionów, eliminację elit i 45 lat komunistycznej izolacji gospodarczej — a następnie dodajcie osiemdziesiąt lat nieprzerwanej akumulacji technologicznej i kapitałowej.
Rezultat: Polska byłaby dziś prawdopodobnie jednym z najpotężniejszych krajów Europy.”
> Czasu nie da się cofnąć, ale wrócić na trajektorię, którą przerwala 2 Wojna Światowa - można i trzeba.
A Unia Europejska ma nam w tym pomagać,
a nie przeszkadzać‼️
Jeśli nie my, to kto, jeśli nie teraz, to kiedy ⁉️
Brutalne bicie kablami, kopanie po całym ciele, wielogodzinne, mordercze stójki o głodzie, oślepiające reflektory, a na koniec strzał w głowę z rąk ubeckiej bestii, Franciszka Sawickiego.
Stał w jednym szeregu z legendarną
"Inką" i tak jak ona, nie dał się
złamać komunie.
Walczył z bolszewią.
W 1939 bił się z Sowietami.
Zbiegł, internowany przez Litwinów.
Wkrótce ponownie aresztowany
przez Litwinów.
Żołnierz 3 i 5 Brygady Wileńskiej AK.
2 razy ranny w walkach.
Zbiegł z rąk Sowietów.
Aresztowany przez komunistów, torturowany
i skazany na śmierć przez
czerwonego zbira, Adama
Gajewskiego.
Rozstrzelany z okrzykiem na ustach: "Niech żyje Polska!"
Legendarny Żołnierz Niezłomny.
28 VIII 1946 został
ZAMORDOWANY PRZEZ CZERWONĄ HOŁOTĘ
PPŁK FELIKS SELMANOWICZ
"ZAGOŃCZYK".
Wieczna cześć Mu i chwała!
Dokładnie 80 lata temu, 28 sierpnia 1946 roku, wykonano wyroki śmierci na Danucie Siedzikównie "Ince" oraz na podporuczniku Feliksie Selmanowiczu "Zagończyku". Skazani przez komunistyczny sąd Żołnierze Wyklęci zostali rozstrzelani w więzieniu przy ulicy Kurkowej w Gdańsku. Sanitariuszka nie miała wówczas nawet 18 lat. Nim padły ostatnie strzały, "Inka" i "Zagończyk" zdążyli wykrzyczeć: "Niech żyje Polska!"
W grypsie z więzienia przesłanym siostrom "Inka" napisała: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". Zdanie to - według historyków - odnosi się nie tylko do śledztwa, ale też odmowy podpisania prośby o ułaskawienie.
W pożegnalnym liście pisanym tuż przed śmiercią do syna "Zagończyk" napisał: "To, co pozostawiam na tym świecie najdroższego, to Polskę i Ciebie. Bądź dobrym Polakiem, kochaj Polskę".
Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱
Mostostal Warszawa zerwał miliardowy kontrakt na wykonanie odcinka Via Carpatia między Domaradzem a Krosnem. Dlaczego? Długotrwała zwłoka GDDKiA w realizacji zobowiązań wynikających z umowy. Komuś zależało na zablokowaniu realizacji drogi integrującej Międzymorze. Komu?
Wybijanie zębów, okrutne bicie do
spuchnięcia całego ciała przez żydowską bestię, Józefa Goldberga,
zmuszanie do stania na mrozie
boso na betonie przez 2 tygodnie,
polewanie konewkami zimnej wody
do utraty przytomności, tortury
psychiczne, głodzenie.
Nic jej nie złamało, ale przypłaciła
to życiem.
S. Izabela Łuszczkiewicz -
Niezłomna Zakonnica i Anioł
z Mokotowa.
Pochodziła z inteligenckiej rodziny.
Była zakonnicą Zgromadzenia
Sióstr Miłosierdzia.
Była pielęgniarką.
Biegle władała francuskim,
niemieckim, angielskim i łaciną.
Dobrze wykształcona.
Utalentowana muzycznie.
Pięknie śpiewała.
Uczynna, serdeczna, radosna.
Żarliwa Patriotka.
W czasie okupacji związała się
z ruchem oporu AK.
Prowadziła nasłuch radiowy.
Prowadziła prasę konspiracyjną.
Przejmowała artykuły medyczne
z Londynu i przekazywała je
oddziałom AK.
Pielęgnowała rannych.
Przenosiła meldunki jako
łączniczka.
Przechowywała broń i amunicję.
Broniła Polaków przed wywózką
do Rzeszy.
Pomagała żołnierzom AK,
partyzantom, ubogim.
Ukrywała członków podziemia
i Żydów.
Po wojnie także pomagała
partyzantom.
Organizowała ucieczki dla
więźniów.
Współpracowała z WiN.
Aresztowana przez UB.
Więziona w strasznych warunkach,
bestialsko torturowana i bita.
Oskarżana przez ubeckiego zbira,
Adama Umera.
Skazana na śmierć, zamienioną na
dożywocie.
Uwolniona w 1956.
Skonała wyniszczona i schorowana.
Do końca wierna Bogu i Ojczyźnie.
27 VIII 1948 została
ARESZTOWANA PRZEZ CZERWONĄ HOŁOTĘ
S. IZABELA ZOFIA ŁUSZCZKIEWICZ.
Na zawsze w naszej pamięci!
26 VIII 1943 r roku pod Ożarowem, Oddział Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem Śp. Wachmistrza Tomasza Wójcika ps. "Tarzan", zlikwidował gen. Kurt Rennera - dowódcę 174 dywizji piechoty Wehrmachtu. Był to najwyższy stopniem oficer niemiecki który zginął z rąk Polskiego Podziemia.
Pierwotnie akcja miała polegać na odbiciu 15 więźniów, wiezionych do Ostrowca Świętokrzyskiego. Niemcy zmienili jednak trasę. Nasi mieli jednak szczęście bo w krótkim czasie nadjechały dwa niemieckie samochody sztabowe. Oprócz Rennera, zlikwidowano 2 innych oficerów i 5 żołnierzy Waffen-SS.
Po wojnie "Tarzan" ścigany przez UB, przedostaje się do amerykańskiej strefy okupacyjnej a stamtąd do USA.
5 lat później już nie żył...
Jego śmierć do dzisiaj owiana jest tajemnicą.
Jedna mówi o zasztyletowaniu podczas kąpieli w jeziorze Michigan pod Chicago.
Druga o spacerze z tajemniczą "narzeczoną", który zakończył się zastrzeleniem go przed dwóch mężczyzn z czarnej limuzyny. "Narzeczona" po zabójstwie zniknęła.
Trzecie teoria to zemsta Żydów za to co stało się w czerwcu 1943 r. w Trójcy. Gdzie zamordowano kilku Żydów. Tę zbrodnię przypisywano "Tarzanowi".
Wśród tych Żydów w Trójcy, był członek Jüdischer Ordnungsdienst o nazwisku Morgen. Który prawdopodobnie został wypuszczony w teren przez Niemców, żeby namierzać swoich i Polaków którzy im pomagali. Jak było naprawdę nie dowiemy się nigdy...
Na zdjęciu Śp. Wachmistrz Tomasz Wójcik ze swoim ulubionym koniem Tarzanem. https://t.co/uYX0ELDkuR
26 VIII 1963 r. do Domu Ojca odszedł Śp. Biskup Czesław Kaczmarek. Ordynariusz diecezji kieleckiej.
Twórcy raportu o tzw. "Pogromie kieleckim".
Ofiara UB-eckiej prowokacji i UB-eckiej zbrodni.
Śp. Biskup Czesław Kaczmarek, za dużo wiedział i za dużo mówił a UB takiej wiedzy nie wybaczało NIGDY ❗️⬇️
Śp. gen. Antoni Heda ps. "Szary" :
Wśród informacji zebranych przez naszych „dwójkarzy" była i taka, która mnie szczególnie zaniepokoiła. Otóż od jakiegoś czasu przebywał w Kielcach Adaś Posraniec. Pyta pan kto to taki ? Skoczek radziecki z czasów wojny, Żyd posługujący się pseudonimem Adam Kornecki. „Adaś Posraniec" dlatego, że, gdy skoczył z samolotu, ze strachu zrobił w portki; ludzie dowódcy brygady AL płk-a Połowniaka, znaleźli go całego ubabranego i straszliwie cuchnącego i to oni nazwali go „Adaś Posraniec"; Ten Komecki to był wyjątkowy tchórz, przed każdym bojem z Niemcami dekował się na tyłach, albo uciekał. I to właśnie Adaś Zasraniec lustrował aż trzy razy bloki, gdzie potem nastąpiła ta masakra.
Ten najazd na Kielce sprawił, że zwielokrotniliśmy środki ostrożności, bo przecież uderzenie mogło pójść na nas".
W prowokacji i Golgocie Polskiego Męczennika udział wzięli m. in. ⬇️
płk. UB Izaak Fleischfarb #Światło
płk. UB Józef Goldberg #Różański
Roman Werfel
płk. Stanisław Zarako-Zarakowski
płk. Mieczysław Widaj
Żeby nie było żadnych wątpliwości, swoje trzy grosze dorzucił niejaki Tadeusz Mazowiecki - gwiazda dzisiejszego mainstreamu :
„Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, że religijna misja Kościoła trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju socjalistycznym. Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postaw"
https://t.co/uYX0ELCMFj