Sparing prezydenta Nawrockiego z Mannym Pacquiao wywołał u części polityków histerię? O anatomii kompleksów, klasizmie i politycznej piaskownicy.
[WĄTEK] 🧵👇
Zamiast dyskutować o historycznej, pierwszej wizycie polskiego prezydenta na Filipinach, część polskiej sceny politycznej zalała się żółcią. Widząc prezydenta Karola Nawrockiego krzyżującego rękawice z legendą sportu, Mannym Pacquiao, polityczni oponenci odpalili rynsztokowy festiwal inwektyw. Posypały się hasła o „przygłupie”, „wstydzie” i „bramkarzu”.
Z punktu widzenia psychologii i socjologii ten hejt nie mówi nam kompletnie nic o polskim prezydencie. Mówi za to wszystko o tragicznych kompleksach, lękach i ograniczeniach poznawczych samej klasy krytykującej. Rozbierzmy to opierając się na nauce.
1️⃣ Dysonans poznawczy i intelektualny redukcjonizm (Leon Festinger)
Zgodnie z teorią Leona Festingera, ludzki umysł nie znosi sprzeczności. Dla „salonowej” elity politycznej człowiek musi pasować do prostej szufladki. Tu mamy jednak człowieka z blokowiska, który wywalczył w życiu wszystko sam: zdobył tytuł doktora nauk humanistycznych, kierował ogromnymi instytucjami państwowymi (Muzeum II WŚ, IPN), aż w końcu został głową państwa, a w wolnym czasie potrafi wejść do ringu z mistrzem świata.
Dla zakompleksionego oponenta to zwarcie systemu. Jak zredukować ten bolesny dysonans? Trzeba wyprzeć fakty o wykształceniu i dyplomacji, a zredukować człowieka do krzywdzącego stereotypu „bramkarza”. To klasyczny mechanizm obronny ludzi o wąskich horyzontach.
2️⃣ Klasizm i lęk o habitus (Pierre Bourdieu)
Francuski socjolog Pierre Bourdieu pojęciem habitusu świetnie opisał, jak „wyższe” klasy społeczne strzegą swoich granic. Wąskotorowi politycy w Polsce cierpią na gigantyczny, prowincjonalny lęk przed „brakiem ogłady”. Zawsze drżą: „co o nas pomyślą na Zachodzie?”. Boks kojarzy im się z marginesem, bo celowo ignorują fakt, że pięściarstwo to dyscyplina wymagająca żelaznego charakteru, strategii i tytanicznej dyscypliny.
Dla świata zachodniego i dyplomacji, wspólny trening ze sportową legendą i byłym senatorem to absolutny majstersztyk soft power. Tymczasem polscy politycy, w swoim panicznym, prowincjonalnym konformizmie, widzą w tym „wstyd”. Wstydzą się, bo ich jedynym środowiskiem naturalnym są kuluarowe intrygi.
3️⃣ Projekcja cienia i lęk przed witalnością (Carl Gustav Jung)
Jung pisał, że to, co najbardziej irytuje nas w innych, to wyparte elementy nas samych (tzw. Cień). Ujmijmy to brutalnie, choć zgodnie z psychologią ewolucyjną: politycy o wątłej kondycji, spędzający życie na partyjnych kanapach, odczuwają podświadomy lęk, widząc fizyczną witalność, siłę i autentyczną męskość przeciwnika politycznego. Ich agresja słowna („przygłup”) to nic innego jak maskowanie poczucia własnej słabości fizycznej i decyzyjnej. Atakują to, czego sami nigdy nie osiągną.
4️⃣ Syndrom „Piaskownicy” (Henri Tajfel)
W socjologii nazywamy to Teorią Tożsamości Społecznej. Kategoryzacja na grupę własną (My – inteligentni, w garniturach) i obcą (Oni – prymitywni bokserzy) to najtańszy sposób na dowartościowanie swojego ego bez żadnego wysiłku. Przeciwnicy prezydenta zachowują się jak dzieci w piaskownicy rzucające piaskiem z czystej zazdrości, że czyjaś babka jest większa.
🥊 Wnioski:
Manny Pacquiao to nie tylko bokser. To człowiek z nizin, który został bohaterem narodowym, senatorem Filipin i szefem urzędu ds. walki z ubóstwem. Sparing na Filipinach to budowanie autentycznych, potężnych mostów, których nie załatwi żaden sztywny raut.
Droga Karola Nawrockiego od chłopaka z bloków do Prezydenta RP to amerykański sen zrealizowany w Polsce. Wymagała odporności na ciosy, których krytykujący go korytarzowi konformiści by nie przetrwali. Kiedy więc następnym razem przeczytacie wpis polityka wyzywającego prezydenta od „bramkarzy”, pamiętajcie: to nie jest krytyka polityczna. To publiczna terapia ich własnych kompleksów.
#Dyplomacja #PsychologiaPolityki #PrezydentRP #KarolNawrocki #Boks #SoftPower #Polska
To pani Daria. Miała 37 lat. Pracowała jako woźna w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Była żoną i mamą dwojga dzieci. Mieszkańcy wspominają ją jako sympatyczną, życzliwą kobietę, lubianą przez uczniów.
W 2014 roku wzięła ślub. Dwanaście lat później jej rodzinie przyszło zmierzyć się z czymś, z czym żadna rodzina nie powinna się mierzyć.
W czwartek, 8 października, około godziny 9 rano do szkoły wszedł 15-letni Wiktor, jej były uczeń. Miał przy sobie trzy noże. Według ustaleń „Faktu” nastolatek wyciągnął jeden z nich i zaczął nim wymachiwać. Pani Daria zwróciła mu uwagę. Chwilę później została zaatakowana i wielokrotnie ugodzona ostrym narzędziem.
Jej krzyki usłyszał dyrektor szkoły, Krzysztof Ochmański, który wybiegł na korytarz. Wówczas napastnik skierował się również w jego stronę. Dyrektor próbował powstrzymać nastolatka. Z pomocą przyszła mu nauczycielka, która wyszła z jednej z sal lekcyjnych. Oboje zostali ranni.
Dyrektor opowiadał później, że chwycił stojącą obok tablicę, osłonił się nią i zaczął spychać chłopaka na koniec korytarza, aby zabezpieczyć pozostałą część szkoły. Wzywał innych do ucieczki i wezwania policji. Ostatecznie udało mu się nakłonić nastolatka do odłożenia noży.
W tym czasie ratownicy walczyli o życie pani Darii. Pomimo prowadzonej reanimacji 37-latki nie udało się uratować.
W jednej z sal, które dyrektor próbował chronić przed napastnikiem, przebywało dziecko pani Darii. Drugie było w tym czasie na szkolnej wycieczce. Taką informację przekazał sam dyrektor. Wspominając zamordowaną pracownicę, podkreślał, że nie słyszał, aby miała jakiekolwiek konflikty z uczniami.
Wiktor ukończył tę podstawówkę w poprzednim roku szkolnym. Według ustaleń „Faktu” od września uczył się w technikum w Wyszkowie. Jego starsza siostra powiedziała reporterowi, że wcześniej mówił o podpaleniu kościoła i zaatakowaniu ludzi nożem. Twierdziła, że bliscy traktowali te wypowiedzi jak żarty. To oczywiście relacja członka rodziny, a nie rozstrzygnięcie, dlaczego doszło do tej zbrodni.
Nastolatek został zatrzymany. Sprawą zajmuje się sąd rodzinny w Wyszkowie. Nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie, czy będzie odpowiadał za zabójstwo na zasadach przewidzianych dla dorosłych.
Chciałbym, żeby pani Daria pozostała w tej historii wyłącznie „woźną zabitą w szkole”. Miała imię, rodzinę i własne życie. Dwojgu dzieciom odebrano mamę. Mężowi odebrano żonę. Dla nich ta tragedia nie skończy się wtedy, gdy przestanie być tematem nagłówków.
Warto o tym pamiętać, szczególnie kiedy kolejne dramatyczne wydarzenia stają się w internecie przedmiotem żartów, sensacyjnych nagrań czy prób zdobycia popularności. Za każdą taką historią stoją prawdziwi ludzie. I prawdziwe rodziny, których życie w jednej chwili zostaje zniszczone.
Para gejów nagrała prześmiewczy film na temat noworodka, którego "adoptowali". Dziecko płacze, szuka, obraca główkę w stronę osoby, która je trzyma, próbując znaleźć pierś. Każda mama zna ten ruch. Zna ten płacz. Tymczasem jego nowi opiekunowie nagrywają film, śmieją się i narzekają, że od "dwóch pie**onych dni" dziecko próbuje znaleźć pierś i powinno wreszcie dać "pie**oloną przerwę". Naprawdę to ma być zabawne? Biologiczna potrzeba noworodka i jego rozpacz po utracie jedynego znanego mu dotąd źródła pokarmu, ciepła i bezpieczeństwa mają być materiałem do żartów w Internecie?
Jestem mamą, a oglądanie tego naprawdę łamie mi serce 💔 To maleńkie dziecko nie wie nic o ideologiach 🏳️🌈 ani o „postępowych modelach rodziny”. Przez dziewięć miesięcy znało ciało swojej mamy: rytm jej serca, głos, zapach, ciepło. Po narodzinach noworodek instynktownie szuka piersi. To naturalny odruch szukania, tak zwany rooting reflex. Obraca główkę, otwiera usta, szuka pokarmu, bliskości i bezpieczeństwa. Kontakt z matką, jej zapach, głos i dotyk pomagają dziecku odnaleźć się w świecie, który właśnie całkowicie się dla niego zmienił.
I właśnie dlatego tak stanowczo sprzeciwiam się surogacji i traktowaniu dzieci jak przedmiotu, który można zamówić, odebrać po porodzie i przekazać osobom, które za niego zapłaciły. Gdy pieniądze decydują o tym, że kobieta ma urodzić dziecko, a następnie oddać je zgodnie z umową, to mówimy już o HANDLU LUDŹMI! Przecież nie zgodzilibyśmy się na oddzielenie kilkudniowego szczeniaka czy kociaka od matki dla czyjejś zachcianki, bo doskonale rozumiemy znaczenie karmienia, więzi i bliskości. Dlaczego wobec ludzkiego dziecka mielibyśmy nagle zapomnieć o biologii?!
Dziecko nie jest towarem. Nie jest prawem dorosłego, nagrodą za posiadane pieniądze ani rekwizytem mającym potwierdzać czyjąś "postępowość" lub orientację. To człowiek mający własne potrzeby, godność i prawa. Obecnie jak widać może zostać celowo i intencjonalnie pozbawione jednego lub obojga rodziców jeszcze przed narodzeniem 😕
Na tym filmie nie widzę „tęczowej dumy” ani postępu. Widzę maleńkie dziecko, które po prostu szuka swojej mamy. I dorosłych, którzy zamiast odpowiedzieć na jego rozpacz współczuciem, robią z tego żart.
Dlatego tak ważne jest, aby stać na straży WARTOŚCI i KULTURY, które kształtowały naszą cywilizację. To dobro dziecka, a nie pragnienia dorosłych, powinno być zawsze na pierwszym miejscu. Dziecko potrzebuje MATKI i OJCA, a społeczeństwo powinno chronić jego prawo do nich!
>>Bohater z policji. Oddał zdrowie ratując 17 osób. Musiał przejść na rentę <<
Starszy posterunkowy Łukasz Schön w sierpniu 2025 r. podczas pożaru w Chorzowie wielokrotnie wchodził do płonącego budynku, uratowano wtedy 17 osób.
W wyniku ciężkiego niedotlenienia organizmu doznał poważnych uszkodzeń neurologicznych, które doprowadziły do rozwoju rzadkiego zespołu Lance’a-Adamsa. Choroba ta powoduje między innymi niekontrolowane skurcze mięśni, zaburzenia równowagi oraz znaczne ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu. Dodatkowo policjant zmaga się z zespołem stresu pourazowego (PTSD).
Wczoraj przeszedł na rentę...
Niemiecka bestia, Josef Kokott, przykłada do głowy 6-letniej przerażonej, zapłakanej Basi pistolet i z zimną krwią roztrzaskuje jej małą czaszkę, mówiąc: "Patrzcie, jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów".
6 X świętowałaby 89 urodziny
BARBARA ULMA
Nigdy nie zapomnimy!
Pusty wagon pociągu, a jednak trzech najeźdźców siedzi dookoła młodej dziewczyny. Jej twarz mówi wszystko: gdyby biały nagrywający nie zainterweniował, spodziewała się najgorszego.
Niestety, w większości przypadków nie znajdzie się odważny człowiek jak tutaj, a zakończenia dla niej możemy się domyślić.
Smutna wiadomość. Dzisiaj w wieku 109 lat zmarł kpt. Tadeusz Lutak ps. „Pancerz”. Był najstarszym mężczyzną w Polsce i ostatnim żyjącym żołnierzem pancernego oddziału gen. "Maczka". 🇵🇱
– Czasami śnią mi się twarze poległych kolegów… 1 września przywołuje wojenne wspomnienia – wspominał Pan Kapitan.
Zdobywał cenne dla Armii Krajowej informacje wywiadowcze. Uczestniczył w wielu akcjach sabotażowych i dywersyjnych. Brał udział w akcji likwidacyjnej na Edwardzie Kochu w Niebylcu, który otrzymał wyrok śmierci za współpracę z Niemcami.
– O Polskę nie można było się nie bić! Gdyby trzeba było iść po raz drugi, też bym się nie zastanawiał… – powtarzał.
Spoczywaj w pokoju, Bohaterze!
Kondolencje dla Rodziny i Bliskich.
#NieZapomnijONas
Nie wiedzieć czemu na japońskich kontach Twittera karierę robi historia pani Thaïs d’Escufon, która w 2022 r. została napadnięta i zgwałcona we własnym domu przez tunezyjskiego emigranta. Wszedł on za nią do mieszkania na parterze, gdy otwierała drzwi.
Gwałciciel uniknął kary, a pani Thaïs udzieliła wywiadu telewizyjnego w którym stwierdziła, że głównym zagrożeniem dla francuskich kobiet są afrykańscy czarnoskórzy i arabscy imigranci.
W efekcie prokuratura zażądała dla niej kary więzienia za stosowanie przez nią Mowy Nienawiści. Szczęśliwie dla pani d’Escufon w czerwcu 2026 toku została ukarana jedynie grzywną w wysokości 1000 euro.
Dodajmy, że pani Thaïs d’Escufon zawiniła dodatkowo powiązaniami z francuską prawicą.
Media skupiły sie na tym wątku, a w artykułach o jej procesie sądowym nie informowały o incydencie z tunezyjczykiem.
Bo i po co?
BUUUUUUM ‼️‼️‼️
CPK jednak trzeba będzie przeprojektować?
Bo właśnie zmieniono przepisy dotyczące tuneli kolejowych.
I obecny projekt tunelu oraz położonego nad nim terminala na 99% wymaga zmian bo.... Rząd wprowadził nowe, nieznane w świecie regulacje, dotyczące co najmniej 4 metrowej odległości podpór tuneli, nad którymi znajdują się budynki, od osi torów głównych(Art 41. 2. Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budowle kolejowe i ich usytuowanie - scrn 1).
Oczywiście projekt tunelu CPK, który jest na ukończeniu i projekt terminala, który uzyskuje właśnie pozwolenie na budowę, są zgodne z regulacjami poprzedniego rozporządzenia, czy z regulacjami UE (TSI Infrastruktura) oraz najlepszą wiedzą inżynierską firm światowej czołówki która je projektowała.
Ale obłąkanych albo sabotażowych regulacji, wymagających aby tory główne zasadnicze biegły w nawie o szerokości, w świetle podpór ponad 12 metrów (lub każdy z tych torów we własnej nawie o szerokości ponad 8 metrów) nie przewidziałby nikt.
I nie mógł przewidzieć.
Prześledziłem proces legislacyjny rozporządzenia.
I tego przepisu, sprzecznego z dorobkiem światowej i europejskiej myśli inżynieryjnej (która rozwiązuje tego typu kwestie wymagając podpór o odpowiedniej wytrzymałości), nie było w pierwotnym projekcie rozporządzenia.
I nie zgłoszono go też w konsultacjach.
Pojawił się nagle w sposób tajny, po całym procesie konsultacji w lutym bieżącego roku.
I dotyczy jednego obiektu w Polsce, na którego projekt wydano (lub trzeba będzie wydać,- za wykonane już prace) ponad 2 miliardy złotych.
I to obiektu, którego budowę nadzoruje jako Pełnomocnik wiceminister @PiotrMalepszak, który jednocześnie sprawuje nadzór nad departamentem @MI_GOV_PL w którym powstało to tajemnicze "dzieło".
I teraz #CPK na 99% wymaga ponownego przeprojektowania, zarówno tunelu jak i terminala, gdyż na fragmencie trasy tunel przebiega pod obiektem terminala. Nie chodzi o sam dworzec CPK - tam raczej nie ma problemu (bo nie ma tam tunelu nad budynkiem a słupy są OK), chodzi o fragment terminala pod którym przebiega tunel - rys. 2).
Oczywiście Zarząd NeoCPK ( @PortPolska_info ) może wystąpić do ministra, który wprowadził te kuriozalne przepisy, o udzielenie odstępstwa ALE ... przecież nie po to wprowadzono te przepisy aby robić odstępstwo w jedynym obiekcie, którego te regulacje dotyczą.
Ale na ich miejscu bym to zrobił. Niech ze zmarnowania kilku lat i kilku miliardów tłumaczy się prokuratorom ten który za te decyzje odpowiada.
Gdyby takie przepisy obowiązywały wcześniej w Polsce, nigdy nie powstałby Dworzec Centralny.
Gdyby takie przepisy obowiązywały w Niemczech, nigdy nie powstałby Hauptbhanhof Berlin (rys. 3, fot. 4).
I mogę wymieniać dziesiątki innych obiektów tego typu na świecie które by nie powstały.
Ale nie wiem czy jest chociaż JEDEN, który takie kuriozalne wymogi spełnia.
I teraz wszystko, od wywalenie @LasekMaciej, przez brak pieniędzy na inwestycję, czy brak CPK w ustawie o przyspieszeniu inwestycji strategicznych przy umieszczeniu tam Duoportu, układa się w logiczną całość.
#StopCPK wjechało na pełnej mimo zaawansowania projektu i bez względu na konsekwencje. Co najmniej w jednej ministerialnej głowie.
Bo aż w taki bajzel, nie jestem w stanie uwierzyć.
Acha i jeszcze jedno:
O zabudowie północnej pierzei Alei Jerozolimskich (nad torami) możecie już zapomnieć. Nowy tunel tej trasy musiałby być znacznie szerszy niż obecnie.
Wojna z CPK ma swoje "collateral damage".
Tutaj spoczywa Grzesiu Lewandowski, nieślubny 4 letni syn Lecha Wałęsy i Wandy Lewandowskiej, który utonął w stawie 15 maja 1967 roku.
Ojciec porzucił matkę i wyparł się syna, a następnie uciekł do gdańskiej stoczni. Tak rozpoczyna się gdańska opowieść o człowieku - legendzie.
Skoro mamy premiera, który od ponad roku nic może, bo jest Prezydent, któremu do końca kadencji zostały jeszcze cztery lata, to chyba nie ma sensu w przyszłym roku wybierać na premiera tego samego człowieka, bo przez pierwsze trzy lata kadencji nadal nic nie będzie mógł zrobić 🤷
Tak jak przypuszczałem pan @jakubwiech w kolejnym pozwie przeciw mnie dubluje swoje zarzuty sprzed czterech lat dokonując klasycznego dla niego copy/paste, czy jak kto woli doprowadzonego przezeń do perfekcji autoplagiatu.
Chodzi mu wyłacznie o to, żeby stek bzdur o jakie mnie pozwał lata temu nie uległ przedawnianiu i dalsze nękanie mnie i zastraszania za to, że 4 lata temu stwierdziłem to, co dziś jest wiedzą ogólniedostępną, sprowadzającego się do prostego stwierdzenia, że pan Jakub Wiech jest lobbystą działającym na szkodę zwykłych Polaków, którzy nie mają się jak przed nim bronić.
Dziś ten pacjent dodatkowo oczekuje, że to ja będę opłacał jego budząca zażenowanie działalność i zapłacę mu 20000 złotych.
A może chłopak się we mnie zakochał i żyć nie może beze mnie?
Jeśli tak panie Jakubie to sorry. No homo i nie utrzymuje kontaktów z ludzmi którzy dla pieniędzy utrudniają życie uczciwym obywatelom.
- Dzień dobry, panie bohaterze.
- Dzień dobry.
- Do tej pory był pan traktowany jako bohater, ale z małą skazą. Natomiast od dzisiaj musimy powiedzieć to wprost: jest pan bohaterem bez skazy.
- Dziękuję bardzo. Też tak sądzę. A co się stało?
- Został pan uznany za debila.
During the Spanish Civil War, Communists killed nuns then dug up their bodies and put them on public display for mockery, chopped off the hands of priests and murdered thousands priests, nuns and monks. They also burned down hundreds of churches.
Może warto wyjaśnić opinii publicznej, że interwencyjne odebranie dziecka z domu czy to przez Policję czy przez pracownika socjalnego w trybie ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej to OSTATECZNA OSTATECZNOŚĆ oraz powinno następować w sytuacjach skrajnych.
Np. odurzenie narkotykami rodzica, brak opieki, oczywista przemoc fizyczna, molestowanie seksualne.
W przypadku podejrzenia nieprawidłowości w funkcjonowaniu rodziny RPD często inicjuje postępowania przed sądem rodzinnym, który ma cały wachlarz możliwości prawnych: może ustanowić nadzór kuratora, zobowiązać rodziców do podjęcia warsztatów umiejętności wychowawczych czy innych zajęć itp.
Ale odebranie malutkiego dziecka z domu za to, że matka zareagowała emocjonalnie jest nie do obrony.
- Dziecko wybiega na ulicę.
- Matka za nim w strachu biegnie i ciągnie żeby nie wpadlo pod ulice.
- Pech chciał, że za nimi szła Rzecznik Praw Dziecka @MHornaCieslak
- Zwraca uwagę,
- Matka każe jej spier***
- Zaczyna się horror
- Rzeczniczka dzwoni na policję i domaga się odebrania dzieci
- Policja sprawdza, nie widzi podstaw i przekazuje dokumenty do Sądu Rodzinnego
- Sąd nie widzi podstaw
- Rzeczniczka dzwoni do sędziego domagając się odebrania dzieci
- Zlecają wywiad środowiskowy ale też nie widzą podstaw
- Rzeczniczka znowu dzwoni do sądu ale znowu fiasko
- Rzeczniczka jedzie na komendę i załatwia z komendantem stołecznym policji (bez udziału sądu) nakaz opuszczenia mieszkania przez rodziców i zakaz zbliżania się do dzieci
- Dzieci trafiają do domu dziecka...
- Rzeczniczka każe przeszukać mieszkanie, zaangażowany jest pies tropiący.
- Znajdują 2 zamknięte piwa.
- Rzeczniczka uznaje to za dowód, że rodzina jest patologiczna
To jest chore!! Musi być natychmiastowa dymisja.