Imigrant z Afryki wskoczył do fontanny na rynku miejskim w Rzymie i nie chce wyjść.
Zanim zaczniecie pruć pizdy w komentarzach, że to błahostka i żaden powód do stygmatyzowania, to mam dla was złą wiadomość: takie właśnie zachowania najbardziej degradują jakość życia: wandalizm, kradzieże kieszonkowe, jakieś zaczepki w metrze, sranie do zbiorników wodnych, mycie dupy w fontannie miejskiej etc.
Tymczasem eksplozje granatów, gangi zwyroli porywające młode dziewczyny, zabójstwa przypadkowych ludzi, ataki nożowników czy uliczne strzelaniny stanowią raptem dodatek, są wisienką na torcie afrykańskiej imigracji w Europie.