Nie czekamy- działamy 🫵 Właśnie wysłałam e-mail do Zarządu Grupa Stadnicki [email protected] o wyjaśnienie ich reakcji na popełnione przestępstwo nienawiści przez ich człowieka. Czekam na odpowiedź.
Nasz stosunek do Ukraińców jest dziś miarą naszego chrześcijaństwa. Warto włączyć to do rachunku sumienia. Czy jesteśmy chrześcijanami tylko z nazwy, czy jednak daliśmy się przemienić Miłości.
Szokująca decyzja @NawrockiKn Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na naszych stacjach (program CPN). Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach.
Żeby obalić rząd Tuska warto usiąść do stołu z konfą. Żeby dorwać się do koryta warto pogmerać z Nawrockim przy zmianie Konstytucji.
O tym będą te wybory 🗳️
Zróbmy wszystko, żeby te razemickie qrvy nie przekroczyły 3%, żeby bez dotacji ten byt zwany Razem - z dech (🙃) .
PIT obniżyli z 19 do 21%. Inflację z 0 do 17,2%.
Cenę węgla zmniejszyli z 790 do 3000 zl.
liczbę połączeń autobusowych zwiększyli z 710 tys. do 399 tys. km.
Średni czas procesu w I instancji skrócili
z 4 do 7 msc.
Dług publiczny zmniejszyli z 877 mld do
1.2 bln.
Tyko PiS!✌️
Nagrywając materiał na YouTube zadzwoniliśmy do znajomych lekarzy i zapytaliśmy, ile naprawdę zarabiają.
Oto kilka cytatów:
• „Za 220 zł za godzinę nie ma chuja, żebym się zgodził pracować.”
• „Boję się, że będą mogli zobaczyć nasze zarobki po numerze PESEL.”
• „Najgorsi są rezydenci z Gen Z. Chowają się po stołówkach i tylko biorą dyżury, żeby spłacić leasing swojego Porsche.”
• „Serio sędziowie zarabiają tylko 20 tys. brutto?!”
• „Martwi mnie to, że nasze afery zwykle trwają dwa tygodnie i ludzie zapominają. Teraz to się nie kończy.”
Po nagraniu wiem jedno: im więcej o tym rozmawiamy, tym większa szansa na realne zmiany. Presja społeczna działa.
Jeśli uważasz, że ten temat powinien wybrzmieć szerzej, podaj ten wpis dalej i obejrzyj nasz materiał. Omawiamy tam ile wynosza faktyczne zarobki. Link w komentarzu👇
Zgłosił NFZ fikcyjnie rozliczony zabieg. Odpowiedź Funduszu jest zaskakująca.
Jeden z użytkowników opisuje swoją przygodę z NFZ: po sprawdzeniu konta pacjenta odkrył, że za jego wizytę rozliczono świadczenie, które jak twierdzi - nigdy nie zostało wykonane.
Zgłosił sprawę, licząc na wyjaśnienie. Po kilku miesiącach otrzymał odpowiedź, że zgłoszenie jest bezzasadne, ponieważ dokumentacja medyczna potwierdza wykonanie procedury.
👇 Poniżej cała historia 👇
Opowiem Wam o mojej przygodzie z NFZ. Jak najbardziej pasuje innych rzeczy których się ostatnio dowiadujemy o tej organizacji.
Lekarz może wystawić NFZtowi rachunek za cokolwiek i nikt tego nie sprawdza, a nawet jak sprawdzi to nie może poprawić.
Pacjent zgłasza że lekarz wpisał kłamstwa w rachunek, NFZ "robi postępowanie wyjaśniające", lekarz stwierdza "com napisał, napisałem" - i to zamyka sprawę.
Inaczej mówiąc - NFZ to taki worek na kasę, do którego wszyscy się przymusowo dokładamy (niemało, 9% na UoP - czyli jedną pensję rocznie!), a lekarze z niego biorą ile im się tylko podoba i nie ma nad tym żadnej kontroli. Oczywiście muszą napisać jakieś uzasadnienie dlaczego tyle wzięli (typu "wykonano jakieś procedury" w tym przypadku a w innym pewnie na przykład że "tyle godzin trwał dyżur") - ale to uzasadnienie może być zupełnie nieprawdziwe i NIKT TEGO NIE SPRAWDZA.
Ok, to teraz historia: Normalnie nie korzystam z "darmowej służby zdrowia", na szczęście nie muszę, mogę sobie pozwolić na prywatne wizyty lekarskie bez gnicia w kolejkach jeśli czegoś potrzebuję. Ale jakiś czas temu pomyślałem że spróbuję, płacę za to górę kasy (wielokrotnie więcej niż za prywatne wizyty z których faktycznie korzystam), zobaczę jak to działa. To była moja pierwsza wizyta u lekarza na NFZ od dzieciństwa (nie licząc SORów gdzie zdarza mi się czasem trafiać). Przyznam że byłem trochę zainspirowany rozmowami na ten temat na wypoku jeszcze na długo przed obecną aferą. Miałem niewielki problem zdrowotny, chciałem zapytać lekarza o zdanie ale nie było pośpiechu, idealny przypadek na zapisanie się do kolejki.
Procedura wygląda tak że trzeba pójść do przychodni pierwszego kontaktu, dostać skierowanie do specjalisty, zapisać się do kolejki do specjalisty, odczekać swoje (w tym przypadku jakiś miesiąc), pójść na wizytę do specjalisty - tak zrobiłem. Przyznam że pan specjalista całkiem kulturalnie i sympatycznie mnie obsłużył, zapytał o problem, obejrzał problem, zamienił dwa zdania o dupie Maryni, zalecił postępowanie, wypisał receptę, zapytałem go przy okazji o coś innego, odpowiedział - nie było na co narzekać, wizyta była krótka, może 10 minut, ale nie miałem wrażenia że się spieszy, po prostu nie było wiele do zrobienia. Jego poradę i zapisany lek później zweryfikowałem (konsultując z googlem, czatbotem i ulotką) - były błędne, wyleczyłem swój problem innym sposobem, ale mniejsza o to, nie o tym miałem pisać.
Jakiś czas później zajrzałem na swoje konto na 'Pacjent GOV', gdzie jest napisane z jakich usług korzystałem i ile za to zapłacił NFZ i zaskoczyły mnie tam dwie rzeczy:
1. Wizyta w przychodni pierwszego kontaktu kosztuje 0 zł. Ewidentnie muszą się rozliczać jakimś innym sposobem, pewnie mają stałe stawki za zapisanego do przychodni pacjenta a nie za wizyty.
2. Za wizytę u specjalisty NFZ zapłacił ponad 600zł! Tak ze trzy razy więcej niż bym zapłacił prywatnie za taką samą wizytę (na którą mógłbym pójść od ręki, bez skierowania i miesiąca czekania). To była krótka konsultacja, ale pan lekarz na rachunku napisał że wykonał mi jakiś mały chirurgiczny zabieg. Nic takiego nie miało miejsca.
Nie potrafię udowodnić że nie zrobił tego czego nie zrobił, nie nagrywałem wizyty, można mi wierzyć lub nie, to w sumie ma niewielkie znaczenie. Jak dla mnie fakt że ten pojedynczy lekarz tym pojedynczym razem ukradł sześć stówek to bardzo mały problem. Znacznie większym problemem jest fakt że mógł to tak łatwo zrobić. Po prostu wpisał że zrobił coś czego nie zrobił i dostał za to kasę, nie musiał tego w żaden sposób dowodzić i nikt tego nie weryfikuje. Chyba że (tak pomyślałem) ktoś go przyłapie (tak jak ja tym razem). Na stronie (Pacjent GOV), pod opisem wizyty jest opcja zgłoszenia nieprawidłowości, co zrobiłem (obrazek poniżej, wklejam też dalszą korespondencję, pomijam nagłówki i stopki żeby zaoszczędzić miejsce).
Jakiś czas później dostałem mailem pismo (1) z NFZ z informacją o tym że prowadzą pospiesznie śledztwo - super, pomyślałem że złapią złodzieja i ukarają.
Kilka tygodni później dostałem kolejne pismo (2) z informacją o przedłużeniu śledztwa - pomyślałem że może znaleźli więcej nieprawidłowości, kontrolują go teraz na wszystkie strony i będzie miał za swoje.
Kolejny miesiąc później dostałem kolejne pismo (3) o tym że moje zgłoszenie zostało uznane za bezzasadne - bo z dokumentacji medycznej wynika że wykonano mi te procedury których nie wykonano.
Czyli poskarżyłem się że lekarz wpisał do dokumentacji rzeczy których nie robił, a w odpowiedzi dowiedziałem że moja skarga jest bezzasadna, bo wpisał do dokumentacji to co wpisał.
No cóż, odpowiedziałem na tego maila (4) zwracając uwagę na nonsens takiego wyjaśnienia - i otrzymałem odpowiedź (5), parafrazując: "lekarz może sobie wpisać do dokumentacji cokolwiek mu się podoba i wystawić taki rachunek jak mu się tylko podoba, a NFZ płaci i nie zadaje pytań".
Napisano mi jeszcze że mogę się zgłosić do jakiegoś rzecznika praw pacjenta - ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostały tam naruszone, tylko NFZ okradziony.
Czy lekarze zarabiają dużo?
Wiecie jak prestiżowe i DROGIE są studia na Harvardzie? Kredyty studenckie na pół życia itd.
Koszt Harvardu to 76828$/rok (292289,82zł)
Nauka trwa 4 lata a więc mówimy o kwocie 1169159,28zł
Czyli Polski lekarz po roku pracy może opłacić cały Harvard ;)
"Mieszkam w Polsce" odpowiedziała dziewczynka, którą wulgarnie zaatakował agresywny mężczyzna w bielskim autobusie. On wyrzucał z siebie nienawiść do młodych Ukrainek, ona zachowała spokój, opanowanie i odwagę, żeby go nagrać i żeby nie zgadzać się na hejt. Wspaniała, odważna, młoda osoba.
Tak, mieszkasz w Polsce. Zasługujesz tu na bezpieczeństwo i szacunek. Jak każde dziecko, każda młoda osoba, każdy człowiek.
Policja zatrzymała już agresora, poniesie konsekwencje. Oby pokazały to, co coraz trudniej przebija się przez potok nienawiści drążący i politykę, i media - że na hejt i agresję nie ma tu miejsca. Na Ciebie, Twoją rodzinę, koleżanki, przyjaciół - jest. Jesteście u siebie.
Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej powstanie w Warszawie. ESA potwierdza rosnącą rolę Polski. A nasze ambicje są dużo większe. The sky is NOT the limit!
Lekarz za 80 zł za wizytę? Brzmi zabawnie, ale policzmy to na podstawie dostępnych danych.
Lekarze chcą zarabiać tyle co na zachodzie, więc porównajmy stawki krajowe (w prywatnej służbie zdrowia) do stawek w Luksemburgu, a potem zrównajmy to ze standardem życia w kraju bo takiej standaryzacji chcieli opartej na średniej krajowej.
Dlaczego Luksemburg? Bo jest tam system CNS. Lekarza są obowiązkowo objęci tym systemem, a system ma tabelę obowiązujących stawek, które można konkretnie porównać 1 do 1 z usługami w kraju. Informacją wartą dodania jest, że w systemie CNS 12% ponosimy sami.
Do porównania wykorzystam stawki prywatne (mam cennik obowiązujący od kwietnia 2026 i tabelę CNS obowiązującą od czerwca 2026). 1 EUR = 4.3465 zł.
Średnia płaca w Polsce: 9 562,88 zł brutto
Średnia płaca w Luksemburgu: ~29 295,41 zł brutto
Stosunek: 1 do 3.06
Jeśli konsultacja u kardiolog w kraju kosztuje 280 zł, a w Luksemburgu 226,89 zł (52,20 EUR) to już widzimy, że krajowy system zdrowia jest przepłacony.
Przyjmijmy, że przyjmiemy 3 pacjentów na godzinę czyli wychodzi
226,89 * 3 = 680,67 zł na godzinę w Luksemburgu.
Porównajmy to ze stosunkiem 1 do 3.06 porównując średnią płacę.
680,67 / 3,06 = 222,44 zł na godzinę.
74 zł na pacjenta za wizytę u kardiologa.
Zgodnie z tabelami 240 zł za godzinę to stosunkowo nawet za dużo bo taka sama usługa względem średniej krajowej w Luksemburgu kosztuje 222,44 zł na godzinę.