Szanowni Państwo odchodzę bez żalu i złych emocji.
Jestem dumna z mojej ponad 30 letniej pracy na rzecz mojego miasta.
Niech dalej się rozwija, rośnie w siłę i pięknieje.
Dziękuję wszystkim, których przez te lata spotkałam na swojej drodze. Wszystkim z którymi dane było mi współpracować.
Dziękuję mediom za współpracę przez te wszystkie lata, za konstruktywną krytykę i niejednokrotnie docenienie. I proszę…. nie dzwońcie. Całe moje oświadczenie macie tutaj. Innych nie będzie.
Nisko się Państwu kłaniam.
@murczkiewiczyzm Podobną opinię usłyszałem od mojego znajomego z Krakowa, wyborcy lewicowego. I dodatkowo, że nie ma dobrej alternatywy dla prezydenta Miszalskiego.
Mało już żyje ludzi, którzy to pamiętają.
80 lat temu cała Europa była gruzem, świeżymi grobami ponad 40 milionów ludzi i traumą wszystkich, którzy zdołali przeżyć.
Ledwie 5 lat po wojnie – pewien francuski minister wypowiedział kilka zdań, które brzmiały jak szaleństwo: że Francja i Niemcy powinny połączyć przemysł stalowy i węglowy. Żeby się nie dało już zrobić czołgów bez zgody sąsiada.
Było to 9 maja 1950 roku. Z tego desperackiego – i jednocześnie wizjonerskiego – pomysłu wyrosło coś, czego nikt nie przewidział. Unia Europejska.
Wytykanie jej niedoskonałości i błędów przy jednoczesnym niedostrzeganiu tego, że dzięki niej Polska jest najsilniejsza i najbogatsza w całej swojej historii – to nieuczciwa manipulacja. Żadne państwo nie jest doskonałe – tym bardziej 27 państw godzących swoje interesy.
Antyeuropejska dezinformacja jest niestety często inspirowana i finansowana przez wielkich przeciwników UE: Chiny, Rosję, teraz też USA i oligarchów internetowych. Jest na to mnóstwo dowodów.
Wszyscy oni wolą rozgrywać 27 rywalizujących ze sobą albo nawet pokłóconych państw, niż konkurować z jedną silną UE.
Pamiętajmy o tym, zanim zalajkujemy albo podamy dalej kolejny fejk o UE.
#DzieńEuropy #EuropeDay #9maja
Na zdjęciu odbudowa Warszawy ze zniszczeń wojennych, 1948 (PAP)