Pozwoliłem sobie to przeliczyć. To koszt alternatywny czasu konsumentów wielkości 1-1,5 mld zł rocznie przy pełnym zwrocie 3 mld butelek. A przecież opakowań zwrotnych jest więcej, bo dochodzą jeszcze m. in. puszki. Łącznie to około 9-10 mld sztuk opakowań zwrotnych rocznie. Niemniej wychodzi około 0,5 zł od opakowania w koszcie pracy po stawkach godzinowych z mediany. Ale to nie wszystko.
Według aktualizacji Deloitte koszty operacyjne systemu to ok. 32,4 mld zł w 10 lat (średnio ~3,2 mld zł/rok). Średni koszt obsługi jednej sztuki to rząd wielkości kilkudziesięciu groszy. Te koszty pokrywają producenci, a ostateczni konsumenci w cenie produktu.
Dodajmy do tego podniesienie opłat za odpady z powodu zgarnięcia z rynku najbardziej "kalorycznego" surowca i dochodzimy do miejsca, w którym koszt jednego opakowania w nowym systemie to dodatkowy koszt w wysokości 1 zł.
To może chociaż surowiec, jaki zbierzemy, to pokryje? Nic z tych rzeczy - odsetek odzyskiwanych opakowań wzrósł niewiele, a sam dochód z surowca to około:
- 4 grosze na butelkę PET,
- 8 groszy za puszkę aluminiową,
- 2 grosze za butelkę szklaną.
Uśredniając, że system kaucyjny pozwala na odzysk dwukrotnie więcej surowca niż tradycyjny system zółtych i zielonych koszy - możemy przyjąć, że dodatkowy dochód z odfzyskanego surowca nie pokryje nawet 10% kosztów, które nowy system wygenerował.
basal-omni 🇵🇱 - TOP1 🤩🤩🤩 🌍 na świecie w modelach otwartych oraz TOP2 wśród zamkniętych i otwartych
Wg niezależnego benchmarku modeli system-one gdzie testowane są wszystkjie modele na świecie - JevBench (link do bencha w pierwszym wpisie). Czyli można? Można! Polskie AI 🇵🇱
basal wyprzedził model OpenAI, Microsoft oraz pierwowzór z TypeSafe (jev).
Thank you, @airesearch12 , for the independent evaluation on JevBench.
Zgadzam się. Po postu pojawią się nowe metody weryfikacji umiejętności kandydata - na końcu zostanie skonfrontowany 1:1 z człowiekiem posiadającym wiedzę i wyjdzie, czy pisał on czy AI. Natomiast cały wcześniejszy proces testujący kandydatów może być niezwykle twórczo zautomatyzowany dzięki AI.
Google takim podejściem strzela sobie w stopę. Łaskawie dodaje po kilku dniach, po głosach krytyki, Gemini 4 Argon do Antogravity w planach PRO, ale nie da się tego nawet przetestować ze względu na absurdalnie niskie limity. Sam będąc na planie Ultra za 100 USD zderzam się z limitami 5-godzinnymi już po godzinie pracy. A limit dołączonego do planu Sonneta lub Opusa można przepalić w 5 minut zanim zacznie pracę. To drugie to chyba jakiś bug, bo jest to obecnie kompletnie bezużyteczne.
En France, on a inventé le Concorde.
En 1969, il décollait et atteignait Mach 2 symbole de la grandeur gaullienne, conçu pour défier les Américains.
En 1972, le TGV 001 battait le record mondial à turbine (318 km/h).
En 1981, le TGV électrique reliait Paris à Lyon à 260 km/h. En 2007, il pulvérisait encore le record mondial sur rail : 574,8 km/h.
Dans les années 70, le plan Messmer lançait le plus grand programme nucléaire civil de l’Histoire : 58 réacteurs, jusqu’à 70-80 % de notre électricité, une indépendance énergétique que le monde entier nous enviait.
Dassault, Sud-Aviation, EDF, Framatome, la SNCF : nos ingénieurs étaient les meilleurs. On avait dix à vingt ans d’avance sur presque tout le monde.
Puis 1981, Mitterrand. Nationalisations massives (banques, acier, chimie, électronique, aéronautique). Semaine de 39 heures. Lois Auroux. Charges sociales qui explosent. Syndicats tout-puissants. Fiscalité punitive. Droit du travail rigidifié.
En moins de cinquante ans, le socialisme a transformé un pays d’ingénieurs conquérants en un pays de grèves, de délocalisations et de stagnation relative.
L’industrie est passée d’environ 28 % du PIB à 11 %.
Le Concorde a été abandonné. Notre nucléaire a été presque démantelé pendant des décennies faute de choix politique mortifère.
Ce n’est pas le destin, c’est le prix d’une idéologie qui a préféré redistribuer et réglementer plutôt que construire et innover.
A bon entendeur.
@krzy65siek Czasami spojrzenie na pewne sprawy zmienia się wraz z doświadczeniem, które się buduje latami. Jest duża szansa, że obecnie może mieć inne spojrzenie na to zagadnienie. Ciekawe, gdzie nas to zaprowadzi i jaki scenariusz okaże się tym właściwym.
Wszyscy patrzą na nowy pokaz Tesli przez pryzmat drogowego chaosu: "Wyobraź sobie świra, który przeskakuje nad korkiem na autostradzie albo robi flipa nad TIR-em". W Polsce do skakania nad rondami nie potrzebujemy nawet silników rakietowych ;-), ale zejdźmy na ziemię - to tak nie będzie działać.
Wersja "Rocket" nie wyjedzie na publiczne drogi, by skakać nad głowami kierowców. I wcale nie dlatego, że miliarder za kółkiem przestraszy się mandatu. Powstrzyma go twardy kod.
Wchodzimy w erę, w której ekstremalny hardware jest trzymany na krótkiej smyczy przez software:
- Twardy geofencing: Systemy satelitarne po prostu nie pozwolą uzbroić napędu poza zatwierdzonym torem czy prywatną infrastrukturą właściciela.
- Weryfikacja biometryczna: Auto dla wybranych (invite-only) nie odpali trybu specjalnego, dopóki kamery i czujniki nie potwierdzą, że za kierownicą siedzi konkretna osoba, która przeszła szkolenie i podpisała stos dokumentów.
- Segmentacja: Dwie wykastrowane wersje Roadstera pójdą do zwykłej homologacji drogowej. Wersja ekstremalna to demonstrator technologii.
Patrząc szerzej - ten gadżet dla miliarderów to tak naprawdę poligon doświadczalny i protoplasta latających samochodów. Zanim jednak taka technologia trafi pod strzechy, musi zmienić się otoczenie. Prawdziwa rewolucja nie wydarzy się nad dzisiejszą obwodnicą, tylko w miastach przyszłości, które zostaną zaprojektowane od zera pod ruch w trzech wymiarach i w pełni zautomatyzowane korytarze powietrzne. Być może dopiero u schyłku naszego życia, ale fundamenty pod to kładzione są właśnie dzisiaj.
https://t.co/EG0eXN4hju
Bo jest dosłownie przyssany do rampy 🙂 Wentylatory wysysają powietrze spod podwozia, przez co pod autem powstaje podciśnienie, a powietrze z zewnątrz dociska je do nawierzchni. Dzięki temu może jechać nawet do góry kołami. Ten sam trik był kiedyś w F1 (Brabham BT46B, „fan car”) i szybko go zakazano.
To samo ma miejsce na rynku e-commerce. Duże marketplace'y stają się jeszcze większe. Spychają mniejsze kanały sprzedaży w odchłań. Prowadzenie sklepu internetowego we własnej domenie staje się coraz trudniejsze, a pozyskanie ruchu coraz droższe. Lata temu ROAS z Google Ads spokojnie i bez żadnego wysiłku przekraczał 1000%. Obecnie standardem jest 350-400%.
@MateuszBrat przygotował MCP pod @deweloperuch. Jeśli nie chcesz się bawić w CLI/IDE to wystarczy wkleić link i poniższy prompt do GrokBota i zadawać pytania.
Enjoy!
"Chcę sprawdzać rynek mieszkań w Polsce z pomocą deweloperuch-mcp: https://t.co/To5anHKSgx
To nieoficjalny serwer MCP i CLI do publicznych danych z https://t.co/gY1HJpub5O: ceny ofertowe deweloperów z historią, ceny transakcyjne z rejestru RCN oraz statystyki GUS i NBP.
1. Wdrożenie: przeczytaj README i dokumentację w repo. Jeśli możesz, zainstaluj narzędzie (uv, a potem `uvx --from deweloperuch-mcp deweloperuch --help`) albo podłącz serwer MCP. Sprawdź, czy działa, prostym wyszukaniem lokalizacji.
2. Zasady: tylko odczyt i wąskie zapytania, bez pętli i masowego pobierania. Jeśli narzędzie się zatrzyma (STOP), nie zdejmuj blokady, tylko mi powiedz. Nie wymyślaj liczb, przy każdej podawaj źródło i zaznaczaj luki w danych.
3. Zanim cokolwiek policzysz, poznaj mój przypadek. Zadawaj mi pytania po jednym, z krótkimi opcjami do wyboru:
- cel: kupno dla siebie, inwestycja, ocena konkretnej oferty, porównanie miast czy analiza rynku,
- lokalizacja: miasto, dzielnica, ulica albo link lub nazwa oferty,
- budżet i metraż (narzędzie nie filtruje po liczbie pokoi),
- rynek pierwotny, wtórny czy oba,
- forma wyniku: krótka odpowiedź, raport czy lista pytań na spotkanie ze sprzedającym.
4. Potem przygotuj analizę: werdykt z liczbami w porównaniu z medianą ofert i transakcji w okolicy, porównywalne oferty, historię cen (w tym najniższą cenę z 30 i 90 dni), ryzyka, argumenty do negocjacji i checklistę dokumentów.
Odpowiadaj krótko i konkretnie. Zacznij od wdrożenia, a potem zadaj pierwsze pytanie"
@trajektoriePL@RBrzoska@InPostPL Generalnie lubię co robi Brzoska, ale nie jestem przekonany czy na tym polega adaptacja AI do firmy. Pozwoliłem sobie to skomentować:
https://t.co/6tLmuJzsii
Dokładnie. A szablonu faktury nadal nie potrafią właściwie zakodować - nie da się poprawnie skopiować z niej kwot - przy wklejaniu, zamiast cyfr, wyskakują krzaczki. Chociaż jeszcze kilka miesięcy temu na fakturach wklejali ogromne logo Krajowego Rejestru Długów, a zatem 800k USD nie poszło na marne 🙃 Z jednej strony tysiące licencji Claude Code, a z drugiej - jakość systemów jak za króla Ćwieczka.
Żeby nie było tak pesymistycznie - uważam InPost za bardzo wartościową firmę, ale ostatnimi czasy otrzymujemy przytłaczającą przewagę PR nad faktycznym progresem. Wygląda to na medialne odcinanie kuponów. Pan Rafał zapomniał, że prawdziwa rewolucja zaczyna się u podstaw. I jeśli sam nie chce lub nie czuje się na siłach, aby taką rewolucję AI zapoczątkować w swojej firmie, to warto byłoby zacząć od zatrudnienia 5 freaków od AI, usadzenia ich na szczycie piramidy, nadania dostępów do całej wiedzy firmowej i wszystkich systemów, a efekt byłby z pewnością lepszy. 2200 licencji rozdanych ludziom, którzy nie wiedzą czym zajmuje się kolega za ścianą, to jedynie łechtanie własnego ego. To kolejna sposobność do wystąpienia na konferencji i odtrąbienia sukcesu. I tak, jest duża szansa, że wdrożenie tych wszystkich licencji przyniosło wartość dodaną, ale na pewno nie jest to optymalna ścieżka systemowego wdrażania AI w firmie.
Dokładnie. A szablonu faktury nadal nie potrafią właściwie zakodować - nie da się poprawnie skopiować z niej kwot - przy wklejaniu, zamiast cyfr, wyskakują krzaczki. Chociaż jeszcze kilka miesięcy temu na fakturach wklejali ogromne logo Krajowego Rejestru Długów, a zatem 800k USD nie poszło na marne 🙃 Z jednej strony tysiące licencji Claude Code, a z drugiej - jakość systemów jak za króla Ćwieczka.
Żeby nie było tak pesymistycznie - uważam InPost za bardzo wartościową firmę, ale ostatnimi czasy otrzymujemy przytłaczającą przewagę PR nad faktycznym progresem. Wygląda to na medialne odcinanie kuponów. Pan Rafał zapomniał, że prawdziwa rewolucja zaczyna się u podstaw. I jeśli sam nie chce lub nie czuje się na siłach, aby taką rewolucję AI zapoczątkować w swojej firmie, to warto byłoby zacząć od zatrudnienia 5 freaków od AI, usadzenia ich na szczycie piramidy, nadania dostępów do całej wiedzy firmowej i wszystkich systemów, a efekt byłby z pewnością lepszy. 2200 licencji rozdanych ludziom, którzy nie wiedzą czym zajmuje się kolega za ścianą, to jedynie łechtanie własnego ego. To kolejna sposobność do wystąpienia na konferencji i odtrąbienia sukcesu. I tak, jest duża szansa, że wdrożenie tych wszystkich licencji przyniosło wartość dodaną, ale na pewno nie jest to optymalna ścieżka systemowego wdrażania AI w firmie.
@FinansowyUmysl Dlatego gremium lekarskie będzie z całych sił blokować wdrożenie AI do służby zdrowia. Tłumacząc to oczywiście troską o dobro pacjenta. Środowisko to już dawno sprzeniewierzyło się temu, czemu ślubowali.
Nie zgodzę się. Najlepsi władcy agentów to osoby posiadające przekrojową widzę o procesach i biznesie, które AI ma wspierać. Cóż ciekawego wytworzy z pomocą AI programista, który nie ma o tych zagadnieniach pojęcia? Nic. Natomiast odwracając role - inżynier / specjalista bez znajomości programowania osiągnie swój cel i przygotuje, z pomocą AI, narzędzie, które rozwiąże realny problem.
@OniszczukAssoc „Socjalizm totalitarny zmienił się w koncesyjno-etatystyczny”. Kiedy pierwszy raz słyszałem tę piosenkę, w 1 lub 2 klasie liceum, nie rozumiałem jej słów. Obecnie wszystko wydaje się takie klarowne. Szkoda, że wciąż dla bardzo niewielu.
Encore une fois, Elon Musk avait raison. Et les scientifiques vont se prendre une vraie blessure narcissique.
Il y a deux mois, j'ai dîné avec un professeur de physique quantique à Normale Sup, l'une des meilleures écoles de France.
Il se présente avec cette phrase :
"Je suis le seul prof pas gauchiste dans un marécage de profs gauchistes décroissantistes."
Ses collègues sont tous anti-IA. La raison ? Ça consomme de l'eau.
Le mec est passionnant. On part très loin : l'espace, le temps, la conscience. Des discussions complètement perchées.
Et à un moment, il me lâche :
"Tu sais, depuis les années 70, aucun sujet vraiment sérieux en physique n'est financé."
Je lui demande ce qui est financé, alors.
"Des cathédrales théoriques. Magnifiques. Qui ne servent quasiment à rien."
Je lui demande pourquoi.
"Après tout ce qui s'est passé avec le nucléaire, le monde académique s'est imposé un principe de précaution. Il a peur de trouver des choses réellement profondes."
Relisez cette phrase.
La science a peur de trouver.
C'est exactement ce que décrit François Chollet aujourd'hui : la théorie des cordes, c'est ce qui arrive quand une intelligence est coupée du réel. Elle hallucine. Elle construit des cathédrales. Elon a répondu avec un seul emoji : 🎯
Ce n'est pas un accident. C'est une capture.
Je parle souvent de Gramsci. Son idée centrale : on ne prend pas le pouvoir par la force, on prend les institutions. Universités, médias, culture. Et une fois qu'on les tient, on décide de ce qui est pensable.
La recherche n'y a pas échappé. On finance ce qui est publiable, consensuel, sans risque. On ne finance plus ce qui pourrait tout changer.
C'est pour ça que beaucoup de gens en France pleurent en ce moment. Ils sentent que leur monde factice est en train de mourir. Ce monde où un titre suffisait. Où un statut remplaçait un résultat. Où l'on pouvait passer trente ans à écrire des papiers lus par douze personnes sans jamais se confronter au réel.
Elon l'a dit sans filtre : une grande partie des PhD ne servent à rien. Et chez xAI, il a supprimé le titre de "chercheur". Il n'y a que des ingénieurs.
Le message est limpide. On ne te paie pas pour chercher. On te paie pour trouver.
La science va devoir retrouver son vrai but. Pas produire des papiers. Pas décrocher des grants. Pas briller en colloque. Comprendre le réel, et le plier.
Et l'IA va accélérer tout ça brutalement. Quand l'intelligence devient abondante, elle n'est plus le goulot d'étranglement. Ce qui compte, c'est le courage de la confronter au monde physique, encore et encore.
Alors physiciens, mathématiciens : il est temps de vous sortir les doigts du cul et de créer de la vraie valeur pour le monde.
On veut l'antimatière.
On veut l'antigravité.
On veut le warp drive.
On veut comprendre la conscience au niveau de l'infiniment petit.
Les vrais sujets. Ceux qu'on a eu peur de toucher pendant cinquante ans.
La science a été capturée. Elle va être libérée.
Et ça va faire très mal à certains egos.
Writing that I should 'give him a chance' is a bit arrogant on your part, especially since your company can't even issue a company invoice for the purchase of this tool. It shows a complete lack of respect for your customers, who are wasting their time trying to install your tool, only to find out at the end that they can't even get a corporate purchase document for it.