🇵🇱🏳️🌈 // człowiek wielu talentów, w tym talentu do gadania głupot w internecie😎 // szalenie zakochany i zaręczony z @sillyb0ykisser // 1/2 @BankaMedialna
@88realkfercik@mirkowy "urojenia" XD sory, ale stano akurat rzadko przepuszcza okazję, żeby kogoś wyśmiać właśnie za tego typu błędy. przykład pierwszy z brzegu:
bozeee tak mi sie algorytm jutuba rozjebal ze nic sensownego do ogladania sie nie pojawia i musze odswiezac 5 razy zeby znalezc cokolwiek minimalnie ciekawego ale pozniej sie okazuje ze jednak chujowe i wylaczam po 3 minutach i wracam do punktu wyjscia ._.
może to moje przewrażliwienie na opinie innych, ale na przykład mnie obchodzi. nie rozumiem po prostu dlaczego osoba zadająca się z dokładnie tymi samymi osobami co ja, która nie miała ze mną żadnych interakcji, nie zna mnie, nagle mnie blokuje. tym bardziej gdy jest to osoba uważana za fajną przez moich znajomych. więc czym sobie zawiniłem, że fajna osoba mnie nie lubi tak bardzo, że musiała mnie zablokować? rozumiem blokowanie problematic osób, ale częściej spotykam się z nadużywaniem tej funkcji bez powodu
i to też wpływa na mój overthinking kiedy widzę po raz kolejny w komentarzu pod postem mojego ziomka jakąś osobę z którą ten ziomek się lubi a ta osoba ma mnie zablokowanego, dlatego tym bardziej jestem przeciwny tej zmianie cwelona żeby było nadal widać posty i komentarze po bloku, no bo to wzmacnia właśnie myśli typu czy coś jest nie tak z tym co piszę, czy jestem problematyczny, jak ludzie na to reagują. ja jestem osobą bardzo empatyczną i ruszają mnie takie rzeczy kiedy coś co mówię kogoś krzywdzi albo wprowadza w dyskomfort, więc wystarczyłoby zakomunikować "siema blokuję Cię bo to i to", a ja wtedy albo bym powiedział "wyjebane na Ciebie jak coś tak błahego uważasz za powód do bloka" albo bym powiedział "spoko rozumiem że Cię to rusza postaram się to zmienić". może wychodzę za daleko ale dla mnie to też jest przestrzeń na zobaczenie co robię nie tak i ewentualną zmianę i pracę nad sobą
no tak, no ale tak jak mówię, wyciszanie jest jednostronne, a blokowanie jest dwustronne. blokowaniem też sam rozszerzasz tę nadmierną negatywność, bo ktoś będzie się zastanawiał co takiego zrobił, że go zablokowałeś, a wyciszanie wystarczy, żeby nie widzieć kogoś, kto Cię wkurwia
ja podejrzewam ze moja opinia w tej kwestii może zostać uznana za kontrowersyjna, ale no nie wiem - póki ktoś mnie nie nęka, nie jest chujem wobec mnie albo kogoś kogo lubię, no to nie widzę po prostu sensu odbierania tej osobie wchodzenia w JAKIEKOLWIEK interakcje ze mną. może to tez kwestia tego lewackiego wspolczucia i potrafienia "postawić sie po drugiej stronie", ale nie uważam żeby to, ze ktoś w jakiejś tam chuja znaczącej sprawie ma lekko inna opinie ode mnie całkowicie miało eliminować jakikolwiek dostęp do interakcji. skoro to jest pierdółka która nie ma większego znaczenia to po co od razu blokowac?
a różnica miedzy blokiem a mutem jest imo spora - nawet samo głupie danie lajka pod komentarzem jak ktos napisze cos fajnego. nie chce KOGOŚ widzieć? mutuje go. nie chce zeby KTOŚ mógł wejsc w interakcje ze mną? wtedy blok. to troche wygląda jak zamykanie sie w bance przytakiwaczy: jak tylko ktoś powie cos co Ci sie w najmniejszym stopniu nie podoba - od razu go odcinasz. żadnego wchodzenia w polemike, zadnej dyskusji, poszerzania horyzontów, moze refleksji, no a jak to sa wlasnie jakies glupoty, no to tym bardziej nie widze realnego powodu w ktorym to ze ktos napisze ze woli zielony od niebieskiego mialoby mnie tak zbulwersowac zebym NIGDY nie chcial rozmawiac z ta osoba ani pozwalać tej osobie odzywać się (czy nawet dać durnego lajka) do mnie. no i tez tym bardziej bez sensu kiedy sie blokuje ludzi tak "masowo", bo moze sie okazac, ze to ktos, kogo bys polubil gdyby nie to ze zamiast zobaczyc jego posta o tym ze kwiatki są ładne i lubi ich zapach, to akurat wyswietlil Ci sie ten w ktorym mowi, ze ze wszystkich kwiatków to najmniej lubi róże, a Ty akurat jestes fanem róż
Kanał Zero podpiera się anonimowym hejterem z Twittera.
Jak robił to randomowy rzecznik, Krzychu piał z oburzenia. Teraz problemu brak.
To jest ta "nowa jakość dziennikarstwa"🤡🤡🤡