@jciesz@DemagogPL@trzaskowski_ Źródła
-Iatrogenic effects of alcohol and drug prevention programs
Chudley E Werch et al. J Stud Alcohol. 2002 Sep.
-https://t.co/GsqvRgoxqM
- https://t.co/ISXjBKZT4t
Ostatnie najnowsze
@jciesz@DemagogPL@trzaskowski_ Szerokiego programu opartego bardziej o trening umiejętności społecznych i informacje o narkotykach + klasyczne harm reduction łącznie niż przykładowe „same ulotki”.
@jciesz@DemagogPL@trzaskowski_ W ujęciu samej ulotki i jej prostego rozdania bez szerszego kontekstu i systemowej wręcz opieki w najlepszym wypadku nic się nie stanie w najgorszym wywoła się tzw efekt Boomerang (dane z metaanaliz tego typu rodzajów edukacji). W każdej metaanalizie podkreślano konieczność
@jciesz@DemagogPL@trzaskowski_ .. na temat skutków działania narkotyków, potencjalnych zagrożeń dla naszego społeczeństwa (nie tylko młodszej części) jest na wagę złota, z codziennej praktyki wiem że wiedza na ten temat jest nikła, a skutki i koszty zarówno finansowe jak i zdrowotne gigantyczne, pozdrawiam.
@jciesz@DemagogPL@trzaskowski_ … i w tym wypadku metaanalizy badań jednoznacznie potwierdzają korelację pomiędzy tego typu działaniami profilaktycznymi a redukcją śmiertelności po konkretnie opioidach. Od siebie jako praktykującego psychiatry mogę dodać iż każde działanie ukierunkowane na wzrost świadomości…
@OrzelBartlomiej Poszedłbym odrazu o 3 kroki dalej i nawiązał współpracę NFZ x <dowolny buk>, oczywiście przy wsparciu dziennikarzy sportowych i pozwalał betować swoją wizytę u specjalisty i w rozliczeniu za wygraną termin o 2 msc do przodu ,a przy przegranej do tyłu (ofc w zależności od kursu).
@KPujdak Doskonale zdaje sobie sprawę z ułomności systemu rezydentur będąc jego czynnym uczestnikiem, jednakże alternatywą są jedynie mroczne czasy lat 90 i galopującego nepotyzmu który i tak do dzisiaj ma się dobrze
@KPujdak To pan dr przejdzie się do mojego szpitala gdzie 4/5 dyżurów i 90% konsultacji w IP obstawiają wył��cznie rezydenci ;) Może najlepiej wróćmy do sytemu syn/kuzyn pociotek ordynatora / dyrektora / sekretarki w UW pójdzie na specke a dla reszty będzie NPL na zadupiu.
Jak to jest z podwyżkami dla lekarzy (i innych medyków)
Ponieważ rząd uruchomił machinę propagandową w celu zaoszczędzenia na wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, warto powiedzieć, sytuacja wygląda w rzeczywistości.
Koronny argument rządzących odzwierciedla krążący od wczoraj viralowo wykres udostępniony przez @LKKozlowski. Autor we wpisie wskazuje, że "ustawa podwyżkowa" pochłonęła większość wzrostu nakładów na leczenie Polaków. To oczywiste kłamstwo pana Kozłowskiego, który zawodowo jest lobbystą Federacji Przedsiębiorców Polskich.
FPP powstała jako organizacja zrzeszająca firmy sprzątające i świadczące inne usługi outsourcingowe, których dużymi klientami są szpitale i przychodnie. Obecnie członkami są też wiodące firmy farmaceutyczne. Czemu to ważne? Ano temu, że w obliczu gigantycznego niedofinansowania NFZ szpitale jako pierwszym przestają płacić właśnie zewnętrznym dostawcom - członkom FPP. Zamiast stanąć w szeregu z opozycją i pacjentami do walki o większe środki lobbyści wolą podać rękę bankrutującemu rządowi. Dlaczego? Liczą, że jeśli zaoszczędzi się na pracownikach, w szpitalnych budżetach znajdą się w końcu pieniądze na opłacenie zaległych faktur ich klientów.
Niestety, lobbyści pokroju Łukasza Kozłowskiego kłamią na temat faktycznych kosztów, które niesie ustawa o minimalnych wynagrodzeniach. Wystarczy spojrzeć do corocznych raportów na temat kosztów podwyżek, które publikuje Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. AOTMiT jasno wskazuje, że zaledwie POŁOWA środków wydanych w ramach tzw. Wariantu 3 to środki niezbędne do sfinansowania samych podwyżek opisane w Wariancie 1. Pozostałe miliardy idą na poprawę wycen (często potrzebną, ale niezwiązaną z podwyżkami) oraz dodatkowe pieniądze na WIĘCEJ wykonywanych zabiegów.
Przy tej okazji warto też wspomnieć że sposób wdrożenia ustawy podwyżkowej (pierwszy raz zrobiło to PiS w 2022 roku) pozostawia wiele do życzenia. Otóż w wyniku podniesienia pensji minimalnej lekarza specjalisty o ok. 1000 złotych do poziomu 12910 złotych brutto dojdzie najprawdopodobniej do... wzrostu o ponad 8% pensji królów szpitalnych list płac zarabiających 100, 200 czy 300 tysięcy miesięcznie. Tak - żyjemy w systemie, w którym wzrost z 11900 do 12900 generuje wzrost ze 100000 do 108000 i to właśnie jest patologia, którą pilnie należy ukrócić. Nie wymaga ona, o czym warto pamiętać, żadnych zmian w ustawie "podwyżkowej", bo ustawa nic takiego nie wymusza.
Czeka nas dyskusja o płacach w ochronie zdrowia. Nie dajmy nadać w niej tonu lobbystom, którzy walczą tylko o krótsze terminy płatności dla swoich mocodawców.
@OrzelBartlomiej@BachanskiCezary Panie, no gdzie jak rolnik na zagrodzie (0.95 ha po pradziadku w 27 klasie ziemi pod górę w 8 kawałkach) równy wojewodzie ,a on się nie dogada z tym Zenkiem gminę obok bo 10 lat temu na festynie dali sobie po ryjach.