Prawda jest wieczna.Kłamstwo to ulotna chwila.
POLAK,KATOLIK,PATRIOTA. UE-Schuman tak,Spinelli nie. Na chwilę obecną wymaga głębokiej reformy.Lub trzeba Polexit
Wyciek z MyDr na chłopski rozum
Oficjalna wersja: MyDr to firma, która robi oprogramowanie dla przychodni. Dane medyczne połowy Polaków leżały u nich, nawet jeśli nigdy o tej firmie nie słyszeliście. Latem 2026 hakerzy się włamali, ukradli plik z danymi blisko 19 milionów Polaków z historią medyczną do kwietnia 2024, żądali okupu, państwo zareagowało na bieżąco. Dane rzekomo nigdzie nie wypłynęły.
Jak było naprawdę?
1⃣. Prawdziwe włamanie było w kwietniu 2024 lub trochę później, nie w 2026. Dlatego skradzione dane urywają się właśnie na kwietniu 2024. Po włamaniu dziurę wykryto, załatano i wszczęto tajne śledztwo.
2⃣. Przez ponad dwa lata służby kontrwywiadowcze nie znalazły sprawców ani nie odzyskały danych.
3⃣. Przez ten czas dane musiały znaleźć się rękach jednego lub więcej obcych wywiadów. Kto zna historię chorób połowy polskich polityków, sędziów i wojskowych, ten ma czym szantażować całą III RP.
4⃣. Tak właśnie werbowano polskich polityków — i dotyczy to również Donalda Tuska oraz jego ministrów. Stąd taki syf w Polsce i demokracja walcząca. To jest walka Tuska przeciw narodowi, która służy obcym wywiadom.
5⃣. Latem 2026 ktoś w służbach uznał, że trzeba to wreszcie ujawnić, bo dopóki ofiara nie wie o wycieku, szantaż działa. Kiedy wie, to możliwości działań agenturalnych słabną.
6⃣. Jednak przyznać się do dwóch lat bezradności to polityczna katastrofa. Więc dorobiono legendę o świeżym włamaniu.
7⃣. „Hakerzy" żądający okupu to polskie służby udające hakerów. Służby te dane mają, więc mogły odegrać rolę złodziei i się uwiarygodnić.
8⃣. MyDr i Zaufana Trzecia Strona nie kłamią. Zostali oszukani i uczciwie relacjonują to, co widzą, czyli legendę służb.
9⃣. O ściemie wie tylko kilku oficerów. Ministrowie prawdopodobnie nie wiedzą. Tusk raczej musi to wiedzieć i dlatego kłamał, że dane nigdzie nie wypłynęły i że to zwykli hakerzy, a nie obcy wywiad.
🔟. Jedyna rzecz pewna: nieznani ludzie mają dane osobowe i historię leczenia połowy Polaków do kwietnia 2024. Cała reszta oficjalnej wersji to ściema.
Wniosek
Dane medyczne połowy Polaków mają nasze służby i służby obce, najprawdopodobniej rosyjskie lub ukraińskie.
MyDr to głupota — oddanie danych medycznych partackiej firmie. KSeF to, coś gorszego: świadome oddanie danych o polskiej gospodarce obcym. KSeF i MyDr pokazuje, że rządzą nami i debile i agenci naraz.
🚨"El objetivo es sacar dinero de EEUU y Europa a través de Ucrania y devolverlo a manos de una élite transnacional (Agenda Gløbalista 20 30)"
"La meta no es ganar ninguna guerra, sino mantener conflictos permanentes que alimentan ese circuito de poder"
"El Objetivo es una guerra sin fin, no una guerra exitosa"
____ Julian Assange
Przesłuchanie @A_Chodzinski w wydziale zamiejscowym @PK_GOV_PL Krajowe w Katowicach nie doszło do skutku. Były funkcjonariusz @CBAgovPL został wraz ze swoim pełnomocnikiem mec. Krystianem Paderewskim wyprowadzony z gmachu prokuratury bez przeprowadzenia żadnych czynności. @PolskaPolicja nie stosowała żadnych środków przymusu
Dobra wiadomość: właśnie dostałem z Prokuratury Okręgowej w Warszawie informację o wszczęciu śledztwa ws. raportu pani Mróz-Gorgoń – w wyniku zawiadomienia @RozwojPlus.
Przedmiotem śledztwa jest równocześnie:
1) po stronie autorów raportu – doprowadzenie Skarbu Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej;
2) po stronie funkcjonariuszy ministerstwa @SPORT_GOV_PL – przekroczanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, poprzez akceptację sprawozdania, rozliczenie i wypłatę dotacji.
I to prawdopodobnie nie koniec.
Waldemar Żurek o szybkim zatrzymaniu prezesa PKOl, Radosława Piesiewicza: "Chcemy nie dopuścić do zacierania śladów."
Dawid Kacprzyk (KO), od kilku miesięcy, nawet nie przesłuchany. Praworządność, jak my ją rozumiemy...
🚨 VERITAS ET IUS: STOIMY MUREM ZA PROKURATOR IWONĄ TRYFON-WILKOSZEWSKĄ‼️
Dziś o godz. 11:15 Sąd Najwyższy rozpozna zażalenie na przedłużenie zawieszenia w czynnościach służbowych prokurator Iwony Tryfon-Wilkoszewskiej, członka naszego Stowarzyszenia.
To sprawa, która mówi dziś bardzo wiele o kondycji prokuratury.
Prokurator Iwona Tryfon-Wilkoszewska ponosi konsekwencje tego, że miała odwagę publicznie i służbowo kwestionować legalność decyzji personalnych, wskazywać na brak podstaw prawnych określonych działań oraz odmówić podporządkowania się poleceniom osób, których umocowanie do kierowania prokuraturą uważała za bezprawne.
Innymi słowy: zapłaciła cenę za to, że nie zgodziła się udawać, iż problemu prawnego nie ma.
Wwłaśnie dlatego ta sprawa jest tak poważna.
Prokurator nie jest funkcjonariuszem od bezrefleksyjnego wykonywania poleceń. Jego lojalność nie może być lojalnością wobec konkretnej osoby, stanowiska czy chwilowego układu personalnego.
Pierwszą lojalnością prokuratora musi być lojalność wobec prawa.
Jeżeli więc konsekwencją zakwestionowania legalności działania przełożonych, przedstawienia odmiennej oceny prawnej i odmowy wykonania polecenia uznanego za pozbawione podstawy prawnej staje się długotrwałe odsunięcie od służby, to trzeba zapytać wprost:
czy chodzi jeszcze o odpowiedzialność dyscyplinarną, czy już o wymuszenie posłuszeństwa?
Przekaz wysyłany do innych prokuratorów jest wyjątkowo niebezpieczny:
nie pytaj o podstawę prawną.
Nie kwestionuj.
Nie sprzeciwiaj się.
Wykonuj.
A prokuratura, w której funkcjonariusz boi się powiedzieć przełożonemu:
„uważam, że to jest niezgodne z prawem”,
przestaje być instytucją realnie stojącą na straży praworządności.
Dlatego Veritas et Ius w Służbie Narodowi udziela prokurator Iwonie Tryfon-Wilkoszewskiej pełnego wsparcia ‼️
Nie zostawiamy swoich członków samych wtedy, gdy ponoszą zawodowe konsekwencje za obronę prawa, niezależność i odwagę cywilną.
Iwona, jesteśmy z Tobą‼️
@MeitzPL Die AfD wird in Umfragen schon seit einigen Jahren nicht mehr unterschätzt. Spannend werden SPD und Grüne, die hingegen tatsächlich meist überschätzt werden. Scheitert eine von beiden an den 5 Prozent, regiert die AfD alleine. Und dann wird es in Deutschland lustig.
@MeitzPL Oczywiscie rozumiem ale mam nadzieje ze bariera nie bycia w koalicji moze zadzialac dwustronnie Wyprane mozgi.ale patrzenie na slupki powinno sklonic do odrobiny myslenia. Co to znaczy dla Polski to na razie nie dywaguje. Chodzi mi tylko o Niemcy.
Zapytalem groka bo-
Przed nami wybory w landtagach w Niemczech ,jakie znaczenie dla kancerza bedzie mialo to jakby w tych landtagach wygrala i uzyskala wiekszosc na AFDi tu gtok'
Nadchodzące wybory do landtagów (parlamentów krajowych) w Niemczech to:6 września 2026 – Saksonia-Anhalt
20 września 2026 – Meklemburgia-Pomorze Przednie oraz Berlin (Abgeordnetenhaus)
Kanclerzem jest obecnie Friedrich Merz (CDU), który sprawuje urząd od maja 2025 r. i stoi na czele koalicji CDU/CSU–https://t.co/QO0u3rlsBn by oznaczało zwycięstwo AfD i uzyskanie większości?Gdyby AfD wygrała i zdobyła większość absolutną (co według sondaży jest najbardziej realne w Saksonii-Anhalt, gdzie AfD osiąga ok. 42%), byłby to historyczny przełom:Pierwszy rząd landowy AfD
Po raz pierwszy od 1949 r. partia skrajnie prawicowa (część jej landowych struktur jest klasyfikowana przez Verfassungsschutz jako „potwierdzony ekstremizm prawicowy”) utworzyłaby samodzielny rząd w jednym z landów. Złamałoby to dotychczasową „Brandmauer” (mur ochronny) – nieformalną zasadę, że inne partie nie współpracują z AfD.
Wpływ na Bundesrat (Radę Federalną)
Landy mają głosy w Bundesracie, który musi zgadzać się na wiele ustaw federalnych. AfD zyskałaby realny wpływ na ustawodawstwo federalne, mogłaby blokować lub opóźniać projekty rządu Merza oraz zgłaszać własne inicjatywy.
Konsekwencje dla kanclerza Merza i rządu federalnegoSilne osłabienie legitymacji rządu federalnego i prestiżu CDU.
Wewnętrzny kryzys w CDU: debata, czy łamać tabu i współpracować z AfD, czy tworzyć niepopularne koalicje z lewicą (Die Linke).
Wzrost presji na Merza – już teraz ma bardzo niskie notowania (ok. 13–15% zadowolenia). Pojawiają się spekulacje o możliwym „Kanzlertausch” (wymianie kanclerza).
Utrudnienie realizacji reform federalnych (emerytalnych, podatkowych, zdrowotnych), bo landy AfD mogłyby je sabotować lub blokować w Bundesracie.
Symboliczny efekt: AfD pokazałaby, że może rządzić, co wzmocniłoby jej pozycję w skali kraju i mogłoby wpłynąć na kolejne wybory (w tym federalne w 2029 r.).
Szersze skutkiWzrost polaryzacji politycznej i społecznej.
Reakcje międzynarodowe (szczególnie w UE) – obawy o stabilność Niemiec jako kluczowego państwa.
Wpływ na inne landy: sukces AfD mógłby zachęcić jej struktury gdzie indziej.
Ważne zastrzeżenie: Nawet jeśli AfD nie zdobędzie absolutnej większości, a jedynie zostanie najsilniejszą partią, inne ugrupowania będą musiały tworzyć skomplikowane koalicje (często z Die Linke), żeby ją izolować. To też generowałoby napięcia w CDU i mogłoby destabilizować rząd federalny.Podsumowując – zwycięstwo AfD z większością w landtagu (zwłaszcza w Saksonii-Anhalt) byłoby największym wstrząsem politycznym w Niemczech od dekad i poważnie osłabiłoby pozycję kanclerza Merza.
Na niewiele ponad tydzień przed pierwszymi w sezonie jesiennym wyborami do landtagu pojawiły się najnowsze wyniki sondażu Infratest dimap dla ARD.
W skrócie - wiemy, że w Saksonii-Anhalt nadal nic nie wiemy.
Najwyższe poparcie dla AfD nie jest zaskoczeniem. W aktualnym sondażu partia ma 42% poparcia. CDU już tylko 22%. Ale to, co wydarzy się 6 września, zależy moim zdaniem od dwóch czynników.
Po pierwsze, czy i na ile wynik AfD może być niedoszacowany. Z jednej strony rozczarowanie polityką kanclerza Merza sprawia, że wielu respondentów nie ma już oporów przed deklarowaniem poparcia dla AfD. Z drugiej strony nadal nie wiemy, czy istnieje (i jak duża jest) grupa wyborców, która swoich rzeczywistych preferencji w sondażach nie ujawnia.
Po drugie, nie tylko zwiększa się różnica między AfD a CDU. BSW i FDP znajdują się obecnie pod progiem wyborczym, a Zieloni z wynikiem 6% pozostają niewiele nad nim. Ich ostateczne wyniki będą miały kluczowe znaczenie dla arytmetyki przyszłego landtagu.
Przy tak wysokim poparciu dla AfD na dziś jedynym wariantem większości bez niej byłaby w praktyce koalicja “wszyscy przeciw”, wymagająca również udziału lub wsparcia Die Linke. Problem w tym, że CDU nadal obowiązuje uchwała o niepodejmowaniu współpracy z Die Linke, a 59% ankietowanych negatywnie ocenia rząd CDU wspierany przez tę partię.
Taka konstrukcja jest więc moim zdaniem politycznie bardzo trudna.
I dlatego, tak jak pisałem już jakiś czas temu, idea zapory ogniowej, czyli Brandmauer, może nie przetrwać do końca roku.
Wybory w Saksonii-Anhalt: 6 września
Wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim: 20 września
Wybory w Berlinie: 20 września
Na niewiele ponad tydzień przed pierwszymi w sezonie jesiennym wyborami do landtagu pojawiły się najnowsze wyniki sondażu Infratest dimap dla ARD.
W skrócie - wiemy, że w Saksonii-Anhalt nadal nic nie wiemy.
Najwyższe poparcie dla AfD nie jest zaskoczeniem. W aktualnym sondażu partia ma 42% poparcia. CDU już tylko 22%. Ale to, co wydarzy się 6 września, zależy moim zdaniem od dwóch czynników.
Po pierwsze, czy i na ile wynik AfD może być niedoszacowany. Z jednej strony rozczarowanie polityką kanclerza Merza sprawia, że wielu respondentów nie ma już oporów przed deklarowaniem poparcia dla AfD. Z drugiej strony nadal nie wiemy, czy istnieje (i jak duża jest) grupa wyborców, która swoich rzeczywistych preferencji w sondażach nie ujawnia.
Po drugie, nie tylko zwiększa się różnica między AfD a CDU. BSW i FDP znajdują się obecnie pod progiem wyborczym, a Zieloni z wynikiem 6% pozostają niewiele nad nim. Ich ostateczne wyniki będą miały kluczowe znaczenie dla arytmetyki przyszłego landtagu.
Przy tak wysokim poparciu dla AfD na dziś jedynym wariantem większości bez niej byłaby w praktyce koalicja “wszyscy przeciw”, wymagająca również udziału lub wsparcia Die Linke. Problem w tym, że CDU nadal obowiązuje uchwała o niepodejmowaniu współpracy z Die Linke, a 59% ankietowanych negatywnie ocenia rząd CDU wspierany przez tę partię.
Taka konstrukcja jest więc moim zdaniem politycznie bardzo trudna.
I dlatego, tak jak pisałem już jakiś czas temu, idea zapory ogniowej, czyli Brandmauer, może nie przetrwać do końca roku.
Wybory w Saksonii-Anhalt: 6 września
Wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim: 20 września
Wybory w Berlinie: 20 września