WHO-wska pandemia ukazała to, co przed laty prognozował w swoim studium "Umysł zamknięty" A. Bloom. W imię z d r o w i a — budzącego w demokracji liberalnej większy respekt i podziw niż imię Pańskie — można dowolnie sterować mechanizmem podmiany kultury i instynktem przetrwania.
Dopóki Watykan oficjalnie, na Piśmie, ustami i rękoma Papieża nie ogłosi, ze zaszła schizma, to nikt nie powinien jej "ogłaszać".
Mieliśmy prawie 20 lat strategicznej ambiwalencji administracji św. JP2 w tej sprawie i możemy mieć znowu dzisiaj. Wstrzymać konie!
Polacy w dużej mierze nie są zainteresowani Waszym doradztwem politycznym w zakresie polityki państwa. Nie macie już kompasu moralnego, niczego z polityki narodowej nie rozumiecie. Jesteście zwolennikami ściągania tutaj masowej migracji, a teraz piszecie listy o wzajemnym szacunku, gdy zamordowani nie otrzymali podstawowego uczynku miłosierdzia względem ciała — właściwego pochówku. Dla mnie jesteście zdrajcami narodowej sprawy. Historia Was rozliczy.
@Magdale45152669 W pobliżu mojego bloku, 4 metry od śmietnika na rozłożystym krzaku dzikiej róży rezydują wróble; mazurki mają swoje drzewo po drugiej stronie. Już 7 raz jakieś złodziejskie nasienie kradnie lub wyrzuca moje poidełka. Rano idę sprawdzić czy kolejne, 8 z rzędu, stoi zabunkrowane.
Panie Prezydencie @ZelenskyyUa ponieważ wczoraj, odsyłając kurierem Order Orła Białego, wspomniał Pan o Benito Mussolinim, dlatego chciałam prosić w "imię dialogu historycznego", żeby wymienił Pan z imienia i nazwiska : "Bohaterów z UPA" którzy OCALILI przynajmniej 100 Polaków ⬇️
8 I 1940 r. Śp. Luciana Frasatti-Gawrońska przekonała Benito Mussoliniego do interwencji w sprawie Profesorów Krakowskich. Duce osobiście interweniował u Hitlera i miesiąc później 103 przedstawicieli Elity Narodu Polskiego, zostało zwolnionych z Niemieckiego Obozu Śmierci KL Sachsenhausen-Oranienburg.
17 II 1940 r. Śp. Ojciec Józef Maria Bocheński, poprosił Panią Frasatti o wręczenie Mussoliniemu, jakiegoś prezentu w dowód wdzięczności za Ocalenie.
Luciana wybrała pięknie wydane w 1925 r Dzieła Malarskie Stanisława Wyspiańskiego, okraszając je taką dedykacją :
"Y 103 professori dell’Universita di Cracovia ritomati dal martirio teutonico grazie a Voi Duce, rivolgano il loro pensiero costante e grato d’aver ancora una volta dimostrato al. mondo il valore, la fama, la reazione della cultura italiana. A nome dei collghi I M Bochenski dell’Universita Jagellonica di Cracovia. 18 Febhrario 1940 A. XVIII."
"103 profesorów Uniwersytetu Krakowskiego, uratowanych z teutońskiego męczeństwa dzięki Waszemu, Duce, wstawiennictwu, wyraża swoje oddanie i wdzięczność za ponowne ukazanie światu wartości i sławy włoskiej kultury. W imieniu kolegów J. M. Bochenski z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. 18 lutego 1940 r."
https://t.co/uYX0ELDkuR
@lkwarzecha@AndrzejDuda@JakubKumoch czy pan Kumoch naprawdę dostał order w siatce i walczył o jego wręczenie przez samego Zeleńskiego? bardzo zabawna ta medaloza.
Słyszałam Panie Prezydencie @AndrzejDuda, że pogrobowcy Bandery oddają Polskie Medale i Odznaczenia. Jeden już jedzie kurierem 🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤦🏻♀️
Kurierem. Dawno tak nie dostałam z buta w twarz...
Ale najbardziej PRZERAŻA mnie fakt, że w ogóle takie otrzymali 😳.
Proszę z łaski swojej napisać : czym Pan się kierował, przyznając je ❓❓❓
Suweren czeka na odpowiedź ❗️
Gloryfikować Szuchewycza i Banderę ??? Proszę bardzo ⬇️
List Śp. Jana Kacińskiego ze Stanisławowa, skierowany do Rady Głównej Opiekuńczej w Krakowie i przesłany do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie z 18 marca 1944 r. : „Do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie. Znikąd nie widzimy żadnej pomocy. My Polacy tu na Kresach, z okręgu stanisławowskiego i tarnopolskiego, giniemy z rąk Ukraińców. Tysiące jest już pomordowanych. Pomordowanych, ale jak...kto nie widział naocznie ten nie zechce uwierzyć. Hordy ukraińskich nacjonalistów napadają na polskie osiedla, uzbrojeni w karabiny maszynowe (automaty), granaty i inną broń; i tu rozpoczyna się okropne dzieło - mordują całkiem bezbronnych. Broni palnej używają jedynie wtedy jeśli ktoś uciekaniem chce się ratować. Nie ma dnia żeby nie było zamordowanych na terenie województwa stanisławowskiego jakichś 100-200 osób. Mordują okropnie, kobiety i małe dzieci nie mówiąc już o mężczyznach. Ostatnio równocześnie z mordowaniem palą dane miejscowości np. 28 lutego br. wymordowano w miasteczku Korościatyn [Buczacz] wszystkich Polaków, a domy wszystkie podpalono. To jest ostatnie wydarzenie (wczoraj). Mordują bezbronnych siekierami, nożami, i innymi narzędziami, a jak mordują, to można sobie wyobrazić, twarzy pomordowanych nie można poznać, tak okrutnie są zniekształcone (byłem naocznym świadkiem i widziałem pomordowanych Polaków w Słobódce koło Bołszowic). Podam kilka przykładów bestialskiego znęcania się i męczenia bezbronnych osób dzieci i kobiet, jakie miało miejsce na terenie Stanisławowszczyzny w różnych miejscowościach. We wsi Meducha k. Halicza [pow. Stanisławów] jest za wsią staw, znaleziono tam czworo dzieci związanych razem kolczastym drutem i utopionych, były to dzieci (od 8-10 lat) z sąsiedniej wsi, gdzie 3 dni wstecz wymordowano i spalono całą wieś. Inny przykład z innej miejscowości, przez kilka godzin mordują siekierami i nożami, innych spędzają do piwnic (przeważnie kobiety i dzieci) polewają wszystkich benzyną i podpalają. Wieś pali się [...] chwytają małe dzieci i niemowlęta i wrzucają do płomieni. Albo wrzucają do worka (4 małe dziewczynki 1 jednoletnią, 2 dwuletnie i jedną trzyletnią i tak związane w worku wrzucają do ognia). Lub też czworo dzieci we worku kłują nożami. W Słobódce np. przybijają do ścian gwoździami maleńkie dzieci. W innych miejscach rozcinali kobietom brzuchy i wlewali do wnętrza kipiącej wody. Rozpalanie żelaza do białości i wsadzanie do ust, wypalanie oczu, ucinanie uszu, rąk, itp. Wszystko to jest prawdą, a nie bajką. Sam jestem uciekinierem ze wsi, jestem obecnie zwykłym robotnikiem kolejowym, dużo słyszę i widzę. I w waszych stronach są tacy, którzy stąd uciekli, lecz to tylko znikoma ilość, wszyscy nie mogą, warunki nie pozwalają. Czyż mamy wszyscy tu paść od noży hajdamackich ? Rodacy ! Polacy ratujcie nas. Wpłyńcie tam na niemieckie władze niech nam pomogą, niech dadzą możność ratować się, niech staną w naszej obronie. W krótkim czasie zaczną mordować i w większych miastach, a my jesteśmy bezbronni. Kto morduje, mówiłem już, Ukraińcy i to swoi miejscowi ci, którzy z nami przez tyle lat żyli. Przewodnikami ich są ich własna inteligencja: księża-popi, nauczyciele i inni, oni pchnęli masę, oni pracowali nad tym, to jest ich dzieło. RATUJCIE bo WYMORDUJĄ nas wszystkich 😢 😢😢" #UkraińskieZbrodnie
Na zdjęciu Polskie Dzieci i Nauczyciele ze Szkoły w Zagajach na Wołyniu. Zamordowani siekierami, maczetami i widłami przez "Bohaterów z UPA"
Źródło :
Zbiory Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.
Sygnatura archiwalna : 16721/2.
Strona : 45-48.
Tak szczerze mówiąc jak widzę otaczający nas świat, to opadam całkiem z sił.
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie 🙏
Bo tego dłużej już nie można wytrzymać...
OBOWIĄZKI szkolne ⬇️
- RT każdej lekcji
- komentarz pod każdym wpisem
- propagowanie naszej Szkoły w każdym możliwym środowisku.
Dobra wola i EMPATIA ⬇️
- systematyczne korzystanie z naszej kawiarki
https://t.co/uYX0ELCMFj
Lata temu, gdy w miejscu pastwiska, było pole owsa. przemknął przez nie czarno umaszczony daniel. Zapewne zbieg z hodowli. Przez lata, żaden nie pokazał się w okolicy, aż do dzisiaj. Bysio jak malowany, skubał listki tarniny. Jak to było? Kęsek lada jaki, byle na wolności.
To nie jest trudne i nie wymaga umysłu Doktora Anielskiego.
Przez blisko 2 tysiące lat Kościół wypowiadał się ostatecznie w wielu kwestiach, ogłaszał też anatemy.
Nastał rok 1962 i papież otwierając kolejny sobór uroczyście oświadczył, że nie będzie on soborem dogmatycznym, a zamiast anatem od dzisiaj woli duszpasterskie przypomnienie.
Mamy rok 2026: zdecydowana większość kościelnych hierarchów w najlepszym razie nie przypomina już wiernym dogmatów: np., że poza Kościołem nie ma zbawienia.
Przeciwnie: większość hierarchów głosi to, co w jawny sposób zaprzecza tym dogmatom (vide: ostatni list polskich biskupów zachęcający do wizyt w synagogach). I tylko jednemu, całkowicie niszowemu Bractwu grozi się ekskomuniką za rzekome odrzucenie soboru, który nie sformułował ani jednego dogmatu?
Zatem zacytujmy niezłomnego bp Schneidera:
„Dlaczego bezwarunkowa akceptacja tekstów Soboru Watykańskiego II jest przedstawiana jako warunek konieczny (conditio sine qua non) pełnej komunii ze Stolicą Apostolską, podczas gdy nie istnieje porównywalny wymóg dotyczący nauczania duszpasterskiego, dyscyplinarnego lub niedefinitywnego dwudziestu poprzednich Soborów Powszechnych?”
Pan redaktor twierdzi, że polskość to kwestia uznaniowa. Przypomina mi to skrzeczenie sroki, która przegania inne gatunki z ich własnego terytorium, przy okazji niszcząc ich gniazda.
Nie. Anna Walentynowicz nie była Ukrainką!!!
Owszem miała ukraińskie korzenie ale polskość od wieków była czymś więcej niż tylko pochodzeniem. Dlatego stuprocentowymi Polakami byli tacy ludzie jak Józef Unrug, biskup Julisch Bursche, Jarosław Marek Rymkiewicz, Karol Stefan Habsburg, Józef Elsner, Oskar Kolberg. Nie mieli w sobie kropli polskiej krwi. Niektórzy z nich polskość wybrali kiedy Polski nawet na mapie nie było
A dla Was czym jest Polskość?
@adamkow30260773 Ptaki zasysają do innego wymiaru. Nieostrożni nowicjusze dokarmiający te maleństwa zimą nawet nie przeczuwają, jak to zmieni ich postrzeganie i czucie na resztę życia.
Przedstawiam komandosa, który tak ustawił gniazdo lęgowe by widzieć i wykorzystać każdy mój ruch na balkonie.
Młode pędy dzikiego wina swoim "matczynym" oplotem "otuliły" podlotka...
PS Nigdy wcześniej ani później nie przytrafiła mi się podobna sytuacja "zdjęciowa". Fotka pod względem technicznym, raczej licha, ale kompozycja wg. mnie, zasługuje chociaż na dwie, trzy sekundy uwagi...
Kląskawka.
To chyba moje najlepsze zdjęcie zrobione w tym roku, chodzi bardziej o ten moment, trochę czasu mi to zajęło, czaiłem się na nie od początku sezonu lęgowego.
Ale się udało🙂
Saxicola rubicola
@GraynaCiechano1 Moja stała, i nie jedyna, obawa związana jest z temperaturą na dworze. Po sparzeniu i lekkim osuszeniu larw wystawiam je wcześnie rano i późnym popołudniem. Dzisiaj Alfik domagał się drugiej porcji szybciej - i dostał, co robić... złapały mnie ;-)