Brexit był głupotą, ale pełny powrót UK do UE to aktualnie utopia.
Londyn doskonale wie, że Bruksela nie dałaby już Londynowi dawnych przywilejów (brak słynnego rabatu brytyjskiego, brak opt-outów). UK musiałoby przyjąć Euro i wejść do Schengen, co dla wielu Brytyjczyków jest nie do przełknięcia.
Hasło „Global Britain” zdechło - USA są niewiarygodne, globalizacja się cofa, a wokół rosną autokracje. Efekt? W 2025 r. aż 45% brytyjskiego handlu to wciąż UE.
Jedyny ratunek? „Opcja szwajcarska”. Londyn musi pokornie, krok po kroku, negocjować patchwork umów dwustronnych - wejść do unii celnej i wspólnego rynku.
Cena? UK stanie się „rule-takerem” czyli będzie płacić składki i wdrażać unijne prawo bez prawa głosu w Brukseli. Oto realny koszt „odzyskiwania kontroli” z 2016 roku. Krok po kroku ku Europie, bo alternatywą jest marginalizacja.
Będąc w UE, Wielka Brytania była jednym z trzech najważniejszych graczy. Miała potężny wpływ na kształtowanie unijnych przepisów, standardów i umów handlowych. Miała prawo weta i realne miejsce przy stole.
Realizując „opcję szwajcarską”, czyli jedyną drogę ratowania gospodarki, Londyn będzie musiał dostosować swoje normy (techniczne, finansowe, fitosanitarne) do rynku unijnego, z którym wciąż realizuje 45% handlu. Różnica polega na tym, że teraz te zasady przyjmie „odgórnie”. Bruksela podejmie decyzje, a Brytyjczycy będą musieli je przepisać do swoich ustaw, nie mając absolutnie nic do powiedzenia przy ich tworzeniu.
Prawdziwa suwerenność w XXI wieku nie polega na tym, że zamkniesz się na własnej wyspie i nikogo nie słuchasz. Polega na sile lewarowania swoich interesów tam, gdzie zapadają globalne decyzje.
Brytyjczycy zamienili status współtwórcy największego bloku handlowego na świecie na status zewnętrznego petenta. Genialne.
@pio_tru Przecież to jest do obejścia w 20 sekund. Nie ma u nas rozwiązań, które są w Chinach więc widzę, że zwala się wszystko na NASK i dostawców :).
@pio_tru Przecież to jest do obejścia w 20 sekund. Nie ma u nas rozwiązań, które są w Chinach więc widzę, że zwala się wszystko na NASK i dostawców :).
Nie bijcie dzieci. Bardzo o to proszę.
Tak, nie „mam dzieci”, nie wiem, co znaczy trud codziennego wychowania. Nie znam codziennych emocji, które dzieci wywołują, ale sam byłem dzieckiem.
Pozwólcie dzieciom się rodzić, nawet jeśli są chore i takie, z którymi będą kiedyś problemy. Z kim, z nas, ich nie ma? Dawajmy szansę życia (nawet jeśli ono według nas jest mało wartościowe) każdemu dziecku, czyli każdemu człowiekowi. Tak jak wzruszamy się dziećmi królewskimi, dziećmi znanych ludzi, tak wzruszajmy się dzieckiem sprzątaczki. Każde z nich jest tak samo ważne i tak samo może być kochane.
Ciągle nie mogę się nadziwić chrześcijanom, że wielu z nas, w kontekście dzieci, tak łatwo przychodzi cytowanie Starego Testamentu o rózdze i karceniu, a nie cytujemy różnych przepisów ze ST, które nawołują do srogiego karania dorosłych, do dyskryminacji kobiet. Wtedy wiemy, że trzeba czytać ST z uwzględnieniem kontekstu kulturowego tamtych czasów. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że sposób przeżywania wiary, którą znamy ze ST, dorastała i dojrzewała wraz z rozwojem człowieka. A jednak potrafimy ciągle wyciągać cytaty, na usprawiedliwianie bicia dzieci.
Wymagamy od dzieci rozwijania się, uczenia się, zmiany myślenie i dojrzałych zachowań, zacznijmy od siebie - nas dorosłych.
I na koniec: jeśli widzisz przemoc wobec dziecka - reaguj. Nie bój się sprzeciwiać przemocy, interweniować i zgłaszać odpowiednim służbom, kiedy takową widzisz. Bicie dzieci, to nie jest prywatna sprawa rodziców. To przestępstwo i zło.
@KramerGrzegorz Mnie zawsze zadziwia, że potrzebne są dzisiaj tego rodzaju wpisy. A i tak pewnie znajdą się tacy co powiedzą, że klapsy i krzyk to tylko metody wychowawcze...
@adam_abramczyk Będzie to samo co z autydem i rozliczeniami za Polskę w ruinie, które obiecał PiS swojemu elektoratowi po tym jak doszli do władzy w 2016 :).
Dotąd podpisane umowy i aneksy finansowane z instrumentu pożyczkowego #SAFE.
Stan na koniec dnia 30.05.2026 r.
Wersja skorygowana. Zakładam, że teraz 99% się zgadza.