Wypisywanie dzieci z przedmiotu edukacja zdrowotna jest poważnym błędem i realnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego.
Odbieranie najmłodszym prawa do rzetelnej, opartej na nauce wiedzy oznacza świadome narażanie ich na choroby, uzależnienia, przemoc oraz dezinformację.
Dziecko pozbawione dostępu do wiedzy medycznej i profilaktycznej staje się bezbronne wobec fake newsów i szkodliwych wzorców obecnych w internecie i w środowisku rówieśniczym.
Skutkiem takich decyzji rodziców będzie wzrost zachorowań, nasilenie kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodzieży, a w konsekwencji - większe obciążenie systemu ochrony zdrowia.
🇺🇦 W Dniu Flagi Ukrainy powinniśmy pamiętać o dwóch rzeczach:
1️⃣Ukraińcy stanowią jedną z najliczniejszych mniejszości narodowych w Polsce, a ponad 800 000 z nich oficjalnie pracuje i płaci tutaj podatki.
2️⃣Ich przyjazd wypełnił lukę na rynku pracy i spowodował wzrost PKB kraju o 2,7%❗️
Partie, które kibicują Putinowi i szczują na Ukraińców szkodzą nie tylko wspólnej sprawie, ale też swojej gospodarce. Patridioci.
15 mld zł i 2,7 proc. wzrostu PKB w 2024 - mówi to panu coś, panie @NawrockiKn? Tyle wniosły do naszej gospodarki ciężko pracujące Ukrainki i Ukraińcy.
2,8 mld daliśmy im w postaci 800+.
Matematykę pozostawiam Panu.
Just a reminder that our politicians are letting this happen. I think the world will be surprised how high the death rate is when the conflict ends. I made mortality estimates that some said were too high- I wonder now if they were too low.
W bitwie pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku, Ślązacy walczyli po obu stronach❗️
Na bogatym i ludnym średniowiecznym Śląsku swoje siedziby miały wszystkie znaczniejsze zakony rycerskie, nie mogło też zabraknąć Zakonu Niemieckiego.
Co robili krzyżacy na Śląsku?
Już w 1203 r. Władysław Henryk Morawski osadził krzyżaków w Opawie. Z kolei Henryk I Brodaty w 1222 r. sprowadził ich na Dolny Śląsk, nadając im między innymi ziemię w rejonie Namysłowa. Na ziemiach śląskich Zakon Niemiecki realizował idee rozwoju cywilizacyjnego. Prowadził szpitale i szkoły, budował miasta i drogi. W razie konieczności wystawiał oddziały najemnego wojska: zachowały się dokumenty wskazujące na usługowe tępienie przez nich rozbójnictwa na pograniczu śląsko-morawskim.
Naszym śląskim pradziadom Zakon Niemiecki kojarzył się przede wszystkim ze świetnym piwem Freundenthal, warzonym w należących do zakonników browarach Bruntal, Głubczyce i Namysłów, czy z prowadzonymi przez nich uzdrowiskami w okolicach Jesenika i w miejscowości Karlsbrunn (Karlova Studanka) u podnóża Pradziada. W ponad 800-letniej historii Zakonu i prawie równie długiej jego obecności na Śląsku, wielu Ślązaków pełniło zaszczytną funkcję Wielkiego Mistrza Zakonu. Na przykład w najtragiczniejszym dla Zakonu okresie nazizmu, Wielkim Mistrzem (w latach 1936-1948) był Ślązak, Robert Schaltzky, pochodzący z Ryžoviště.
Czarną propagandę Zakonu Niemieckiego w Polsce rozpoczął Jan Długosz, uzasadniając nią liczne wojny Jagiellonów z Zakonem, prowadzone zresztą głównie w interesie Litwy. Apogeum konfliktu Władysława Jagiełły z Zakonem Niemieckim to oczywiście bitwa pod Grunwaldem, stoczona 612 lat temu, 15 lipca 1410 r. Wszyscy mamy w pamięci jej sienkiewiczowski opis. Sienkiewicz w swojej wizji podążył za kronikarskim opisem Jana Długosza, który napisał: „Legło w tej bitwie pięćdziesiąt tysięcy nieprzyjaciół a czterdzieści tysięcy pojmano jeńcem”. To jedno zdanie spowodowało, że polskiej literaturze możemy dowiedzieć się, że była to „największa bitwa średniowiecznej Europy” lub nawet o „wygranym starciu słowiańsko-germańskim”.
Jednak, jak doskonale wiedzą historycy, Długosz był przede wszystkim PR-owcem Jagiellonów. Mimo że wyraźnie nie lubił samego Jagiełły, każde zdarzenie opisywał tak, aby jego ród przedstawić w jak najkorzystniejszym świetle. Dzisiaj wiemy – między innymi dzięki pracy szwedzkiego historyka Svena Ekdahla, wybitnego znawcy tematyki wojen Zakonu z Polską i Litwą – że w bitwie pod Grunwaldem brało udział jedynie około 15 000 osób po stronie Zakonu Niemieckiego i około 30 000 osób po stronie sojuszu polsko-litewsko-tatarsko-rusińskiego.
Ślązacy walczyli pod Grunwaldem po obu stronach. Nieliczni (za Codex epistolaris Vitoldi: jedynie 34 rycerzy, przede wszystkim z księstw siewierskiego, oświęcimskiego i zatorskiego) po stronie wojsk Jagiełły, wśród których najznaczniejszym był Krystyn Starszy z Koziegłów w księstwie siewierskim. Jedną z najliczniejszych po stronie Zakonu chorągwią oleśnicką dowodził Konrad VII Biały. Ślązacy zgrupowani byli jeszcze w trzech innych chorągwiach. W bitwie po stronie Zakonu uczestniczyli przedstawiciele aż stu śląskich rodów rycerskich, w sumie 214 rycerzy, z których każdy przyprowadził mniejszy lub większy oddział zaciężny i którzy stanowili – obok szlachty pomorskiej – najliczniejszą grupę. Wg księgi płac żołdu Zakonu Niemieckiego największy górnośląski oddział przyprowadził Dietrich z Kotulina: 57 kopijników, każdemu kopijnikowi zawsze towarzyszyło 2 strzelców. Oddział pana na Kotulinie liczył zatem co najmniej 171 osób! Inni rycerze, których z całą pewnością można zidentyfikować jako Górnoślązacy to np. bracia Heyncze, Czenko, Gonczel, Pryczlaw, Hermann i Wenczlaw Borsnicz (ród władający Kopicami), Hanusz Tader (ród wielokrotnie występujący w dokumentach bytomskich), Heyncze, Hannusz i Jorge Stosch (Stoś – ród mający wówczas dobra m. in. na pograniczu raciborsko opawskim), Hannusz, Heynemann i Heyncze Twardawa, Henryk z Krapkowic.
Tekst: Jan Lubos
I loved this film about Babsi and Jacopo climbing Freerider together. Babsi made the first flash of El Cap!! So impressive. I talked to them on the Valley floor the day before they set out on the wall and I thought the forecast looked bad and that their plan seemed ill conceived - I’m glad that they ignored me and just executed their plan anyhow. So awesome! Great film making by Eric Bissell, it really highlights the beautiful experience they had on the wall. Got me all psyched for Yosemite!!
https://t.co/DVNMpE9kwc