@olasempruch@DWielowieyska Mnie niestety też ciągle wyskakują jakieś bzdury Wielowieyskiej czy innego Czuchnowskiego, a też wolałbym zapomnieć o ich istnieniu ;)
@de_Talleyrand_ Pan jest z Krakowa? Bo ja tak. W ciągu ostatnich lat pojawiło się w tym mieście wiele głupich pomysłów- choćby organizacja igrzysk zimowych, również odrzucona w referendum. Wśród moich znajomych mam (niestety) wielu zwolenników PO i nawet oni nie chcą tego przepłaconego prestiżu
@RobertWinnicki Zachowując odpowiednie proporcje - czy nie byłoby podobnie w Polsce? Nietrudno mi sobie wyobrazić świętujących na ulicach z okazji pozbycia się znienawidzonego Kaczora. Z drugiej strony radość z pozbycia się "proniemieckiego kretyna" też pewnie dałoby się zauważyć tu i ówdzie ;)
Electrolux „zwiększa efektywność”, „przenosząc procesy” z Krakowa do Indii. Na miejsce każdego Polaka ma 10 milionów Hindusów. Oto uroki globalizacji, którą nasze społeczeństwo zbyt łatwo się zachłysnęło. Tymczasem globalizacja nie polega przede wszystkim na dostępie do tanich dóbr produkowanych poza Europą. To był etap przejściowy — taka promocja. Globalizacja polega przede wszystkim na przeniesieniu produkcji tam gdzie jest ona bardziej opłacalna, czyli z obszarów rozwiniętych na obszary rozwijające się, z mniej ludnych na bardziej ludne, od wysokich cen energii ku niskim.
Globalizacja jest korzystna dla elit zarządzających kapitałem i może być katastrofą dla pracowników niższego szczebla, którzy chcieliby żyć lepiej niż ich chińscy, wietnamscy czy hinduscy konkurenci.
Media, eksperci i politycy „zapomnieli” o tym opowiedzieć Polakom. Cześć z nich jest zbyt leniwa i zbyt ociężała umysłowo by to w ogóle zrozumieć. Cześć z nich wierzyła, że całe społeczeństwa zachodnie przesuną się z pracy w „normalnej” produkcji i „normalnych” usługach do sektorów wysokozaawansowanych, których „państwa trzeciego świata” (zauważyliście że nikt już tak nie mówi?) nigdy nie skopiują.
To była pycha i błędna prognoza. Okazało się że inżynierowie z Azji w ciągu trzech dekad nadrobili dystans do Europy i USA, a nawet nas wyprzedzili. Któż mógł przewidzieć, że ludzie niezwykle pracowici, zdolni i głodni sukcesu wyprzedzą w inżynierii i produkcji coraz bardziej rozleniwiony Zachód, zarządzany przez ludzi określanych obecnie jako „Epstein class” — zdeprawowanych cwaniaków, o neokolonialnej mentalności?
Cóż, byli tacy którzy przewidywali, od lat 90. ostrzegali, ale iluzja wstąpienia do konsumpcyjnego raju i krainy pozbawionego wyzwań dobrobytu była zbyt kusząca dla skorumpowanych i pysznych umysłów medialno-politycznych elit.
Co dalej?
Brak koncepcji. Nikt nie ma jasnej koncepcji co robić! Trwa szamotanie się ofiary. Jedno co jest pewne to że USA obecnie nie są zainteresowane koordynacją strategii handlowej z UE bo UE z ich perspektywy jest głęboko niedecyzyjna. USA próbują się częściowo izolować przez cła, co jest częściowo nieskuteczne. Próbują też metodą kija i marchewki wymusić na swoim biznesie przenoszenie i odtwarzanie produkcji w USA. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Biznes wie że musi cierpliwie znosić kaprysy każdej kolejnej administracji i że żadna nie trwa dłużej niż parę lat.
W UE sytuacja jest dużo bardziej dramatyczna. Główne państwa, w tym szczególnie Niemcy, zainwestowały w Chinach gigantyczny kapitał. Częściowo już przeniosły tam produkcję. Zarabiają na tamtym rynku, choć jest jasne że marzenia o sukcesie czy dominacji w Chinach nie spełnią się. W każdym razie Niemcy nie poprą konfrontacji.
Także duża część elit europejskich dysponujących kapitałem jest w trybie pogłębiania globalizacji i szukania okazji do korzystnego przepływu kapitału w rejony gdzie gospodarka się dynamicznie rozwija, a rynki i ceny są mniej stabilne i mniej nasycone kapitałem. To stąd parcie na takie pomysły jak Mercosur czy zawieranie kolejnych umów otwierających rynek unijny dla Ukrainy czy właśnie dla Indii. Właściciele kapitału poświęcając rynek UE otwierają tamte rynki dla siebie i szukając okazji do zarobku. Taka jest moim zdaniem rzeczywista dynamika tych dążeń i taki są intencje. O tym się w Polsce zupełnie nie mówi, moim zdaniem prawie nikt o tym nie wie. Ja tę myśl usłyszałem w rozmowie z przedstawiałem elit w Londynie, tłumaczącym mi dlaczego wśród elit poparcie dla otwarcia ich kraju na migrację utrzymuje się tak mocno i tak długo.
Redukcje zatrudnienia trwające w Krakowie, w Łodzi, na Śląsku i w innych miejscach to dopiero początek. „Europa krwawi��. „Sytuacja jest dramatyczna” — to nie moje oceny, ale wypowiedzi ekspertów z instytucji głównego nurtu na zamkniętym seminarium o polityce handlowej. Wchodzimy w czas przesilenia, a tego tematu prawie nie ma w mediach…
Jeśli uważacie że to są istotne sprawy proszę, podajcie dalej ten wpis!
📢Minęła doba od czasu publikacji WP o paraliżu Funduszu Sprawiedliwości !!!
🩸Nikt z polityków obozu rządzącego nie zareagował na czekającą nas katastrofę organizacji pozarządowych!
🩸Nikt nawet nie próbuje ratować setek punktów wsparcia dla pokrzywdzonych przestępstwem
🩸NIKT z @MS_GOV_PL nie przedstawił nawet zalążka pomysłu jak pomóc osobom, którym z dnia na dzień zabiorą wsparcie
🩸Min Sprawiedliwości kolejny dzień nie chce przedstawia informacji o stanie konta Funduszu Sprawiedliwości
Niedługo kolejne informacje na ten temat.
Dajcie RT. Niech przemilczenie nie będzie sposobem komunikacji rządu
@olasempruch Warto wspomnieć, że kiedy przyleciał po niego śmigłowiec załatwiony przez polityków z USA, ledwie żywy Weathers oddał jedyne w nim miejsce równie ciężko rannemu Japończykowi. Nie było wtedy wiadomo czy helikopter wróci (lot powyżej 5000 m to wielkie wyzwanie dla maszyny i pilota)
@MartaLokje@polastyx Bardzo celne! Może dzięki Nawrockiemu wybaczę mu tych wszystkich Marcinkiewiczów, Banasiów, Kowali ;) Ale już Kurskiego na pewno nie ;)
@redaktorbs Porównuje Pan rzeczywistość Królestwa z PRL. Ale punktem odniesienia dla tamtego pokolenia nie mógł być PRL, a dokonania przodków i wielkość Rzeczypospolitej, o której pamięć była, jest i oby przetrwała w kolejnych generacjach. Przykład Finlandii - równie mocno dyskusyjny...