nigdy nie pytaj kobiety o wiek, mężczyzny o zarobki i Nowej Lewicy o to, kto wprowadził chujowe rozwiązania, z którymi podczas kampanii wyborczej bohatersko walczą
W 2023 namawiałem wszystkich znajomych-lewaków, żeby głosowali na DGP zamiast na pasożyta Gdulę, który był jedynką.
Gdula się nie dostał i w nagrodę został wiceministrem od NL, DGP zdradziła Razem i poszła do NL, a NL z Miszalskim robili razem rozpierdol w Krk.
Nigdy więcej.
I will soon be introducing a bill to give the public a 50% ownership stake in the largest AI companies in America.
This would guarantee that the trillions created by AI are used to improve the lives of all of us — and block oligarch decisions that harm the American people.
@K_Stanowski@RBrzoska Sądzę, że powinno się was opodatkować tak wysoko, żebyscie nie mogli swojego pasożytowania na mieszkaniach, wyzysku, niszczeniu pałacu w Wilanowie imprezami techno i innych negatywnych dla spoleczenstwa czynnikach wybielać raz na jakiś czas rzuconym ochlapem.
Ta ucieczka @donaldtusk przed odpowiedzialnością, te opowieści w Sejmie o "bezpartyjności" – to jest niepoważne.
Jest Pan premierem. Przeforsował Pan budżet, w którym brak 23 mld na NFZ. To oznacza praktyczną prywatyzację ochrony zdrowia. I to Pan ponosi za nią odpowiedzialność
Tak Szczęsny Filipiak, szef krakowskiej Koalicji Obywatelskiej, który po wygranej prezydenta Miszalskiego znalazł zatrudnienie jako "doradca" w największej miejskiej spółce, odpowiada TVN24 na pytanie o nominacje partyjne w Krakowie.
Filipiak, który jest też radnym sejmiku wojewódzkiego dostał pracę bez żadnego trybu. I nie mówię nawet o jakichś konkursach, czy przejrzystości. Na naszej pierwszej kontroli w jego aktach osobowych był formularz aplikującego o zatrudnienie, na którym nie było literalnie nic oprócz imienia, nazwiska i podpisu. Bez wykształcenia, doświadczenia, umiejętności. Nikt z bodaj czwórki reprezentantów spółki nie umiał nam powiedzieć nic o rekrutacji, gdyż miał o tym decydować jednoosobowo prezes KHK Bogusław Kośmider - bez żadnego trybu. Prezes Kośmider również dostał stanowisko po wyborach - musiał w tym celu złożyć mandat Radnego Miasta Krakowa (oczywiście z listy KO).
Akapit wcześniej Szczęsny Filipiak mówi o radnej Agnieszce Łętosze, że ta "nie rozumie polityki".
Mam dla Was wszystkich platformerska szarańczo złą wiadomość: ludzie rozumieją właśnie coraz więcej z tego co robicie. Że na publicznym majątku, który powinien służyć dla dobra naszych miast, rozwijać usługi publiczne, organizować transport, odpady komunalne, zieleń czy szpitale, "zapewniacie sobie sferę prywatną".
I mają Waszego koryciarstwa serdecznie, do porzygu, dosyć.
Bezkształtne ameby, które za półtora roku będą nas szantażować, że tylko oni powstrzymają prawicę. To co powstrzymują w rzeczywistości to równość, postęp i wykonanie legalnych wyroków sądów. Ha-tfu.
Przeczytalam to wczoraj, ale musialam wziąć kilka oddechów, by Wam to wyjaśnić. Ten wpis i całe to wycie wokół krótkiego najmu to esencja polskiego patoliberalizmu. Pod przykrywką wolności i wolnego rynku klasa uprzywilejowana broni swojego wąskiego interesu kosztem interesu rozwojowego Polski.
Czym jest dla nich wolność? To rżnięcie ludzi na podatkach. Na ryczałcie milionerzy płacą 8% lub nic (jak schowają w fundacjach rodzinnych), a zwykli ludzie wpadają w drugi próg i płacą 32%. Słyszeliście żeby tzw. liberalni mesjasze zająknęli się w tej sprawie? A przecież nie ma nic bardziej liberalnego niż obrona wypracowanego pieniądza przed niesprawiedliwym opodatkowaniem. Ale tu jakoś Wam jazda na gapę nie przeszkadza, bo fajnie żyć w kraju finansowanym z podatków płaconych przez innych.
To też wolność rznięcia ludzi na marżach np deweloperskich ( 2razy większe niż średnia w UE) i kredytowych (najdroższe w UE)
Wolność robienia biznesu przez 1 proc rentierów i firm skupujących mieszkania pod najem kosztem normalnych właścicieli oraz długoterminowych najemców ( studentów, młodych rodzin)
Wolność wielkich korpo, w tym big techów do zarabiania kosztem lokalnego biznesu.
To ja proponuje inna wolność:
Wolność do płacenia przez ludzi podatków takich samych jak milionerzy ( w tym nierzadko politycy) w fundacjach rodzinnych.
Wolność do decydowania czego większość mieszkańców chce w swoim bloku.
Wolność do zakupu i wynajmu mieszkania po normalnych cenach.
Wolność do rozwijania lokalnego biznesu
To jest prawdziwa wolność. I naprawdę dość już tego wycierania gęby wolnym rynkiem, po to żeby tak naprawdę zakonserwować przywileje tych, którzy na IIIRP dorobili się najwięcej.
Otóż nie. Bardzo dobrze, że znowu ta dyskusja się pojawiła, niezmienie pozostajemy otwarci na propozycje ulepszeń, ale ustalmy fakty:
1. Projekt Razem jest rzeczywiście od trzeciego mieszkania i jest progresywny - objęty nim zostanie niewielki procent ludzi, a faktycznie dotkliwe konsekwencje finansowe poniosą tylko masowo skupujący mieszkania. Nikt kto ma jedno czy dwa mieszkania, a nawet trzecie, jak je daruje dziecku, nie zostanie w naszej propozycji w żaden sposób dotknięty. Żadnych dodatkowych formalności, procedur w samorządach, wyjaśnień w urzędach. Każdy normalnie może mieć dwa swoje mieszkania i zupełnie się tym instrumentem nie przejmować.
2. Projekt Razem nie wyłącza osób prawnych i szuka rozwiązań, żeby wykluczyć zakładanie masowo licznych spółek. Nie zapłacą podmioty publiczne, ale REIT-y, deweloperzy, spekulanci - jeszcze jak.
3. Projekt Razem celuje w to, żeby przebić bańkę mieszkaniową, zniechęcić do inwestycji w beton i przywrócić mieszkania na rynek, a nie po to, żeby zasygnalizować cnotę, że coś zrobiliśmy, ale nie urazić spekulantów i zagranicznych funduszy.
4. I najważniejsze: projekt Razem ma działać tu i teraz, walczyć z kryzysem, który tu i teraz odbiera młodym ludziom szansę na wyprowadzkę od rodziców, wyjazd na studia czy założenie rodziny. Mieszkania są kosmicznie drogie TERAZ, a jedna z partii rządzących zachowuje się jakby celem samym w sobie był nowy podatek za 10 lat, a nie dostępne, tanie mieszkania. I przy tym najwyraźniej całe rozwiązanie próbuje po prostu ośmieszyć.
Nie można wprowadzić podatku katastralnego, bo w Krakowie jest 70 tys. pustych mieszkań i jeśli one trafią na rynek to inwestorzy stracą.
Przeczytaj jeszcze raz.
W KRAKOWIE JEST 70 TYSIĘCY PUSTYCH MIESZKAŃ.
To ponad 10% wszystkich mieszkań znajdujących się w tym mieście.
Jeśli trzymasz kasę w betonie - siedzisz na stosie suchego drewna. Pytanie nie brzmi "czy się zapali". Brzmi "kiedy i od której strony".