STAN: Don't you oppress me.
REG: I'm not oppressing you, Stan. You haven't got a womb! Where's the foetus going to gestate?! You going to keep it in a box?!
Dzień 146. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
Część powstańców nie stawiła się na drugą zbiórkę 1 VIII, gdy 28 VII na pierwszej zrozumiała że nie ma dla nich broni. Ci, którzy przyszli na drugą, dowiedzieli się, że nie tylko nadal nie ma broni, ale będą atakować nie w nocy, a w dzień. I nie te cele (obiekty), jakie znali.
Maroko nigdy nie zrezygnowało z pretensji do Ceuty i Melilli pomimo że są to terytoria od wieków zamieszkałe i kontrolowane przez Hiszpanów.
Ceuta jest kluczowa dla kontroli Cieśniny Gibraltarskiej. Jest to to jedno z najważniejszych tzw. wąskich gardeł światowej żeglugi. Myślę, że znaczenia kontroli ważnych cieśnin w kontekście handlu międzynarodowego nie trzeba nikomu tłumaczyć po wznowieniu wojny pomiędzy USA a Iranem, która obecnie rozgrywa się w znacznej mierze o kontrolę nad cieśniną Ormuz.
To też miejsce kluczowe dla hiszpańskiej tożsamości. Gdy spojrzycie na herb Hiszpanii zobaczycie dwa filary z lewej i prawej strony. To tzw. słupy Heraklesa symbolizujące bramę do Europy: Skałę Gibraltarską (pod kontrolą Wielkiej Brytanii) oraz Monte Hacho w Ceucie.
Utrata drugiego przyczółku Cieśniny Gibraltarskiej byłaby porażką zarówno z perspektywy symboliczno-historycznej, jak i geostrategicznej.
Warto też dodać, że Maroko to sojusznik Izraela i Stanów Zjednoczonych.
🇵🇱Dziewczyny Powstania 1944.
Od dziś możecie spacerować w pięknych ogrodach kościoła Świętej Anny i oglądać wyjątkową wystawę moich prac poświęconą 20 poległym dziewczynom Powstania💔
Warszawa
Krakowskie Przedmieście 68.
Ogrody otwarte od godziny 9 do 19.
2 481 266,69 zł — tyle kosztowała Komisja kierowana przez Sylwię Gregorczyk-Abram.
Dziś złożyła ślubowanie i objęła urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Warto więc przypomnieć, że jeszcze niedawno przewodniczyła Komisji, której działalność w niewiele ponad rok pochłonęła niemal 2,5 mln zł ze środków publicznych.
Komisję do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015–2023 powołano 10 kwietnia 2025 r. Jej działalność oficjalnie zainaugurowano 5 maja 2025 r.
Na wynagrodzenia członków Komisji przeznaczono łącznie 2 396 507 zł, natomiast 84 759,69 zł stanowiły koszty przeniesienia praw autorskich.
Łączny rachunek wyniósł zatem:
2 481 266,69 zł
Poszczególni członkowie Komisji otrzymali:
Sylwia Gregorczyk-Abram — 238 719,20 zł
Magdalena Dropek — 238 719,20 zł
Andrzej Krajewski — 238 719,20 zł
Mikołaj Małecki — 238 719,20 zł
Paweł Murawski — 238 719,20 zł
Krzysztof Podemski — 238 719,20 zł
Dobrosław Rola — 238 719,20 zł
Kinga Siadlak — 238 719,20 zł
Ryszard Łuczyn — 143 882,60 zł
Tomasz Grzyb — 134 679,20 zł
Klementyna Suchanow — 112 232,67 zł
Katarzyna Antoniak — 95 958,93 zł.
Jeszcze niedawno opinię publiczną poruszyła informacja, że trzy komisje kodyfikacyjne wraz z zespołami kosztowały przez niemal trzy lata około 4,8 mln zł.
Tutaj jedna Komisja, działająca pod przewodnictwem obecnej RPO, w niewiele ponad rok pochłonęła ponad połowę tej kwoty.
Nie wystarczy więc zapytać, ile wypłacono. Trzeba zapytać:
Jakie konkretne rezultaty uzyskano za niemal 2,5 mln zł?
Ile powstało raportów? Jakie rekomendacje wdrożono? Jakie przepisy zmieniono? Co realnie otrzymali obywatele za te pieniądze?
Kiedy brakuje środków na leczenie, rehabilitację, psychiatrię dziecięcą i pomoc najbardziej potrzebującym, państwo bez trudu znajduje miliony na kolejne komisje oraz sowite wynagrodzenia ich członków.
Dla obywateli — ciągłe tłumaczenie, że pieniędzy nie ma.
Dla komisji władzy — miliony znajdują się bez trudu.
Skoro rachunek zapłacili obywatele, obywatele mają prawo poznać jego efekty.
🟥 Trwa eksploracja dołu śmierci w Ostrówkach (Wołyń). Ujawnione zostały szczątki co najmniej 6 osób, w tym dziecka. Ciała ofiar zostały ułożone twarzą do ziemi.
Miejsce to zostało odkryte podczas kwietniowych prac poszukiwawczych prowadzonych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Na miejscu pracuje zespół specjalistów z Instytutu Pamięci Narodowej, przedsiębiorstwa "Wołyńskie Starożytności" oraz dr Łukasz Szleszkowski, medyk sądowy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
#PowracamyPoSwoich
Dzień 143. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
Najpierw agencja zbierała dane cudzoziemca. Potem nieistniejący wydział tworzył z niego „studenta”. Na końcu człowiek trafiał do magazynu albo zakładu mięsnego.
Ustaliłem dwie ścieżki procederu fałszywych studentów.
Ścieżka Konin���Poznań–Pruszcz Gdański
Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu oficjalnie poinformowała, że nie ma żadnego wydziału zamiejscowego w Koninie.
Uczelnia ujawniła jednak dokument podpisany przez dra inż. Dariusza Maciejaka, który posługiwał się pieczęcią:
„Dyrektor Instytutu Kształcenia Wydziału Zamiejscowego WSUS w Koninie”.
WSUS uznała pieczęcie za fałszywe i zawiadomiła organy ścigania.
Kilka miesięcy później Straż Graniczna opisała dokładnie taki nieistniejący wydział w Koninie.
Dokumenty miały trafiać do agencji zatrudnienia posiadającej biura w Poznaniu, Bydgoszczy i Pruszczu Gdańskim. Agencja kierowała cudzoziemców do prac fizycznych dla innych przedsiębiorców.
Cena legitymacji i zaświadczenia: około 1200 zł.
Zabezpieczono 63 dokumenty. Kolejne 102 miały być przygotowywane.
Według prokuratury agencję faktycznie prowadzili Katarzyna D. i Nazar D. przy wykorzystaniu osób pełniących rolę „słupów”. Nazar D. usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Ścieżka Warszawa–Sieradz–Łuków
Kolumbijka pracująca przez Dreamteam PL zapisała się na kurs języka polskiego za 3 tys. zł.
Lekcji nie było.
Na spotkaniu dla około 70–80 cudzoziemców uczestnicy otrzymali zaświadczenia, a później legitymacje studenckie. Przedstawicielka agencji wręczyła im kartki z nazwą uczelni, kierunkiem i rodzajem studiów.
Mieli nauczyć się tych informacji na pamięć i podawać je podczas kontroli.
Zaświadczenie wskazywało „Wyższą Szkołę Informatyki i Zdrowia w Warszawie”, adres Człuchowska 68A i studia dualne na specjalności „Systemy procesów produkcji”.
Dokument podpisał „dr inż. Dariusz M.”.
Oficjalny BIP tej uczelni wskazuje siedzibę w Przemyślu, nie w Warszawie.
Pod warszawskim adresem z pieczęci działają spółki kontrolowane przez Dariusza Maciejaka: Global Menkos Instytut i Narodowe Centrum Rozwoju Edukacji.
Dreamteam PL kierowała cudzoziemców między innymi do pracy w zakładzie mięsnym w Łukowie. Zakład potwierdził współpracę z agencją, ale zaprzeczył, aby uczestniczył w nielegalnych praktykach.
Wspólny mechanizm
Agencja pozyskuje człowieka i jego dane.
Osoba związana z edukacją wystawia dokument.
Koordynator przekazuje legitymację.
Cudzoziemiec zostaje skierowany do pracy u zewnętrznego przedsiębiorcy.
Status studenta ułatwia legalizację pracy albo obniża koszty zatrudnienia.
Gdy kontrola wykrywa fałszywy dokument, cudzoziemiec może zostać zobowiązany do opuszczenia Polski. Organizatorzy zarabiają na opłatach, pośrednictwie i pracy.
W środku obu ujawnionych ścieżek pojawia się Dariusz Maciejak: były rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zdrowia, osoba związana z Parvą/Socratesem oraz człowiek wskazany przez WSUS jako użytkownik pieczęci nieistniejącego wydziału w Koninie.
Dotarłem do nowych zdjęć. Okazuje się, że były kapitan SB Roman Kurnik regularnie uczestniczy w uroczystościach @PolskaPolicja i jego obecność na obchodach Święta Policji nie była przypadkiem.
Tutaj z szefem Komendy Głównej Policji gen. Markiem Boroniem i @TomaszSiemoniak.
Panowiec, co tu się dzieje?
Pracownik TVN mówi PRZED SĄDEM że ci ich "informatorzy" co występują w ich materiałach, siedzą plecami do kamery i w bluzach, mają zmieniony głos... to wynajęci aktorzy odgrywający rolę "informatorów" 💩💩💩
@DedecekRuze@Berniaki@WyrzykowskiPS
„Ja w tym materiale w samochodzie jeżdżę z aktorem, nie z informatorem” – zeznał przed sądem jeden z autorów reportażu TVN „Brudna gra”. Przed sądem rozpoczął się proces przeciwko dziennikarzom Onetu (Harłukowicz, Cieśla) i Superwizjera (Stachowiak, Kuciel).
Cała prawda, całą dobę.
https://t.co/SOiuA2SPAW
Dziś w @portalzeropl i @OficjalneZero opisujemy przerażającą historię pani Grażyny. Zmarła w szpitalu, przez wiele godzin nie rozpoznano u niej ostrego zawału serca.
Za leczenie pani Grażyny odpowiadał m. in. Dawid Kacprzyk.