I co Panie @VasylBodnar ❓ Dałam Panu czas do godziny 18...jest godzina 21.30. I gdzie są te "polskie zbrodnie" na Ukraińcach ❓ Papiery ❓ Dokumenty ❓ DOWODY ❓❓❓
To od dzisiaj do wiosny przyszłego roku robimy tak ⬇️
Ja...cytuję raporty AK na temat GENOCIDUM ATROX na Polakach.
Pan @VasylBodnar cytuje raporty UPA na temat "zbrodni AK na Ukraińcach"
Ja zaczynam ❗️⬇️
Raport całościowy Armii Krajowej z 1943 r. :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach".
Raport Armii Krajowej z sierpnia 1943 r. :
„Na cztery dni przed akcją (11 lipca 1943r.), odbyły się w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami : »Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Wielką rolę propagandową odegrał kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków : "Dość już Lachy pasły się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego polskiego pieńka z korzeniami !" W ciągu jednego dnia 11 VII 1943 r. Ukraińcy wymordowali w 4 Kościołach : Kisielin, Krymno, Chrynów, Poryck...ponad 540 Polaków".
Raport Komendy Obszaru Lwów AK :
"Raport C. Ogólne naświetlenie wypadków. Późną jesienią 1942 r. ukazały się w różnych okolicznych wsiach pow. krzemienieckiego i dubieńskiego napisy i ulotki, które nawoływały do mordowania Polaków pod hasłem „Ukraina tylko dla Ukraińców”. Niedługo po tym zaczęły się pierwsze plądrowania i rabunki bydła i zboża w dobrach objętych przez niemieckie Ligenschalty i środków żywności w powiatowych spółdzielniach. Pierwsze wypadki mordowania Polaków występują w listopadzie tegoż roku, a masowe mordy i plądrowanie mienia polskiego nastąpiły dopiero po ucieczce z posterunków milicji ukraińskiej, która zabrawszy ze sobą wszelką posiadaną broń połączyła się z tworzącymi się już wtedy nacjonalistycznymi ukraińskimi bandami tzw. „Tarasa Bulby” i „Bandery”. Z ustnych opowiadań osób ranionych i tych, którzy ucieczką uratowali się, że wielu milicjantów rozpoznano jako członków tych band, oraz że do band tych należeli chłopi spośród miejscowej wiejskiej ludności w wieku około 20 lat, którzy pozostawali w ścisłym kontakcie z tą ludnością, zaopatrującą ich w środki żywności i udzielającą im pomocy i potrzebnych wywiadów. Wedle ogólnej opinii, o czym zresztą po różnych okolicznościach można było sądzić, na kierowników tych band wyznaczano Ukraińców galicyjskich.
Początkowo dokonywano aktów terroru przeciw osobom zajmującym pewne stanowisko np. w dobrach objętych Liegenschaftem lub zajętych w leśnictwie, później jednak zaczęto mordować wszystkich polskich mieszkańców wsi, nie wyłączając kobiet i dzieci a nawet tych, którzy byli rzymsko katolickiego obrządku, choć do państwowości polskiej nie należeli. Od tej chwili zaczynają się także akty zdziczenia i zezwierzęcenia jak obcinanie uszu i nosów, lub wrzucanie ofiar w płomienie własnych zagród".
Panie @VasylBodnar ile Polskich Dziewcząt (na zdjęciu) ze szkoły w Boremelu (powiat dubieński) przeżyło GENOCIDUM ATROX ❓❓❓ #UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Archiwum Akt Nowych Oddział VI
Sygnatura jednostki archiwalnej 203/IX-2 Karta 39
Archiwum Akt Nowych Dokumentacja Armii Krajowej
nr 203 Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42 Karta 79
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
Widzicie, pani od historii walczy na wszystkich frontach.
Ciekawe co teraz robią Jaśnie Państwo Politycy ❓
A to czy nie padnę wpół drogi...zależy tylko i wyłącznie od wysiłku i zaangażowania moich Uczniów.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Polemika pani od historii z IDOLEM użytkowników platformy "X" ⬇️
Pani od historii :
"Grok mógłbyś zweryfikować ten cytat ?"
Grok :
"Nie, ten cytat nie jest prawdziwy"
Pani od historii :
"Serio Grok ??? A ja mam przed sobą książkę otwartą na stronie 70...i właśnie czytam ten cytat z "Oneg Szabat".
Grok :
"Skoro masz książkę przed sobą i wskazujesz konkretną stronę, przyjmuję to" 😂😂😂
I co Kochani ? Ktoś jeszcze będzie, wypisywał do mnie BREDNIE : "Grok nie potwierdził tego co Pani pisze" ❓❓❓ https://t.co/uYX0ELCMFj
Obrazowo w Polsce to wygląda tak ❗️❗️❗️⬇️
Największą KLĘSKĄ tchórza nie jest to, że przegrał. Jest nią świadomość, że mógł postąpić w życiu inaczej, lecz za każdym razem wybierał własne bezpieczeństwo.
26 IX 1953 r. komuniści aresztowali Śp. Biskupa Antoniego Baraniaka.
Przejrzałam dzisiaj wszystkie wpisy na "X" i nigdzie ani SŁOWA o osobach które nadzorowały i wybierały metody TORTUR wobec Męczennika Polskiego Kościoła Katolickiego : Śp. Biskupa Antoniego Baraniaka.
Zamiast tego : standard. Czyli kopiuj-wklej z Wikipedii + komentarz w niezbornym stylu.
"Więzień Baraniak syn Franciszka" i jego Golgota ⬇️
"Codziennością było bicie, wyrywanie paznokci, głodzenie, odmawianie pomocy lekarskiej, trzymanie nago po kilka dni w tzw. ciemnicy bez okna i światła, bez kanalizacji i jakiegokolwiek stołka, żeby dało się usiąść. Znajdował się tam też tzw. karcer mokry, czyli pomieszczenie, którego podłogę wypełniały fekalia, gdzie przywiązywano więźniów do ściany, by kapała im w to samo miejsce na głowie woda, co po kilku godzinach powoduje ogromny ból i staje się udręką nie do zniesienia. Świadectwa, które udało się zebrać, wskazują jednoznacznie, iż biskupowi Baraniakowi nie oszczędzono żadnej z tych tortur". Biskupa przesłuchiwano po kilkanaście godzin dziennie. W sumie 145 razy.
Kreatorzy Golgoty Śp. Biskupa Baraniaka :
płk. UB Józef Goldberg #Różański
płk. UB Julia Brystiger
płk. UB Adam Umer #Humer
https://t.co/uYX0ELCMFj
Tomasz Wolny do Rzecznik Praw Dziecka: W O N ‼️
Szanowna Pani Rzecznik/Rzeźnik Praw Dziecka - niepotrzebne skreślić.
Przyznaję – gdy usłyszałem o tej sprawie – nie wierzyłem. Potem wysłuchałem tego, co do powiedzenia ma i Pani i sąd, który pani działania zgruzował, anihilował, zmasakrował, nie zostawiając na pani szaleństwie suchej nitki.
Pomimo decyzji sądu, kuratora i policji, pomimo dostępnych innych rozwiązań, z jakąś chorą gorliwością wymusiła Pani na systemie opcję atomową, czyli odebranie rodzicom dwójki małych dzieci (3 i 4 latka) i umieszczenie ich w domu dziecka!!!
Serio? Rodzinie, która w oczywisty sposób potrzebuje wsparcia, zamiast podać pomocną dłoń zgotowała Pani jeszcze większe piekło! Mając instrumenty, by spróbować tym dzieciom choć trochę pomóc – jeszcze dołożyła im Pani traumy, z którą być może będą musiały się mierzyć przez resztę życia…
Zapewne ma Pani na swoim koncie jakieś cenne inicjatywy, jednak za krzywdę, jaką z fanatycznym uporem wyrządziła Pani tym Bogu ducha winnym maleństwom powinna Pani ponieść najsurowsze konsekwencje…
Jako świadomy tata trójki dzieci (w którego domu co prawda nie znajdzie Pani, o zgrozo, 2 butelek piwa, ale za to pewnie ze skrzynkę wina🤦🏻♂️) wznosząc się na wyżyny eufemizmu, mam Pani do powiedzenia tylko i aż tyle:
W O N ‼️
ze stanowiska, z biura, z przestrzeni publicznej i od naszych dzieci
PS. Niedawno dostałem z Pani biura prośbę o poprowadzenie dla Państwa spotkania z Powstańcem Warszawskim. Obawiam się, że jedyne, co mogę dla Pani zrobić, to nie poprowadzić, a pomóc wyprowadzić Panią z biura. Najlepiej w identycznym trybie, w jakim zgotowała Pani horror tej rodzinie – natychmiast!
Wybaczcie formę, ale krew się gotuje… Rodziców wyłącznie o mocnych nerwach odsyłam do materiału Bartosza Michalskiego na https://t.co/KsjSkxQ1bR. Z pozytywów? Postawa sędziego. Daje nadzieję, że możemy ten obłęd zatrzymać. Kto może nich puszcza dalej jasny sygnał - zło w czystej postaci nie przejdzie!
https://t.co/bmMdNtcR9M...
INFO w sprawie zmiany podstawy programowej w naszej Szkole ❗️❗️❗️
Ponieważ zauważyłam że Polskie Społeczeństwo ( z wyjątkiem moich Uczniów ❗️) popadło w permanentne zaburzenie toku i treści myślenia...dlatego postanowiłam podjąć próbę OCALENIA części Polaków.
Czytam na "X" różne konfabulacje i przecieram oczy ze zdumienia ❗️
Zrobiliście go szefem największego związku zawodowego w historii Świata a później wybraliście go na Prezydenta...i do niego macie PRETENSJE ❓
Nie ukaraliście komunistów po 1989 r. i pozwoliliście rozkraść majątek narodowy...i do nich macie PRETENSJE ❓ Czy pół Narodu wyszło na ulice ❓ Czy zapłonęły barykady w centrach wielkich miast ❓❓❓ No właśnie.
Dlatego od dzisiaj rezygnuje z przypominania pojedynczych faktów z historii i biorę się za poważną edukację społeczeństwa ❗️ Bo widzę, ze to na nic...
Zrobili z Was dyżurnych "szmalcowników" a Wy się nie bronicie tylko tworzycie na "X" INFANTYLNE hasztagi #Murem za tym #Murem za tamtym #Murem za siamtym. W taki sposób chcecie wygrać przyszłość ❓ W taki sposób chcecie ocalić narodową DUMĘ i GODNOŚĆ ❓❓❓ To prosta droga do ZAGŁADY !
Od dzisiaj moja Praca u Podstaw będzie skoncentrowana na FUNDAMENTALNYCH kwestiach :
- kto zdradzał ❓
- kto sprzedawał ❓
- kto donosił ❓
- kto wydawał ❓
Na restrykcyjnych materiałach faktograficznych udowodnię, że prawie zawsze byliśmy OFIARĄ a nie oprawcą etc.
Radzę masowo zapisywać się do naszej Szkoły, propagować wszędzie gdzie się tylko, prezentowaną wiedzę i wspierać panią od historii.
Może jeszcze wiedzą i trudno dostępną prawdą...uda się Nam, odwrócić losy tego Narodu.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Wywiad z rodzicami, których "dojechała" Rzecznik Praw Dziecka.
ICH WERSJA:
- Owszem, padło słowo "kurwa", ale skierowane do pani rzecznik, a nie do dziecka. Matka zdenerwowała się, że jakaś nieznana kobieta robi zdjęcia jej dzieciom.
- W domu nie ma przemocy.
- Ojciec nie ma założonej niebieskiej karty.
- Dzieci chciała wziąć babcia, ale policja na to nie zezwoliła.
- Na skutek działalności pani rzecznik stracili dach nad głową.
- Rzecznik Praw Dziecka założyła rodzicom sprawę karną o znęcanie się nad dziećmi. Nie wiedzą, na jakiej podstawie.
- Udzielili wywiadu, żeby nikt już przez tę rzecznik skrzywdzony nie został.
https://t.co/xBBYVWtFtm
Jezus mówi, że będzie wydany w ręce ludzi. Ten, który trzyma wszystko w swoich rękach, pozwala, żeby ludzkie ręce Go zraniły. Miłość Boga jest mocna właśnie dlatego, że nie boi się być bezbronna.
+++
Ewangelia na 26.09.2026 r. (Sobota): „Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.” (Łk 9,43-45)
Słyszałam, że Pan prof. Jan Grabowski zeznawał w charakterze świadka 😊 ???
To ciekawe...bo jak ja poprosiłam, żeby zeznał coś na temat Tatusia i Dziadziusia...to zlikwidował konto na "X" 🙄
Zbigniew Ryszard Grabowski (Ryszard Abrahamer) : "Ojciec znalazł się na Alei Szucha. Przesłuchujący go oficer Gestapo zapytał, skąd zna on tak znakomicie język niemiecki. Usłyszawszy, że studiował w Berlinie i we Wiedniu, a ponadto był oficerem w c.k. armii austriackiej w I wojnie światowej – gestapowiec wypytał go o szczegóły: pułk, dowódców, o innych oficerów, o miejsca walk… Usłyszawszy odpowiedzi - uścisnął mu rękę i powiedział: „jesteśmy więc Front-Kameraden z tego samego pułku. Ja jestem Austriakiem, służyliśmy razem. Jest pan wolny. Gdyby ktokolwiek czepiał się pana lub pańskiej rodziny - proszę porozumieć się ze mną!” Było to niesamowite : lojalność wobec dawnego towarzysza broni przeważyła nad lojalnością hitlerowca i gestapowca (i to jakiego !). Ojciec opowiedział mi to wszystko ze szczegółami – numer pokoju, umeblowanie, nazwisko, wygląd gestapowca. „Może ci się, to przydać !” Zapamiętałem. Półtora roku później znajomość tych realiów miała mi rzeczywiście uratować życie.
Wkrótce znalazłem się na Gestapo w Kutnie. Podałem więc, tak jak mnie ojciec wyuczył, dziś już przeze mnie zapomniane nazwisko tego oficera, jego wygląd, numer i opis pokoju. W końcu ten rudy rzekł do swego szefa po niemiecku: „Wszystko się zgadza. To był kierownik referatu żydowskiego w Warszawie. Z jego pokoju żaden Żyd żywy nie wyszedł. Nie ma wątpliwości - ten chłopak nie jest Żydem !”
Bardzo zaintrygowała mnie ta historia i przeprowadziłam kwerendę oficerów Gestapo pracujących na al. Szucha ⬇
Szef referatu żydowskiego SS-Hauptsturmführer Paul Werner - pochodził z Dragacza koło Świecia i nie był Austriakiem.
Jego zastępca SS-Untersturmführer Karl Georg Brandt pochodził z Karlsmarkt (Karłowice) na Śląsku i też nie był Austriakiem.
SS-Obersturmführer Gerhard Mende urodził się w 1911 r. i pochodził z Pomorza.
W warszawskim Gestapo pracowało kilku oficerów pochodzenia austriackiego ale wszyscy byli za młodzi nie tylko żeby uczestniczyć w I wojnie światowej ale nawet ją pamiętać !
I wtedy postanowiłam zadać FUNDAMENTALNE pytanie Panu prof. Grabowskiemu :
Jakim CUDEM Dziadziuś i Tatuś zostali zwolnieni z katowni Gestapo ❓
I kim był mityczny "kierownik referatu żydowskiego w Warszawie" ❓
Pan prof. Grabowski się zdenerwował i zlikwidował konto 😳.
Jak zawsze po Bożemu, spędziliśmy pracowity dzień w naszej Szkole. Wszystkim ślicznie dziękuję ❤️. I bardzo proszę korzystać z naszej kawiarki, bo chciałabym mieć jeszcze szansę, żeby odnaleźć "kierownika referatu żydowskiego w Warszawie". https://t.co/uYX0ELDkuR
Źródła Siemaszków i Motyki to kluczowe prace polskiej historiografii potwierdzające planową akcję OUN-UPA. Rozkaz Sydora „Szełesta” z 10 VII 1944 i instrukcje OUN-B o niszczeniu śladów polskości są udokumentowane. Mord Rumla i Markiewicza (rozerwanie końmi) – potwierdzony relacjami. Oddziały AK (w tym „Bomby”) i samoobrona – realne, liczebność zgodna z danymi. Relacje o bestialstwach typowe dla ustalonych faktów.
Ponieważ w przestrzeni medialnej uaktywnili się opętani przez Szatana z takim przekazem do Polaków :
"To jest proputinowska propaganda !"
"To jest podżeganie antyukraińskich nastrojów !"
Dlatego PRZYPOMINAM, co zawsze powtarzała mi Mama ❗️⬇️
"Anitko w życiu liczą się tylko czyny a nie słowa !"
Dlatego Anitka przedstawi :
Jak wyglądały ich czyny kiedyś ❓
I jak wyglądają ich czyny dzisiaj ❓
KIEDYŚ ❗️⬇️
2 VI 1943 r. Rzeź w Hurbach.
Pani Irena Gajowczyk :
"Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta.
I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy.
Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec.
DZISIAJ ❗️⬇️
W 2022r na Ukrainie było :
- ponad 40 pomników i ok. 500 ulic, placów i skwerów imienia Stepana Bandery
- przynajmniej 5 pomników i kilkadziesiąt ulic Romana Szuchewycza
- ok. 30 miejsc "uhonorowanych" imieniem szefa OUN-M, Andrija Melnyka
- ok. 50 miejsc imienia, głównego zleceniodawcy GENOCIDUM ATROX, dowódcy UPA-Północ - Kłyma Sawura.
- setki miejsc z nazwami innych "Bohaterów z UPA".
Teraz już wszystko rozumiecie ❓❓❓
To nie dajcie się więcej wpuszczać w maliny ❗️
1. Wyznanie grzechów i żal ❗️
2. Pokuta ❗️
3. Ewentualne przebaczenie ❗️
Źródło :
"Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe.
Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r.
Kochani a jak sytuacja wygląda u Was❓
Czy za słowami :
"Anitko jesteś naszym skarbem narodowym !"
Idą również czyny, czyli :
- klikanie RT ❓
- pisanie komentarzy ❓
- wspieranie w miarę swoich możliwości pani od historii ❓ https://t.co/uYX0ELCMFj
Posłuchaj Pan @VasylBodnar ❗️ Słuchasz Pan ⁉️
Najpierw jedziemy do samego spodu z OBRZYDLIWYM banderowskim fejkiem ❗️❗️❗️⬇️ :
"Ukraińska Armia Powstańcza sprzeciwiała się Armii Krajowej w warunkach walki partyzanckiej"
9 Oddziałów Partyzanckich AK podczas GENOCIDUM ATROX ⬇️
Śp. kpt. Władysław Kochański „Bomba”
Śp. por. Władysław Czermiński „Jastrząb”
Śp. ppor. Jan Rerutko „Drzazga”
Śp. por. Michał Fijałka „Sokół”
Śp. por. Zenon Blachowski „Strzemię”
Śp. por. Franciszek Pukacki „Gzyms”
Śp. por. Ryszard Walczak „Ryszard”
Śp. por. Kazimierz Filipowicz „Kord”
Śp. ppor. Władysław Cieśliński „Piotruś”
Łącznie niecałe 1500 Żołnierzy.
Samoobrona - ok. 3 600 Polaków.
Uzbrojonych w nieliczną broń zdobyczną + to co udało się kupić od Niemców i Węgrów. Większość była "uzbrojona" w kosy i widły. Cały przekrój Społeczeństwa Polskiego bez żadnego doświadczenia w walce.
Banderowska dzicz liczyła ok. 30 000 dobrze uzbrojonych i opętanych szałem mordu "Bohaterów z UPA". Do tego trzeba doliczyć tysiące siekierników i rezunów czyli ukraińskich sąsiadów, którzy robili np. to ⬇️
"Kiedy żniwa dobiegły końca, była godzina 9 rano - sąsiedzi ukraińscy w biały dzień powiązali wszystkich kolczastym drutem, ręce na tył i wyprowadzili w bagna pod Starą Lubomirką i tam dokonany został mord przez rzeź, jaką przeżyła Sawicka Zofia, córka Drzewieckiego Antoniego. A oto co wiem z jej relacji : "Kiedy zapędzono wszystkich na to bagno, zaczęto dźgać bagnetami i nożami poszczególne osoby. Kiedy widząc to Drzewiecki Antoni poprosił słowami : "Chłopcy, zastrzelcie mnie", otrzymał odpowiedź taką : "Zabut to poczotnaju smert, my tobi pokarzem, jaka ukrajinśka smert !". I w tym momencie nadział na bagnet jego dwuletniego wnuczka a syna Sawickiej Zofii, podniósł do góry kręcąc w kółko, powiedział : "Dywysia Lasze jak Ukraina plasze !". Następnie zabrali się do Drzewieckiego, mordując go. Później chodzili po trupach wgniatając w bagno. W ten sam sposób była mordowana Sawicka Zofia - dostała 16 ran kłutych i została wdeptana w bagno. Widok mordowanej osobiście widziałem na własne oczy. Ten widok przy każdym wspomnieniu stoi mi przed oczami : ciało - błoto, rany, krew".
Nie było żadnej "walki partyzanckiej", Panie @VasylBodnar ❗️
Była tylko beznadziejna walka bezbronnych Polaków o każdy oddech, przedłużający życie w czasie Apokalipsy czyli GENOCIDUM ATROX które zgotowaliście Polakom ❗️❗️❗️
W wielu starciach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej (1943–1944) pojmani żołnierze AK byli rozstrzeliwani, zabijani siekierami, bagnetami lub torturowani. Relacje świadków i meldunki AK mówią o przypadkach, gdy rannych lub rozbrojonych partyzantów dobijano lub pastwiono się nad nimi.
Kiedy banderowska dzicz zdobyła polskie ośrodki obronne (np. wokół Przebraża, Huty Stepańskiej czy innych baz), pojmani obrońcy - w tym żołnierze AK - byli często bestialsko zabijani (okaleczanie, palenie żywcem, tortury).
7 lipca 1943r. polska delegacja w składzie : pełnomocnik Delegata Rządu na Wołyń Śp. Zygmunt Rumel „Krzysztof Poręba” oraz członek konspiracji AK [z Kowla] Śp. Krzysztof Markiewicz „Czart”, udała się na rozmowy z UPA. Śp. Feliks Budzisz :
"Wraz ze swoim oficerem do zadań specjalnych, Krzysztofem Markiewiczem. Rumel udał się 7 lipca do jednego ze sztabów północno-zachodniego zgrupowania UPA, dokonującego masowej masakry ludności polskiej. Dwa dni później, 10 lub 11 lipca, nasi parlamentariusze zostali dopędzeni i zatrzymani przez konnych upowców koło wsi Kustycze i tam w lasku zamordowani przez rozerwanie końmi. Straszną śmiercią zginął również ich przewodnik Witold Dobrowolski. Tak barbarzyńscy atamani UPA potraktowali parlamentariuszy Rzeczypospolitej, błagających o litość dla tysięcy polskich dzieci i ich rodziców. Poćwiartowane zwłoki spoczęły w lasku na brzegu jeziora w dawno już niewidocznej mogile".
Teraz Panie @VasylBodnar przyjrzymy się wydawanym rozkazom ⬇️
Oleksandr Łucki "Andrijenko", dowódca Ukraińskiej Samoobrony Ludowej (UNS) w Galicji Wschodniej :
"W stosunku do Polaków było wydane wprost rozporządzenie o fizycznej likwidacji wszystkich uczestników "Armii Krajowej" i jej sympatyków. W efekcie wszyscy oni byli zlikwidowani przez UNS."
Wasyl Sydor "Szełest", dowódca UPA "Zachód", rozkaz z 10 VII 1944 r. :
"Ciągle uderzać w Polaków aż do wyniszczenia ich do ostatniego z tych ziem"
Instrukcja kierownictwa wołyńskiej OUN-B, jesień 1943 r. :
a) Zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych domów modlitewnych.
b) Zniszczyć drzewa rosnące przy domach tak, żeby nie pozostały znaki, że kiedyś mógł tam ktoś żyć (nie niszczyć drzew owocowych przy drogach).
c) Zniszczyć wszelkie polskie domy, w których wcześniej żyli Polacy (jeśli w tych budynkach mieszkają Ukraińcy – należy je koniecznie rozebrać i zrobić z nich ziemianki); jeśli to nie będzie zrobione, to domy będą spalone i ludzie, którzy w nich żyją, nie będą mieć gdzie przezimować. Zwrócić uwagę jeszcze raz na to, iż jeśli ostanie się cokolwiek polskiego, to Polacy będą zgłaszali pretensje do naszych ziem.
Jeden z dowódców UPA :
„Z dniem 1 marca 1943 roku przystępujemy do powstania zbrojnego. Jest to działanie wojskowe i jako takie skierowane jest przeciwko okupantowi. Obecny jednak okupant jest przejściowy, nie należy więc tracić sił w walce z nim. Właściwy okupant to ten, który nadchodzi. Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską".
Komendant 27 Wołyńskiej Dywizji AK, Śp. mjr Jan Wojciech Kiwerski „Oliwa” :
„Nie odwzajemniamy się w walce mordem kobiet i dzieci ukraińskich. Z całą surowością będę pociągał do odpowiedzialności dowódców i żołnierzy, którzy by posunęli się do takich niegodnych czynów”.
Na zdjęciu :
Oddział Pana Kapitana Władysława Kochańskiego „Bomby”, który chronił polską ludność mieszkająca na Wołyniu przed ukraińskim GENOCIDUM ATROX
#UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Władysław Siemaszko i Ewa Siemaszko - „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, Strona 1202.
prof. Grzegorz Motyka - "Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje".
Polacy-Ukraińcy 1943-1945. "Antypolska akcja" OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich - katalog wystawy Lublin 2013.
Wołyń 1943 - Rozliczenie, materiały z konferencji. Warszawa 2010 r.
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
Panie @VasylBodnar słowo jest słowo ❗️
Czekam do jutra do godziny 18 ❗️❗️❗️
Kochani...KAŻDY kto mentalnie jest ze mną z AK i Polską Samoobroną na Wołyniu :
- klika RT
- pisze komentarze
- w miarę swoich możliwości, wspiera moją zbożną pracę.
Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy ✌️
https://t.co/uYX0ELCMFj
Oho ! Zaczyna się !
Tradycyjna celebra dymania Polaków :
"Sprawca jest najprawdopodobniej niepoczytalny" ❗️
To wszystko się tak cyklicznie od lat powtarza...bez żadnej REAKCJI ❗️⬇️
"200 000 Żydów, którzy próbowali ratować się ucieczką poza mury gett przeżyło zaledwie około 10%. Dwóch na trzech zginęło z rąk Polaków lub przy ich bezpośrednim współudziale".
“Polacy współpracowali z Niemcami w Holocauście”.
Oświadczenie Kancelarii Premiera Izraela :
"Premier Netanjahu mówił o Polakach, nie polskim narodzie czy państwie". 😂😂😂🤦🏻♀️
"AK i UPA to były dwie narodowowyzwoleńcze armie"
I tak mogłabym cytować do jutra ❗️
I ja się teraz pytam :
Co się stało z tym WIELKIM i DUMNYM 🇵🇱Narodem🇵🇱...przed którym kiedyś drżała cała Europa 😳❓❓❓
Na zdjęciu :
Mapa w Niemieckim Muzeum Historycznym w Berlinie prezentująca deportację włoskich Żydów do Auschwitz w..."Polen/Poland" 🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤦🏻♀️
Tylko, że Polska wtedy nie istniała...i jeżeli dzisiaj nie wstaniecie z kolan...to wkrótce też przestanie ISTNIEĆ.
Nasza Szkoła to jeden z przyczółków odzyskania GODNOŚCI i WOLNOŚCI...ale takich miejsc musi być tysiące...a ja ich nie widzę. Dlatego z serca radzę, propagować na wszystkie możliwe sposoby, przekazywaną tu wiedzę i wspierać nasze wspólne DOBRO...póki nie jest za późno.
https://t.co/uYX0ELCMFj