Oświadczenie nr 3 Ambasady Islamskiej Republiki Iranu w Polsce:
1.Świat był świadkiem, że 28 lutego Stany Zjednoczone i reżim syjonistyczny po raz drugi – po niespełna roku – rozpoczęły bezprawną, bezpodstawną i niehonorową wojnę przeciwko społeczeństwu irańskiemu. Iran, na podstawie artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, podjął działania w ramach obrony własnej. Iran nie potrzebuje zgody żadnej osoby, organizacji ani państwa, aby się bronić i zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom.
2.Ta wojna nie była wyborem Iranu, lecz została mu narzucona przez notorycznych napastników. Reakcje niektórych europejskich przedstawicieli władz państwowych są takie, jakby patrzyli na historię od jej końca i najwyraźniej uznawali Iran za inicjatora wojny! Oczekują również, że Iran w obliczu agresji będzie jedynie biernym obserwatorem. Oczywiście rozumiemy ich ograniczenia, jednak troska i przywiązanie do podstawowych praw oraz zasad humanitarnych powinny stać ponad innymi względami.
3.Obraz pola walki jest całkowicie jasny. Po jednej stronie stoją dwa agresywne reżimy, a po drugiej naród, który wie, jak bronić swojej godności, suwerenności i terytorium. Warto odpowiedzieć na kilka prostych pytań: czy Iran wysłał wojska na wybrzeża Stanów Zjednoczonych? Czy Iran jest winny temu, że znalazł się w okrążeniu dziesiątek aktywnych amerykańskich baz wojskowych? Czy to Iran wystrzelił rakietę w stronę Białego Domu, czy też Stany Zjednoczone wzięły na cel dom i miejsce pracy przywódcy Iranu?
4.Ta wojna jeszcze wyraźniej poddaje próbie rzeczywistą wartość deklarowanych w Europie zasad. Władze europejskie nadal nie zajęły stanowiska wobec masakry 170 dzieci – uczennic w Minab – ani wobec zabicia zawodniczek sportowych w miejscowości Lamerd w prowincji Fars. Nie wspomniały też słowem o atakach na szpitale, obiekty pogotowia ratunkowego, szkoły, osiedla mieszkaniowe ani o masowym zabijaniu irańskich cywilów przez znanych wszystkim zbrodniarzy.
5.W historycznych relacjach między Iranem a Polską nie ma żadnej mrocznej karty. W tym miesiącu przypada setna rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między naszymi krajami. Społeczeństwo Iranu z dumą wspomina, że podczas II wojny światowej – mimo własnych niedoborów – przyjął w Iranie tysiące obywateli polskich. Jest również dumne z tego, że jego kraj nigdy nie uznał rozbiorów Polski w minionych stuleciach. Dlatego, w duchu tej historycznej pamięci, oczekuje się, że poprzez pozytywne i konstruktywne stanowisko decyzyjnych władz, ten cenny kapitał będzie nadal chroniony i pielęgnowany. W historycznych momentach zwrotnych szczególnie ważne jest dokonanie właściwego wyboru i pokazanie, po której stronie historii należy stanąć.
Podejrzewam, że ten post nie będzie miał tysięcy reakcji.
Bo nie ma w nim dramatu, pieniędzy ani sensacji.
Jest za to coś prostego.
Napisał do mnie Pan Wojciech, który pracuje w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Zielonej Górze.
W domu mieszka prawie 150 Seniorów. Mają małą biblioteczkę i bardzo przydałyby się książki różnej tematyki.
Jeśli macie w domu książki w dobrym stanie, których już nie czytacie, możecie podarować im drugie życie.
Dom Pomocy Społecznej dla Kombatantów
ul. Lubuska 11
65-265 Zielona Góra
Czasem największe rzeczy zaczynają się od najmniejszych gestów.
🇵🇱🇧🇷 Rakotwórcze mięso z Brazylii na polskich półkach? Służby milczały przez trzy miesiące.
Jakiś czas temu informowałem Was o bardzo podobnym skandalu, który miał miejsce w Holandii. Niestety okazuje się, że ten sam problem dotyczy teraz również Polski. Mianowicie, w brazylijskiej wołowinie wykryto estradiol, czyli rakotwórczy hormon wzrostu. Jest on całkowicie zakazany w całej Unii Europejskiej. Dlatego sytuacja wydaje się niezwykle poważna dla zdrowia wszystkich konsumentów.
Służby weterynaryjne właśnie oficjalnie potwierdziły bardzo niepokojące doniesienia medialne. Otóż Komisja Europejska ostrzegała polskie władze o skażonym mięsie już 11 listopada. Jednakże nasze instytucje ogłosiły „pilne kontrole” dopiero teraz. Zatem powstaje zasadne pytanie, co działo się przez ostatnie trzy miesiące? Ponieważ nikt nie wyjaśnił dotąd tego skandalicznego opóźnienia w reakcji.
Obecnie IJHARS pobiera próbki mięsa z różnych punktów sprzedaży detalicznej. Ponadto, sprawdzane są towary pochodzące z krajów Mercosur. Co więcej, analizy laboratoryjne są wciąż w toku. Dlatego klienci muszą zachować teraz wyjątkową czujność przy zakupach. Dodatkowo, ministerstwo nadało sprawie priorytetowy charakter dopiero po nagłośnieniu tematu przez media. W rezultacie wiele osób czuje się słusznie oszukanych przez państwowe organy. Ostatecznie musimy sami dbać o to, co ląduje na naszych talerzach każdego dnia.
Czy ufacie jeszcze państwowym kontrolom żywności po takim skandalu? Czy będziecie teraz dokładniej sprawdzać kraj pochodzenia mięsa na opakowaniach? Dajcie znać w komentarzach!
______________________________
Obserwuj @dziki_zachod by zobaczyć prawdziwą codzienność postępowego Zachodu. Bez filtrów. Bez cenzury
Jest w tym obrazie coś głęboko fałszywego: Wołodymyr Zełenski w Davos, przybierający ton nauczyciela demokracji, pouczeń Zachodu, kapelmistrza moralnych uniesień - i cisza na temat tego, jak wygląda państwo, którym dziś kieruje. Bo oto prezydent kraju przeżartego korupcją występuje w roli arbitra wartości. Szef państwa, w którym kolejne afery korupcyjne z udziałem najwyższych dostojników państwowych stały się codziennością nie widzi tego, że państwo walczące o zaufanie Zachodu samo to zaufanie niszczy.
Jeszcze bardziej zgrzyta to w kontekście armii. Oficjalna narracja mówi o heroizmie i determinacji. Rzeczywistość — o masowych dezercjach, brakach kadrowych i dramatycznym kryzysie morale. Do tego dochodzi przymusowa mobilizacja w najbrutalniejszej formie: porywanie mężczyzn z ulic, siłowe wcielenia, policyjne obławy. Oczywiście — wojna to nie seminarium z praw człowieka. Ale jest zasadnicza różnica między mobilizacją państwa w obronie własnej, a obrazem państwa, które łapie własnych obywateli jak zbiegów.
Najbardziej toksycznym tabu pozostaje jednak sprawa jednostek wojskowych i policyjnych używających symboliki skrajnie nacjonalistycznej i neonazistowskiej. Nieważne, ile razy Zachód będzie powtarzał, że „to margines” albo „problem historyczny”. Zełenski w Davos mówi o europejskich wartościach, ale nie tłumaczy, dlaczego armia państwa aspirującego do UE używa znaków i symboli, które w Europie Zachodniej są prawnie zakazane.
W tej sytuacji moralizatorski ton wobec Zachodu brzmi nie jak apel, lecz jak pretensja bez rachunku sumienia. Zełenski domaga się więcej broni, więcej pieniędzy, więcej poświęceń — nie oferując w zamian uczciwej rozmowy o stanie własnego państwa. Jakby Zachód miał finansować nie tylko wojnę, ale też milczenie.
Davos to idealna scena dla takiego teatru. I może właśnie dlatego to wystąpienie było tak krytyczne pod adresem Zachodu. Bo łatwiej pouczać świat niż powiedzieć mu prawdę o sobie.
Dobre wieści - opór narasta❗ Viktor Orban zapowiedział, że Węgry nie ratyfikują umowy UE–Mercosur, bo rolnicy zostali oszukani! 👏 To samo powinna zrobić Polska! 🇵🇱
Mało tego - w Austrii już 6 sieci sklepów ogłosiło, że na ich półki nie trafi mięso sprowadzone z krajów Mercosur! Przedsiębiorstwa oświadczają, że będą oferować produkty krajowych i lokalnych hodowców 👏
Wspaniale gdyby do czegoś takiego doszło również w Polsce, choć zdaję sobie sprawę, że u nas największe sieci należą do zagranicznych korporacji, dla których - delikatnie mówiąc - jakość produktów i nasze zdrowie nie należą do najwyższych priorytetów...
Do ofensywy przystąpiła też Francja, gdzie protesty rolników były ogromne! Rzeczniczka francuskiego rządu zakomunikowała jasno: "Jeśli Ursula von der Leyen siłowo narzuci tymczasowe stosowanie umowy, to w świetle głosowania w Strasburgu, będzie to forma pogwałcenia demokracji."
Dodała, że francuscy eurodeputowani jednogłośnie zagłosowali przeciwko umowie z Mercosur, bo nie była ani sprawiedliwa, ani zrównoważona.
Słowacja uznaje wyższość prawa krajowego nad unijnym, Czechy odrzucają ETS2 i pakt migracyjny, Węgry nie będą uznawać umowy z Mercosur, nawet Francja buntuje się przeciwko niemieckiemu zamordyzmowi Komisji Europejskiej. A gdzie jest Tusk? Pozoruje sprzeciw, a cała jego koalicja głosuje murem w obronie Ursuli von der Leyen, która za to wszystko odpowiada! A powinien zapowiedzieć brak ratyfikacji umowy, zaskarżyć ją do TSUE dodatkowo z ramienia Polski i łączyć kolejne kraje w koalicji sprzeciwu!
Dlatego tak bardzo potrzebujemy prawdziwie POLSKIEGO rządu, który będzie niezłomnie bronił POLSKICH interesów, a nie grał na niemieckie!
This part of my interview with Andrew Bridgen (@ABridgen) really matters.
We were talking about digital ID and it naturally led into vaccines.
Andrew talks about how he personally took scientific information to Nigel Farage and how instead of open discussion he was met with silence and pressure to stop talking. That alone should make people stop and think.
What makes this even more relevant right now is what he says about politics more broadly. He points to the recent welcoming of Nadhim Zahawi into Reform and asks what real change actually looks like when the same figures keep reappearing in different guises.
If the people who helped shape the last political era are simply recycled into new movements then are we really being offered an alternative or just the same system with a new badge.
Digital ID is built on the idea of trust. But trust doesn’t come from shutting down debate or pretending certain conversations don’t exist. It comes from honesty and the courage to speak when it’s uncomfortable.
This clip is unedited and exactly as it was said.
Watch it. Listen properly. And ask yourself what kind of future we are heading towards if conversations like this are no longer allowed.
"Every time you eat sugar, it's like hitting yourself with a hammer" – and if it were a new product today, it would NEVER get FDA approval
Sugar causes massive cellular damage—slow and silent. You don't drop dead immediately; you drop dead decades later from diabetes, Alzheimer's, cancer, chronic illness.
A teaspoon disrupts your entire biochemistry—hormones, vitamins, minerals—for 6-8 hours.
Żaba się ugotowała. PiS BEZ PYTANIA NARODU‼️ zgodził się za kasę od dekloczapeczkowców zwalić do Polski szarańczę, która nas wykończy. A my mamy gówno do powiedzenia 👇
Hungarian Prime Minister Viktor Orban tells Donald Trump the European Union is fining Hungary one million euros every single day for not allowing illegal migrants into Hungary.
"We are under financial sanctions from the European Union because we don't let illegal migrants come to Hungary."
"We have to pay, every day, one million euros as a punishment."
"This is the absurd world we are living in now in Europe."
Prof. Ryszard Piotrowski o umowie z Mercosur: w konsekwencji zastosowania tej umowy, uda się Unii Europejskiej coś, co nie udało się Stalinowi, czyli zniszczenie gospodarstwa rodzinnego
🇺🇸 Phoenix, Arizona, yesterday
The rate at which Americans are waking up to the atrocities happening in our skies everywhere is truly amazing - we are quickly reaching saturation point where ‘they’ simply can’t ignore any longer.
Just imagine believing this is normal…..
Please keep speaking out! The truth is coming out my friends.. and they know it!!
The tyrants behind this global take down of humanity will throw everything they have at us! Be ready.. stand united and stand strong!