27. Gdzie są dorośli - Nina Lykke. No i to jest książka! Krótka i treściwa. Duże pole do interpretacji. Tak naprawdę to nie wiem, czy faktycznie główna bohaterka była osaczającą matką (polubiłam ją, myślę że nie), czy to syn był manipulowany i zwyczajnie głupi. #readlist2026pl
@Maxessibility To prawda, ale gospodynie sięgną raczej po okładkę z kaloryferem na brzuchu drapaną przez czerwony pazur, a to tutaj niestety trafia do podstawówki 🥲
26. The deal - Elle Kennedy. Na początku myślałam, że jest w miarę. Ale im dalej w las tym gorzej. Nie będę fanką pisanego pisanego porno, które marketingowo ma trafiać do zbyt młodych dziewczyn. Erotyka jest najfajniejsza, kiedy nie jest zbyt dosłowna. #readlist2026pl
25. Tamte dni, tamte noce - André Aciman. Kocham tę historię całym sercem, wybaczam jej wszystkie dziwniejsze momenty. Nie ma znaczenia że jest tu dwóch mężczyzn, może właśnie dzięki temu jest według mnie ciekawsza. Ogromnie mnie wzrusza. Film również uwielbiam. #readlist2026pl
24. Norwegian wood - Haruki Murakami. Byłam za młoda kiedyś, żeby wyciągnąć z tych książek więcej, kompletnie nic nie pamiętałam. Mało tu akcji, ale dużo uczuć, nostalgii i wewnętrznych rozterek. #readlist2026pl
23. Fetysz - Przemysław Piotrowski. Wspominałam, że nie uczę się na błędach? Odniosłam wrażenie (znowu) że główny bohater jest crushem autora. Pewnie sięgnę po kolejną część i znowu będę wywracać oczami. 😅 #readlist2026pl
22. Las powieszonych lisów - Arto Paasilinna. Dobra na odstresowanie po całym tygodniu. Dużo humoru, absurdu, oryginalna fabuła a wszystko w otoczeniu lapońskiej głuszy. #readlist2026pl
21. Pachinko - Min Jin Lee. Przewinęło się tu tyle lat, tylu ludzi i tyle historii omówionych “z grubsza”, że nie zdążyłam się polubić i przywiązać do żadnej postaci. Kilka wątków zostawiło duży niedosyt, może w tym urok, żeby po wszystkim rozmyślać “a co gdyby…” #readlist2026
20. Pani Bovary - Gustaw Flaubert. Dobrze w końcu znać tą powieść, ale gdzieś głęboko w serduszku chyba spodziewałam się większego porywu… #readlist2026pl
@SlawomirMentzen Słuchaj polityku. Przede wszystkim to my wszyscy, artyści, magazynierzy, rolnicy, hutnicy, sprzedawcy musimy płacić na Ciebie. To ty pierdolisz o sprawach o których nie masz zielonego pojęcia. To ty patrzysz na nas z pogardą. Zamknij mordę i do roboty.
Kochani, długo milczeliśmy na ten temat, ale niestety miarka się przebrała i musimy sobie poważnie porozmawiać.
Sprawdziliśmy sobie stan Waszych wpłat na naszego Patronajta i po prostu odebrało nam mowę.
Wiecie jak to wygląda? Fatalnie. No po prostu fatalnie.
Tak źle nie było od dawna. Wy chyba myślicie, że nasza redakcja działa na energię słoneczną, a my też mamy domy, rodziny, uczucia. Herbatę robimy z liści zebranych w parku jesienią. Nie mamy na czajnik, wodę gotujemy w kubku w mikrofali. Jak robimy z kimś wywiad to zawsze prosimy o blika na internet, żeby móc ten wywiad dokończyć.
Kroimy gąbki na pół, żeby na dłużej starczyły.
Też chcielibyśmy robić rzeczy w AI, ale nie mamy na prompty, tokeny, nawet na SMSy nie mamy. Jak dzwonimy do księgowej to puszczamy strzałki.
Wszyscy chcecie czytać media i śmieszkować z memów, ale płacić to już nie ma komu. Potrzebna jest pilna mobilizacja, bo finansowo po prostu leżymy i kwiczemy. I to wszystko wasza wina.
Ale dłużej nie będziemy się tak temu przyglądać. Jak nasze konta do przyszłego tygodnia nie zaświecą się na zielono, to odpinamy wrotki. Każdego dnia będziemy publikować Posty Wstydu, w których będziemy wymieniać z imienia i nazwiska wszystkich naszych obserwujących, którzy nie wpłacają nam hajsu. Trybuci typowani będą losowo, żeby każdy z was żył w strachu, kiedy przyjdzie jego kolej. Planujemy też pisać do waszych rodziców, ale to już ostateczność, póki co chcemy dać wam szansę.