Open letter to President Trump
Dear President Trump,
I write these words with deep respect for the office you hold, yet with a heavy heart filled with fear and disbelief. I am truly terrified and still cannot accept that on February 28, 2026 you gave the order for the first strikes on Iran.
Why, Mr. President? What real interest does America have in this war? I ask this with deep respect.
By striking first, the United States violated international law and became the aggressor. “By their fruits you shall know them.” What has happened is tragically wrong, and it truly terrifies me.
You say the Iranian regime kills women and children and deliberately targets civilians – as in the tragic case of the girls’ school in Minab. First we were told Iran was only weeks away from building a nuclear bomb, just like the false claims about weapons of mass destruction in Iraq. The goals of this war seem to change every moment – from preventing a nuclear threat, to protecting women and children, to regime change, all without clear evidence. If all this is true, I beg you with all my heart: show the world clear, independent evidence. That is how a civilized nation under the rule of law should act.
The consequences are already immense and will only grow worse. Oil prices have surged past $110 per barrel, fertilizer prices have skyrocketed threatening global food production, and supply chains for pharmaceuticals, plastics and semiconductors are collapsing. The closure of the Strait of Hormuz has severed critical sulfur supplies for copper and cobalt mining, halted 20% of global oil and LNG shipments, stopped fertilizer exports and disrupted raw materials for medicines. India, importing nearly half its crude oil through the strait, faces severe fuel shortages and higher fertilizer costs endangering food security. South Korea, reliant on the route for 65–70% of its oil and 20% of its LNG, is already seeing refinery disruptions, rising costs for chips, autos and petrochemicals, and surging freight rates hitting its export economy. Fuel and food prices will surge, medicine shortages are coming, electronics and battery production hang in the balance – all resources diverted to war instead of serving humanity, pushing the world toward stagflation and recession.
It appears you are defending only Israel, while treating other allies as subordinates – threatening Spain with a complete trade embargo for refusing to provide bases, publicly criticizing the UK and France for insufficient support, removing Patriot missiles from South Korea despite their objections and leaving them more vulnerable to North Korea, while the UAE and other Gulf states endure Iranian retaliation without strong protection – your only true ally seems to be Israel alone.
The world we once knew has come to an end.
We have not forgotten the Epstein list – we demand the full truth and every name, especially since people are too scared to protest and that is why the streets remain empty.
I am doing this to keep a clean conscience – because World War 3 has probably already begun. I cannot do much, but at least I can do this. I am also writing this for myself – so that when my daughter asks me in a few years why I was inactive when the third world war was starting, I can at least show her this. As a Pole, I know the signs of war from my grandfathers’ stories. During World War II Poland lost almost 6 million citizens – nearly one in five of the pre-war population. I know how tragic and devastating war is. Mr. President, you are also a father and I am sure you do not want your daughter or grandchildren to ever see such a world. The mere fact that in 2026 white phosphorus bombs and cluster munitions are being used at all is absolutely horrifying – it shows that the boundaries of civilization have already been crossed. I beg you as one father to another – please stop this before it is too late. I do not want my daughter to ever see such a world.
We must always distinguish between a nation, its government, and ordinary people. No innocent citizen should ever be punished for the actions of their state.
Mr. President, this decision has damaged your legacy. Everyone must bear the consequences of their actions. The punishment should be the highest possible, because as the president of the most powerful country in the world one must be prepared to face the consequences. With the greatest respect and trembling fear I humbly beg you – let justice come in the civilized way: through a fair court, a proper trial, and a verdict if guilt is proven. Not through revenge. For as the Scripture says: “Do not be overcome by evil, but overcome evil with good.” Aggression only creates a spiral of hatred that spins for generations – and that is exactly what will happen if we continue down the path we are heading.
I also tried to create a parody song – or rather, I tried but could not manage it alone. Just two weeks ago it was simple to make good AI covers, yet now I had to hire a professional to make it sound decent. I only hope it is not taken down for copyright reasons. Everyone can use it however they want – I claim no rights to it and it’s not about money. Because songs like Bob Dylan’s “Like a Rolling Stone” truly have the power to change the world and ignite revolutions, and in my parody “You Start a Fire” I am simply continuing to roll that stone. I chose this song not by accident. That is how I see the world now – not so long ago I saw it completely differently. We now see clearly who is destroying the world. All people of good will – please do not give up.
P.S. Thank you to Elon Musk for buying this platform – it is the only place where I can still write something like this. I also want to thank Grok, who helped me write this letter. As a Pole, I know only too well how censorship works – and it is painfully clear that it has sadly returned everywhere. Sometimes a single small stone is all it takes to start a mighty avalanche of change. Never lose hope.
With the greatest fear and deepest respect,
Michał Jan Piątkowski
#YouStartedTheFire
Szokujące dla mnie jest to, jak Gazeta Wyborcza zaangażowała się - instytucjonalnie - w zwalczanie doktora Jędrzejewskiego. Zupełnie nie rozumiem, jak dziennikarze w komplecie, jednogłośnie (!) mogą uznać za nieprawdopodobne, że początkujący lekarz z politycznego nadania może popełniać błędy skutkujące powikłaniami, a nawet śmiercią. Każdy kto nie jest tam (w GW) zatrudniony uznałby to za możliwe, a jeśli tak twierdzi doświadczony lekarz - nawet za prawdopodobne. Oni jednak od razu ruszyli z narracją, że to absolutnie wykluczone. Cała organizacja uznała, że nie istnieje scenariusz, w którym butny karierowicz robi rzeczy, na których się nie zna. Mam pytanie do ludzi, którzy tam pracują: naprawdę nie czujecie obciachu? Lustra ciągle wiszą w łazienkach?
Pytam dlatego, że możemy się nie zgadzać, ale nie wszystkich was uważam za skrajnie zepsutych.
Groźny wypadek kolejowy niedaleko Bedford w Anglii, zderzyły się dwa pociągi pasażerskie!
Wstępne informacje mówią o tym, że około godziny 17:15 pociąg jadący z Corby prawdopodobnie wjechał w tył składu relacji Nottingham-London St Pancras.
Dramatyczne relacje świadków mówią o nagłym uderzeniu bez oznak wcześniejszego hamowania, jeden z wagonów miał wypaść z szyn. Służby medyczne, pobliskie szpitale ogłosiły stan pełnej gotowości, wzywają dodatkowy personel!
Na miejscu katastrofy pracują ekipy ratunkowe, pojawiły się tam https://t.co/lckpwiHICl. śmigłowce, straż pożarna, policja, specjalistyczne zespoły ratownictwa medycznego.
Wszystkie tory między Luton a Bedford zostały całkowicie zablokowane, Thameslink odwołuje lub opóźnia wieczorne połączenia. East Midlands Railway zawiesiła pociągi między London St Pancras a Leicester, operatorzy apelują do pasażerów o rezygnację z podróży.
Służby wzywają mieszkańców o omijanie okolicy, pasażerowie pociągów, które zatrzymały się w pobliżu miejsca wypadku, otrzymały bezwzględny nakaz pozostania w środku składów i oczekiwaniu na dalsze instrukcje.
Sytuacja jest dynamiczna, czekamy na dalsze informacje, niestety nie można wykluczyć ciężkich obrażeń, akcja ratunkowa trwa!
Co my wszyscy możemy zrobić dla redaktora Leszka Kraskowskiego?
Udostępnić w milionach jego film, przez który ma kłopoty! Przesyłajcie, podawajcie, pokazujcie znajomym!
Pokażmy, że praca pana Redaktora ma głęboki sens a próby zastraszenia przyniosły odwrotny skutek!
https://t.co/X3qqvdQJ73
Stanowisko w obronie Leszka K., publikowane poniżej, zostało przygotowane zanim Prokuratura Okręgowa w Warszawie opublikowała najnowszy komunikat, „Aktualny stan śledztwa przeciwko dziennikarzowi Leszkowi K.”
https://t.co/brjNJ1hHGf
Choć w komunikacie wielokrotnie podkreślona zostaje zasadność zastosowania najdrastyczniejszego środka, jakim jest 3 miesięczny areszt, przytoczone argumenty są daleko nieprzekonujące.
1. Przesłanka z artykuły 207, czyli ochrona osób bliskich przed znęcaniem się, nie usprawiedliwia aresztu. O ile istotnie takie przesłanki zachodzą, zwykle Sąd orzeka zakaz zbliżania się.
2. Podejrzenie ucieczki za granicę też jest mało wiarygodna. Wg naszej wiedzy w ostatnich dniach Leszek kontaktował się sam, z własnej woli, z Policją Prokuraturą i Sądem.
3. Prokuratura w komunikacie wprawdzie przytacza argument o posiadaniu broni bez zezwolenia, ale ciągle nie wiemy co to za broń. W mediach od rana przytaczane są informacje i zdjęcia wskazujące, że znaleziona w samochodzie broń, to niegroźna wiatrówka czy atrapa. Prokuratura niestety nie odnosi się do tych informacji.
4. Mail, który był podstawą podjęcia czynności, wg zeznań Leszka K., nie został wysłany przez niego. Ponieważ ostatnio wielokrotnie dochodziło do fałszywych alarmów i zawiadomień Policji, w efekcie których nastąpiła seria niepotrzebnych interwencji w mieszkaniach dziennikarzy, a nawet prywatnym mieszkaniu Pana Prezydenta, wersję o podszywaniu się i fałszowaniu takich wiadomości, należało przyjąć jako wielce prawdopodobną.
5. Wobec powyższego, bez opublikowania dokładnych informacji dot. rodzaju broni i ekspertyzy ustalającej nadawcę rzekomych gróźb wobec komendanta Policji nasz Apel w sprawie Leszka K. jest aktualny.
Dziś kontaktowałem z wieloma dziennikarzami z różnych środowisk i mediów. Wielu deklarowało podpisanie apelu. Ponieważ nie wszyscy znali wtedy komunikat Prokuratury, proponuję aby sami opublikowali ten apel, a jutro prześlemy z podpisami do Amnesty International i Helsińskiej Fundacji OPraw Człowieka.
STANOWISKO W SPRAWIE
TYMCZASOWEGO ARESZTOWANIA DZIENNIKARZA LESZKA KRASKOWSKIEGO
Zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec dziennikarza Leszka
Kraskowskiego budzi istotne wątpliwości z perspektywy standardów
ochrony wolności słowa wynikających z art. 10 Europejskiej Konwencji
Praw Człowieka. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
od wielu lat podkreśla się szczególną rolę dziennikarzy jako
uczestników debaty publicznej oraz konieczność zapewnienia im
podwyższonego poziomu ochrony przed działaniami państwa mogącymi
wywoływać tzw. efekt mrożący. Każde zatrzymanie, pozbawienie wolności
lub tymczasowe aresztowanie dziennikarza wywołuje skutki wykraczające
poza sytuację konkretnej osoby, wpływając również na innych
uczestników debaty publicznej, którzy mogą powstrzymywać się od
podejmowania tematów krytycznych wobec organów władzy publicznej z
obawy przed podobnymi konsekwencjami.
Niezależnie od oceny zasadności przedstawionych zarzutów należy
wskazać, że sprawa dotycząca gróźb karalnych oraz posiadania broni
gazowej co do zasady nie należy do kategorii spraw, w których
tymczasowe aresztowanie powinno stanowić środek pierwszego wyboru.
Tymczasowe aresztowanie jest najsurowszym środkiem zapobiegawczym
przewidzianym przez polski porządek prawny i zgodnie z zasadą
proporcjonalności powinno być stosowane wyłącznie wtedy, gdy inne
środki nie są wystarczające dla zabezpieczenia prawidłowego toku
postępowania.
Jednocześnie okoliczności sprawy budzą wątpliwości również na
płaszczyźnie materialnoprawnej. W przypadku przestępstwa groźby
karalnej ustawowym znamieniem czynu jest wzbudzenie u pokrzywdzonego
uzasadnionej obawy spełnienia groźby. Ocena tej przesłanki wymaga
uwzględnienia wszystkich okoliczności konkretnego przypadku, w tym
statusu osoby, wobec której groźba została skierowana, charakteru
relacji pomiędzy uczestnikami zdarzenia oraz rzeczywistych możliwości
realizacji groźby. W przestrzeni publicznej podnoszone są argumenty
wskazujące, że adresatem wypowiedzi miał być funkcjonariusz publiczny
pełniący funkcję komendanta Policji, a przedmiotem zainteresowania
organów ścigania była broń gazowa, a nie broń palna bojowa.
Okoliczności te nie przesądzają o braku odpowiedzialności karnej,
jednak wymagają szczególnie wnikliwej analizy przy ocenie stopnia
społecznej szkodliwości czynu oraz potrzeby stosowania izolacyjnego
środka zapobiegawczego.
Dodatkowo należy odnotować, że zarówno w środowisku prawniczym, jak i
wśród organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka oraz
standardów państwa prawa, prezentowane są stanowiska kwestionujące
zasadność zastosowania tymczasowego aresztowania w tej sprawie.
Wątpliwości te dotyczą zarówno oceny przesłanek materialnych
zarzucanego czynu, jak i proporcjonalności zastosowanego środka
zapobiegawczego.
W demokratycznym państwie prawa szczególnej ochronie powinno podlegać
nie tylko prawo do wolności osobistej, lecz również wolność debaty
publicznej. Z tego względu zastosowanie tymczasowego aresztowania
wobec dziennikarza wymaga wyjątkowo rygorystycznej kontroli pod kątem
konieczności, proporcjonalności oraz zgodności ze standardami
wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
W związku z tym prosimy jako środowisko dziennikarskie o interwencję,
Helsińską Fundację Praw Człowieka, Amnesty International.
W takich sytuacjach spory polityczne, różnice poglądowe nie mogą mieć znaczenia.
Dziennikarze w tej sprawie powinny stanąć po tej samej
stronie.
Dzwoni do mnie policja z Warszawy.
- Jest pan w domu?
- Nie.
- Bo my jesteśmy pod pana domem w Łosiu.
- Chryste Panie! Co sie stało?
- A gdzie pan jest?
- W szkole. Na wywiadówce u dziecka. Ale co się stało?
- Dostaliśmy zgłoszenie. Zamieścił pan wpis, w którym groził pan...
- Czy wy jesteście kurwa mać normalni? Koleś, który w piątek groził mi nożem jest na wolności. Nie zatrzymaliście go nawet na 5 minut. Kwadrans temu widziałem go w Piasecznie. Dość tych kpin!
Wyłączyłem telefon.
Niech mnie teraz zawiną za obrazę funkcjonariusza policji.
Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu @LKraskowski. To ten sam sąd, w którym orzeka sędzia, wobec którego dziennikarz skierował pozew za "pomyłkę" w piśmie procesowym.
Chciałbym, żeby to była głupia plotka, ale chyba jednak nie. Z moich informacji wynika, że @LKraskowski został zatrzymany na polecenie prokuratury, a dzisiaj w Sądzie Rejonowym w Piasecznie zapadnie decyzja w sprawie wniosku prokuratora o jego tymczasowe aresztowanie.
🚨"HENRY TOLD OFFICERS HE COULD NOT BREATHE NINE TIMES"
LISTEN TO THE WORDS OF HENRY NOWAK'S FATHER
"The contrast is unbearable"
The police DID NOT even put Vickram Digwa in handcuffs
They treated Henry Nowak like a criminal
They treated his murderer like a victim
Disgusting
THE GENOCIDE OF POLES IN VOLHYNIA AND EASTERN GALICIA
This is the first installment of a deep dive into one of the darkest chapters of the Second World War: the genocide of Poles in Volhynia and Eastern Galicia between 1943 and 1945.
Roughly 100,000 people, the overwhelming majority of them unarmed women, children, and the elderly, were murdered in a deliberate campaign to eradicate the Polish presence from the region. Over the coming installments, I will examine it piece by piece: the land and its people, the long roots of the conflict, the ideology that drove the killings, and the course of the massacres themselves. This is where it begins.
Part 1
Between 1943 and 1945, the Polish population of Volhynia and Eastern Galicia was subjected to a sustained campaign of mass murder and ethnic cleansing. The killings were planned and carried out chiefly by the Ukrainian Insurgent Army (UPA), the military arm of the Bandera faction of the Organization of Ukrainian Nationalists (OUN-B), often with the participation of local Ukrainian villagers. Their goal was the permanent elimination of Poles from territories the nationalist movement intended to incorporate into a future, ethnically homogeneous Ukrainian state.
The campaign was distinguished not only by its scale but also by its extraordinary cruelty. Entire communities were destroyed in coordinated dawn attacks. Victims were killed with axes, scythes, pitchforks, knives, saws, and firearms. Churches and farm buildings crowded with people were set ablaze, and bodies were often mutilated to terrorize survivors and discourage any thought of return. The overwhelming majority of those killed were unarmed civilians: women, children, the elderly, and farming families.
Historians' estimates of the Polish death toll vary, but the most widely cited figures place the total at roughly 100,000 across all affected regions, with approximately 50,000 to 60,000 killed in Volhynia and a further 30,000 to 40,000 in Eastern Galicia and the neighboring southeastern voivodeships.
Geographic and Demographic Setting:
Volhynia and Eastern Galicia lay within the Kresy Wschodnie (Eastern Borderlands), the multiethnic eastern provinces of interwar Poland.
Volhynia corresponded to the Wołyń Voivodeship in the northwestern part of present-day Ukraine. Eastern Galicia comprised the Lwów, Tarnopol, and Stanisławów voivodeships farther south.
For centuries, these lands had been home to an intermingled population of Ukrainians (Ruthenians), Poles, Jews, and smaller communities of Czechs, Germans, Armenians, and Russians.
The demographic structure was decisive in shaping what followed. In Volhynia, Ukrainians formed a large rural majority, accounting for around two-thirds of the population, while Poles, at roughly one-sixth, were concentrated in towns, administrative and professional positions, and among landowners and recent agricultural settlers.
In Eastern Galicia, the Polish proportion was larger, and Poles predominated in the cities, above all in Lwów, while Ukrainians dominated the surrounding countryside. The Ukrainian population of Volhynia was largely Orthodox, while that of Galicia was predominantly Greek Catholic (Uniate).
Grzegorz Kowal został zatrzymany w 2005 r. podczas akcji dziennikarskiej „O jednego mniej” („Interwencja” Polsatu + „Wprost”). Przyłapano go na propozycji kontaktów seksualnych z osobą podszywającą się pod 14-latka + miał pornografię dziecięcą na komputerze. Skazany na 3 lata, odsiedział w Łodzi (wyszedł 2008). Paweł Kowal publicznie potwierdził wsparcie brata.
Izrael. Kann11: "Rada Zachodniego Brzegu w końcu przyznała, że izraelscy osadnicy systematycznie gwałcą dzieci w wieku zaledwie trzech i czterech lat.
Po latach zaprzeczania, Rada Regionalna Gusz Ecjon przyznała się do przypadków rytualnego wykorzystywania seksualnego w swoich społecznościach po sensacyjnym śledztwie stacji Kann 11. Nadużycia trwały latami i stają się jednym z najbardziej zorganizowanych i niepokojących przypadków wykorzystywania seksualnego, jakie kiedykolwiek ujawniono w Izraelu.
Przez lata oskarżenia spotykały się z zaprzeczeniem i głębokim sceptycyzmem, ale teraz rada (nagle) całkowicie zmieniła zdanie, uznając problem za „czyste zło i moralne zepsucie, na które nie ma miejsca w ludzkim społeczeństwie”.