Lionel Messi i chodzenie, zamiast biegania.
Messi przechodził/przetruchtał 61% dystansu pokonanego w pierwszym meczu i 63% drugiego (maksymalne tempo biegu 7 km/h albo 1,94 m/s).
I strzelił pięć goli.
Czyli... wreszcie w reprezentacji może grać tak, jak w późniejszym okresie w Barcelonie, w której był piłkarzem, który kreował sobie najwięcej wolnego miejsca na boisku, chodząc/truchtając.
Zbadali to Javier Fernandez (dział naukowy Barcelony) i Luke Bornn (Sacramento Kings, Simon Fraser University), a wnioski opisali w artykule „Wide Open Spaces: A statistical technique for measuring space creation in professional soccer” (nie został przetłumaczony na język polski).
Analizowano, w jaki sposób zawodnicy w spotkaniu Villarreal – Barcelona (1:1, starcie ze stycznia 2017 w ramach LaLigi) kreowali sobie przestrzeń – aktywnie (biegnąc w tempie powyżej 1,5 m/s) czy pasywnie (poruszając się w tempie poniżej 1,5 m/s, czyli po prostu truchtając lub idąc).
Messi niemal 67% miejsca stworzył sobie pasywnie, ZDECYDOWANIE najwięcej w Barcelonie.
– W trakcie meczu mentalnie mapuje każdą przestrzeń, każdą chwilę. Sprawia wrażenie, jakby spacerował, jakby się włóczył, i jest chyba zawodnikiem, który biega najmniej, ale kiedy piłka do niego dociera, ma pełny obraz przestrzeni i czasu, wie, kto gdzie jest. I nagle: bum! – tak obrazowo tłumaczył to już w 2016 roku Pep Guardiola.
I dzięki odpowiedniej organizacji gry Argentyny za Lionela Scaloniego wreszcie Messi może pokazywać w kadrze to, co umie najlepiej, nawet w wieku 39 lat.
– Staramy się wykonywać wiele podań, przemieszczać akcje z jednej strony boiska na drugą, by stworzyć przestrzeń dla Leo, aby mógł odbierać piłkę w ostatniej tercji murawy i tam wyczyniać tę magię, którą zawsze wyczynia – tłumaczył Enzo Fernandez.
I to działa kapitalnie.
@mRokuszewski Mbappe się powoli kończy, widać już brak szybkości a jego technika i football IQ pozostawia wiele do życzenia. Nie sądzę żeby był na topie za 4 lata a we Francji konkurencja jest ogromna więc różnie może być.