Może ktoś zna tego patusa i chama ?
Jeśli tak, to proszę zgłaszać jego personalia na policję.
Skandaliczne zachowanie, które trzeba potępiać.
Kolejny sqrwiel z mega kompleksami postanowił pokazać, jaki jest „twardy”.
Lot Kraków–Malaga. Przez cały lot agresywny i chamski. Kiedy mama Ukrainki zwróciła uwagę (bo obok leciała kobieta z małym dzieckiem) i poprosiła stewarda o uspokojenie – zaczął się festiwal wyzwisk
Po wyjściu z samolotu kontynuacja : „ku... ukraińska”.
Kiedy córka stanęła w obronie matki to nazwał ją: „ukraińską prostytutką”.
Kiedy zaczęła nagrywać telefonem została brutalnie zaatakowana fizycznie.
Bo przecież jak Ukrainka ma czelność nie być milczącą ofiarą. Trzeba ją upokorzyć....
Niech wszyscy zobaczą „bohatera"
Niech patus wie, że nie jest bezkarny i nikt już nie będziemy udawał, że „to tylko jedna sytuacja”.
Bo to niestety nie jest tylko jedna sytuacja. To kolejny przypadek, że taka spierdolina „twardziel” nadal myśli, że kobieta (szczególnie Ukrainka) to worek do bicia i obrażania.
Zero tolerancji. Zero litości !!!😡🤬
Przepraszam, ale chyba umyka mi krytyka antyukraińskich ataków prawactwa i im podobnych kiboli, sutenerów, stadionowych bandziorów i innych po.....bów na małe ukraińskie dzieci, ukraińskie kobiety i zwykłych Ukraińców mieszkających w Polsce.
Gdzie prezydent? Gdzie jego żoneczka, pełna empatii i cnót chrześcijańskich, tak bardzo dbająca o codzienną modlitwę z mężusiem??? Gdzie szefowie Konfederacji, PiS-u i całego tego prawicowego szamba!!! Gdzie są ci wszyscy bogobojni politycy, gdzie ci prawdziwi Polscy Chrześcijanie !!!
Adam C., 45-latek, został doprowadzony do prokuratury we Wrocławiu i usłyszy tam zarzuty za pobicie pary z Ukrainy, którego dokonał razem z innymi napastnikami. Był już wcześniej karany, a policja złapała go, kiedy próbował zwiać z miasta. Dobrze, że państwo reaguje bardzo stanowczo, brawo dla policji i służb za szybkie złapanie dwóch zwyrodnialców, szacunek też dla premiera Donalda Tuska i ministra Marcina Kierwińskiego, że egzekwują prawo i dbają o bezpieczeństwo, takie ataki to po prostu skandal, trzymamy kciuki za Ukrainę i za wszystkich Ukraińców, którzy są u nas.
PROSZĘ O RT!
Je suis partie en vacances avec mon mari il y a quelques semaines.
Pendant tout le séjour, il n’a voulu prendre aucune photo de moi.
Pas une seule.
Au début, j’ai cru qu’il n’y pensait simplement pas.
Alors je lui ai demandé gentiment si on pouvait faire quelques photos ensemble, ou juste une de moi devant le paysage.
Il m’a regardée et m’a répondu froidement :
« Franchement, ça ne m’intéresse pas. »
Cette phrase m’a fait mal.
Mais je n’ai rien répondu.
Les jours suivants, j’ai commencé à remarquer qu’il cachait souvent son téléphone.
Il souriait en lisant ses messages, puis verrouillait rapidement son écran dès que j’arrivais près de lui.
J’ai essayé de ne pas y penser.
Puis, un soir, pendant qu’il était sous la douche, je n’ai pas résisté.
J’ai regardé son téléphone.
Je suis tombée sur une conversation avec plusieurs de ses amis.
Et ce que j’ai lu m’a complètement brisée.
Il avait écrit :
« Elle insiste pour que je la prenne en photo… mais depuis qu’elle a pris du poids, ce n’est plus pareil. On dirait qu’elle ne se rend même plus compte qu’elle a changé. »
Les réponses de ses amis étaient remplies de moqueries.
Je n’ai rien dit.
Je n’ai pas pleuré.
Je n’ai même pas refermé le téléphone avec colère.
Je l’ai simplement reposé.
Puis je suis montée dans notre chambre.
J’ai enfilé une robe que je n’osais plus mettre depuis longtemps.
J’ai pris mon téléphone.
Et je suis partie marcher seule au bord de la mer.
Pour la première fois depuis des années, j’ai pris des photos de moi.
Pas pour les publier.
Pas pour obtenir des compliments.
Juste pour moi.
En les regardant, je n’ai pas vu une femme « trop grosse ».
J’ai vu un corps qui avait porté un enfant.
J’ai vu les traces de ma vie.
J’ai vu une femme qui avait longtemps cru qu’elle devait être parfaite pour mériter d’être aimée.
Et j’ai compris une chose.
Le problème n’était pas mon reflet.
Le problème, c’était le regard de l’homme qui partageait ma vie.
Aujourd’hui, je ne suis peut-être plus la femme que j’étais il y a dix ans.
Mais lui non plus n’est plus l’homme dont j’étais tombée amoureuse.
Parce qu’un mari qui humilie sa femme pour faire rire ses amis oublie ce que signifie réellement aimer.
Depuis ce jour, je me regarde différemment.
Je ne suis plus invisible.
Et cette fois, je n’ai plus besoin que quelqu’un d’autre me mette en valeur pour savoir ce que je vaux.
Si vous avez un petit mot d’encouragement, je le lirai avec beaucoup de gratitude. 🤍
Mam zablokowane Konta: Proszę o rozpowszechnianie ostatniego tekstu
Z szacunku do prawdy nigdy nie nazwę Karola Nawrockiego – prezydentem
Znowu z szacunku do prawdy pozwolę sobie stwierdzić, że został on narzucony Polakom przez międzynarodowy i partyjno-religijny totalitaryzm.
"🚒 Leżał na chodniku. W mundurze.
Z twarzą przy betonie. Obok – tylko butelka wody.
Nie był bezdomny. Nie był pijany.
To był strażak. Człowiek, który gasi nasze pożary.
Ale dziś…
to on sam płonął w środku.
👀 Obok – pełno ludzi.
Nikt nie podszedł.
Nikt nie spytał: „Czy wszystko w porządku?”
Nikt nie zadzwonił po pomoc.
🕐 Czterdzieści minut.
Leżał. Sam. W upale.
A tłum… patrzył i odwracał wzrok.
Jakby to był cień, a nie człowiek.
📉 Potem przyjechała karetka. Policja.
Lekarze powiedzieli jasno:
👉 Skrajne odwodnienie. Krytycznie niski poziom cukru.
Nie narkotyki. Nie alkohol.
Tylko przemęczenie.
Bo walczył.
Bo wracał z kolejnej akcji.
Bo pomagał innym… aż sam się przewrócił.
📢 I pytanie do nas:
Czy ktoś jeszcze widzi człowieka?
Czy już tylko telefon i pośpiech?
🔔 Jeśli my – zwykli ludzie – nie zauważamy tych, którzy nas ratują…
To kto nas zauważy, gdy my padniemy?
📌 Zobacz kogoś, kto upadł?
Nie odwracaj wzroku.
📌 Nie wiesz co robić? Zadzwoń: 112.
📌 Nie musisz być bohaterem.
Wystarczy być człowiekiem.
🔁 Udostępnij ten post.
Nie dla lajków. Dla sumienia.
Bo może następnym razem to będzie twój ojciec.
A wszyscy dookoła… będą tylko patrzeć. I milczeć.
🙏 Dla niego. Dla nas wszystkich.
Dla tego, co jeszcze w nas nie zgasło."
za Leo Neumann
Są sprawy, o których nie potrafię zapomnieć. Ta jest jedną z nich.
Dwa lata temu podczas koncertu Marcin Mizia stanął w obronie innych. Nie odwrócił wzroku. Nie udawał, że nic się nie dzieje. Zareagował.
Za tę odwagę zapłacił najwyższą cenę.
Na oczach tłumu i własnej żony został powalony na ziemię i brutalnie kopany przez agresywnych, pijanych nastolatków. Człowiek stracił życie tylko dlatego, że miał odwagę zrobić to, czego wielu w takiej chwili się boi.
Dziś zapadł wyrok. Trzech sprawców, którzy w chwili popełnienia czynu mieli po 16 lat, będzie przebywać w poprawczaku do ukończenia 21. roku życia.
Szlag mnie trafia, nie zamierzam udawać, że wszystko jest w porządku, bo do cholery nie jest.
Dla mnie są czyny, za które wiek nie powinien być tarczą. Jeśli ktoś świadomie bierze udział w tak brutalnym pobiciu człowieka, które kończy się jego śmiercią, powinien odpowiadać jak dorosły.
Życia Marcina nikt już nie odda. Nikt nie odda męża jego żonie. Nikt nie odda syna i bliskiego jego rodzinie.
Mam dziś ogromne poczucie niesprawiedliwości. Odnoszę wrażenie, że w takich sprawach system bardziej chroni sprawców niż daje poczucie sprawiedliwości rodzinie ofiary.
I wiem, że nie każdy zgodzi się z tym, co napiszę, ale powiem to wprost: dla mnie człowiek, który świadomie odbiera drugiemu życie, nie przestaje być odpowiedzialny za swój czyn tylko dlatego, że ma 16 lat.
Wyrok jest nieprawomocny, ale moje rozczarowanie tym, jak dziś wygląda odpowiedzialność za najcięższe przestępstwa popełniane przez nieletnich, jest ogromne. Są granice, których przekroczenie powinno oznaczać odpowiedzialność jak dla dorosłego.
Życie Marcina skończyło się tamtego wieczoru. Ich kara skończy się za kilka lat.
Proszę Was o reakcję i udostępnienie tego wpisu. Wyrok jest nieprawomocny, a bardzo zależy mi na tym, aby sprawcy zostali osądzeni jak dorośli i ponieśli odpowiedzialność adekwatną do tego, co zrobili.
Pamiętamy, Marcinie. Pamiętamy, że stanąłeś w obronie innych i próbowałeś uratować drugiego człowieka. Nie przestaniemy mówić o tym, co Cię spotkało.
I jest jeszcze jedna rzecz, o której trudno nie wspomnieć. Przez cały proces sprawcy nie wykazali żadnej skruchy ani prawdziwej refleksji nad tym, co zrobili. Trudno zrozumieć, jak można odebrać komuś życie, a później nie zdobyć się nawet na szczery żal wobec rodziny, która będzie żyła z tą tragedią już na zawsze.
Im bardziej jadą po Rafale @trzaskowski_'m , tym bardziej chce mi się stanąć w jego obronie. Ich po prostu wkurwia taki rywal - wykształcony, oczytany, osłuchany, wielojęzyczny. Z doświadczeniem w UE, świetnie zarządzający Warszawą, który o grubość kartki papieru przegrał z kiciarzem Nawrockim. Pamietam piękną grafikę, zarazem szablon z kampanii, przygotowaną przez wspaniałego polskiego plastyka Wilhelma Sasnala. Już wtedy zamazywali billboardy z tym rysunkiem. Teraz robią to samo kłamstwem i oszczerstwami.