„Wiedzą, że dom, który bombardują, jest pełen dzieci”: reżyserzy NAZA o swoim druzgocącym filmie o wywiadzie Syjonistycznych Terrorystów ...a chazarska dzicz w Uman świętuje Nową Chazarie
https://t.co/JWuwSDGFjN
Ponieważ niektórzy strasznie pogubili się w życiu albo poszli na łatwiznę i nie przykładali się do nauki.
I dzisiaj twierdzą :
W "Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt" zginęło 200 Polskich Dzieci".
Dlatego pani od historii będzie od dzisiaj prostowała te fejki.
Jeden transport...tylko JEDEN transport ❗️⬇️
Śp. Stefan Chachlowski :
„Pamiętam, kiedy zimą 1943 r. przywieziono około 250 dzieci w wieku 2-7 lat i umieszczona w Mädchenlager. Były to dziewczynki i chłopcy, Umierały jedno po drugim".
Warunki w jakich więziono najmłodsze dzieci były PRZERAŻAJĄCE. Dzieci cierpiały ustawicznie głód, nie było dla nich mleka, wyżywienie prawie niczym nie różniło się od wyżywienia dzieci starszych. Do obozowej „waserzupki” dolewano im resztki zupy „wachmańskiej”, czasami dostawały łyżkę marmolady buraczanej i chleb posmarowany margaryną. Śmiertelność była skrajnie wysoka. Codziennie do obozu dostarczano mleko z pobliskiego folwarku, pełne dla załogi i chude...dla świń.
Śp. Krystyna Wieczorkowska :
„Najbardziej zapamiętałam małego chłopca o imieniu Jaś, którego musiałam ubierać. Chłopiec mógł mieć 5 lat i mieszkał za naszym blokiem. Chłopczyka tego zapamiętałam, bo kiedyś powiedział : »to Ty teraz będziesz moją Mamą« i chciał mi dać swoją pajdkę chleba, żebym się zgodziła. Był to bardzo mądry i kochany chłopczyk. Pewnego razu przygarnął pod koc małego zupełnie chłopczyka, który mógł mieć ze 3
latka, przytulił go do siebie, głaskał go po buzi, aż się rozpłakałam ze wzruszenia. Nie wiem co się stało z Jasiem...bo pewnego dnia zniknął i nigdy później go już nie widziałam" #NiemieckieZbrodnie
Sprawy ORGANIZACYJNE ⬇️
Obserwuję ponad 1 000 osób.
Komentarze pisze stale 70-80 Uczniów.
RT w porywach robi 600 Uczniów.
Biorąc pod uwagę zakres mojej Pracy u Podstaw...naturalnym odruchem każdego Polskiego Patrioty powinna być pomoc w prowadzeniu lekcji i wspieranie pani od historii ❗️ Zachęcam do refleksji...
https://t.co/uYX0ELCMFj
Teraz proszę się SKUPIĆ ❗❗❗
Ponieważ niektórzy całkiem pogubili się w życiu i insynuują mi, że jestem "roszczeniowa"...to proszę bardzo kogo UTRZYMUJECIE z własnych podatków ⬇
Pan prof. Andrzej Żbikowski - polski historyk, profesor nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny w Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Pracownik Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, w którym kieruje badaniami nad najnowszymi dziejami polskich Żydów.
prof. Andrzej Żbikowski :
"W Polsce około 20 000 Żydów przetrwało okupację hitlerowską dzięki pomocy Polaków. Dwa lub trzy razy więcej Żydów z terenu Polski przetrwało w obozach koncentracyjnych. Najskuteczniejszą strategią przetrwania był obóz koncentracyjny. Od mniej więcej połowy 1944 roku nie funkcjonowały już właściwie komory gazowe, bo Niemcy potrzebowali ludzi do pracy. Trudno powiedzieć, czy z rąk polskich zginęło 50 00, 100 000 czy może 150 000 tysięcy Żydów".
I co Wy na to Kochani ❓ Dawno tak nie dostaliście z buta w twarz ❓I dalej jestem "roszczeniowa" ❓❓❓
To teraz pani od historii czyli Kochana Anitka...zacytuje Pana który nigdy nie był w Polsce i z Polską nie miał nic wspólnego ⬇
Śp. Hans Gerhard Fürth - austriacki Żyd, ochrzczony w wieku 16 lat w Kościele Katolickim, przeżył Holokaust w Chorwacji i Szwajcarii, po wojnie profesor na "The Catholic University of America in Washington, D.C." :
" - Ponad 50 000 Żydów przeżyło okupację niemiecką Polski.
- 50 000 Żydów, Polacy próbowali ocalić ale zginęli podczas ucieczki, wpadki czy donosu.
- 20 000 przeżyło okupację niemiecką ale po wojnie wyparli się swoich żydowskich korzeni (czyli np. zmienili nazwiska).
- Mamy liczbę ponad = 120 000 Żydów których Polacy ratowali.
- Średnio 3 Polaków ratowało jednego Żyda.
- Ponieważ Żydzi często byli przenoszeni z ukrycia do ukrycia, mnożymy liczbę 360 000 Żydów x 2.
- Otrzymujemy zatem 720 000 Polaków zaangażowanych w długoterminowe ratowanie 120 000 Żydów.
- Dodajmy do tego szacunkową liczbę czterech krótkoterminowych akcji ukrywania każdego z 120 000 Żydów a otrzymamy szacunkową liczbę = 1 200 000 Polskich Sprawiedliwych".
Źródło :
Hans Gerhard Fürth - „One million Polish rescuers of hunted Jews ?” - Journal of Genocide Research
I co teraz ❓Dalej będziecie utrzymywać tych, którzy twierdzą, że "najbezpieczniejszym miejscem dla Żydów były Niemieckie Obozy Śmierci" ❓Czy obudzicie się z letargu z tej klątwy...i zaczniecie gremialnie wspierać panią od historii ❓❓❓
https://t.co/uYX0ELCMFj
Niewiele osób wie że, Polacy RATOWALI Żydów nie tylko na terenie okupowanej przez Niemców, Polski ale też na terenie całej Europy ❗❗❗
I również tam tam dochodziło do wielu TRAGEDII...
Polski kurier o pseudonimie, „Władysław”, który należał do grupy z siedzibą w Marsylii, zajmującej się potajemnym przemycaniem Żydów z Francji, został zdemaskowany podczas swojej ostatniej podróży do Szwajcarii. W towarzystwie swojej ciężarnej żony przywiózł grupę piętnastu Żydów w pobliże szwajcarskiej granicy, gdzie czekali na dogodny moment, aby ją przekroczyć. Wbrew jego instrukcjom trzech młodych Żydów opuściło kryjówkę, aby poszukać pożywienia (winogron) i zostało zauważonych przez patrolujących teren żandarmów. Cała 18 osobowa grupa została zatrzymana przez Niemców i nigdy więcej nikt o nich nie słyszał.
Śp. Marian Para, który był również przewodnikiem/kurierem na południu Francji, wspominał, że wielu Żydów, których bezpiecznie przewiózł do Szwajcarii, obiecywało mu w przyszłości okazać swoją wdzięczność. Żaden z nich, nigdy się nie odezwał...
Na zdjęciu transport Żydów z Marsylii na ŚMIERĆ...
#NiemieckieZbrodnie
Źródło :
Marian Para - "Los polacos y los judíos a través de los siglos"
https://t.co/uYX0ELDkuR
36 rocznica śmierci Śp. Mieczysława Fogga.
Uczestnika wojny polsko-bolszewickiej,
Żołnierza AK i Powstańca Warszawskiego,
Polaka ratującego Żydów.
Wieczna Chwała Bohaterom !
Śp. Mieczysław Fogg OCALIŁ m. in. kompozytora Ignacego Singera i jego rodzinę.
Na zdjęciu Wiedeń 1947r OCALONE przez Śp. Mieczysława Fogga, szczęśliwe :
Lola Singer (kenkarta na nazwisko : Marianna Kowalska). Olga Singer (kenkarta na nazwisko : Olga Kowalska).
Po wyjeździe do Nowego Jorku, wdzięczna Lola Singer opowiadała w wywiadach, że "w ukryciu musieli przebywać tygodniami w ciemnej i wilgotnej piwnicy".
A przecież mogły wynająć apartament w "Hotelu Polskim" 😊.
Platforma "X" ma ok. 5 000 000 polskich użytkowników.
Na moje apele pomocowe o wsparcie od godziny 12...zareagowały 2 (słownie : DWIE) osoby.
Zaczyna się 10 godzina mojej pracy w Szkole.
Jedyne słowo jakie przychodzi mi do głowy to : DRAMAT. https://t.co/uYX0ELDkuR
Szanowni Koledzy z @ipngovpl co Wy macie z tym "Różańskim" 😳❓❓❓
płk UB Józef Goldberg ps. "Jacek" - syn Abrahama i Chany.
Kto wie czy nie największa KANALIA z wszystkich KANALII zgromadzonych w bezpiece. Zwyrodniały sadysta, twórca "oryginalnej" metody bezśladowego uśmiercania Ofiar. Donosiciel i konfident NKWD. Uczył podwładnych w jaki sposób torturować i bić przesłuchiwanych. Sam chętnie torturował i zabijał.
"Pałac Cudów" na Mokotowie - oczko w głowie Goldberga ⬇
płk. Jan Mazurkiewicz "Radosław" - szef KEDYW-u AK :
„Jeśli ktoś chciałby sobie wyobrazić Piekło, to wystarczy
wspomnieć X Pawilon Mokotowa. Jeden wielki krzyk i jęk torturowanych ludzi na wszystkich piętrach. Kobiece krzyki, męskie krzyki. Tak potwornych jęków i wrzasków
nie może człowiek zapomnieć do końca życia".
Śp. Stanisław Krupa ps. "Nita" - Żołnierz AK z Batalionu "Zośka" :
„Kiedy moi oprawcy stwierdzili, że bicie już na mnie nie działa, sięgali po inny sposób. Wiązano mi ręce oraz nogi i sadzano na haku, w ten sposób, że plecami opierałem się o ścianę, a wyciągnięte, skrępowane nogi, opierano o taboret. Boże, cóż to za koszmarna tortura ! Cały ciężar ciała spoczywa na centymetrowej grubości końcówce wbitego w ścianie i zagiętego – w pewnej odległości i pod kątem prostym – żelaznego haka. W dodatku sadzają cię tak, żebyś opierał się na kości ogonowej. Nawet niewielkie poruszenie powoduje, że hak wbija się w odbytnicę. Ile razy ja przy tej operacji mdlałem”.
Śp. Maria Hattowska - szyfrantka AK :
"Goldberg zerwał się i kopnął mnie tak silnie, że się przewróciłam razem z krzesłem. Gdy się podniosłam, Goldberg kopał mnie w brzuch. Przy drugim kopnięciu zemdlałam i osłabłam, więc dwóch trzymało mnie pod ręce, a Goldberg kopał w brzuch i bił w głowę. Wtedy już po każdym kopnięciu mdlałam, ale prędko cucili, lejąc wodę na twarz. Kiedy Goldberg zmęczył się, a ja już leżałam na podłodze, wtedy Umer zaczął bić mnie nahajką z metalowymi kulkami po całym ciele. Trwało to bardzo długo, ale ja przed aresztowaniem byłam bardzo zdrowa i silna, więc dużo mogłam wytrzymać. Co jakiś czas podnosili mnie z podłogi, bo o własnych siłach już nie mogłam i sadzali na fotelu. Umer podnosił mi głowę za włosy, a Goldberg pytał się: „Będziesz mówić, ty kurwo, czy nie ?". Odpowiedziałam, że nie, wówczas wyrzucili mnie z fotela na podłogę i dalej bili. Przy dalszych pytaniach, czy będę gadać, już nie mogłam mówić, więc tylko kręciłam głową, że nie. Gdzieś po godzinie bicia usłyszałam, jak Umer powiedział: „Teraz w nerki, więcej bić". Bił i liczył, a po 150 uderzeniach znowu powiedział: „Jeszcze 150, ale zmieńcie mnie, bo się zmęczyłem". Więc stał nade mną i liczył. Następnie dwóch z nich rozciągnęło mi nogi, a Umer bił nahajką między nogi. Kiedy przestali bić, wzięli mnie pod ręce, wyciągnęli do jakiegoś innego gabinetu, gdzie rzucili na kozetkę i wezwali lekarza. Wyglądałam potwornie. Ciało czarne, zakrwawione i tylko gdzieniegdzie jasne plamy. Miałam szalone bóle głowy, nerek i brzucha. Właściwie wszystko mnie bolało. Lekarz po zbadaniu powiedział, że nie ma dla mnie ratunku, bo to już agonia. Chciałam umrzeć. Ale udało im się mnie uratować. Po tym już nie mogłam mieć dzieci. Nie wyszłam za mąż, żeby nie być dla nikogo kłopotem".
Bili pałkami, nawet 15 godzin dziennie. Gwałcili mężczyzn nogami od taboretu, a kobiety drucianymi szczotkami do czyszczenia toalet. Wyrywali paznokcie, kopali w nerki, serce i płuca. Kiedy przesłuchiwano w taki sposób kobietę w celi obok, siedzący mężczyzna za ścianą przekonywany był, że to jego żona, córka albo matka. Nierzadko to rzeczywiście była jego żona, córka albo matka. Nierzadko staruszki, dziewczęta w wieku licealnym albo kobiety w ciąży. Brali w tym udział nie tylko zwyrodnialcy z wymazanym człowieczeństwem, nie tylko chorzy psychicznie sadyści po wyrokach, ale wysoko postawieni oficerowie UB. Potrafili człowieka zmienić w zwierzę, które przed procesem pokazowym ubrane schludnie, umyte i uczesane reaguje na komendy bardzo posłusznie.
Tak Koledzy z @ipngovpl jest chyba UCZCIWIEJ...
Kochani 20 000 wyświetleń od wczoraj...i jak zawsze :
300 - 400 Uczniów klika RT
60 - 70 pisze komentarze
Kilku Uczniów skorzystało z kawiarki.
A gdzie jest ta olbrzymia większość, która czyta, stoi z boku i w milczeniu patrzy ❓
Naprawdę większość Polaków zatraciła już patriotyzm i poczucie przyzwoitości ❓❓❓
https://t.co/uYX0ELCMFj
2 IX 1994 r. w Stamford (stan Connecticut) do Domu Ojca...Szatana - odeszła jedna z największych kanalii z MBP : pułkownik bezpieczeństwa publicznego Izaak Fleischfarb #Światło aka Joseph Carl Miller syn Gabriela i Rebeki.
Izaak miał ręce skąpane we krwi Polskich Bohaterów Narodowych po same łokcie.
- Krwawe polowania na Żołnierzy AK w okolicach Warszawy, Pruszkowa, Brwinowa, Milanówka i Włoch.
- Kluczowa rola w rozpracowaniu i porwaniu 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego.
- Biuro Specjalne/Departament X czyli m. in. Golgota Męczennika za Polskę i Wiarę, Śp. Biskupa Czesława Kaczmarka.
Nadzór nad tajnym więzieniem "Spacer" w Miedzeszynie
A jak Izaak przekonywał Ofiary do nowego systemu ???
np. tak ⬇️
- "Francuskie radio" - podłączanie ludzi do prądu.
- "Pal Andersa" - sadzenie więźnia na zaostrzonej nodze stołka lub taboretu.
- "Ołówek" - autorska tortura Fleischfarba
Bicie żelaznym prętem, wyrywanie paznokci i zębów.
I "legendarny" waterboarding - tortura polegająca na wywołaniu wrażenia tonięcia i duszenia się u ofiary.
W 1953 r. Izaak uciekła na Zachód, przeflancował się na demokratę...i Ciemny Lud to kupił.
Zdjęcie SYMBOL ⬇️
Lasy pod Wolą Rafałowską 1945 r. AK wychodzi z konspiracji
płk. UB Izydor Kurc #Czaplicki
płk. UB Izaak Fleischfarb #Światło
płk. AK Jan Mazurkiewicz "Radosław" - kolaborant któremu zaufało ponad 50 000 Żołnierzy AK.
Ceną tego "zaufania" były krew, pot, łzy i często dół z wapnem #KomunistyczneZbrodnie
https://t.co/uYX0ELCMFj
Irańczycy, witając Polaków, podkreślali, że ich ziemia jest dla nas drugą ojczyzną. Oto przykład wspaniałej przyjaźni między narodami, czego NIGDY nie pokażą media w Polsce.
Jeśli chcecie poznać prawdę o Iranie, obejrzyjcie mój film: „Druga ojczyzna Polaków”: https://t.co/EgfqoMXEug
Sensacja w Moskwie😎 Polscy motocykliści🏍 śpiewają hymn Polski🇵🇱 pod Kremlem🇷🇺
W związku z tym, że Facebook przypomniał mi dzisiaj tę piękną akcję Rajdu Katyńskiego, przypominam także tutaj, dla użytkowników X, mój film🎥 dokumentalny🎬 z naszej historycznej wyprawy do Rosji.
Zapraszam na seans filmu "Motocykliści": https://t.co/LjQlGyWHzC
PS Ostrzegam, że film wyciska łzy - podczas pokazów widziałam jak płaczą nawet twardziele motocykliści. Szczególnie wzruszające chwile po dotarciu na Białoruś🇧🇾
Witam Elitę Narodu Polskiego czyli moich Uczniów 😊✌️
Ja nie będę się bawiła w kotka i myszkę...bo ani nie mam na to sił ani w osamotnieniu takich możliwości.
Dlatego zrobimy tak ⬇️
Herr Botschafter @Amb_Berger, podobno jesteście "przyjaciółmi i sojusznikami Polaków", dlatego ja od dzisiaj przez cały rok będę przypominała różnych Niemców...a Pan będzie pisał pod każdą lekcją : "NIEWINNY !"
I sprawdzimy czy jesteście WIARYGODNI ❓❓❓
To są zwykli Niemcy z Dortmundu czyli "Reserve-Polizei-Bataillon 61".
W 1942 r. prowadzili służbę wartowniczą w Warschauer Ghetto i "dla sportu" strzelali do mieszkańców getta jak do kaczek, prowadzili polowania i "ranking" swojej ZBRODNICZEJ działalności. "Upolowali" ponad 1 000 Żydów.
Wcześniej (1939–1940) jednostka brała udział w eksterminacji Polaków na ziemiach wcielonych.
W listopadzie 1942 r. zostali przerzuceni na tyły Grupy Armii Północ (okolice Opoczki, Ługi, Smoleńska, Wilna), gdzie prowadzili „zwalczanie partyzantki” czyli masowe represje wobec ludności cywilnej, w tym Żydów traktowanych jako „partyzanci”.
W 1954 r. w Dortmundzie odbył się tzw. proces gettowy. 20 byłych członków batalionu stanęło przed sądem. Wszyscy zostali uniewinnieni. Świadków - Ofiar praktycznie nie przesłuchiwano. #NiemieckieZbrodnie
Shalom ! Liczę na bardzo MOCNE wsparcie z Państwa @IsraelinPoland strony ❗️ W imię PRAWDY przypomnę nieukaranych sprawców śmierci...setek tysięcy Polaków i Żydów.
Zapraszam wszystkich na wieczorne zajęcia i przypominam : nowy rok szkolny i ciągle te same OBOWIĄZKI ⬇️
- klikamy RT
- piszemy komentarze
- dodajemy lekcje do Zakładek
I wspieramy panią od historii - depozytariuszkę Polskiej Pamięci Narodowej. Dziękuję !
https://t.co/uYX0ELCMFj
"To taki kulturalny i dobrze wychowany Naród" ❗️❗️❗️
Krystyna Wojciechowska lat 11 :
"W czasie obiadu jak spod ziemi do jadalni wkroczyli oficerowie niemieccy. Wyglądali, jakby przed chwilą opuścili salon mody. Zwrócili się do Ciotki : „Łaskawa pani pozwoli, jesteśmy głodni. Czy możemy się dołączyć ?”. Ciotka bez słowa z podniesioną głową dała znak do odejścia od stołu, zostawiając Niemców zadowolonych z sytuacji. Mimo zakazu wyjścia poza obręb dworu wymknęłam się, aby zobaczyć, co dzieje się na zewnątrz. W parku, ogrodzie, na trawnikach i pod drzewami odpoczywali żołnierze niemieccy. Bramy pootwierane. Na podwórzu w równym rzędzie stały samochody, przy nich masa żołnierzy. Traktowali mnie bardzo przyjaźnie. Wkrótce cały mój fartuszek zapełniono wyrobami czekoladowymi".
Tydzień później...18 IX 1939 r. Śladów (gmina Tułowice, powiat sochaczewski).
Śp. Stanisław Klejnowski :
"Ja wraz ze swoim kolegą Złobickim i kilkuset innymi nieszczęśnikami zostaliśmy zabrani z osady Państwa Ciurzyńskich i zostaliśmy pognani nad Wisłę. Jednocześnie Niemcy zrobili sobie z nas żywy wał ochronny przed małą grupką ułanów pułków poznańskich. Ułani, widząc swoich Polaków, nie mogli się bronić. Sieli ogniem po skrzydłach, prawym i lewym, zaś środek linii zastawiony był żywym okopem, więc wdzierali się coraz bliżej, aż zostali wszyscy wystrzelani. Wtedy zabrano nas wszystkich i gdy bój już ustał, dano nam łopatki i kazano pochować poległych żołnierzy polskich i pozabijane konie. Mówiono nam, ażeby się pospieszyć, to nas zwolnią. Zaznaczam, że Niemcy byli w czarnym umundurowaniu i czarnych beretach na głowie z trupią główką. Gdy z czołgów powysiadali, to jeden starszy oficer zwołał ich i przez dłuższy czas się naradzali. Gdy się skończyła konferencja, zwołano nas powtórnie i obrewidowano każdego. Co kto posiadał, wszystko nam zabrano. Wtedy oficer niemiecki się odezwał : - Kto z was mówi po niemiecku ? Był z nami jeden Niemiec Bucholz, kolonista. Dowódca niemiecki zbliżył się do niego i zwrócił uwagę, że on ma koszulę żołnierza niemieckiego i spytał : – Skąd to masz, ty psie ? Tyś zabił Niemca i zabrałeś mu. Nie pomogły żadne tłumaczenia się. Został tak samo potraktowany, jak i Polak. Wtedy wydał rozkaz, żeby nas przepędzono na drugą stronę wału i ustawili nas przy samym brzegu Wisły, wraz z nami wszystkich żołnierzy ciężko rannych. Nie mogących iść o własnej sile, koledzy na ręku ponieśli na miejsce stracenia. Niektórzy żołnierze, ukryci w zaroślach, poczęli wychodzić i Niemcy nie brali ich do niewoli, tylko zabijali na miejscu (zaznaczam, że żołnierze wychodzili z rękami podniesionymi do góry). Na widok takich scen zaczęli wszyscy aresztowani wołać o litość, Niemcy zaś zaczęli się śmiać i wołać: „polskie psy”.
Ustawili nas w dwuszeregu. Na prawym skrzydle stali żołnierze polscy w liczbie około 150, zaś na lewym stali cywile, od lat 15 do 75, także w liczbie około 150. Był jeszcze jeden mężczyzna, który miał ze sobą synka małego, około 4 letniego. Niemcy zabrali mu go, dziecko zaś zaczęło płakać i wołać do tatusia. Niemcy się rozgniewali na malca i wypędzili do ojca. Nastąpiła egzekucja. Strzelali z trzech karabinów maszynowych z wału wiślanego. Gdy zaczęli strzelać, poczęli żołnierze skakać do Wisły. Ja uczyniłem to samo, tylko z tą różnicą, że od razu wcisnąłem się pod burtę brzegu i stamtąd mogłem dobrze obserwować, co działo się na Wiśle. Żołnierze pływali, a Niemcy strzelali do nich jak do dzikich kaczek, tak że żaden z nich nie uszedł śmierci. Ja siedziałem w wodzie od pierwszej po południu do dziesiątej wieczorem. Gdy wieczorem rzuciła się mgła, mogłem od brzegu odpłynąć cały mokry i trzęsąc się jak liść osiki, i przepłynąłem na drugą stronę Wisły, w ubraniu (zaznaczam, że jestem bardzo dobry pływak). Na drugiej stronie z powrotem Niemcy mnie złapali i przyłączyli do jeńców polskich. Byłem w tym czasie w stanie gorączkowym i chwilowym obłędzie. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje i bałem się wszystkich Niemców. Wieczorem tego samego dnia odsyłano nas do Płońska. W drodze przy pomocy kolegów udało mi się uciec. Dzisiaj czuję się źle, mam reumatyzm i brak mi pamięci" #NiemieckieZbrodnie
Wrzesień 1939 r. Wagon, wiozący żołnierzy niemieckich ma napis: "Jedziemy do Polski rozprawić się z Żydami".
Dziś Niemcy - bardzo często wespół z Żydami - oskarżają nas o antysemityzm i holokaust. Pamiętajmy o tym, kto to robi i kto w Polsce ma ich poparcie! Kto popiera jednych i drugich.
Niemiecka wina! Bagatelizowanie łusek w Jedwabnem zdecydowanie obalone.
Recenzja Jana Peczkisa książki: "Ekshumacja: Ludobójcy w masce ofiar", autorzy Wojciech Sumliński i Małgorzata Grupa. 2026. WSR, Warszawa
Małgorzata Grupa jest doświadczoną archeolog, która pracowała przy ekshumacje, w tym również w Jedwabnem. Jej słowa mają ogromną wagę!
DOWODY W POSTACI ŁUSEK NADAL OBOWIĄZUJĄ!
Kiedy w Jedwabnem znaleziono łuski KUL awtoritet, wygodnie uznano je za pochodzące z późniejszej (1945 r.) lokalnej potyczki. Nieprawda! Ekspert Andrzej Kola znalazł częściowo stopione łuski, co dowodzi, że przynajmniej część z nich znajdowała się tam już w czasie pożaru stodoły (1941 r.), a nie później (1945 r.). Niektóre łuski znaleziono wręcz splecione z kośćmi Żydó wyw, więc musiały pochodzić z samej masakry, a nie z okresu przed nią ani po niej.
Archeolog Małgorzata Grupa zwraca uwagę na pominięty przez media kontekst stratygraficzny. Łuski włosów na powierzchni mogą rzeczywiście pochodzić z 1945 roku, ale nie te głębsze, znalezione w charakterystycznym wypełnieniu grobu, w pobliżu kości (s. 48). Potwierdza ona tezę prof. Koli, że niektóre łuski po kulach znaleziono splecione z kośćmi Żydów (s. 48).
Gdy nie udało im się zaprzeczyć ważności istnienia kul z Jedwabnego, Żydzi wymyślili kolejne kłamstwo: że Niemcy uzbroili Polaków, aby ci zabijali Żydów. Jest to równie bezpodstawne, co absurdalne.
POLACY OKRADALI ŻYDÓW: KŁAMSTWA NA KŁAMSTWACH
Pierwotne kłamstwo, sformułowane przez Jana T. Grossa, głosiło, że Polacy okradali Żydów przed ich zabiciem. Było to powtórzeniem tezy „Przemysł Holokaustu”.
Jednak w Jedwabnem znaleziono mnóstwo kosztowności (s. 227). Ponieważ więc ich pierwotne kłamstwo nie wypaliło, Żydzi wymyślili kolejne. Teraz gadali, że Żydzi z Jedwabnego połknęli swoje kosztowności w obawie przed okradzeniem. Ale część kosztowności znaleziono w miejscach, gdzie ofiary miały kieszenie (s. 227). Nie były połknięte! Ponadto było o wiele za dużo kosztowności (zebrano pół kilograma biżuterii: s. 227), by można je było połknąć (chyba że Żydzi byliby nosorożcami).
PO RAZ KOLEJNY ŻYDOWSKA GRA W USUWANIE KRZYŻY
Kilkadziesiąt lat temu Żydzi butnie zażądali usunięcia klasztoru karmelitanek w Auschwitz oraz krzyży z terenu obozu. Polacy uległe spełnili to żądanie, dzięki słabości władz katolickich. A teraz – jak można się było spodziewać – Żydzi znów to uprawiają. Żydzi, na czele z takimi osobami jak Elżbieta Janicka i Jan Grabowski (s. 260), robią teraz wielką awanturę o to, że w Treblince I (obozie pracy, w którym zginęło wielu Polaków) znajdują się krzyże (s. 256–263). To balon próbny. Po raz kolejny Kościół prezentuje postawę uległą wobec Żydów (s. 261).
POLACY POZWALAJĄ ŻYDOM PRAKTYCZNIE NA WSZYSTKO
Autorzy krytykują polski rząd za tchórzostwo i draństwo oraz za łatwość, z jaką ulega on żądaniom innych państw. (s. 24). Małgorzata Grupa uczestniczyła w pierwotnych wykopaliskach w Jedwabnem i opowiada, jak surrealistyczna była sytuacja, gdy wykopaliska zostały nagle i definitywnie wstrzymane tylko z powodu nowo ujawnionego kłamstwa rabina Schudricha, że wykopaliska naruszają halachę (religijne prawo żydowskie) (s. 14, 64, 75, 215).
---
Recenzja po angielsku:
https://t.co/Av8iB4nmDT
Wiosną 2025 roku towarzyszyłam z kamerą polskim motocyklistom w drodze do Iranu. Owocem wyprawy zorganizowanej przez Stowarzyszenie Kocham Polskę jest film "Iran: Druga Ojczyzna Polaków": https://t.co/JJA5NAJUiv
W Iranie wszędzie towarzyszyły nam tamtejsze telewizje, ponieważ nasza wyprawa została uznana za wielką sensację i historyczne wydarzenie, ukazujące niezwykłą przyjaźń dwóch narodów. Niestety, media w Polsce zignorowały ten fantastyczny rajd.
Tymczasem dla mnie realizacja takiego materiału to spełnienie dziennikarskiego marzenia.
W związku z tym, że nie mam dostępu do mediów głównego nurtu, a moje zasięgi są obcinane, zwracam się z osobistą prośbą do odbiorców, których poruszył ten film: proszę, pokażcie go swoim znajomym i udostępnijcie w mediach społecznościowych.
Film został zrealizowany w ramach działalności społecznej, co oznacza, że jego twórcy nie otrzymali za niego wynagrodzenia. Ku chwale Ojczyzny!
82 rocznica likwidacji przez Niemców "Litzmannstadt Getto".
Instytut Yad Vashem ❓...CISZA
Ambasada Izraela ❓...CISZA
Ambasador Izraela ❓...CISZA
Ambasador Niemiec ❓❓❓ Bądźmy poważni !
Ale w sumie po co ktoś ma pisać ??? Jak ja zawsze o wszystkim napiszę 😂😂😂.
Ta moja "pozycja" na "X" zaczyna przypominać czystą PATOLOGIĘ...
ACHTUNG ❗️ ACHTUNG ❗️
82 rocznica likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto.
Najdłużej istniejące, najbardziej odizolowane, drugie co do wielkości getto na terenie okupowanej Europy. "Litzmannstadt Ghetto" było PIEKŁEM dla Żydów i PIEKŁEM dla Polskich Dzieci.
Jakub Poznański :
"Dzisiaj przywieziono do nas (Litzmannstadt Ghetto) 120 Polskich Dzieci z "Polenjugendlager". Nawet my -mieszkańcy getta byliśmy przerażeni...koszmarny widok. Ciała wynędzniałe, skóra i kości, noszące ślady nieludzkiego bicia i katowania".
Krystyna Wieczorkowska-Lewandowska :
Wiele koleżanek odeszło na moich oczach. Niemcy kazali zbudować kilka wież strażniczych i mieli prawo strzelać z „gniazd”. I strzelali. Rzucali trupami, a dzieci musiały stać godzinami i na to patrzeć. Umieralność była straszliwa - nieleczone choroby, głód, przemarznięcia, zakażenia, ciągłe przerażenie, praca ponad siły, tęsknota, bicie, upokorzenia - to wszystko nas załamywało lub zabijało.
Ucieczka z Przemysłowej była nierealna, bo obóz był ukryty w łódzkim getcie i nim otoczony. Podwójnie chroniony. Przez wachmanów na wieżyczkach strażniczych z bronią maszynową, z której strzelali bez
ostrzeżenia. Przez psy policyjne. Przez policjantów żydowskich, którzy za złapanie uciekiniera dostawali bochenek chleba. Zdarzały się takie próby, ale za każdym razem policja żydowska przyprowadzała dzieci z powrotem do lagru, gdzie czekał je potworny
karcer, głód, goły cement i bicie. Takich warunków, jakie były w karcerze, nie dało się przeżyć dłużej niż trzy dni. Na apelach, gdy po jednej stronie stałyśmy my, a po drugiej chłopcy, widziałam, jak ubywa znajomych.
Niemcom gnębić Żydów w Litzmannstadt Ghetto oprócz Króla Chaima I Rumkowskiego pomagała Trójka z Piekła Rodem :
Dawid Gertler
Aron Jakubowicz
Salomon Hercberg
Żydom w Ghetto Litzmannstadt czynnie pomagały Polskie Dzieci czyli :
- Uczniowie Gimnazjum nr.198 i Liceum im. Ks. Skorupki. - Młodzież z 16,18 i 20 Łódzkiej Drużyny Harcerskiej.
W dostarczaniu żywności, lekarstw i opału. Pomocy w ucieczkach do GG.
Śp. por. Czesław Sawicki ps. „Wytrwały” był Polakiem i katolikiem - szefem białostockiej komórki legalizacyjnej AK. Zajmował się wytwarzaniem "Aryjskich papierów". Komórka AK wytwarzała fałszywe dowody tożsamości (Kennkarty), metryki chrztu oraz zaświadczenia o zatrudnieniu. Pozwalały one uciekinierom z getta funkcjonować po tzw. „aryjskiej stronie” lub wyjechać na roboty przymusowe do Niemiec pod zmienionym, polskim nazwiskiem.
Za tą chrześcijańską postawę do bliźnich, Niemcy ZAMORDOWALI całą bliższą i dalszą Rodzinę porucznika Sawickiego. W tym 20 latkę w 7 miesiącu ciąży i 3 letniego Chłopczyka. #NiemieckieZbrodnie
Kochani chciałam zapytać :
czy nasza Szkoła liczy ponad 40 000 Uczniów czy tylko 3 klasy ❓❓❓
Bo jak obserwuję ostatnio aktywność a raczej jej brak przy naszej szkolnej kawiarce...to wydaje mi się, że jestem zupełnie SAMA. Tak chyba nie powinno być 🤔
https://t.co/uYX0ELCMFj
Witam wszystkich moich Uczniów ❤️ i oficerów monitorujących 😉.
Kochani chciałam zapytać : czy jest coś o czym nie wiem 🤔 ? Np. w Polsce ogłoszono stan wojenny ? Albo nastąpił jakiś inny kataklizm ??? Od wielu dni proszę i apeluję o większą aktywność w korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki, ponieważ ten miesiąc jest pod tym względem...delikatnie mówiąc : bardzo słaby.
Od wczoraj tysiące wyświetleń...i 3 osoby skorzystały z kawiarki 😳. Wydaje mi się, że większość z Was zapomniała jaki CIĘŻAR gatunkowy ma moja Praca u Podstaw. I jak NIEBEZPIECZNE jest wyzwanie które w imię PRAWDY i Waszego HONORU, samotnie rzuciłam Panom tego Świata.
Dlatego PRZYPOMINAM ❗️⬇️
"- Ma pani poczucie winy ?
prof. Barbara Engelking :
- Jestem Polką i dlatego czuję się winna z powodu tego, jak moi rodacy zachowywali się w czasie wojny. Na tym polega poczucie przynależności narodowej".
Henryk Krischer :
„Córki mimo moich ostrzeżeń uciekły jednak z getta i zamieszkały początkowo przy ul. Dietlowskiej 34, a następnie za namową Juliana Appla zamieszkały przy
ul. Zyblikiewicza 11. Później dowiedziałem się, że córki w tym mieszkaniu zostały aresztowane. Po zakończeniu wojny dowiedziałem się, w jaki sposób to nastąpiło i wtedy od dozorcy tego domu, którego nazwiska nie pamiętam, dowiedziałem się, że w mieszkaniu tym została urządzona pułapka, do której Appel Julian i inni konfidenci, a to Stefania Brandstätter, Diamand i inni, których nazwisk nie znam, przyprowadzali znajomych Żydów, którzy ukryli się w Krakowie na dokumentach aryjskich, a Gestapo często do tego mieszkania przychodziło i osoby te zabierali. Od portiera Wodociągów Miejskich Nikodema Rydzika, który obecnie mieszka gdzieś na Zachodzie, dowiedziałem się, że córka Celina ukrywała się u nich i opowiadała im, w jaki sposób została aresztowana i kto to spowodował. Mówiła mu wtedy, że została zwabiona wraz z siostrą do mieszkania przy ul. Zyblikiewicza 11, że została tam aresztowana i że namawiało ją Gestapo, żeby została konfidentką, a gdy się nie zgodziły, zostały pobite i wywiezione na stracenie do Płaszowa, lecz w drodze wyskoczyły z auta, przy czym Paulina została zastrzelona”.
"Julian Kudasiewicz, przemysłowiec z Krakowa, zeznał
ponadto, że krakowskie Gestapo wysyłało Diamanta do Bochni w celu wyszukiwania Żydów przebywających tam na „aryjskich papierach”. Ofiarami konfidenta byli m. in Kuba i Sala Silbersteinowie, obywatele argentyńscy, którzy podczas wojny przekazali Kudasiewiczowi swoją firmę w zarządzanie. Diamant pod przykrywką pomocy w zorganizowaniu ucieczki na Węgry przewiózł ich do więzienia na Montelupich, skąd później trafili do KL Auschwitz Birkenau"
Kazimierz Dudzik :
"Pewnego razu, na jakieś kilka miesięcy przed mym aresztowaniem Julian Appel zauważył u mnie w warsztacie duże okulary przeciwsłoneczne i powiedział, że to są okulary lotnicze i że ja widocznie służyłem w lotnictwie. Ja zaprzeczyłem, mimo, że faktycznie przed wojną byłem instruktorem w lotnictwie. Ostanie słowa jakie usłyszałem z usta Appela przed wywiezieniem mnie do Płaszowa (Konzentrationslager Plaszow bei Krakau), brzmiały : >Widzisz, byłeś taki mądry, a teraz wyjdziesz na wolność, ale kominem !<"
Źródło :
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego
Sygnatura 303/XX/553,
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie
Sygnatura 502/3526
Wybór jest banalnie PROSTY ❗️⬇️
Jeżeli chcecie w najbliższych miesiącach poznać wszystkich którzy pili szampana z Gestapo = wspieracie zbożną pracę pani od historii.
Jeżeli nie chcecie poznać to za wszystko przepraszacie i pokornie wspieracie Panią Basię ✌️.
Król Lubelszczyzny, Śp. kpt. Zdzisław Broński "Uskok" :
"A kto chce być sługą, niechaj sobie żyje
Niechaj sobie powróz ukręci na szyję
Niechaj swoją wolę na wieki okiełza
Pan jest niedaleko, niech do niego pełza..."
Miłego weekendu życzę 😊 !
https://t.co/uYX0ELCMFj