Czas skończyć z upokarzaniem naukowców! Czas uczynić ich dumą Polski! Czas na 3% PKB na naukę! Dziś w Sejmie @pisorgpl złożyło projekt ustawy, który ma przywrócić godność polskiej nauce.
#ModaNaNaukę#3procentNaNaukę
@lkwarzecha Od 2021 roku do października 2023 był skutecznie blokowany a widocznie po wyborach został przyjęty, ale przepraszam, nie miałem tego świadomości
@lkwarzecha Szczerze, to zaskoczył mnie SzP. Projekt był skutecznie blokowany do października 2023. A jakimi ścieżkami się wtedy pojawił, to z chęcią prześledzę
Naukowcy wychodzą na ulicę protestować. My jako @pisorgpl robimy to co zapowiedzieliśmy na Politechnice Bydgoskiej - składamy projekt ustawy 3% PKB na naukę w 8 lat. Proponujemy rozpocząć #ModaNaNaukę.
Przed chwilą Minister Nauki wygłosił na sali plenarnej referat wykazujący wielkie samozadowolenie. Gdybyście nie słuchali drodzy naukowcy - wszystko idzie świetnie 😉
Sukcesem jest dodatkowe 5 tys. amerykańskich żołnierzy w Polsce. Brawo dla Prezydenta @NawrockiKn. Nie można jednak spoczywać na laurach i zajmować się walką o atrybucję tego sukcesu — NATO, w tym Niemcy i inne kraje UE, muszą zacząć myśleć o bezpieczeństwie Europy w nowy sposób, z Polską jako kluczowym centrum operacyjnym i logistycznym regionu.
Przez dekady to Niemcy były fundamentem obecności wojsk USA w Europie, co wynikało z realiów zimnej wojny i położenia RFN na linii podziału między Wschodem a Zachodem. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Od rosyjskiej agresji na Ukrainę to Polska stała się głównym hubem logistycznym i militarnym wschodniej flanki NATO. Tędy przebiega transport sprzętu, wsparcia i sił sojuszniczych. Strategiczny ciężar bezpieczeństwa przesunął się na wschód.
Dlatego dziwi cytowana przez Politico wypowiedź anonimowego polskiego urzędnika i przedstawiciela NATO, którzy mieli być „zaskoczeni” decyzją USA. Ponad politycznymi podziałami powinniśmy jasno mówić: trwała obecność wojsk amerykańskich powinna znajdować się tam, gdzie są realne zagrożenia. To nie symbolika, lecz element skutecznego odstraszania Rosji i wzmacniania bezpieczeństwa całego Sojuszu.
Jak podkreślają eksperci (np. @andrewmichta), przesunięcie części sił USA bliżej wschodniej granicy NATO nie osłabia Zachodu — przeciwnie, zwiększa bezpieczeństwo wszystkich państw członkowskich.
Ponad podziałami politycznymi warto wykorzystać ten moment i przekonywać, że strategiczne centrum ciężkości Sojuszu w regionie powinno przesunąć się do Polski.
Polskie bezpieczeństwo nie może opierać się na gestach i konferencjach, tylko na silnej armii, silnej gospodarce i trwałym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
👉 obejrzycie sami!
I dajcie znać w komentarzu, czy się zgadzacie.
Kołowy model osobowości okazuje się lepszym predyktorem zachowań wyborczych niż demografia, a także klasyczna Wielka Piątka. To promocja polskiego modelu w prestiżowym czasopiśmie międzynarodowym. Ciekawe też, że wśród wyborców PiS widać dwa odmienne profile: osoby z silnym poczuciem krzywdy oraz sumiennych, racjonalnych konserwatystów. Dodam, że to tekst naukowy, pisany z pozycji obserwatora. Natomiast z pozycji aktora powtarzam, że PiS musi być szeroki obozem, łączącym różne wartości (poprzednie wpisy), ale i cechy osobowe. https://t.co/6IbLk4DCfl
PiS może zwyciężać tylko jako szeroki obóz, łączący różne wartości.
Polityczne intrygi w czerwcu 2023 roku doprowadziły do mojego wycofania się z życia publicznego. Ich poziom przypominał raczej piaskownicę niż poważną politykę. Przypomniano, że to ja jako komentator polityczny „wymyśliłem efekt Tuska” (i że wskaże on Kopacz jako premiera). Nie była to żadna tajemnica. W międzyczasie jako już polityk przedstawiłem jednak wiele koncepcji, które realnie pomogły PiS w kluczowych momentach, https://t.co/jvUWsnLFEH.: w obliczu prognozowanej inflacji powyżej 25% – mrożenie cen energii (wdrożone przy wsparciu @OficjalnyJK, mimo oporów wielu osób), tarcze osłonowe (VAT 0% na żywność, obniżki VAT na paliwo), PIT 12% jako rozwiązanie problemów Polskiego Ładu (z którym nie miałem nic wspólnego), czy przekonanie do embarga na ukraińskie zboże.
Ostatnia rozmowa z @OficjalnyJK dotyczyła poziomu poparcia – około 35% – oraz pokazania, że maksymalny pułap to blisko 40% (przy spełnieniu wszystkich warunków, co w praktyce jest mało realne, ale może stanowić punkt odniesienia). Nie byłem członkiem żadnego ze sztabów, choć utrzymywałem kontakt https://t.co/jvUWsnLFEH. z @TomaszPoreba (był otwarty na argumenty). Mimo to, przy pomocy różnych klakierów, przypisano mi odpowiedzialność za porażkę w 2023 roku – niesłusznie, bo nie miałem z nią nic wspólnego. Wskazywałem wręcz, że grozi powtórka scenariusza z 2007 roku, czyli mobilizacja elektoratu anty-PiS.
Zdumiewa, że po zwycięskich wyborach w 2025 roku ponownie pojawia się syndrom utraty instynktu samozachowawczego. Ambicje personalne znów okazują się ważniejsze niż realna szansa na odzyskanie władzy od nieudolnego rządu oraz praca nad wykorzystaniem szans rozwojowych Polski.
Wpis służy tylko i wyłącznie wsparciu komentarza @TomaszPoreba. Wszelkie intrygi, próby dzielenia, wypychania z PiS powinny być surowo karane przez @OficjalnyJK i wyborców PiS. Nie ma polityka, który bez szyldu PiS osiągnąłby sukces (ewentualnie może tylko niszczyć, czego przykłady są znane z historii).
Z dużego dystansu, ale też z zainteresowaniem obserwuję sobie ostatnie zawirowania wokół Prawa i Sprawiedliwości. Nieszczególnie mnie coś w tym zaskakuje, bo znam to środowisko, wewnętrzne mechanizmy, ludzkie charaktery i towarzyszące im emocje bardzo dobrze, ale mimo wszystko dziwi mnie jak bardzo brakuje refleksji i umiejętności wyciągania wniosków z przeszłości, bo przywołując fantastyczne rozmyślania Marka Aureliusza, to wszystko już było. Polityka jest w swoich zasadniczych elementach bardzo powtarzalna. To co się obecnie dzieje w PiS jest wypisz wymaluj powtórką roku 2011. Ale po kolei.
1. Po katastrofie smoleńskiej, pojawiły się natychmiastowe ruchy odśrodkowe. Było to szokujące. Zaczęto kwestionować przywództwo Jarosława Kaczyńskiego. Między innymi z inicjatywy dzisiejszego właściciela przydomowej restauracji powołano PJN, potem powstała Solidarna Polska. Wszędzie wieszczono koniec PiSu. W takiej atmosferze weszliśmy w kampanię do Sejmu, której zostałem pierwszy raz w życiu szefem. Kampanię absolutnie do wygrania, bo pierwsza kadencja rządów Tuska była dramatycznie słaba, a wegetowała dzięki niesamowitej osłonie medialnej. Jednak, przegraliśmy bo w czasie kampanii zajmowaliśmy się tylko i wyłącznie gaszeniem wewnętrznych pożarów i napięć.
2. Kiedy PiS wygrywał? Zawsze wtedy, kiedy potrafił wyciszyć wewnętrzne spory, przedstawić spójny pomysł na rozwój Polski, przyciągnąć wahających się wyborców. Tak było w 2015 roku gdy świetnie zagrał i współpracował tandem Beata Szydło/Andrzej Duda dając Polsce premiera i prezydenta. Tak było w kampanii samorządowej w 2018 i tej do PE w 2019, których byłem szefem sztabu, gdzie PiS historycznie zwyciężał, zdobywając władzę odpowiednio w 8 sejmikach oraz kilka miesięcy później zdobywając ponad 45% poparcia w zawsze piekielnie trudnych wyborach do PE wprowadzając tam 28 europosłów. Tak było też w ostatnich wyborach prezydenckich, gdzie świetnie działający sztab i kandydat potrafili wyciszyć wewnętrzne wojenki i ambicje, dając Karolowi Nawrockiemu spektakularne zwycięstwo.
3. Tak też mogło być w wyborach do Sejmu w 2023 roku, w których blisko rok wcześniej ponownie zostałem szefem sztabu. Wszystko szło bardzo dobrze, do momentu sukcesu programowego Ula. Programowej, dobrze przemyślanej ofert dla Polaków, która pokazywała niewątpliwie sukcesy rządów PiS, ale też mocno akcentowała nowe wyzwania rozwojowe. Szliśmy po zwycięstwo. Potwierdzają to ówczesne sondaże. Niestety, wówczas wróciły stare demony. Dla niektórych „kolegów” głównym przeciwnikiem przestała być Platforma. Zaczęto wewnętrznie zaciekle zwalczać sztab, bo za bardzo rósł. Uznałem, że w tej sytuacji, przy tego typu podejściu, zwyczajnie szkoda zdrowia i czasu na tę piaskownicę. Odszedłem z polityki.
4. Dziś sytuacja wygląda bardzo podobnie do tej z czasów wyborów do Sejmu w roku 2011. Beznadziejnie słabe, anty rozwojowe rządy Platformy i skłócony, mocno podzielony PiS. Jeśli to się nie zmieni, w kolejnych wyborach czeka Prawo i Sprawiedliwość katastrofa. Jest jeszcze czas na opamiętanie. Zrezygnowanie z własnych ambicji, szersze spojrzenie niż z perspektywy własnego interesu. Przede wszystkim zjednoczenie się wokół jedynego realnego lidera na prawicy Jarosława Kaczyńskiego, który wciąż przerasta i bije wszystkich challengerów na głowę.
5. Aby tak się stało Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje przede wszystkim spokoju, dojrzałości oraz pozbawionych emocji polityków. Współczuję Jarosławowi Kaczyńskiemu, że dziś musi przede wszystkim gasić pożary i tracić czas na zajmowanie się emocjami rozhisteryzowanych, niedojrzałych chłopców, zamiast poważną polityką i planami na przyszłość. Jeśli dziś ktoś nie rozumie w jakim momencie znajduje się Polska, przed jakimi stoi zagrożeniami, zwyczajnie powinien zmienić zawód, albo przynajmniej zamilknąć. Wyborcy PiS potrzebują dziś zjednoczenia, a nie kłótni. Powagi i szacunku, a nie publicznego, mocno odpychającego magla.
PiS partią szerokiego obozu, nie MMA.
35% to było poparcie dla PiS, uzyskiwane po mega kryzysach (np. inflacja), które szacowałem podczas ostatniej rozmowy z @OficjalnyJK (VI 2023). Maksymalny potencjał to prawie 40% (stąd hasło "motywator", że PiS może uzyskać jako, ale nierealne jednocześnie zebranie wszystkich byłych wyborców; tzw. 2 wyboru, niezdecydowanych z inklinacją PiS; itd. ). Dziś 10 pp mniej po wygranych wyborach prezydenckich, przy fatalnych rządach D Tuska, odbieranych jako 7 plag.
Co się stało? To oczywiste, że jednym z głównych powodów są wewnętrzne walki. PiS wcale nie ma się przesuwać do centrum lub radykalizować, gdyż to jest fałszywy opis strategii. Owszem, wyborcy się identyfikują z centrum, prawicą, lewicą. Odwoływanie się do tych identyfikacji to tylko jedna z wielu taktyk, ale kompletnie nijak mająca się do problemów PiS.
Nieskuteczna jest rywalizacja z G Braunem na hasła, w których on jest bardziej wiarygodny. Tak samo bez sensu jest pozycjonowanie PiS w problemach osób identyfikujących się z centrum. PiS jest partią szerokiego obozu. Jako przykład podaję koło wartości osobistych. Poparcie dla PiS jest tym większe, im więcej jest w stanie uzyskać poza tymi podstawowymi jak: bezpieczeństwo, tradycja. Musi łączyć w sobie także nurt pro-rozwojowy, wspierać przedsiębiorców. Nie może PiS być jednak obcy etos Solidarności, wyrównywanie szans, realizacja programów społecznych, co rozumiał śp. P Lech Kaczyński. Im więcej tego tortu, tym większe poparcie. Tylko te różne wartości powinien spiąć program, a także liderzy.
Na pewno nie służy temu polityczne MMA. Dla jasności, to głos spoza ringu, o rzeczach dość oczywistych. Z przykrością się na to patrzy z boku, kiedy jest tyle problemów wynikających z miernych rządów D Tuska i marnowanych szans przed Polską. Nie tworzyłem strategii, programu w 2023 roku. Teraz też tego nie robię. Natomiast warto zadbać o kręgosłup wartości i uciec od tej fałszywej dyskusji "do centrum" czy "na prawo".
To jest kopia mojego wpisu z lutego. Mamy kwiecień, a PiS jest tak naprawdę w tym samym miejscu. Wypchnięcie z PiS polityków związanych z @MorawieckiM (lub założenie nowej partii) zwiększa prawdopodobieństwo kolejnej kadencji dla Donalda Tuska. Szeroki obóz, łączący różne wartości. Byłem kilka razy w sytuacji, kiedy padało stwierdzenie 2019-2023, rządu już nie ma. Warto ostudzić jak wówczas emocje, ograniczyć ambicje i się porozumieć. Cel jest jeden i wartości są podobne.
4 kluczowe zobowiązania Prof. @CzarnekP na konferencji programowej @pisorgpl#SilnaPolskaNauka:
✅ 3% PKB na naukę w 8 lat
✅ corocznie waloryzowany kapitał żelazny dla uczelni wyższych
✅ Pakiet Wolności Akademickiej - koniec z blokowaniem debat i no-platformingiem
✅ Krajowy System Foresightu Edukacyjno-Zawodowego – Prognozy i Kształcenie na Zawody Przyszłości
Cena paliwa została obniżona 1.02.2022 z około 5,91 zł do właśnie 5,19 zł. Kwestia analiz jak zareagować na kryzys a potem sprawczości rządu @MorawieckiM@OficjalnyJK. Obniżony został VAT z 23 do 8% (wcześniej akcyza). Tak jak w projekcie @CzarnekP. Uwarunkowania prawne w ramach UE były takie same, cóż za problem przekonać KE dla @donaldtusk? Da się. Potrzeba tylko wiarygodności, szanowania wyborców i własnych słów @donaldtusk
O megatrendach na @Economic_Forum_. Dziękuję za rozmowę @MBudzisz2, @Kwiatkowski2011, @tomaszmatynia, prof. TG Grosse, dr. F. Rakowskiemu i Janowi Pilewskiemu.
Szukając relacji z wydarzenia, natrafiłem na bardzo ciekawy raport #PoweredByPoland🇵🇱 @MorawieckiM. Wydaje się on próbą odpowiedzi na ważne pytania stawiane podczas panelu (przykłady poniżej):
https://t.co/ZEa4QVn3Zs
Polska przeżywa dziś swój złoty okres. Patrząc na ostatnie 30 lat, jesteśmy jednym z liderów rozwoju gospodarczego. Jak długo ten okres potrwa, zależy jednak od tego, jak poradzimy sobie w czasie obecnego przełomu.
Żyjemy w momencie kumulacji megatrendów, które rzadko występują jednocześnie: redefinicji architektury bezpieczeństwa, przyspieszonej transformacji technologicznej czy geopolityzacji energetyki. Sztuczna inteligencja i reindustrializacja zmieniają fundamenty konkurencyjności gospodarek, a społeczeństwa reagują na tempo tych zmian rosnącą polaryzacją i napięciami tożsamościowymi.
Pytanie nie brzmi już: czy świat się zmienia?
Pytanie brzmi: kto będzie definiował reguły tej zmiany?
To kluczowe wyzwanie dla Polski: czy potrafimy połączyć bezpieczeństwo, konkurencyjność i spójność społeczną w jeden spójny projekt strategiczny na następną dekadę?
Dla jasności: nie brałem udziału w przygotowaniu raportu, ale jest on propozycją do dyskusji.
O politycznych i osobowościowych uwarunkowaniach postaw wobec imigrantów z Ukrainy. Popularyzacja modelu osobowości, który powstał "na UKSW". Jakie cechy osobowe sprzyjają negatywnym, a jakie pozytywnym postawom? https://t.co/PEG0pW85DO
W czasach rządów D. Tuska żyje się źle!
Nawet jeśli w badaniu pominięto wsie oraz mieszkańców małych miejscowości (do 50 tys. mieszkańców; źródło: UCE Research dla https://t.co/y8BXTUiKpu), okazało się, że respondenci oceniają, iż żyje im się gorzej lub że ich sytuacja się nie zmieniła za rządów D. Tuska.
Centrum jest autoidentyfikacją i jest bardzo różnie definiowane w różnych krajach, w różnych uwarunkowaniach społeczno-gospodarczych. Centrum to taka busola dla wyborców. Patrząc na koło wartości Schwartza miejsce na tę busolę jest takie obecnie jak zaznaczyłem na rysunku, ale to są wartości dominujące w komunikacji formacji, mogą też identyfikować się osoby o odmiennych wartościach
PiS partią szerokiego obozu, nie MMA.
35% to było poparcie dla PiS, uzyskiwane po mega kryzysach (np. inflacja), które szacowałem podczas ostatniej rozmowy z @OficjalnyJK (VI 2023). Maksymalny potencjał to prawie 40% (stąd hasło, że PiS może uzyskać jako motywator, ale nierealne jednocześnie zebranie wszystkich byłych wyborców; tzw. 2 wyboru, niezdecydowanych z inklinacją PiS; itd. ).
Dziś 10 pp mniej po wygranych wyborach prezydenckich, przy fatalnych rządach D Tuska, odbieranych jako 7 plag.
Co się stało? To oczywiste, że jednym z głównych powodów są wewnętrzne walki. PiS wcale nie ma się przesuwać do centrum lub radykalizować, gdyż to jest fałszywy opis strategii. Owszem, wyborcy się identyfikują z centrum, prawicą, lewicą. Odwoływanie się do tych identyfikacji to tylko jedna z wielu taktyk, ale kompletnie nijak mająca się do problemów PiS. Nieskuteczna jest rywalizacja z G Braunem na hasła, w których on jest bardziej wiarygodny. Tak samo bez sensu jest pozycjonowanie PiS w problemach osób identyfikujących się z centrum.
PiS jest partią szerokiego obozu. Jako przykład podaję koło wartości osobistych. Poparcie dla PiS jest tym większe, im więcej jest w stanie uzyskać poza tymi podstawowymi jak https://t.co/jvUWsnLFEH.: bezpieczeństwo, tradycja. Musi łączyć w sobie także nurt pro-rozwojowy, wspierać przedsiębiorców. Nie może PiS być jednak obcy etos Solidarności, wyrównywanie szans, realizacja programów społecznych, co rozumiał śp. P Lech Kaczyński. Im więcej tego tortu, tym większe poparcie. Tylko te różne wartości powinien spiąć program, a także liderzy. Na pewno nie służy temu polityczne MMA.
Dla jasności, to głos spoza ringu, o rzeczach dość oczywistych. Z przykrością się na to patrzy z boku, kiedy jest tyle problemów wynikających z miernych rządów D Tuska i marnowanych szans przed Polską. Nie tworzyłem strategii, programu w 2023 roku. Teraz też tego nie robię. Natomiast warto zadbać o kręgosłup wartości i uciec od tej fałszywej dyskusji "do centrum" czy "na prawo". Niech mi ktoś wskaże elektorat centrum na tym kole.