Maja Chwalińska rozegrała 2x więcej godzin w czasie turnieju od swojej przeciwniczki.
Nie ma co się dziwić, że sił nie starczyło.
Piękna walka do samego końca, ponad stan i oczekiwania.
Duma 🤍❤️🎾
Wczoraj złożyłam rezygnację z partii Razem. Przez te 6 lat miałam okazję współpracować z wieloma osobami i zrobić wiele dobrego - za to dziękuję. Dziękuję też za oddane na mnie głosy i wsparcie otrzymane przez ten czas. Poglądów nie zmieniam i nie przechodzę do innej partii.
Muzeum na zniszczeniu zabytku zarobiło mniej, niż cena JEDNEGO biletu do loży VIP na tej imprezie - 35 000... euro.
Jak to nie jest definicją uspołeczniania strat i prywatyzacji zysków połączonej z kolesiostwem, to ja nie wiem, co nią jest.
Dyrektor do dymisji, natychmiast.
Długo rozmawialiśmy z @mmzawisza. Najpierw o tym, co się działo w jej życiu, gdy miała 13 lat i dowiedziała się, że ma raka kości.
Potem o tym, co się działo w jej życiu, gdy skończyła studia i rak wrócił.
Następnie o tym, jak zbudować system ochrony zdrowia, żeby ludziom w najtrudniejszych życiowych sytuacjach pomagać, a nie zostawiać ich samymi.
„Sprawdzałaś kiedyś, ile kosztowało twoje leczenie?
Próbowałam to sumować, ale nie udało mi się dokładnie policzyć. Natomiast to na pewno była zawrotna suma, zupełnie nieosiągalna dla mnie i moich rodziców. Spotykam osoby, które mówią, że całe życie płacą składkę zdrowotną i nie chorowali. Są źli, że muszą płacić.
Wkurzasz się na nich?
Nie. Dziękuję im. Oni całe życie płacą i nie chorowali, a ja nie płaciłam, bo miałam przecież 13 lat, i zachorowałam. Szybko „wykorzystałam” pulę finansową za kilkanaście, a może i kilkadziesiąt osób.
Dlatego jestem wdzięczna ludziom, dzięki którym mogłam przeżyć. A jednocześnie będę walczyła, ile mam sił, by ten system solidarnościowy funkcjonował. Ostatecznie bowiem nie chodzi przecież tylko o mnie, lecz także o czyjąś babcię, która miała wylew. Czyjegoś tatę, który miał zawał. Czyjąś mamę, która miała raka piersi”.