🦖@DinoLFG has introduced a New Mini Bot
🦖Bet Btc up & down & Earn Ton & TG stars Too
🦖Dinoshi release Daily Free Coupons which has Ton coin
🦖 Daily Top referer of this app rewarded from 10/5/2 Ton
🦖Daily Top wagerer rewarded 5/2/1 ton
🦖Bot Link : https://t.co/vTmWLRol9T
⚡️❗️Agent SBU Igor Komarow odpowiedzialny za sieć call-center zajmujących się oszustwami został porwany na Bali
W nagraniu twierdzi,że jest gwałcony i odcinane są mu kolejne kończyny
Według doniesień medialnych jest synem prominentnego ukraińskiego polityka który wspólnie z GUR Ukrainy zarządza siecią call-center na ukrainie które zajmują się wyłudzaniem pieniędzy od obywateli UE i Rosji metodą "Na pracownika banku,na policjanta itp"
Komarov Jr. odpoczywał na jednej z wysp Archipelagu Malajskiego wraz z synem innego przedstawiciela władz ukrainy z Dniepropietrowska Petrowskim i blogerką o imieniu Eva Mishalova.
Grupa porywaczy mogła ich znaleźć na podstawie zdjęcia opublikowanego przez dziewczyne na instagramie.
Media twierdzą, że młody człowiek został zabrany w nieznane miejsce, odcięto mu kilka palców, zgwałcono go i zrobiono "inne okropne rzeczy".
Za uwolnienie Igora Komarowa żądają 10 milionów dolarów. Nie było jeszcze oficjalnego potwierdzenia wykupu od organów ścigania Indonezji lub Ukrainy.
W sieciach społecznościowych pojawiło się wideo, w którym Igor Komarov z pobitą twarzą mówi, że brał udział w pracy oszukańczych call center. Film został rzekomo nagrany 19 lutego.
Według Komarowa wszystkie call center zajmujące się oszustwami są kierowane przez SBU wydział 9 który działa pod kontrolą obecnego szefa regionalnej administracji wojskowej w Odessie Siergieja Łysaka, generała brygady SBU.
Otrzymywał za to setki tysięcy dolarów miesięcznie. "Zacząłem angażować się w oszukańcze centra telefoniczne z Petrówskim Jermakiem Aleksandrowiczem około 2021 roku-pewnego dnia, spędzając wspólny urlop z Petrowskim, pojawiła się propozycja stworzenia oszukańczych call center, które oszukiwałyby obywateli Federacji Rosyjskiej. Wyglądało to tak: Przedstawialiśmy się jako służba bezpieczeństwa banku i proponowaliśmy przelanie środków na bezpieczne konto. Byłem właścicielem tego call center, Petrowski był menedżerem i miał prowizje od każdego oszustwa 10%, dostarczał dane, karty, telefonię; bezpieczeństwo zapewniał nam Pietrowski Aleksander Władimirowicz, jego wynagrodzenie wynosiło 15 tysięcy dolarów miesięcznie. Resztę spraw zapewniali funkcjonariusze SBU z generałem SBU nazwisku Lysak " - mówi Igor Komarow w udostępnionym filmie.
W filmie Komarow błaga rodziców o zapłatę i mówi, że jest "na lekach", "nie ma już kończyn" i lada chwila wykończy go infekcja odciętych kończyn