Na pewno do śmiechu było, kiedy pałkarze lali protestujące kobiety na ulicach polskich miast.
Na pewno do śmiechu było, kiedy młodzież demonstrującą swoją troskę o planetę odwiedzał kurator, strasząc ich rodziny.
Na pewno do śmiechu było, kiedy przypadkowe osoby znajdywały ruskie rakiety w lesie w centralnej Polsce.
Na pewno do śmiechu było, kiedy na półkach nagle brakowało cukru, a na stacjach zapanowała epidemia awarii dystrybutorów.
Na pewno do śmiechu było, kiedy ludzie umierali, bo nie było dla nich łóżek w szpitalach, a władza wydała miliony na fikcyjne szpitale polowe.
Na pewno do śmiechu było, kiedy rodzice dzieci „leczonych” przez waszego Mejzę dowiadywali się prawdy.
Na pewno do śmiechu było, kiedy dzieciaki pozbawione zostały opieki psychologicznej, a władza chciała zabrać im nawet telefon zaufania.
Na pewno do śmiechu było, kiedy opiekunów osób z niepełnosprawnością z Sejmu siłą próbowała usunąć władza.
Na pewno do śmiechu było, kiedy nauczyciele masowo odchodzili z zawodu żeby móc związać koniec z końcem.
Na pewno komuś było wtedy do śmiechu. Zgadnijmy komu, bo nie Polkom i Polakom.
So much corruption and sadness happening in the world right now.
Don’t forget to show your gratitude to those in your life who bring happiness and comfort. ❤️