@amicuscuriaem@FormulaDirecta What? He was threatened with a fine once and it was suspended because he was so horrified that the word was a slur. + he had a pretty great ending of 24 and start of 25. Not his fault he was treated as settings tester for Max, getting no new parts and his RE was a newbie.
@FormulaDirecta What in the cryptid is this AI edit of Yuki, is it Alex's body? Alex-Yuki would be a pretty fire line-up, ngl. Well, as long as the car doesn't suck.
🇩🇪🇺🇦🇷🇺 GERMAN PARAMEDIC SAVITA WAGNER DIED SAVING THE WOUNDED IN UKRAINE
Diana Savita Wagner, German volunteer paramedic - "They really do call for their mothers sometimes, lying wounded on the battlefield.
I thought it was a Hollywood thing.
But it's here, and it's real."
Russia killed her on January 31, 2024, according to Ukrainska Pravda.
Her last diary entry was dated January 30, 2024.
A shrapnel fragment hit her between her vest and back, passed through her jacket, re-entered the vest, and exited the other side.
"I am the happiest person on earth!" she wrote.
The next day, she died saving wounded Colombian volunteers.
Her mother, Ursula, never knew Savita was at the front. She had been told Savita worked 50 kilometers from the line.
Ursula found out the truth only when she received news of her death.
"I am grateful she didn't tell me. I would not have slept a single night."
Savita’s grandmother fled the Red Army, spent 11 days in sexual captivity, lost her infant son in the chaos, and gave birth to a child by her rapist.
Savita wrote: "Europe has an imperialist marching through it again. This trauma must not be passed to the next generation."
Savita is buried in Kyiv. Her mother left a note at the grave:
"Dear visitors, if you are here, please send me a photo of her grave."
She now receives photos constantly.
"In all this terrible situation, this is something very bright."
Savita’s story is the story of a Europe that remembers what Russian imperial violence has done before, and understands why Ukraine must not be left to face it alone.
She came to save lives in a war Russia chose. Her courage now belongs to Ukraine’s memory, and to Europe’s conscience.
@panwinkella@Hawk9248 Replying 88 years late, but "stop and go penalty" means that the driver has to go to the pitstop and remain there for 10 secs (in this case) WITHOUT the pitstop crew touching the car.
You occasionally get a moment that symbolizes everything wrong with this country. In this case it's a U.S. Marine veteran screaming out that no one wants to fight for Israel and a U.S. Senator breaking his arm. A perfect encapsulation of US foreign policy.
Saying you’re bombing a country to free its people, especially the women, and the first thing you do is bomb an elementary school and murder 165 schoolgirls is insanity.
OUTRAGEOUS: Trump ignores questions about the Iran war and dead American soldiers and talks about the garden instead:
"Unbelievable statues. You'll see. Come and look at them."
This man is a complete sociopath.
CHCIAŁ UDOWODNIĆ, ŻE ROSJA JEST W PORZĄDKU - ZAPŁACIŁ ŻYCIEM ZA SWOJĄ NAIWNOŚĆ
Krzysztof Galos. Zapamiętaj to nazwisko. Polak. Zwykły obywatel RP. Nie żołnierz, nie szpieg, nie aktywista. Facet, który nie wierzył, że Rosja stanowi realne zagrożenie.
Żeby to udowodnić bliskim, wsiadł w samochód, zabrał rower i pojechał na dwutygodniową wycieczkę po Ukrainie. 14 kwietnia 2023 przekroczył granicę. Jechał przez Odessę, Chersoń, robił zdjęcia z ukraińskimi żołnierzami. Pod Zaporożem, na ukraińskim checkpoincie w Hryhorivce, żołnierze go ostrzegli: dalej jest niebezpiecznie. Powiedział, że jedzie do dziewczyny w okupowanym Enerhodarze. Zawrócili go. Znalazł inną drogę. 20 kwietnia zaginął. Do syna zdążył wysłać ostatniego SMS-a: "Nie mogę odebrać. Kocham cię."
Rosjanie porwali go gdzieś na okupowanym Zaporożu. Według rosyjskiego namiestnika obwodu, Bałyckiego, "jeden Polak mówił nam, że jest turystą. Wytrzymał dzień, potem przycisnęliśmy go i przyznał, że nie jest żadnym turystą." Bez procesu, bez wyroku, bez powiadomienia polskich władz, Krzysztofa wywieziono do Ośrodka Śledczego nr 2 w Taganrogu. Tej samej katowni, w której łamano kości żołnierzom Azowa, rażono ich prądem, gwałcono, odmawiano jakiejkolwiek pomocy medycznej.
Świadkowie, uwolnieni jeńcy, opisują co tam zastali. Gdy Krzysztofa przywieziono, nie mówił po rosyjsku. Strażnicy zaczęli na niego wrzeszczeć: "Lach, Lach, kurwa!" I zaczęło się piekło. Bili go raz za razem. Bili go za to, że nie mówi po rosyjsku. Rosjanie nie wierzyli, żeby Polak nie znał rosyjskiego.
Zmusili go do nauki rosyjskiego hymnu. Śmiali się, że złapali Polaka. Bandażowali mu głowę i bili dalej, bo mówił po polsku zamiast po rosyjsku. A potem powiedzieli wprost: "Wy jesteście następni. Nie róbcie sobie wygodnie. Zwariowaliście w tej waszej Europie. Dopadniemy was."
Zapamiętaj te słowa. To nie jest groźba wobec Krzysztofa. To jest groźba wobec Ciebie.
Ostatni raz Krzysztofa widziano żywego w lipcu 2023. Tego dnia strażnicy tłukli go i współwięźniów drewnianymi pałkami po nogach za to, że patrzyli przez okno. Bili tak mocno, że krew spłynęła do nóg i tracił przytomność. Potem było już tylko gorzej. Nie mógł chodzić, nie mógł siedzieć, całe ciało skatowane do granic wytrzymałości. Żadnej pomocy medycznej. Pewnego ranka powiedział łamanym rosyjskim: "Chyba umrę." Zbielał. Próbował zjeść śniadanie, łyżka wypadła mu z ręki, kasza wylewała się z ust. Stracił przytomność. Gdy wynosili go z celi, jego ciało już sztywniało. Tego wieczoru strażnicy zmusili współwięźniów do podpisania dokumentu, że śmierć Krzysztofa była "naturalna."
Rosja nie oddała ciała. Ani Ukrainie, ani Polsce. Rodzina nie dostała aktu zgonu. Nic.
A teraz powiedz mi, DLACZEGO TO NIE JEST TEMAT NUMER JEDEN W KAŻDYM POLSKIM MEDIUM?
Dlaczego o Krzysztofie Galosie trzeba dowiadywać się z Instagrama i ukraińskich dziennikarzy śledczych, a nie z "Wiadomości" czy "Faktów"? Dlaczego żaden polityk nie wali pięścią w stół? Polak, CYWIL, zakatowany na śmierć w rosyjskim łagrze, ciało ukryte, śmierć zatuszowana, a Polska milczy?
Krzysztof Galos to nie jest abstrakcyjny przypadek. To jest twarz tego, co czeka KAŻDEGO, kto myśli, że z Rosją da się "dogadać." A ci, którzy aktywnie tę narrację szerzą? Braun, Mentzen i cała reszta kremlowskiej piątej kolumny w polskim Sejmie? Nazywajmy rzeczy po imieniu: to jest zdrada. Zdrada narodu, zdrada pamięci każdego Polaka zakatowanego przez Moskali, zdrada każdego Polaka, który może jutro skończyć tak samo. Kto w obliczu tego, co zrobiono Krzysztofowi Galosowi, nadal gra na rosyjską nutę, ten nie jest "euroskeptycznym konserwatystą" ani "realistą geopolitycznym." Jest zdrajcą.
Jeśli twoje medium o tym nie mówi, zadaj sobie pytanie dlaczego. A jeśli nadal powtarzasz "to nie moja wojna," przypomnij sobie, co rosyjscy strażnicy powiedzieli nad skatowanym ciałem polskiego cywila: "Wy jesteście następni."
To twoja wojna! Nasza wojna!
______
Wspieraj nasze działania.
W tym wszystkim przypominam o Rosji.
Rosja się zbroi i stale powiększa swoją armię. Nie robią tego po to, żeby potem wszystkich degeneratów puścić luzem do domu i na ulice.
Trump pokazuje, że żadne sojusze, traktaty i procedury nie grają dla jego roli. Poniekąd pokazuje archaiczność tych „zabezpieczeń” i niestety ich fasadowość na wielu poziomach. Kiedy bowiem powstawały, ich twórcami byli ludzie pamiętający piekło II wojny światowej. Wiele zależało od dobrej woli sygnatariuszy, świadomości i poczucia odpowiedzialności doświadczonych wojną społeczeństw. Nic z tego już nje zostało ale systemu dalej funkcjonowały. Wystarczy jeden Trump, żeby wprowadzić chaos.
Prawica domaga się, aby podano do publicznej wiadomości - gdzie, kiedy i co będzie produkowane w polskiej zbrojeniówce.
Brakuje tylko żądań zdjęć z jednostek wojskowych i dokładnej lokalizacji uzbrojenia, które mamy.
Wtedy już Rosja nie będzie musiała się wysilać. Po prostu ustawi cele... dla rakiet.
#SAFE
#HipokryzjaPrawicy
#BezpieczeństwoPL
#PolitykaPL
Something that breaks my heart as a Millennial is how fucking optimistic and fun our teenage years and 20s were. Like we envisioned a TOTALLY different world from the one that we've got and insanely divorced from what Gen-Z are experiencing. It's hard to put in words how fantastic we thought life was gonna be and how it seemed like we were making tangible social progress. We've had all of that ripped away from us