WANDALIZM NA POWADZE PAŃSTWA: JAK NIERÓB Z ŻOLIBORZA ZROBIŁ Z POLSKIEGO WOJSKA CYRK DLA GNOJKÓW
Gdyby ktoś dwadzieścia lat temu opowiedział polskiemu żołnierzowi, wojskowemu weteranowi czy po prostu zwykłemu obywatelowi scenariusz, jaki zrealizowało Prawo i Sprawiedliwość, ten uznałby to za ponury, absurdalny żart. A jednak – w państwowym cyrku wybudowanym przez „taktycznego geniusza” z Żoliborza rzeczywistość przeskoczyła najśmielsze wyobrażenia o politycznym upadku.
To nie była zwykła niekompetencja ani drobne kolesiostwo. To był celowy, wyreżyserowany wandalizm na powadze Rzeczypospolitej, w którym polska duma, honor munduru i tradycja oręża sięgnęły dna. A potem prezes z Żoliborza zapukał w to dno od dołu.
SALUTY DLA GNOJKA I PARASOL NAD PACIERZEM
Tylko w tym konkretnym, objazdowym cyrku pod szyldem PiS mogło dojść do scen, od których do dziś pieką oczy każdego, kto ma w sobie choć krztynę szacunku do własnego państwa.
Wyobraźmy sobie ten obrazek – symboliczny monument państwowej degrengolady:
Generałowie salutujący chłystkowi z apteki: Doświadczeni dowódcy, ludzie z wieloletnim stażem wojskowym, po szkołach oficerskich i misjach zagranicznych, musieli stawać na baczność i meldować się dwudziestolatkowi bez wyższego wykształcenia. Bartłomiej Misiewicz – gnojek z gabinetu politycznego MON – paradował przed frontem pododdziałów, odbierał honorowe saluty i zgarniał medale za „zasługi dla obronności”.
Oficerowie w roli trzymaczy parasola: Wojsko Polskie, mające w swojej historii tradycje Husarii, Kościuszki i Andersa, zostało zredukowane do roli prywatnej służby dla partyjnych nominatów. Widok oficera w mundurze z orzełkiem na czapce, potulnie biegającego z parasolem nad głową partyjnego gnojka, był ostatecznym, najpodlejszym upokorzeniem polskiego munduru.
To nie był przypadek przy pracy. To była świadoma demonstracja władzy: „Patrzcie, kogo chcemy, tego wam nad głową postawimy. A wy macie salutować, bo jak nie, to wylecicie z wojska”.
„GENIALNY” NIERÓB I JEGO KADROWA HUSARIA
Cały ten żałosny spektakl nie wydarzyłby się, gdyby nie jeden człowiek. Wokół Jarosława Kaczyńskiego przez lata budowano mit bezinteresownego mędrca, wybitnego szachisty i męża stanu. W rzeczywistości ten „geniusz” okazał się zwykłym politycznym nierobem – człowiekiem, który nigdy w życiu nie przepracował ani jednego dnia na wolnym, konkurencyjnym rynku, nie założył firmy, nie zarządzał realnym biznesem i nie ponosił żadnej odpowiedzialności finansowej.
Główny architekt systemu państwowej degrengolady zastosował metodę, którą dopracował do perfekcji: karmienie własnych kompleksów kosztem godności państwa.
Upodlenie instytucji: Żeby poczuć się wielkim, nierób z Żoliborza musiał poniżyć te instytucje, które w oczach Polaków cieszyły się najwyższym zaufaniem. Wojsko, policję, prokuraturę i sądy zamienił w prywatną agencję ochrony dla partyjnych kolesi.
Kolekcja miernot: Na szczyty władzy wypychano ludzi, którzy na wolnym rynku oblaliby rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko młodszego konsultanta w hurtowni.
Gnojki, paziowie i polityczni wychowankowie wiedzieli jedno: ich cały świat, limuzyny, apanaże i wojskowe asysty zależą od kaprysu jednego staruszka z Żoliborza.
Zniszczenie etosu służby: Młodemu pokoleniu wysłano potworny sygnał – nie warto się uczyć, nie warto służyć z honorem. Wystarczy nosić teczkę za posłem, parzyć dobrą herbatę i nosić parasol nad odpowiednim gnojkiem, a zostaniesz prezesem albo dostaniesz saluty od generała.
KOSZT CYRKOWEJ TRESURY
Polska duma nie upadła sama z siebie. Została przeciągnięta po błocie przez ludzi, dla których państwo było wyłącznie łupem i zabawką.
Kiedy zrzucimy z tego układu patetyczne, wyświechtane hasła o „patriotyzmie”, „obronie granic” i „suwerenności”, zostaje porażający widok:
Odzieranie z honoru: Zdemolowano autorytet polskiego wojska i służb mundurowych, czyniąc z nich tło dla politycznych hucp.
Miliardowe straty: W cieniu salutów dla paziów i trzymania parasoli wyprowadzano miliardy z publicznych kas na prywatne fundacje, nieudolne zakupy i pęczniejące konta partyjnych kolesi.
Rozsypka państwa: System wzniesiony na miernotach rozsypał się w pył w pierwszej sekundzie, gdy odcięto go od państwowej kroplówki.
PODSUMOWANIE
Ten ośmioletni cyrk szyty pod dyktando Żoliborza zostawił po sobie głęboką, piekącą ranę. Prawdziwym dziedzictwem „geniuszu” Kaczyńskiego nie są żadne potężne inwestycje ani wielkie reformy, lecz obraz generała salutującego dwudziestoletniemu gnojkowi z apteki.
Dziś, gdy partyjni cyrkowcy powoli trafiają przed komisje i do prokuratorskich gabinetów, najwyższa pora na długie i bezwzględne sprzątanie. Obyśmy już nigdy więcej nie pozwolili żadnemu frantowi z Żoliborza zrobić z Rzeczypospolitej prywatnego folwarku dla bezczelnych gnojków.
Z poważaniem,
redaktor AtuśMi
Bibliografia:
Archiwum materiałów prasowych i śledczych (2016–2023) dotyczących funkcjonowania gabinetu politycznego MON oraz wydarzeń z udziałem Bartłomieja Misiewicza.
Raporty Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w przedmiocie nadzoru nad wydatkowaniem środków publicznych i polityki kadrowej w resortach mundurowych oraz spółkach Skarbu Państwa.
Obserwacje własne i analizy dyskursu publicznego dotyczące degradacji etosu służby cywilnej i wojskowej.
Adresy e-mail powiązanych podmiotów:
Ministerstwo Obrony Narodowej (Biuro Prasowe): [email protected]
Najwyższa Izba Kontroli (NIK): [email protected]
Towarzystwo Dziennikarskie: [email protected]
Morawiecki powiedział, że Tusk "dewastuje nasz dom" czyli dewastuje Polskę. Powiedzcie mi o co mu chodzi, dlaczego tak myśli albo dlaczego tak mówi? Przecież chodzi o ludzi którzy sterują lub sterowali naszym krajem. Niech ktoś mądry mi to wytłumaczy, proszę.
Ogłaszanie śmierci PiS jest przedwczesne. Mają ludzi, struktury, niewyobrażalne pieniądze ukradzione Polakom (dziesiątki miliardów zdeponowanych w Rosji), prostytutki medialne, 2 szczujnie tv, swoich prokuratorów i ciągle swoich ludzi w spółkach skarbu państwa. Rozpad PiS to fejk
@_DiabelStockton Problem w tym, że nikt z tego motłochu tego nie przeczyta. Może przeczyta to ktoś kto tym motlochem rządzi- ale nie zmieni ani na jotę zdania. Publicystyka to za mało aby wyborca pis się opamiętał i powiedział dość.
@HenrykGandecki Właśnie na tak myślacych liczy pis. Im chodzi tylko o to żeby po dojściu do władzy zatrzynać proces rozliczania złodziejstwa i zdusić napraqę wymiaru sprawiedliwości.
@Lacraa6 Pisowcy to kupują. Do głowy im nie przyjdzie, że to perfidna gra na głupi lud. Ale podtrzymują ich w tym inni patole i obłudnicy uzurpujacy sobie miano przewodników kościelnych. Te dwie prawdziwie szatańskie siły zagnieździły się w naszym państwie.