nie spodziewałam się że akurat w tym kierunku pójdzie fabuła, ale się nie zawiodłam tym że trochę inaczej to przewidywałam. odczekam chwilę i biorę się za kolejne tomy.
ocena 7,5/10
szum: blake crouch
~ nie zawiodłam się na crouch'u, cieszę się z sci-fi w jego wykonaniu. jak zwykle szybko się czytało tą wciągającą opowieść. chociaż w połowie był moment, zastoju i przez długi czas gł. bohater tylko uciekał i było to usypiające. ale końcówka wynagradza.
zmieniłam telefon i nie mam możliwości zalogowania się na to konto na nowym telefonie......
nie pamiętam hasła, mail na którym mam to konto straciłam, a żeby coś zmienić w ustawieniach potrzebuje hasła XDDDDD
28 książek w 2024 roku
jest to dla mnie dobry rok, bo zakładałam przynajmniej 12, a tu pozytywne zaskoczenie
topka tego roku to:
upgrade i mroczna materia blake crouch
w zamknięciu kate simants
furia alex michaelides
czerwona królowa juan gómez-jurado
the call; peadar o'guilin
~ o rany jak mi się to podobało, wciągnęła i wyciągnęla mnie z zastoju. mroczna, dziwna, krwawa, ciekawa. jest to nowy gatunek dla mnie, ale cudownie się ja czytało. szkoda że świat nie został bardziej rozwinięty, ale jest jeszcze 2 tom
ocena 8,5/10
dom sióstr marnotrawnych; krystal sutherland
~ chociaż momentami mnie nudziła to wtedy gdy akcja posuwała się do przodu byłam mega wciągnięta. jestem trochę rozczarowana zakończeniem, było zbyt proste. sama myślalam że potoczy się inaczej, bardziej w tym klimacie
ocena 7,5/10
Fanowskie napisy w anime to jest jakiś inny świat. Wyobraźcie sobie jak w takim Netflixie siedzi cały sztab ogarniający, czy przetłumaczenie danego słowa na język norweski nie spowoduje spadku cen akcji o 0,00015%, drugi sztab głowi się jak uczynić tłumaczenie maksymalnie inkluzywnym, a trzeci zastanawia się w którym sztabie przeprowadzić masowe zwolnienia. A w anime?
Fansuby w anime to jest piękny fenomen. Tłumaczenie pisze ci 16-letni ziomek po lekcjach w szkole, i wypuszcza je 15 minut po premierze odcinka. Pomiędzy scenami widzisz jak pokłócił się z drugim tłumaczem bo w poprzednim odcinku źle nazwał jakąś postać. Słowo "seducer" przetłumaczy na luzaku na "dupiarz", a dla pewności że każdy ogarnie to transkulturowe nawiązanie to jeszcze da w nawiasie "jak Trzaskowski xD". W ogóle w co drugim dialogu wrzuci jakąś swoją złotą myśl w nawias, tak że oglądając czujesz się jakbyś siedział z ziomkiem na bieżąco komentującym co się dzieje. Na końcu odcinka jebnie jeszcze potężnego dissa na inną znienawidzoną grupę tłumaczy, bo zajumali im nazwę nowego genjutsu Sasuke w 176 odcinku Naruto.
I najlepsze jest to, że w sumie to nikomu nie przeszkadza, i tak każdy się cieszy, że może obejrzeć ulubiony tytuł z napisami, wszystko powstaje oddolnie, bo twórcy raczej nie interesują się wydawaniem swoich tytułów na zachodni rynek. To nie jest krytyka, dziękujemy wam za waszą ciężką pracę, a szczególnie za tłumaczenie Frieren kilka sekund po premierze. Swoją drogą, wie ktoś kiedy nowy sezon?