I znowu będę się zamartwiała i myślała o tym, czy nie znajdzie sobie tam kogoś lepszego, kto będzie przy nim cały czas, kiedy będzie tylko tego potrzebował, kto będzie większym wsparciem, kto będzie chudszych, lepszy, ładniejszy, bardziej wygadany i z poczuciem humoru
Wczoraj się coś musiało podziać już, bo odkąd byliśmy w sklepie jest taki nie bardzo, a później nawet nie chciał ze mną rozmawiać, ja pojechałam na urodziny, a jak wróciłam to nawet nie chciał mnie dotknąć za bardzo
Plus jest wkurzony, że nie może brać psa na spacer, a to dla niego była naprawdę mega duża odskocznia i bardzo sie z tego cieszył, a teraz ten po godzinie spaceru kuleje nie wiadomo dlaczego i on się na mnie wkurza, że pies kuleje
S dziwnie się zachowuje i ma swoje humorki, co może być spowodowane tym, że po prostu zbyt długo nigdzie nie byliśmy sami, bo wiem, że ma dość i po prostu nie czuję się dobrze siedząc cały czas w domu bo co trochę jest coś, a tu matka marudzi, a tu ktoś innych i jakieś problemy
I przez to że znowu okropniejsze czuję sama ze soba nie chce, żeby S przyjeżdżał, chociaż tęsknię za nim okropnie i bardzo chciałam się z nim zobaczyć możliwie jak najszybciej, teraz boję się, że on może robić jakieś komentarze w tym kierunku
A zaczęło się od komentarze, że jak nagrywam filmik, to żebym ustawiła wyżej, a nie od dołu i żebym zobaczyła przed nagrywaniem jak to w ogóle wygląda.
Spodziewałam się, że tak będzie, że każda najmniejsza uwaga w moją stronę sprawia, że mam już łzy w oczach i naprawdę chce, żeby ten dzień się już skończył, chociaż niedawno się zaczął.