PhD, archaeologist interested in Neanderthals and their lithic technologies.
Usually somewhere between Central Asia and Central Europe
#University of Warsaw
@AB9ef4@3procentnanauke Pomijając wyniki naukowe, na najniższym poziomie to, że 2.5mln euro grantu ERC wydam w Polsce a nie gdzieś indziej. To że robimy dobrą prasę Polsce w Azji, to że ściągamy świetnych fachowców i wykładowców aby pracowali w Polsce, że polscy studenci mogą się uczyć od najlepszych...
Inwestujemy olbrzymie pieniądze w edukację każdego młodego naukowca. Edukacja to inwestycja. Nie tworząc dobrych warunków pracy marnujemy wydane pieniądze. Świetni doktoranci rezygnują, bo w call center zarobią więcej niż prowadząc badania naukowe (sic!) @3procentNaNauke
Ile kosztują trzy postulaty zawarte w petycji @3procentnanauke?
Można szacować że ok. 8 mld zł
➡️To 0,87% całości wydatków budżetu państwa na rok 2026
➡️Byłby to ok. 20-procentowy wzrost nakładów budżetowych na naukę i szkolnictwo wyższe
Szczegóły - w wątku poniżej
@AB9ef4@JacekMucha6751@3procentnanauke To zależy od specyfiki dyscypliny. Doktoranci w moich projektach prowadzą swoje prace terenowe lub biorą udział we wspólnych wykopaliskach. Właśnie zaczynam dwumiesięczne badania w Uzbekistanie. A to tylko prace terenowe. Nie da się tego robić pracując gdzieś na etacie.
Ramy funkcjonowania nauki i uczelni tworzą rządzący. My pracujemy- prowadzimy badania w stworzonym przez Was systemie. Waszym zadaniem jest stworzyć nam warunki, abyśmy mogli w pełni wykorzystać nasz potencjał niesieni ciekawością i pasją do nauki @3procentnanauke
W mojej rodzinnej Bydgoszczy jest 9 wyższych uczelni, w tym cztery publiczne. Gdyby je skonsolidować to taki uniwersytet wszedłby do rankingów światowych, jego dyplom byłby cenniejszy a zagraniczni studenci zapłaciliby wyższe czesne.
Ale co dziewięć gronostajów to nie jeden.
We are leaving today for two months @INASIA_ERC cave fieldwork, where mountain expedition meets lab work. Last check of water filters, last packed pieces and not to forget those little things which help us survive weeks far from home. Keep fingers crossed guys. #3procentNaNaukę
More than 140,000 fake citations across four research repositories were identified in papers and preprints published in 2025 alone
https://t.co/nEdDM4JBVD
Zaczynamy odliczanie do protestu polskiego sektora nauki!
Jak to naukowcy - przygotowaliśmy dla Was niespodziankę, którą wspaniale zilustrowała @k_rogalska!
Za 14 dni widzimy się pod Sejmem!!!
Naukowcy mają dość ignorowania ich głosu przez polityków. Ruszyła zbiórka podpisów pod petycją, a 27 maja pod Sejmem odbędzie się wielki protest. Celem jest zwiększenie finansowania polskiej nauki do poziomu 3 procent PKB.
@3procentnanauke@PAN_akademia
https://t.co/P894mdfUcp
„Żeby praca w nauce przestała budzić litość i współczucie rozmówców” – napisała jedna z osób pod petycją o zwiększenie nakładów na naukę.
Od wczoraj podpisało się już 2⃣ tys. osób. Nie kryją rozgoryczenia obecną sytuacją ⤵️
https://t.co/WXrIvXs3pP
@3procentnanauke
‼️ Za 3 tygodnie PROTEST naukowców pod Sejmem‼️
– Chcemy wyrazić w ten sposób mocny sprzeciw i oburzenie wobec lekceważenia nas przez rządzących. Jesteśmy zdeterminowani – mówi dla FA @MichalTomza, współinicjator akcji @3procentnanauke
O postulatach ⤵️
https://t.co/fbND4kJQLn
A dzisiaj przypomniał mi się żart z czasów komunistycznych "Wymiana handlowa Polski z ZSRR jest bardzo dobra - My im dajemy cukier, a oni biorą od nas węgiel”. Podobnie wygląda w dzisiejszych czasach współpraca nauki z wydawcami - naukowcy zapłacili 2,53 miliarda USA za wydanie publikacji 6 największym wydawcom, a za to wydawcy pobrali 5 miliardy USA za dostęp do publikacji.
W tej całej historii smutne jest jednak to, że przez tak ogromne ceny dostępu do publikacji wielu naukowców nie ma do nich dostępu. Mimo, że publikacje te powstają na publicznych uczelniach, a proces recenzji jest też często przeprowadzany nieodpłatnie przez samych naukowców. Niestety, nawet w Polsce - tej dwudziestej gospodarce na świecie - ciągle się słyszy, że któryś naukowiec nie ma dostępu do konkretnej publikacji... jak be z takiego dostępu mamy konkurować ze światem?
Na szczęście, nie cała nauka jest skazana na ten model. Światełkiem w tunelu jest informatyka (Computer Science), która udowadnia, że można inaczej. W naszej dziedzinie najważniejsze i najnowsze wyniki publikuje się na konferencjach, a środowisko wypracowało zdrowe zasady gry oparte na rzeczywistym Open Access:
🔹 ACM (Association for Computing Machinery) – obecnie przechodzi na model w 100% otwarty (ACM Open). Standardowa opłata (APC) za artykuł konferencyjny wynosi ok. 250–350 USD. To ułamek kwot (nierzadko sięgających 3000-5000 USD) żądanych przez komercyjnych gigantów w innych dziedzinach. Co więcej kwota ta jest ujęta w opłacie za udział w konferencji.
🔹 LIPIcs (Leibniz International Proceedings in Informatics) – wydawane przez Schloss Dagstuhl, to absolutny wzór dla całej nauki. Seria ta publikuje materiały z topowych konferencji domyślnie w Open Access. Opłata za publikację artykułu? Zaledwie ok. 60 EUR. Podobnie jak dla ACM kwota ta zazwyczaj jest ujęta w opłacie rejestracyjnej za konferencję, więc autor w ogóle się nią nie martwi. Wynika to z prostego faktu: opłata ta pokrywa rzeczywiste koszty infrastruktury i składu technicznego, a nie generuje 40-procentowej marży dla korporacji.
Da się? Da się. Zamiast pompować miliardy w oligopole wydawnicze, nauka może budować i wspierać własną infrastrukturę. Wiedza jest darmowa dla czytelników, a koszty po stronie twórców sprowadzają się do uczciwego, rzemieślniczego minimum.
Bardzo potrzebna inicjatywa @MNiSW_GOV__PL i #NAWA. Mam nadzieję, że uda się ją wdrożyć w życie i realnie stworzyć możliwość wymiany akademickiej z Uzbekistanem. Takie projekty jak @INASIA_ERC miałyby szansę na uzyskanie długofalowych efektów..
Prosto z Samarkandy! 🇺🇿 Za nami III Forum Rektorów Polska-Uzbekistan. Polska nauka rośnie w siłę dzięki międzynarodowej współpracy. Działamy! 🚀🇵🇱
@MarcinKulasek