Ale oni sobie wkręcili na banię, że my jedziemy na dotacjach unijnych i bez nich to będzie Donieck 2.0 w całej Polsce xdddd
Przetłumaczycie sobie na swój język, o ile dotrwacie do końca:
1. PKB per capita w Polsce w 1990 roku wynosił 5967$ międzynarodowych, a w Ukrainie 5859$, czyli jedynie ok. 100 mniej.
2. PKB Ukrainy w 1990 wynosiło 81 miliardów USD. PKB Polski wynosiło wtedy 66 miliardów USD.
I TERAZ UWAGA, TRZYMAJCIE SIĘ TAM W TYM KIJOWIE:
3. Po 1990 roku PKB na jednego Polaka spadał zaledwie przez rok i już w 1992 roku wrócił do poziomu sprzed dwóch lat. Jednak Ukrainie powrót do poziomu wyjściowego zajął znacznie dłużej: dopiero w 2006 roku gospodarka doszła do poziomu, w którym była w 1990 roku.
4. W PKB prześcignęliśmy was już w 1992 roku.
*płaku, płaku, a jak wam dotacje odbiorą to przestańcie szarżować i pokłonicie się rozpieprzonemu przez wojnę państwo 😭😭😭*
Polska otrzymuje z budżetu UE średnio około 10–13 mld euro (ok. 45–60 mld zł) na czysto (czyli odliczamy od tego składkę członkowską) rocznie. Ja rozumiem, że dla was to są kwoty niebywałe, trudne do wyobrażenia i stanowią kilka procent całego waszego PKB, ale dla nas to jest pikuś. Naprawdę.
W zeszłym roku przegoniliśmy Hiszpanię w PKB per capita. Do 2032 roku przegonimy Włochy. Kilkanaście miliardów euro rocznie nie robi i nie zrobi nam kompletnie żadnej różnicy.
Więc jeszcze raz, aby to dobrze wybrzmiało: dopóki będziecie gloryfikować nazistów, którzy mordowali Polaków, dopóty naszej zgody na wasze dołączenie do Unii - nie będzie. Jak się wojuje szabelką, mając pusty brzuch i zawalający się dom, to co najwyżej osiągnie się to, w czym jesteście od kilkudziesięciu lat.
Gówno.
Ciężko pracujemy nad odbudową wizerunku naszej organizacji @WislaKrakow 🔵⚪️🔴
Tym bardziej przykre jest to, że po raz kolejny musimy mierzyć się z falą komentarzy i hejtu w związku ze sprawą, która nie ma z nami żadnego związku.
Chciałbym jasno podkreślić: moja organizacja nie ma nic wspólnego z dzisiejszymi doniesieniami medialnymi i nie zamierza szerzej się do nich odnosić.
Klub Wisła Kraków realizuje własny projekt restauracyjny, który nie jest w żaden sposób powiązany z inwestycją opisywaną obecnie w mediach.
Jednocześnie uważam, że osoby i organizacje będące bohaterami publikacji - w tym przede wszystkim @TSWislaKrakow - powinny być w swoim działaniu w pełni transparentne. To przeważnie pomaga.
Nie żyjemy już na początku XXI wieku. Transparentność, odpowiedzialność i konsekwencje własnych decyzji są dziś standardem, a nie wyborem. Nie wszystko, co się opłaca, jest warte zrobienia - i nie wszystko, co warto zrobić, musi się opłacać.
To jedyny komentarz, jaki mam w tej sprawie.
Ehh… widziałem wczoraj kilka wywiadów, na temat tego, że KS Wieczysta NALEŻY się gra przy #r22... po raz kolejny przenoszenie dyskusji do mediów szkodzi partnerskim relacjom.
Chciałbym podkreślić, że sprawa ta jest znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Przede wszystkim @WislaKrakowSA jest użytkownikiem stadionu i od wielu lat pozostaje jego największym najemcą. Klub ponosił i ponosi bardzo wysokie koszty związane z funkcjonowaniem na tym obiekcie, przeznaczając na ten cel dziesiątki milionów złotych w ostatnich latach. Jest jego głównym klientem.
Wisła Kraków wielokrotnie udowadniała, że potrafi efektywnie wykorzystywać stadion nie tylko podczas własnych meczów. W ostatnim czasie klub zorganizował między innymi dziewięć spotkań Szachtara Donieck, co przyniosło wymierne korzyści zarówno dla funkcjonowania obiektu, jak i dla działalności klubu. To była w 100% inicjatywa i realizacja projektu przez zespół Wisły Kraków, która przyniosła wielomilionowe przychody dla krakowskiej gospodarki.
W ubiegłym roku Wisła poniosła także znaczące nakłady na poprawę jakości murawy i infrastruktury stadionowej - inwestycje realizowane z myślą o długoterminowym korzystaniu z obiektu i zapewnieniu odpowiednich warunków sportowych. Murawa jest kluczowa dla naszego stylu gry.
Bez takich inwestycji, jak np. lampy do doświetlania murawy i inne, nie ma możliwości obsłużenia dwóch zespołów bez wpływu na jakość boiska, a co za tym idzie - na wynik sportowy. TO WSZYSTKO trzeba wypracować WSPÓLNIE.
I tu dochodzimy do sprawy fundamentalnej: jeśli jakość murawy nie zostanie zapewniona, gra na tym obiekcie nie będzie możliwa - i to niezależnie od tego, czy Szachtar Donieck rozgrywa tu swoje mecze, czy nie. Stan boiska jest warunkiem brzegowym całej dyskusji, a nie kwestią drugorzędną.
Dla nas performance i przewaga własnego boiska to sprawy kluczowe w Ekstraklasie. Obsługa dwóch zespołów to również potężne inwestycje osobowe i administracyjne - spłycanie tego wyzwania jest nie na miejscu.
Dowodem profesjonalnego działania klubu jest między innymi organizacja przez @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 barażów tego sezonu dla Wieczystej Kraków.
Pomogliśmy aby to się udało - oddając sporo zaangażowania w ostatnim tygodniu.
Warto również jasno zaznaczyć, że promesa przedstawiona przez Wisłę Kraków nie jest umową. Jest wyrazem gotowości do rozmów i poszukiwania rozwiązań, ale nie oznacza automatycznego zawarcia porozumienia. Finalna umowa wymaga uwzględnienia wielu kwestii prawnych, organizacyjnych, logistycznych, sportowych i biznesowych.
Dla Wisły Kraków kluczowe znaczenie ma ochrona własnej działalności sportowej i operacyjnej. Klub nie może dopuścić do sytuacji, w której dodatkowe wykorzystanie stadionu wpływałoby negatywnie na jego funkcjonowanie, jakość murawy, organizację wydarzeń, przychody komercyjne czy realizację długofalowych planów rozwoju.
Stadion przy Reymonta nie jest wyłącznie obiektem meczowym. To podstawowe narzędzie działalności sportowej i biznesowej Wisły Kraków, a każda decyzja dotycząca jego wykorzystania musi uwzględniać wpływ na funkcjonowanie klubu, który od lat pozostaje głównym użytkownikiem obiektu i ponosi największe koszty związane z jego eksploatacją.
Należy również pamiętać, że współdzielenie stadionu przez kolejny profesjonalny klub wymaga bardzo precyzyjnego zarządzania terminarzem rozgrywek, wydarzeń komercyjnych oraz prac utrzymaniowych. W Krakowie funkcjonują dziś trzy kluby na szczeblu ekstraklasowym - Wisła Kraków, Cracovia i Wieczysta Kraków - a każdy z nich ma własne potrzeby sportowe, organizacyjne i biznesowe - tak Wisła, ze względu na skale działania powinna mieć tu priorytet.
Udostępnienie stadionu nie jest więc wyłącznie prostą decyzją administracyjną w której Wisłę Kraków można pominąć. To kwestia mająca realny wpływ na codzienne funkcjonowanie klubu, stan infrastruktury oraz możliwość realizacji naszych planów sportowych i biznesowych. Tyczy się to również wyremontowanych za usługi barterowe powierzchni - gdyż to Wisła ponosi za to realny koszt.
W całej tej dyskusji warto zachować odpowiednie proporcje i szacunek dla historii oraz wkładu poszczególnych podmiotów w rozwój sportu w Krakowie i w Polsce.
Trzeba też jasno powiedzieć, że Wisła Kraków to nie jest podmiot nastawiony wyłącznie na działalność komercyjną. Klub prowadzi akademię piłkarską, drużyny kobiece oraz inne sekcje sportowe - i to wszystko ma realne znaczenie dla Krakowa: dla wychowania kolejnych pokoleń, dla dostępu do sportu, dla tkanki społecznej miasta.
Jednocześnie Wisła jest klubem, który daje regionowi najwięcej marketingowo - generuje największą wartość i rozpoznawalność istotną z punktu widzenia gospodarki Krakowa. Prosimy, by tego nie spłycać i by to doceniać.
Wisła Kraków od ponad stu lat buduje markę miasta, wychowuje kolejne pokolenia sportowców, reprezentuje Kraków na arenie krajowej i międzynarodowej oraz tworzy jedną z największych społeczności kibicowskich w Polsce.
Jej wkład w rozwój polskiego sportu, promocję Krakowa i budowę lokalnej tożsamości sportowej jest bezdyskusyjny.
Dlatego oczekiwałbym, aby w debacie publicznej dotyczącej stadionu, który przez dekady był związany z Wisłą Kraków i którego funkcjonowanie klub współtworzył finansowo, organizacyjnie oraz społecznie, zachowany został odpowiedni szacunek dla historii, dorobku i znaczenia Wisły Kraków.
Nie chodzi o blokowanie czyjegokolwiek rozwoju. Wisła Kraków nie sprzeciwia się rozwojowi krakowskiej piłki nożnej ani ambicjom innych klubów. Oczekuje jednak, że jej interesy, jej kibice i jej wieloletni wkład w rozwój sportu będą traktowane z należytą powagą.
Chcę również jasno podkreślić, że dla Wisły Kraków najważniejsza jest Wisła Kraków. Naszym obowiązkiem nie jest rozwiązywanie problemów innych podmiotów kosztem własnego klubu, lecz ochrona interesów Wisły Kraków, jej kibiców, pracowników, partnerów i przyszłości organizacji.
Jesteśmy otwarci na rozmowy i współpracę, ale nie możemy zgodzić się na rozwiązania, które mogłyby ograniczać możliwości rozwoju Wisły lub generować dla niej dodatkowe ryzyka. Każda decyzja w tej sprawie będzie podejmowana przede wszystkim z perspektywy dobra Wisły Kraków.
I jeszcze jedno, by nie było niedomówień: to zdanie Wisły Kraków w tej sprawie ma znaczenie i nie jest drugorzedne - i nie zmieniają tego żadne populistyczne hasła rzucane w wywiadach.
Wierzę, że możliwe jest wypracowanie rozwiązań korzystnych dla wszystkich stron, ale wymaga to odpowiedzialności, wzajemnego szacunku i świadomości roli, jaką Wisła Kraków od ponad wieku odgrywa w historii Krakowa i polskiego sportu.
Proszę mi wybaczyć, ale w tej sprawie będę kierował się wyłącznie interesem Wisły Kraków - jak wspominałem wielokrotnie, dziś to właśnie marginalne przewagi decydują o sukcesie w sporcie, a dla nas takimi przewagami są ekspozycja medialna i stan murawy. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości - kwestia priorytetu gry SD przy R22 została ustalona między klubami dużo wcześniej.
Proponuję również rozmawiać bezpośrednio z klubem, który ma być partnerem w tej relacji, zamiast próbować wywierać na nas presję za pośrednictwem mediów. Jak mało kto wiecie, że już nie raz udowodniłem, iż tego typu działania nie mają większego wpływu na moje decyzje. 🙂
Serdeczności 🔵⚪️🔴
To moment, który łączy przeszłość z przyszłością 🔵⚪🔴
Po blisko trzech dekadach funkcjonowania współczesnej wersji znaku z lekkimi modyfikacjami Wisła Kraków wraca do historycznego herbu, którego pierwowzór został po raz pierwszy użyty w 1911 roku. Decyzja ta jest wyrazem szacunku dla bogatej historii Białej Gwiazdy oraz odpowiedzią na głosy naszej społeczności ⭐️
Do końca 2026 roku obowiązywał będzie herb jubileuszowy, jednak już teraz rozpoczynamy stopniowy proces wdrażania nowej identyfikacji aż do pełnej zmiany. Historyczny herb będzie sukcesywnie pojawiał się na strojach, materiałach klubowych, produktach licencyjnych, kanałach komunikacji oraz przestrzeniach związanych z działalnością Wisły Kraków.
Historia zobowiązuje. Biała Gwiazda pozostaje niezmienna!
▶️ https://t.co/hVjhKIvEM7
Wspólnie zebraliśmy już ponad 210 MILIONÓW ZŁOTYCH ‼️
To moment, którego nie da się potraktować jak zwykłego wyniku zbiórki. To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, Fundacji Cancer Fighters, nam oraz wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizację. Dlatego dzisiaj chcemy jasno powiedzieć: ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność.
Każdemu kto dołożył do tego swoją cegiełkę z całego serca dziękujemy. Od początku wiedzieliśmy, że przy takiej skali nie wystarczy jednak powiedzieć „dziękujemy” i „będziemy pomagać”. Musimy pokazać, jak będziemy pomagać, komu będziemy pomagać. Dlatego już teraz przekazujemy, że nasz plan działania będzie oparty na trzech fundamentach: pilnej pomocy dla podopiecznych, wsparciu systemowym dla klinik oraz pełnej transparentności wydatkowania środków.
Od jutra zaczynamy analizę i zamykanie najpilniejszych zbiórek podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Mówimy o osobach, które tu i teraz potrzebują środków na leczenie, rehabilitację, leki, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne i codzienne funkcjonowanie w czasie choroby. Chcemy, aby pieniądze z tej akcji jak najszybciej zaczęły realnie pracować tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Drugim ważnym obszarem będzie wsparcie osób, które w wyniku choroby nowotworowej potrzebują protez, specjalistycznego sprzętu lub rozwiązań pozwalających wracać do możliwie normalnego życia. Choroba bardzo często nie kończy się w momencie zakończenia leczenia. Dla wielu osób jej konsekwencje zostają na lata. Dlatego chcemy pomagać nie tylko w samym procesie leczenia, ale też w powrocie do sprawności, niezależności i codzienności.
Równolegle prowadzimy rozmowy z klinikami w całej Polsce. Jesteśmy już w kontakcie z kilkoma ośrodkami i wspólnie analizujemy, jakie potrzeby są najpilniejsze i gdzie nasze wsparcie może przynieść największy efekt. Może to oznaczać zakup sprzętu, doposażenie oddziałów, poprawę warunków leczenia, wsparcie konkretnych programów medycznych lub większe projekty infrastrukturalne.
Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie te działania będą prowadzone w sposób jawny i uporządkowany. Przy takiej skali środków transparentność nie może być dodatkiem. Musi być podstawą całego procesu. Dlatego w ciągu kilku dni utworzymy specjalny serwis internetowy, który będzie pełnił funkcję publicznego centrum informacji o wykorzystaniu środków z tej akcji.
Ten serwis nie będzie zwykłą stroną z podsumowaniem. Będzie miejscem, w którym krok po kroku będziemy pokazywać, co zostało zrobione, jakie środki zostały przeznaczone na konkretne działania i jaki był efekt tej pomocy. Chcemy, aby każdy darczyńca, każda osoba, która udostępniła akcję, każda osoba, która była częścią tego ruchu, mogła wejść na stronę i zobaczyć, jak jej zaangażowanie przełożyło się na realne działania.
Będziemy tam publikować konkretne przypadki pomocy. Jeśli zamkniemy zbiórkę podopiecznego, opiszemy, kogo dotyczyła pomoc, jaka kwota została przekazana i na jaki cel. Jeśli kupimy sprzęt do kliniki, pokażemy, do jakiego ośrodka trafił, dlaczego był potrzebny i jak będzie wykorzystywany. Jeśli wesprzemy rodzinę chorego dziecka, wyjaśnimy, jaki był zakres pomocy i dlaczego była ona konieczna. Jeśli zaangażujemy się w większy projekt medyczny lub infrastrukturalny, będziemy pokazywać jego kolejne etapy.
Chcemy, aby ten serwis działał jak żywy raport. Nie jednorazowy dokument opublikowany po kilku miesiącach, ale regularnie aktualizowane miejsce, które pokazuje proces. Bo przy tak dużej akcji najważniejsze nie jest tylko końcowe rozliczenie. Najważniejsze jest stałe pokazywanie, jak podejmujemy decyzje i jakie efekty one przynoszą.
Drugim elementem będzie specjalna rada pracująca przy fundacji. Jej zadaniem będzie wspieranie procesu podejmowania najważniejszych decyzji dotyczących wykorzystania środków. W jej skład wejdziemy my, przedstawiciele fundacji, osoby zaangażowane w tę akcję oraz niezależni eksperci związani z polską onkologią, leczeniem dzieci, rehabilitacją, wsparciem pacjentów i zarządzaniem projektami pomocowymi. Już dziś nasze zaproszenie przyjęli Paweł Zawadzki – zastępca dyrektora ds. rozwoju Dolnośląskiego Centrum Onkologii czy wybitny onkolog dziecięcy z Przylądka Nadziei – profesor Krzysztof Kałwak.
To dla nas bardzo ważne, ponieważ nie chcemy, aby decyzje dotyczące największych wydatków były podejmowane wyłącznie wewnętrznie. Przy tej skali odpowiedzialności potrzebujemy konsultacji, wiedzy eksperckiej i możliwie szerokiego spojrzenia. Każdy większy zakup, każdy większy projekt i każde większe wsparcie systemowe będzie poprzedzone analizą potrzeb, konsultacją z odpowiednimi specjalistami i oceną realnego wpływu.
Rada nie ma być elementem wizerunkowym. Ma być praktycznym narzędziem odpowiedzialnego zarządzania środkami. Jej rolą będzie opiniowanie priorytetów, wspieranie fundacji w wyborze najważniejszych projektów, analizowanie potrzeb zgłaszanych przez kliniki oraz dbanie o to, aby pomoc trafiała tam, gdzie może przynieść największą wartość.
Ta akcja otworzyła zupełnie nową przestrzeń działania. Dzięki temu możemy pomagać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie tylko osobom, które już dziś są podopiecznymi Fundacji Cancer Fighters, ale także kolejnym pacjentom, rodzinom i placówkom, które mierzą się z chorobą nowotworową. To daje ogromne możliwości, ale wymaga też pokory. Bo każda decyzja musi być podejmowana z myślą o tym, że są to środki przekazane przez ludzi, którzy nam zaufali.
Dlatego mówimy jasno: będziemy pomagać, ale będziemy też pokazywać, jak pomagamy. Będziemy podejmować decyzje, ale będziemy też tłumaczyć, dlaczego je podjęliśmy. Będziemy realizować projekty, ale będziemy też informować o ich efektach.
To jest nasze zobowiązanie wobec wszystkich, którzy byli i są częścią tej akcji.
Zebrane środki mają zmieniać realne życie ludzi. Mają skracać drogę do leczenia, dawać dostęp do terapii, poprawiać warunki w klinikach, wspierać rodziny i pomagać pacjentom wracać do codzienności. I dokładnie temu będzie podporządkowany każdy kolejny krok.
Dziękujemy za zaufanie. Teraz naszym zadaniem jest je utrzymać i każdego dnia pokazywać, że ta pomoc trafia tam, gdzie powinna.
To nie koniec. To początek. Działamy dalej.
Wyjątkowe życzenia dla Kamila Stocha od Jerzego Dudka i… Jürgena Kloppa 😍
Panowie już trochę wiedzą o emeryturze 😉
Ostatni (😓) konkurs Kamila już w niedzielę od 10:00 w Eurosporcie 1 📺
#skijumpingfamily#Planica
Po drodze wymagana będzie cierpliwość, kilka przegranych bitew się zdarzy, mnóstwo odwołań, trochę ofiar ale generalnie wojnę wygra @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 a w szczególności Polska Piłka🤓🫡👌
https://t.co/mbmcM9HuJ5
As a team, the place where we can contribute the most is on the pitch, we always want to play.
In the other hand our fans are the most important for us and we can’t imagine our football without them. We are always together.
TS Wisła Kraków S.A. nie będzie akceptować działań, które podważają fundamenty profesjonalnego futbolu, reputację klubu oraz prawa naszych kibiców. Rywalizacja sportowa musi odbywać się na boisku, w oparciu o jasne reguły i równe traktowanie wszystkich uczestników.
Przedstawiamy komunikat Klubu TS Wisła Kraków S.A. w sprawie meczu ze Śląskiem Wrocław ▶️ https://t.co/pfFoLvww6L
Komunikat klubu: Wisła Kraków ze wsparciem dla kapibar.
Klub wziął pod opiekę sponsoringową dwie kapibary, które od dziś znajdują się pod symboliczną opieką Białej Gwiazdy.
W dniu dzisiejszym prezes TS Wisły Kraków S.A Jarosław Królewski spotkał się z przedstawicielem Ogrodu Zoologicznego w Krakowie z z-ca dyrektora Miłoszem Podwika.
To kolejny krok w kierunku budowania odpowiedzialnej, zaangażowanej społecznie marki sportowej, która - obok walki o najwyższe cele sportowe - konsekwentnie wspiera lokalne inicjatywy i instytucje o wieloletniej tradycji. Krakowskie ZOO, podobnie jak Wisła, jest miejscem z historią, misją i silnym zakorzenieniem w tożsamości miasta.
👉 https://t.co/YmKODaxFOi