Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że urzędy mają obowiązek wydawać transkrypcje małżeństw osób jednopłciowych - to ważny krok w kierunku pełnej równości małżeńskiej!
A prawica w ryk, bo polska instytucja potwierdza prawo małżeństw jednopłciowych do równego traktowania!
KONSERWATYŚCI I LIBERAŁOWIE TO NIE ALTERNATYWA DLA SKRAJNEJ PRAWICY!
Prawica pod rękę z liberałami zagwarantuje wam:
❌ Deregulację dla najbogatszych,
❌ Likwidację praw pracowniczych,
❌ Licytowanie się kto dokopie pracownikom bardziej.
W ostatnich dniach nasze osoby członkowskie z całej Polski spotykały się na integracjach przed świętami Bożego Narodzenia!
Łączą nas nie tylko lewicowe i prospołeczne poglądy, ale także przyjaźń i dobra zabawa! 🧑🎄🎄
16 grudnia 1922 roku, tuż po godzinie 12, Prezydent Gabriel Narutowicz wchodzi do warszawskiej Zachęty na wystawę malarstwa polskiego. Ma 57 lat, jest uznanym naukowcem i inżynierem, zasłużonym w działalności na rzecz odrodzenia Rzeczypospolitej. Nie wie, że zostało mu kilkanaście minut życia. Prawicowy fanatyk Eligiusz Niewiadomski czeka z rewolwerem. Nastąpiły trzy strzały, po których Prezydent osunął się na marmurową posadzkę, stając się pierwszym męczennikiem młodej polskiej demokracji, dopiero co obronionej przed bolszewicką nawałą.
Niewiadomski uważał się za bohatera, „wykonawcę wyroku narodu”. Ale ten „wyrok" nie został wydany przez naród, lecz przez prawicową prasę i polityków, którzy przez tygodnie zatruwali Polskę jadem nienawiści. Narutowicza nazywano „prezydentem narzuconym przez Ukraińców”, „wrogiem narodu”. „Żydzi narzucili Warszawie niejakiego Jagiełłę jako posła” – mówił poseł narodowców Antoni Sadzewicz. – „Dziś posunęli się dalej: narzucili pana Narutowicza na prezydenta”. Debatę publiczną przeniknęła gęsta brunatna zawiesina; skrajny nacjonalizm podniósł głowę i 16 grudnia wykonał zamach na fundamenty polskiej demokracji.
Niewiadomski był nieuniknionym produktem szczegółowo zaplanowanej kampanii nienawiści. Gdy prowadzono go przed pluton egzekucyjny, prawdziwi architekci mordu siedzieli dalej w wygodnych fotelach w redakcjach gazet i partyjnych biurach.
Minęły 103 lata, lecz hydra szowinizmu znów na naszych oczach podnosi głowę. Prawicowi politycy prześcigają się we wskazywaniu kolejnych „zdrajców narodu”, swój program polityczny zawierają w kampaniach kłamstw i nienawiści, dla doraźnych celów szczują na całe grupy społeczne. I niewielkie znaczenie ma dla nich kto stanie się celem kolejnego ataku – nienawiść jest celem samym w sobie. Skrajna polaryzacja to tlen podtrzymujący brunatną falę przy życiu.
Nie wolno nam dopuścić, by historia się powtórzyła. Walka z zalewem prawicowego szowinizmu i skrajnej polaryzacji to walka o fundamenty demokracji. Pamięć o Gabrielu Narutowiczu to dziś nie tylko wspomnienie przeszłości, lecz przede wszystkim ostrzeżenie.
Stosunek przecietnego kaczysty do rosji:
2005 - nienawidzę rosji
2010 - nienawidzę rosji
2015 - nienawidzę rosji
2020 - nienawidzę rosji
2025 - nienawidzę rosji
Stosunek przecietnego libka do rosji:
2005 - nie no, trzeba się dogadać
2010 - potrzebne jest pojednanie, reset
2015 - rusofoby z pis pchają nas do wojny z rosją
2020 - ta rosja to w sumie chyba niezbyt fajna, na zachodzie tak mówią
2025 - rosja jest zła (pis to rosja)