Od 50 lat przeciętny człowiek nie ma absolutnie nic ze wzrostu wydajności własnej pracy. Cały zysk zgarniają miliarderzy. Monopolizują rynek, pompują ceny, a potem z uśmiechem na twarzy dziwią się, że „młodzi są leniwi i nie chcą mieć dzieci”.
#mieszkania#nierówności#demografia
@FinansowyUmysl@Dariusz_Boron Za 180k to możesz nowa sensowna Toyotę kupić w spoko wyposażeniu i z sensownym silnikiem, lub dwie używane, a nie mercedesa, chyba ze mówimy o rzęchach i bieda wersjach. :) Ale Polacy takie awaryjne auta uwielbiają. W toyotach zrobisz po 500k kilometrów, a merol po 100k na złom
@TTomeczko Jak ktoś lubi się cieszyć z małych rzeczy, to ok, ale ten wykres mówimy o obiektywnie negatywnych dla
Pracownika, malejącym udziale jego pensji w „zyskach firmy”. A drobiazgi i ich dostępność to raczej wynikają z postępu technologicznego.
Od 50 lat przeciętny człowiek nie ma absolutnie nic ze wzrostu wydajności własnej pracy. Cały zysk zgarniają miliarderzy. Monopolizują rynek, pompują ceny, a potem z uśmiechem na twarzy dziwią się, że „młodzi są leniwi i nie chcą mieć dzieci”.
#mieszkania#nierówności#demografia
@zyczmidobrze Jedyna męcząca kwestia „nadgodzin”, to były jakieś dłuższe bardzo obciążające delegacje, ale nawet tutaj zazwyczaj udało się porozumieć z pracodawcą. (Jeden dzień na aklimatyzację po przylocie itp.) Jak zdarzał się pracodawca, który za bardzo mnie eksploatował to go zmieniałem.
@zyczmidobrze Oczywiście zdarzało mi sie pracować w nocy, oraz odebrać telefony, ale myślę ze dość skutecznie umiem stawiać jasne granice i nigdy nie mam problemu z egzekwowaniem moich praw. Nawet w małych firmach jakoś ta współpraca się układała a takie tematy poruszałem już na rozmowie.
@quantumcto@PatrickDalroy12 Ale ja zupełnie nie o tym. Chodzi o to że najbardziej oczywista ścieżka kariery jest software lub finanse, więc siłą rzeczy tam idzie statystycznie najwięcej ludzi w tym tych wybitnych. A reszta sektorów może nie mieć aż tyle „wykwalifikowanego talentu”.