@ikropka2@MarcinCold Mazguła to komuszy trep ze zjebaniem umyslowym. Prawdę to on by napisał jakby trzeba bylo zacytować laurkę dla Jaruzelskiego i stanu wojennego.
🇺🇦 Ppłk Stanisław Łuczanow, dowódca 155. Brygady Zmechanizowanej kazał zabić i zakopać dwu Bogu ducha winnych cywilów, bo hałas motocykli przeszkadzał jego żonie.
Ukraiński wojskowy jest oskarżony o zorganizowanie porwania i umyślnego zabójstwa dwóch braci – Maksyma i Romana Mosejczuków – ze wsi Kałyniwka w obwodzie kijowskim. Wraz z nim zarzuty usłyszało dziewięciu żołnierzy z jego jednostki, którzy mieli wykonać rozkaz.
Do zbrodni doszło na tle prywatnego sporu: żona Łuczanowa skarżyła się na hałas motocykli zakłócający sen ich małego dziecka. Żołnierze brygady chodzili po wsi, wypytując o adresy właścicieli motocykli – rzekomo istniała nawet lista podejrzanych, na której jednak nie figurowali sami porwani bracia, a jedynie ich krewny. Mimo to Maksym i Roman zostali uprowadzeni i zamordowani.
Po ujawnieniu sprawy Łuczanow uciekł z jednostki i był poszukiwany, ale został złapany pod Kijowem. Dowodził 155. Brygadą od lutego 2026 r., a wcześniej był szefem sztabu 425. pułku „Skielia".
155. Samodzielna Brygada Zmechanizowana im. Anny Kijowskiej została sformowana na początku 2024 r., a jej personel przeszedł szkolenie na poligonach we Francji (Anna Kijowska to królowa Francji) i Polsce. Batalion czołgów Leopard 2A4 szkolił się w Polsce.
Francja w pełni wyposażyła brygadę, w tym w sprzęt pancerny i artylerię: 18 samobieżnych haubic CAESAR (stracili wszystkie w walce), 18 bojowych wozów opancerzonych AMX-10 RC i 128 transporterów opancerzonych.
Rok temu w tej samej jednostce wybuch skandal łapówkarski z fikcyjnymi premiami za rzekomy udział w walkach na froncie.
https://t.co/igNBy5b3ps