Zgodnie z projektem nowego rozporządzenia dot. prac domowych, nauczyciel będzie mógł brać pod uwagę systematyczność ich wykonywania przy ustalaniu rocznej oceny klasyfikacyjnej. Czy będzie mógł w takim razie obniżyć ocenę roczną uczniowi, który notorycznie nie odrabia zadań domowych, co ma przecież kluczowe znaczenie w motywacji do ich wykonywania?
Projekt nowego rozporządzenia dot. prac domowych nakłada na nauczycieli obowiązek sprawdzenia każdej pracy pisemnej przygotowanej przez uczniów. Przy 30-osobowej klasie i 45 minutach lekcji daje to zaledwie 1,5 minuty na ucznia, bez realizowania tematu zajęć. Czy ministerstwo dopuszcza zbiorowe formy kontroli, jak omówienie zadań na tablicy?
@KLubnauer@MEN_GOVPL Czy opisany przez Panią Judytę sposób sprawdzenia prac domowych jest zgodny z proponowaną przez Państwa zmianą rozporządzenia, która ma obowiązywać od września 2026?
Jeśli tak (a taką mam nadzieję), to jasna komunkacja tego faktu byłaby bardzo dobrym pomysłem, aby uniknąć nieporozumień takich, jak w cytowanym artykule.
Drodzy nauczyciele. Ta zmiana nie oznacza, że trzeba fizycznie zebrać wszystkie zeszyty i samodzielnie wszystko sprawdzić.
Pani Agnieszko, wystarczy że zaznaczy pani sobie, kto pracę domową ma (jak dawniej) rozwiąże wspólnie zadanie na tablicy, reszta sprawdza i poprawia u siebie
🚨 Najpierw MEN przekonywał, że prace domowe są złe.
🚨 Potem ograniczył ich rolę.
🚨 Dziś chce, żeby wykonywanie prac domowych wpływało na ocenę roczną.
I naprawdę ktoś uważa, że problemem są zeszyty do sprawdzenia?
Nie - problemem jest chaos.
Bo odpowiedzmy sobie uczciwie na kilka pytań:
❓Jeżeli praca domowa jest nieobowiązkowa, to dlaczego jej niewykonanie ma wpływać na ocenę?
❓Jeżeli ocena z matematyki ma mierzyć wiedzę, to dlaczego ma zależeć od systematyczności?
❓Jeżeli systematyczność jest ważna, to dlaczego nie oceniać jej w zachowaniu, tylko w matematyce, historii czy biologii?
To jest próba naprawienia skutków własnej reformy bez przyznania się do błędu.
Najpierw usłyszeliśmy, że prace domowe są problemem.
Potem usłyszeliśmy, że uczniowie nie ćwiczą, nie utrwalają wiedzy i mają problemy z systematycznością.
Teraz okazuje się, że prace domowe jednak są potrzebne.
Tylko wracają tylnymi drzwiami.
Coraz częściej słyszę, że nauczyciele protestują, bo będą musieli sprawdzać więcej prac.
To wygodna narracja.
Bo odwraca uwagę od prawdziwego problemu.
Prawdziwy problem brzmi:
👉 ocena przestaje być informacją o wiedzy ucznia,
👉 a zaczyna być mieszanką wiedzy, zachowania i podporządkowania się szkolnym oczekiwaniom.
A przecież przez lata słyszeliśmy, że ocenianie zachowania i wiedzy trzeba rozdzielać.
Co się zmieniło? Minister? Czy zasady dydaktyki?
Polska szkoła nie potrzebuje kolejnego eksperymentu ideologicznego.
Potrzebuje stabilności, konsekwencji i decyzji opartych na badaniach, a nie na konferencjach prasowych.
Bo edukacja to nie poligon doświadczalny dla polityków.
A po południu wpis o ograniczeniu telefonów...
#Edukacja #Szkoła #PraceDomowe #MEN
Zlikwidowanie obowiązkowych prac domowych ten podział tylko pogłębi, a dzieciaki z prywatnych szkół będą poziomem tylko odjeżdżać.
Minister @barbaraanowacka - bez żadnych analiz oraz monitorowania skutków - podjęła jedna z najgorszych decyzji w historii edukacji.
A wszystko, bo myślała, że dzięki obietnicy zniesienia prac domowych Platforma dostanie więcej głosów🤡
@wb_malvil@CKE_PL@MEN_GOVPL@KLubnauer https://t.co/1PXgjqqnTr oni sa wręcz z tego dumni i się tym chwalą jak pomagają oszukiwać. Oczywiście nikt z MEN i CKE nie ma z tym problemu.
Komercyjny podmiot stworzył stronę https://t.co/xGhD66t7s9, która wprost promuje i ułatwia oszukiwanie na maturze. Dodatkowo faworyzuje część maturzystów, która wchodzi pod koniec danej puli pytań. @CKE_PL czy Wy macie zamiar coś z tym zrobić? Czy znowu Wasz dyrektor pójdzie do nich w odwiedziny?
@Kpelczynska 90% nauczycieli twierdzi, że zakaz zadań domowych szkodzi uczniom, a Wy jako rząd kompletnie ten głos ignorujecie. Tym się proszę zająć bo realnie może Pani cokolwiek zrobić, a nie narzekaniem na likwidację gimanzjów.
@BeataLubecka@BoguckiZbigniew@prezydentpl@NawrockiKn@RadioZET_NEWS Pamiętają Państwo jeszcze o obietnicy powrotu zadań domowych, czy ten postulat trafił do szuflady z napisem "nieaktualne"? Warto byłoby wyjaśnić wyborcom, dlaczego ta zapowiedź wciąż nie doczekała się realizacji.
Drugi wywiad o edukacji dla RMFFM dała sekretarz stanu w MEN - Lubnauer. Jutro też zaczyna cyrk wywiadów w Onet. Takiego combo w mediach nie było dawno.
Słucham i już oczu nie przecieram tylko jestem zażenowany. Bo jeśli to ma być „zarządzanie edukacją”, to mamy poważny problem.
❌ Matura bez problemu?
„Nie ma wycieków” - mówi sekretarz stanu .
A zdjęcia arkuszy krążą w sieci w trakcie egzaminu.
Ale spokojnie… to pewnie cyt. „jeden James Bond w toalecie”.
Czyli: problem jest, ale go nie ma.
❌ Telefony w szkołach
MEN: wprowadzamy zakaz!
Też MEN: każda szkoła niech sobie radzi sama - szafki, sekretariat, „skarpetki”…zero narzędzi.
Centralna decyzja, lokalny chaos.
❌ Edukacja zdrowotna
Frekwencja ~30%?
Winny… plan lekcji i dyrektor.
Jak nie działa - wina szkoły.
Jak wprowadzamy obowiązkowo - sukces MEN.
❌ Prace domowe
Nie oceniamy, bo AI.
Ale będziemy „doceniać”, co wpłynie na ocenę.
Czyli: nie oceniamy… ale trochę oceniamy.
❌ Sztuczna inteligencja
Zamiast strategii - wierszyk z Googla i żarty.
Edukacja w erze AI, a MEN robi kabaret.
❌ Szacunek dla nauczycieli
Pytanie: jak poprawić szacunek wobec nauczycieli?
Odpowiedź: rzecznik praw ucznia 🤯
Serio. To jest odpowiedź ministerstwa.
Nie Rzecznik Praw Nauczycieli i Pracowników Oświaty
Nie Samorząd Nauczycieli
❌ I wisienka na torcie
Sekretarz stanu w MEN mówi o „ocenie z zachowania”.
😂 Nie ma czegoś takiego. Jest "ocena zachowania" .
Jeśli ktoś tworzy prawo oświatowe, powinien znać podstawowe pojęcia.
📌 Wniosek?
MEN mówi o reformach, a w praktyce:
- unika odpowiedzialności
- przerzuca winę na szkoły
- udaje, że problemy nie istnieją
A nauczyciele?
Zostają z tym sami.
#walczsercem #edukacja #szkola #nauczyciel #sejm
Zamiast porannej kawy
Obejrzałem wywiad minister edukacji w TVPinfo i naprawdę - ręce opadają.
To nie jest już chaos. To jest chaos + hipokryzja + przerzucanie odpowiedzialności z dużą dawką arogancji. Ja po tym wywiadzie podałabym się do dymisji.
Kilka „perełek”, które pokazują skalę problemu (ale polecam cały wywiad i litry melisy):
➡️ Ściąga uczy. AI już nie.
Serio.
Minister mówi: robienie ściągi jest OK, bo „człowiek się uczy” przepisując.
Ale praca domowa? Bez sensu, bo uczeń przepisuje z AI.
Czyli jak kombinujesz „po staremu” - rozwijasz się.
Jak używasz technologii - już nie.
To jest poziom logiki MEN w 2026 roku.
➡️ „Eksperci decydują, nie politycy”
A chwilę później: "decyzję podjęłam po rozmowie z premierem i nauczycielami" .
Czyli eksperci wtedy, gdy trzeba zdjąć odpowiedzialność.
Politycy wtedy, gdy trzeba podjąć decyzję.
➡️ Edukacja zdrowotna okrojona, bo… rodzice to „zmora szkoły”.
Tak padło.
Nie dlatego, że projekt był źle przygotowany.
Nie dlatego, że zabrakło dialogu.
Tylko dlatego, że… rodzice.
Serio? To jest poziom debaty o edukacji?
A w ogóle to nauczyciele zgłaszali w trakcie trasy Kompas Jutra żeby była nieobowiązkowa bo... sami przekonują uczniów żeby chodzili i są skuteczni. Fajnie, nie?
➡️ System matur „szczelny”
…ale:
- zdjęcia arkuszy w sieci
- technologie ściągania
- klatki Faradaya w technikach (serio to padło)
Jeśli trzeba klatek Faradaya, to system NIE jest szczelny.
➡️ „Nowy przedmiot” – którego… właściwie nie ma
Bo:
- większość treści już była
- podręcznika brak
- materiały „będą”
Czyli rebranding zamiast reformy.
➡️ Ataki zamiast argumentów
„hejter w sutannie” o Marku Jędraszewskim (to akurat prawda ale nie jest to powód do zmienienia się w hejterkę w spódnicy)
szyderstwa z prezydenta Karol Nawrocki
„nie będziemy zajmować się głupotami”
To jest język ministra edukacji?
To ma być poziom debaty o szkole?
➡️ Młodzież nie ma motywacji - ale reformy są świetne
Sama minister przyznaje:
- uczniowie tracą motywację
- nie widzą sensu nauki
I co dalej?
„Kompas Jutra to naprawi”
Czyli najpierw problem, potem… hasło.
➡️ Minister naśmiewa się z Prezydenta, sugerując, aby zapoznał się z Konstytucją.
Byłoby dobrze jakby sama ją przeczytała. Polecam art. 115 o Interpelacjach poselskich. Na część odpowiedzi na moje MEN zwleka rok. Premier dostał skargę na ten temat i... odesłał ją do MEN do rozpatrzenia. 🤯
➡️ Najważniejsze pytanie: kto tu bierze odpowiedzialność?
Bo z wywiadu wynika, że:
- winni są rodzice
- winni są nauczyciele
- winne są szkoły
- winne są technologie
Tylko MEN… zawsze ma rację.
A ja pytam wprost:
czy naprawdę tak ma wyglądać zarządzanie edukacją w Polsce?
Bez odpowiedzialności.
Bez spójności.
Za to z dużą dawką PR,, arogancji, chamstwa i przerzucania winy.
Wniosek jest chyba jeden - czas powiedzieć "sprawdzam".
A dziś w mediach pojawią się kolejne osoby kierujące MEN. O Bogowie! Wsparcie idzie.
#walczsercem #edukacja #sejm #szkoła #MEN
❌ Wbrew deklaracjom minister edukacji Barbary Nowackiej, wycofanie obowiązkowych zadań domowych zrodziło bardzo złe konsekwencje. Nauczyciele skarżą się, że uczniowie mają trudności z przyswajaniem materiału na lekcjach, a czas wolny zamiast na nauce własnej spędzają przed ekranem smartfonów. Na łamach Klubu Jagiellońskiego już wcześniej ostrzegaliśmy, że likwidacja zadań domowych to szkodliwy populizm.
📎 Szczegóły: https://t.co/KIs1wYxvJW