@_zboral Kluczowe jest to, że gdy się zaczyna zamykać, liczba maleje i nie potrzeba tylu miejsc w więzieniu ani w ośrodku. Oczywiście, zamykanie nikogo nie leczy, tylko zdejmuje z drogi.
W Polsce samochód nadal bywa symbolem sprawczości i męskości, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na wsiach. Stąd kultura szybkiej jazdy, chwalenia się przejechaniem 1400 km „na strzała” itp. To pozostałość po czasach biedy i cywilizacyjnego zapóźnienia, kiedy lekceważenie ryzyka uchodziło za zaradność i twardość. Trzydzieści–czterdzieści lat względnego dobrobytu to zbyt krótko, by powszechnie zmienić społeczną świadomość.
@NiewiadomaMagda@rzep8 Odcinkowy pomiar prędkości to cyfryzacja pracy policji - robot zamiast policjanta uganiającego się za bandyctwem drogowym. Do tego ratuje życie i zdrowie ludzi. Nie ma lepszego sposobu na wydanie kasy z KPO.
@Roman64104635@PrzemekShura Służby mają obowiązek dbania o bezpieczeństwo przede wszystkim ludzi. Co do Polski, to trzeba się zająć właścicielami niebezpiecznych psów - oni dostają tylko mandat, a cierpią postronni ludzie i zwierzęta.
@songoXpol Tu trzeba progi zwalniające co 200 metrów; innej alternatywy do wycięcia nie ma. Niestety w Polsce nie przekonasz kierowców, żeby nie zapierniczali na prostym odcinku…
@M_Sosnowska_ Może to być zupełna nowość dla bandyctwa drogowego, ale w Polsce obowiązują limity prędkości. Dyskusje na temat sensu egzekwowania tych limitów świadczą jedynie o zacofaniu cywilizacyjnym tego kraju.