tegoroczne lato ma jakąś dziwną, ciężką, nijaką aurę, „nie latuje” jest nijakie, czerwiec i lipiec minęły w mgnieniu oka, mamy sierpień i za pięć sekund się skończy. paskudne jest to lato, wakacje bardziej, w życiu takiego złego nie miałam, what the fuck is in the air
jeśli ktokolwiek powie „po co nagrywasz na koncercie i tak nikt tego później nie oglada” ja oglądam. nie raz nie dwa, mogę po raz setny oglądać moje nagrania a i tak mi się nie znudzi