To historyczne uproszczenie i mieszanie faktów z interpretacją. Polska nie „chciała” II wojny światowej — 1 września 1939 r. została zaatakowana przez Niemcy, a 17 września przez ZSRR. Odrodzenie Polski w 1918 r. nie było projektem Amerykanów i Brytyjczyków wymierzonym wyłącznie w Niemcy, lecz wynikiem rozpadu państw zaborczych, polskiej działalności politycznej i wojskowej oraz sprzyjającej sytuacji międzynarodowej.
A twierdzenie, że Polska „najbardziej zyskała” na wojnie, jest szczególnie absurdalne: około 6 mln obywateli polskich zginęło, kraj został gospodarczo i demograficznie zrujnowany, utracił Kresy na rzecz ZSRR, a po wojnie znalazł się pod dominacją Moskwy. Przesunięcie granic na zachód nie oznacza, że Polska była beneficjentem wojny.
Jeżeli ktoś nazywa państwo, które straciło miliony obywateli, zostało zniszczone, utraciło część terytorium i przez kolejne dekady znalazło się pod sowiecką dominacją, „największym beneficjentem wojny”, to problemem nie jest polska historia, tylko bardzo selektywne czytanie faktów.
@PetrenkoAndryi Teraz już jestem pewien w 100% że jesteś jebanym ruskim trollem próbującym skłócić Polaków z Ukraińcami.
Polacy tak nie wyglądają, nie ubierają się w ten sposób i nie zachowują się. To są jacyś Pakistańczycy czy coś podobnego.
Miałem na myśli to, że Bandera nie był w tym czasie bezpośrednim dowódcą polowym.
Natomiast to, że miał dwupokojową celę urządzoną jak mieszkanie, nie pracował, jadł w jadalni SS i miał możliwość kontaktu z żoną oraz światem zewnętrznym, w tym z kierownictwem oun-b to jak najbardziej prawda.