Ta sprawa pokazuje jak bardzo takie tępaki jak ty nie mają elementarnej wiedzy o USA i przekładają na wewnętrzną sytuację tego kraju swoje naziolskie fantazje. Takiego łapczywego połyku jak wasza absorpcja trumpwskiej propagandy nie ma nigdzie na Pornhubie. Amerykanie już przejrzewają na oczy ale nie prawactwo z Polski, Alabamy Europy. Uważaj kryptogeju, to co robi ICE jest w USA uważane za gwałt na podstawowych wartościach nieważne czy ktoś jest lewicowy czy prawicowy. To kraj imigrantów zbudowany na poczuciu ograniczonego zaufania do federalnego rządu który to rząd właśnie morduje swoich obywateli z legalnym pozwoleniem na broń.
@BoguckiZbigniew@NawrockiKn Tak sobie upodobaliście ten fundament rodziny w postaci małżeństwa, że niektórzy z was po kilka razy ten fundament wznoszą.
@Orion5710@ABartkowiak_PSP Nie wiem gdzie tak jest, ale tu gdzie mieszkam trzeba mieć układy żeby do pracy w straży się załapać i zostać 50 letnim emerytem. Mógłbym odwrócić pytanie i spytać: skoro jest tak źle, to dlaczego ci dzielni ludzie tam pracują?
No to się żegnamy, panie Prezydencie. Los splótł nas ze sobą w komiczny w sumie sposób. Gdybym mógł cofnąć czas, nie nazywałbym Pana debilem. Miałem z tego same uciążliwości i nieprzyjemności. Panu też nie było miło, jak mniemam. W wywiadzie dla Interii potwornie się pan wkurzył. No ale, panie Prezydencie - nie składając wtedy Bidenowi gratulacji zachował się pan, no nie przymierzając, no wiadomo jak.
Odrobił Pan to później, przecież to nie jest tak że Pan tylko robił miny i rapował, a teraz sprzedaje za prawie 200 zł swoje napisane przez ghostwritera wspominki z autografem. To nie jest jedyne dziedzictwo pana prezydentury. Wyczuł pan, że Biden prezydentem został fartem, że pomógł mu Covid i że jego prezydentura to tylko antrakt w wielkim populistycznym zwrocie w USA. Grał pan w relacjach z Amerykanami na polski interes narodowy, dobrze robił, próbując ze wszystkich stron zadzierzgnąć relacje z Trumpem. Od początku bezwarunkowo wspierał pan Ukrainę, nie dopuścił do ogromnej draki jaką byłoby wywłaszczenie TVN. Chciał pomagać seniorom i niepełnosprawnym. To wszystko trzeba pochwalić.
No ale okropieństwa gadał pan o ludziach LGBT, straszne. Bredził o węglu, który nie szkodzi klimatowi. Ułaskawiał szuje, chociaż to akurat może sobie przypisać każdy polski prezydent. No dobra, ale tylko Pan chował ich w pałacu. Dawał się wkręcić ruskim trollom. Bezwstydnie, acz dzielnie walczył pan z językiem angielskim, i zawsze przegrywał. Strasznej Pan narobił siary, i to nie raz i nie trzy.
"Kandydat" nie jest o panu. To oczywiste, że nie narobił pan świństw, których narobił bohater mojej książki. Ale stał się pan surowcem do tej postaci, jest ona w dużej części satyrą na pana osobę publiczną. Wiele osób pytało mnie, czy chciałbym aby Pan tę książkę przeczytał. No pewnie żebym chciał.
Koniec pańskiej prezydentury to dla mnie duża ulga. Moje nazwisko przestanie być w końcu traktowane jako szyfr do obrażania prezydenta. Mi tam się nie chce już pana obrażać. Pańskiego następcy również, chyba że na wejściu Pana przelicytuje, niestety są szanse. Życzę Panu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Wciąż młody z Pana facet. Może Pan jeszcze zrobić dużo dobrego. Wystarczy pomyśleć.