Do polskiego aresztu trafił generał Wolodymir B., były wiceminister Ukrainy.
Chciał kupić ochronę dla działalności call-center swojego syna działającego w Polsce.
Biznes polega na tym, że okradają Polaków.
W mediach cichutko. 🤫
Paliwo na Orlenie po 6 zł, a prezes Kaczyński nie chce obniżyć akcyzy, bo dba o budżet państwa. Szkoda, że tak troskliwie nie dba o budżety polskich rodzin każdego dni plądrowane przez drożyznę #DrogaZmiana
🚨 Czy Kopalnia Soli "Kłodawa" jest celowo doprowadzana do upadku przez polskie władze❓
Proszę o udostępnianie, bo wspólnie z @MichalWawer składamy interpelację do ministra aktywów państwowych, Wojciecha Balczuna ws. największej kopalni soli w Polsce i poruszamy wątek, którego nikt jeszcze nie dotknął!
FAKTY są brutalne:
✅ W 2022 spółka zalicza zysk netto 28,7 mln zł
✅ W 2023 spółka notuje zysk netto 29,4 mln zł
🔴 W 2024, po objęciu władzy przez ekipę Tuska, zysk netto spadł do 173 tys. zł
🔴 Do katastrofy doszło w zeszłym roku, gdy zanotowano STRATĘ 25 mln zł!
89,22% udziałów w kapitale zakładowym spółki posiada Agencja Rozwoju Przemysłu. Kopalnia zaczęła wykazywać fatalne wyniki finansowe w roku, w którym właśnie pan Balczun został prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu, a następnie ministrem nadzorującym tę spółkę. Następnie spółka wpada na pomysł "ratowania" sytuacji finansowej składowaniem niebezpiecznych odpadów, a tragiczne wyniki tłumaczy https://t.co/aYAOe5pB92. "silną presją cenową na rynku" oraz "wzrostem dostępności soli importowanej".
Dlatego zwracamy się do ministra z następującymi pytaniami 👇
1. Jakie działania podejmuje Pan Minister w ramach nadzoru nad Agencją Rozwoju Przemysłu S.A. w kontekście interesów spółki Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.?
2. Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych lub Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. prowadzi analizy dotyczące presji cenowych na rynkach działania nadzorowanych spółek?
W przypadku odpowiedzi pozytywnej proszę o przedstawienie wyników tych analiz w kontekście sytuacji spółki Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.
3. Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych lub Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. posiada dane o imporcie do Polski soli z Białorusi, Ukrainy oraz innych państw spoza UE w latach 2020-2025?
W przypadku odpowiedzi pozytywnej proszę o wskazanie tych danych ze wskazaniem lat oraz skali importu z poszczególnych państw trzecich.
4. Jakie Ministerstwo Aktywów Państwowych posiada procedury badania konfliktu interesów osób decyzyjnych w sprawowanym nadzorze nad spółkami Skarbu Państwa? W jaki sposób jest weryfikowana aktywność osoby w kierownictwie MAP, która uprzednio była w zarządzie następnie nadzorowanej przez siebie spółki?
Źródło najlepszej polskiej soli i cudowna atrakcja turystyczna, doprowadzona na skraj upadku w 2 lata i zamieniana w składowisko toksycznych odpadów z Niemiec.
Czy da się lepiej podsumować rządy obecnej ekipy?
Instrukcje Zarządu dla pracowników kopalni soli w Kłodawie: Milczeć!
PS. Jeśli któryś pracownik to czyta i chce anonimowo wyrazić zdanie odrębne, to zapraszam 😉
Sprawa kopalni soli w Kłodawie łączy się z tematem kopalni Solino.
Ciekawe komentarze można poczytać:
….
Info od Pracownika kopalni:
To co się teraz dzieje wokół kopalni Solino w Inowrocławiu, to jest po prostu jakiś koszmar o którym większość ludzi nie ma bladego pojęcia.
Przecież te kopalnie to nie są zwykłe dziury w ziemi, z których sypie się sól na stół.
Pod ziemią w Inowrocławiu i Górze koło Janikowa znajdują się Podziemne Magazyny Ropy i Paliw. To są gigantyczne jaskinie, kilkaset metrów pod naszymi stopami. Sól ma to do siebie, że nie przepuszcza żadnych płynów ani gazów, więc państwo polskie trzyma tam strategiczne rezerwy ropy, benzyny i diesla dla całego kraju. Gdyby doszło do wojny, kryzysu geopolitycznego lub odcięcia dostaw z zagranicy, to właśnie stamtąd rurociągami tłoczona jest ropa do rafinerii w Płocku i Gdańsku.
I teraz zobaczcie, kto tu nagle wchodzi z butami. Niemiecki koncern K+S, ... tak! dokładnie ten sam, który za chwilę ma budować w Janikowie spalarnię odpadów niebezpiecznych. Górnicy i związki zawodowe z Solino ryczą już z bezsilności i protestują pod bramami bo wielki biznes za naszymi plecami kombinuje, jak oddać kontrolę nad tą solą i rurociągami w ręce niemieckiego kapitału. Oczywiście nikt w Orlenie nie jest głupi i nie podpisze papieru, że sprzedają magazyny ropy Niemcom, bo za to idzie się siedzieć. Gra toczy się sprytniej, czyli przez restrukturyzację i dzielenie firmy. Solino robi dwie rzeczy, pilnuje ropy i wydobywa solankę. A plan jest taki, żeby tę część solną i rurociągi odciąć od Orlenu i wpuścić tam jako zarządcę koncern K+S.
I tu dochodzimy do sedna sprawy, którego wielu mieszkańców nie rozumie, a górnicy doskonale znają. Te magazyny ropy nie mogą działać bez solanki i rurociągów. Aby wypompować ropę spod ziemi trzeba wpompować tam pod ogromnym ciśnieniem nasyconą solankę, która wypchnie paliwo do góry. I teraz najważniejsze.
Jeśli infrastruktura solna i rurociągowa Solino zostanie uzależniona od prywatnego, zagranicznego kapitału, to państwo polskie będzie miało ropę pod ziemią, ale technologia do jej wypompowania będzie należała do obcego prywatnego kapitału. I tutaj powstaje bardzo ważne pytanie, czy Polska zachowa wtedy pełną niezależność operacyjną nad strategicznymi zapasami ropy w sytuacji kryzysowej.
Wygląda na to, że jeden wielki układ chce kontrolować naszą sól, rurociągi i strategiczne magazyny paliw pod Inowrocławiem, a w Janikowie chcą nam przejąć ogrzewanie domów i palić pod oknami przemysłową chemię i toksyczne odpady. Prawda jest taka, że nasze miasto zostało wessane w międzynarodową grę o miliardy, gdzie zdrowie mieszkańców Janikowa i bezpieczeństwo Polski są na samym szarym końcu.
I na koniec jeszcze ciekawostka. Po spaleniu chemii w Janikowie zostaną tony toksycznych pyłów z filtrów. Gdzieś trzeba je podziać. A wiecie, z czego słynie w Europie niemiecki koncern K+S? Z zarabiania miliardów na chowaniu najbardziej niebezpiecznych odpadów przemysłowych pod ziemię, w starych kopalniach soli. Jeśli położą łapę na Solino i naszej infrastrukturze solnej, będą mieli idealny, zamknięty biznes.”
Inny internauta odpowiada tak :
Coś jest na rzeczy:
…. Nie do końca to jest.
Rozłóżmy to na części, bo sprawa jest realna i poważna.
Co jest prawdą:
Pod Inowrocławiem i Górą są strategiczne magazyny ropy. To fakt. Spółka IKS Solino(należy do Orlenu) od 1998 r. oprócz solanki zajmuje się magazynowaniem ropy i paliw w kawernach po wydobyciu solanki. To jedyny w Polsce Podziemny Magazyn Ropy i Paliw o pojemności 6 mln m³, są tam państwowe rezerwy strategiczne.
Technologia działa na solance. Dokładnie tak jak w tekście , żeby wypchnąć paliwo na powierzchnię, wtłacza się solankę na dno komory. Bez obiegu solanki magazyny nie działają.
Protest w Solino jest prawdziwy. Związkowcy z Solidarności prowadzą od 15 marca rotacyjny protest głodowy. Sami piszą: "IKS Solino jest nie tylko producentem soli i solanki, ale również ważnym elementem systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski". Domagają się programu rządowego dla kompleksu solnego.
K+S NIE kupuje Solino ani magazynów ropy. To najważniejsze przekłamanie.‼️ Niemiecki koncern K+S kupuje biznes solny od prywatnej polskiej firmy Qemetica czyli warzelnie w Janikowie (Polska) i Staßfurt (Niemcy) za 350-380 mln euro. Transakcja ma się zamknąć w Q1 2027.
Solino pozostaje w Grupie Orlen, a magazyn Góra w ogóle nie jest przedmiotem tej transakcji, jak punktują nawet komentatorzy: Niemcy nie przejmują ani Solino, ani strategicznych magazynów ropy.
K+S nie buduje spalarni w Janikowie. Spalarnię / instalację do odzysku energii z odpadów o wartości 1,5 mld zł i mocy 310 tys. ton rocznie buduje Qemetica Soda Polska wspólnie z firmą PreZero.
Paliwem mają być odpady nienadające się do recyklingu. To element transformacji, bo koszty energii to 70% kosztów produkcji sody. K+S nie ma z tym nic wspólnego.
Historia o chowaniu toksycznych pyłów pod ziemią w Solino. K+S faktycznie zarabia na składowaniu odpadów w kopalniach soli w Niemczech, ale nie ma żadnych dokumentów, że planuje to w Inowrocławiu. To czysta spekulacja z tekstu.
O co więc chodzi naprawdę i skąd strach górników?
Problem jest realny, ale subtelniejszy. Solino i Qemetica żyją w symbiozie od 100 lat: Solino daje solankę do produkcji sody i soli warzonej w Janikowie. Qemetica po przetworzeniu zwraca sól.
Teraz Qemetica sprzedaje swój biznes solny Niemcom. A umowa solankowa podpisana za prezesury Obajtka w 2022 r. zobowiązała Solino do dostaw solanki przez 13 lat, a zabezpieczenie dostaw soli tylko na 3 lata. Ten krótszy okres właśnie minął.
Związkowcy z Solidarności alarmują więc, że "elementy systemu bezpieczeństwa surowcowego mają trafić pod kontrolę niemieckiego kapitału" i że państwo "biernie patrzy, jak przechodzą pod zagraniczną kontrolę".
Ich obawa jest taka: jeśli nowy właściciel warzelni w Janikowie nie będzie chciał odbierać solanki z Solino, to Solino nie będzie mogło ługować nowych kawern. A bez nowych kawern Polska nie rozbuduje magazynów na ropę, gaz, a w przyszłości na wodór. Wtedy nie sprzedajemy ropy Niemcom, ale tracimy zdolność do rozwoju strategicznej infrastruktury.
Czyli, nie jest to "przejęcie z butami i kradzież ropy", ale realny spór gospodarczy o łańcuch dostaw solanki, który ma znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego. I to ten spór warto nagłaśniać, bez dopisywania spalarni K+S i chowania odpadów.
#sol #sól #salt #minerały #natura #kopalnia #odpady #kłodawa #solino
za Krystian Timmler
Dieta planetarna jest bardzo niebezpieczna!
Naturalnie jest to wybitnie obrzydliwy eksperyment na dzieciach prowadzony przez opętanych ideologicznie psychopatów. Dieta planetarna może prowadzić do niedoborów witaminy b12 i żelaza. Może być szkodliwa dla rozwoju mózgu, inteligencji i zdrowia psychicznego. Nic dziwnego, że dzieci nie chcą tego jeść.
Wojewoda ugiął się przed imigrantami – zapewni im 24 etaty❗
Imigranci mają nowe żądania – demonstrują nawet na ulicach, i to skutecznie.
7 września pod Pomorskim Urzędem Wojewódzkim w Gdańsku zebrało się od 200 do 300 osób. Protest zorganizowała inicjatywa "Tu Żyjemy", działająca na rzecz praw imigrantów w Polsce.
Petycję z 11 punktami przekazano pierwszemu wicewojewodzie. Urząd zapowiedział utworzenie 24 nowych etatów w wydziale do spraw cudzoziemców i ustalił spotkanie robocze.
Dwieście osób pod urzędem. Dwadzieścia cztery etaty w odpowiedzi. ABSURD!
Zobaczmy, czym jest ta inicjatywa. Ich strona działa w pięciu językach: polskim, rosyjskim, angielskim, ukraińskim i białoruskim. Udostępnia gotowe wzory ponagleń, skarg i wniosków. Prowadzi bazę ponad 4 000 przeanalizowanych orzeczeń sądów administracyjnych. Koordynuje działania przez Telegram.
To nie jest spontaniczne zgromadzenie. To zorganizowana struktura nacisku na polskie instytucje.
Nie kończy się na Gdańsku.
24 czerwca do Sejmu wpłynęła petycja o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie legalizacji pobytu cudzoziemców. Trafiła do Komisji do Spraw Petycji.
W Warszawie przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim protestowało około 300 osób. Inicjatywa "Głos Migranta" domaga się zmian w ustawie o cudzoziemcach.
Polak czeka na tomografię dwa lata. Rolnik czeka na rozpatrzenie wniosku. Przedsiębiorca czeka na interpretację podatkową. Nikt nie dosypuje im 24 etatów po jednym popołudniu pod urzędem.
O polskim prawie decydują polscy obywatele.
Nasz kraj, nasze zasady!
Państwowa spółka Kłodawa S.A. - ta od Soli Kłodawskiej:
- przed przejęciem władzy przez KO: zysk netto ponad 28 mln zł i 5 mln dofinansowania państwowego
- po przejęciu władzy przez KO: strata netto ponad 25 mln zł i 90 tys zł dofinansowania.
A teraz chcą tam zrobić składowisko śmieci, szukając pomysłów na zyski.
Żyjemy w psychiatryku zarządzanym przez jego uśmiechniętych pacjentów z pustym sercem na klapie marynarki.
Internet huczy o Kopalni Soli "Kłodawa" S.A.
A ja w związku z tym mam jedno pytanie:
Dlaczego w 2021 kopalnia osiągnęła zysk 20 mln, w 2022 zysk 28 mln, w 2023 zysk 29 milionów, w 2024 praktycznie wyszła na 0, a już w 2025 wykazała STRATĘ 25 milionów?
Hmmm, przypomnijcie mi kiedy PiS przestał rządzić, a zaczął Tusk, może ma to jakiś związek, co?
Nie do wiary co się dzieje z Kopalnią Soli w Kłodawie❗ Platformerska władza doprowadziła do katastrofy finansowej i teraz chcą składować tam... tony niebezpiecznych odpadów❗ 🤯
Proszę o podawanie dalej, bo to wygląda na celowe niszczenie bardzo ważnego polskiego zakładu!
Mówimy o największej kopalni soli w kraju, która jest jednym z największych pracodawców w regionie, słynie z wydobywania jednej z najczystszych na świecie soli, a w dodatku stanowi popularne miejsce dla turystów. Mimo to władze kopalni wpadły na "genialny" pomysł, by rocznie składować tam docelowo nawet 150 tysięcy ton niebezpiecznych odpadów, np. rtęć, ołów, czy azbest. To są ogromne ilości, ale prezes kopalni twierdzi, że nie stanowiłoby to żadnego zagrożenia i problemu dla wydobycia 🙃 Przecież to jest jakiś ponury żart.
Jak to tłumaczą władze kopalni? Ano tak, że muszą poprawić sytuację finansową państwowej spółki. Nie mówią tylko, że jeszcze w 2023 roku zysk netto wynosił ponad 29 milionów złotych, a po zmianie władzy mamy w 2025 roku STRATĘ ponad 25 milionów! Platformerska banda doprowadziła do katastrofy finansowej i teraz kombinują. Burmistrz Kłodawy obawia się, że do miasta będą zwożone odpady także z innych państw, w tym z Niemiec. O to chodzi?
Na pomysł zrobienia giga śmietniku w takim miejscu mógł wpaść tylko idiota, albo sabotażysta, bo to jest działanie na szkodę kopalni. W oczywisty sposób zagrażałoby to bezpieczeństwu pracowników i mieszkańców oraz uderzałoby w renomę wydobywanej soli. Cała ta sprawa wzbudziła ogromne emocje i sprzeciw lokalnej społeczności.
Presja społeczna była na tyle duża, że dosłownie kilka godzin temu władze kopalni ogłosiły, że "poważnie traktują zasygnalizowany niepokój społeczny" i zwrócą się do Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie o przeprowadzenie niezależnej zewn��trznej oceny naukowej projektu.
Nie wyobrażam sobie, by opinia tych instytucji była tutaj inna niż negatywna. Zamierzam monitorować tę sprawę, bo albo mamy do czynienia z wybitnie głupim i szkodliwym pomysłem, albo z próbą celowego "uwalenia" bardzo ważnego dla regionu, polskiego zakładu. 🇵🇱
W wieku 67 lat zmarła Izabela Majewska, emerytka z Torunia, która miała proces z Jerzym Owsiakiem po swoim wpisie na jego temat w mediach społecznościowych.
Za nic zniszczono jej życie.
Kobieta została zatrzymana we własnym mieszkaniu https://t.co/FpXCdgoZKw. przez miejskiego komendanta policji.
Emerytka została skazana na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Początkowo mogło dojść do ugody, jednak Owsiak wycofał się z przyjęcia przeprosin po tym, jak kobieta przypomniała o akcji "pokonania sepsy".
Te nazwiska muszą zostać publicznie z nami: Jak wówczas informowała WP pl, na miejscu pojawił się pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki, naczelnik wydziału kryminalnego KMP w Toruniu asp. szt. Cezary Więcławski oraz jeden z funkcjonariuszy wydziału kryminalnego.
Oni po 2027 roku powinni zostać usunięci całkowicie z zawodu, włącznie z odebraniem uprawnień emerytalnych.
Olga Tokarczuk, literacka noblistka, jest autorką najbardziej ohydnych wypowiedzi, jakie pojawiły się w polskiej przestrzeni publicznej w ostatniej dekadzie.
Przypominam: baba najpierw poleciała do niemieckiej gazety Deutsche Welle i powiedziała, cytuję:
"Polska nie odważyła się przyjąć uchodźców, w związku z tym na ulicach jest biało. Wszyscy wyglądają tak samo, wszyscy mówią tym samym językiem. Skazujemy siebie na bycie pasywnym świadkiem tych dużych procesów cywilizacyjnych, które nadchodzą. To jest okropne."
A potem w rozmowie w RMF FM przyznała się, że obserwując dzieci szwedzkich imigrantów wstydziła się Polski, bo my nie chcemy "nowych genów" w populacji:
"Patrząc na te dzieci pomyślałam, jakie to bogactwo sobie Szwecja przygarnęła wraz z imigrantami. Jaki to jest potencjał różnych sposobów myślenia, wrażliwości, puli genetycznej. Zawsze w takich momentach jest mi po prostu wstyd za ten straszny 2014 rok, kiedy Polska nie przyjęła imigrantów. Nigdy nie potrafię tego zrozumieć."
POLSKA SÓL CZY EUROPEJSKIE SKŁADOWISKO ODPADÓW?
Myślałem, że to kolejny clickbait.
Sprawdziłem.
I kurwa… temat jest prawdziwy.
Kopalnia Soli Kłodawa chce uruchomić podziemne składowanie odpadów.
Mowa o 274 kodach odpadów.
106 z nich to odpady NIEBEZPIECZNE.
Wśród nich mogą znajdować się odpady zawierające ołów, kadm, rtęć, azbest, substancje rakotwórcze, mutagenne czy pozostałości niektórych środków ochrony roślin.
A teraz skala.
Na początku 15–25 TYSIĘCY TON ROCZNIE.
Docelowo nawet 100–150 TYSIĘCY TON ROCZNIE.
Pod ziemią.
W kopalni soli.
Tej samej Kłodawie, z której od lat znamy naturalną polską sól kamienną.
Kopalnia ma około 20 MILIONÓW METRÓW SZEŚCIENNYCH pustych wyrobisk.
A po 2025 roku wykazała około 25 milionów złotych straty.
I nagle pojawia się nowy biznes:
ODPADY.
Rozumiem ekonomię.
Rozumiem, że kopalnia musi zarabiać.
Rozumiem też argument, że górotwory solne są na świecie wykorzystywane do izolowania określonych odpadów.
Ale kiedy słyszę:
106 rodzajów odpadów niebezpiecznych
i do 150 tysięcy ton rocznie,
to nie interesuje mnie zapewnienie, że wszystko będzie dobrze.
Chcę wiedzieć:
co będzie za 20 lat?
Za 50?
Za 100?
Co w przypadku zalania wyrobisk?
Co w przypadku migracji zanieczyszczeń?
Jak daleko od miejsc wydobycia soli będą składowane odpady?
Kto będzie monitorował to przez kolejne dziesięciolecia?
Kto poniesie odpowiedzialność, jeżeli kiedyś coś pójdzie nie tak?
I jeszcze jedno pytanie, które powinno paść bardzo głośno:
CZY DO KŁODAWY BĘDĄ TRAFIAŁY TYLKO ODPADY Z POLSKI?
Bo Polska już dziś przyjmuje odpady z zagranicy, również niebezpieczne.
Więc zanim ktoś urządzi pod naszymi nogami gigantyczny magazyn odpadów, chcę wiedzieć czarno na białym:
czy przyszłe zezwolenia dopuszczą odpady z Niemiec i innych państw Europy?
Projekt jest w procedurach.
I właśnie TERAZ jest moment na pytania.
Nie wtedy, kiedy wszystko będzie już podpisane.
Bo mam coraz większy problem z jednym sposobem myślenia:
najpierw robimy interes,
potem zapewniamy ludzi, że jest bezpiecznie,
a na końcu pytamy, dlaczego ktokolwiek miał wątpliwości.
Mówimy głośno - Nie.
Najpierw transparentność.
Pełna lista odpadów.
Pełna dokumentacja hydrogeologiczna.
Niezależne ekspertyzy.
Monitoring.
Odpowiedzialność finansowa.
I jasna odpowiedź, SKĄD te odpady będą pochodziły.
Bo Kłodawa to nie jest jakaś dziura w ziemi, o której nikt nigdy nie słyszał.
To część polskiego dziedzictwa surowcowego.
Produkujemy tam najlepszą sól.
Mamy tam turystykę.
I chcemy równocześnie stworzyć tam biznes oparty na składowaniu dziesiątek tysięcy ton odpadów rocznie.
przy takiej skali jedno słowo mi nie wystarczy:
ZAUFAJCIE.
Ja wolę:
SPRAWDŹMY.
Bo jeśli coś zostanie zamknięte kilkaset metrów pod ziemią…
to później naprawdę nie jest łatwo powiedzieć:
kurwa, pomyliliśmy się.
ŁĄCZMY KROPKI.
za Sebastian Zachara